Jump to content
Dogomania

Anulka

Members
  • Posts

    513
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Anulka

  1. Z tymi brudnymi uszami to bez przesady. Takie klapnięte uszy jak ma AST wcale nie są w "grupie ryzyka". Ja mam spanielkę i ona to ma dopiero uszy (większe od jej głowy), szura nimi po ziemi i do tego spodnia strona ucha jest zarośnięta i zatyka kanał słuchowy. Jednak jej uchole są zdrowe i nigdy nie miała z nimi problemów. Więc z uszami AST na pewno nie powinno być kłopotów. AST z obciętymi uszami wygląda na "groźnego" i pewnie inni ludzie będą tak o nim myśleć. A klapnięte uszki wzbudzają więcej sympatii :wink: Są też bardziej bezpieczne jeśli pies lubi pływać bo woda ma utrudniony dostęp do kanału słuchowego.
  2. Bordery to psy bardzo inteligentne, kochające pracę z człowiekiem, nowe wyzwania. Muszą mieć ciągle coś do roboty bo znudzony border po prostu wariuje i może przejawiać różne niepokojące zachowania od demolowania domu do agresji. Sa istnymi wulkanami energii i jeśli ktoś myśli że ma psa aktywnego innej rasy to jeszcze chyba nie widział bordera w akcji. Te psy bardzo trudno jest zmęczyć, mogłyby od rana do wieczora biegać, skakać i robić cokolwiek. Border jest psem który nie tylko potrzebuje bardzo dużo ruchu ale też niezbędny jest trening umysłu. Nie wystarczy nauczyć bordera podstawowych komend, właściciel musi być kreatywny i wymyślać i uczyć psa coraz to innych sztuczek żeby ten się nie nudził i miał coś do roboty. Bordery swoim zachowaniem sprawiają wrażenie jakby mówiły "no chodź zróbmy coś". Często bardziej satysfakcjonującym zajęciem dla bordera jest nauka niż 40km maraton. :D Border jest jakby takim kotłem wielkich emocji, które trzeba kontrolować. Ta rasa nie należy do "twardzieli" i nie powinno się ich traktować ostro bo mają dość delikatne charaktery a niewłaściwe traktowanie może wywołać w nich nadmierną lękliwość. Ale tak naprawdę border borderowi nie równy i trzeba zaznaczyć że istnieje kilka "typów borderów". Typ wystawowy nadaje się bardziej na domowego pupila, ma mniej "wybuchowy" charakter i jest ogólnie "spokojniejszy" (co nie znaczy że będzie cały dzień spędzał na kanapie) Istnieje też typ sportowy: te psy są lżejsze, mają mniej obfitą szatę, dłuższe nogi, rozwinięty instynkt pasterski i są psimi pracocholikami. Mają wielki temperament, który czasem trudno poskromić. Taki border to istny dynamit. Wystawowe i sportowe bordery mogą być też krzyżowane ze sobą i powstaje typ pośredni. Szczeniaki z takiego skojarzenia mogą mieć zapędy pracocholiczne ale mogą być i spokojniejszymi psami. U nas w Polsce są hodowane głównie psy w typie wystawowym o grubszym kośćcu i spokojniejszym temperamencie. :roll: Fakt że ich pasją jest praca z czlowiekiem świetnie radzą sobie w agility, flyballu i obediance. Choć zdarzają się bordery które nie przejawiają wielkiej pasji do sportów. :-? Na stronce http://www.gis.net/~shepdog/BC_Museum/ możesz znaleźć info o borderach (po angielsku) i zobaczyć przeróżne umaszczenia tej rasy. Też na stronce http://www.izoo.krakow.pl/~kosciel/borderkowo_bcbo.html jest sporo informacji.
  3. zakla doskonale wiem co masz na myśli. Też jak myślałam sobie nad uprawianiem agility z moją Tajgą (cavalier king charles spaniel) to ludzie patrzyli na nas z niedowierzaniem, czasem się nawet śmiali i rysowali kółka na czole. "bo taki mały poduszkowy piesek nie da sobie rady" , że " to bez sensu tak męczyć takiego pieska, niech leży sobie w domu na poduchach"....teraz już się nie śmieją. :evilbat: Ja byłam mile zaskoczona bo z leniwej Tajgi zrobił się króliczek z hipernapędem (czasem nie mogę nadążyć), na torze to całkowicie inny pies! Tyle osób ma yorki które świetnie by sobie poradziły ale przecież york się "nie nadaje" no i pieski kiszą się w domach bez żadnego kreatywnego zajęcia. To samo z kundelkami :( Ale jest już lepiej i świadomość społeczna zaczyna być większa. :D Hmmm... masz pieska Żwirka... a drugi piesek to pewnie Muchomorek, tak? :biggrina: :biggrina:
  4. :biggrina: Cavalierki mają imieninki 7 kwietnia :D Tajga 30.03.2000 obchodzi swoje urodzinki.
  5. Spinio myślę że nie ma się co martwić, jakby twój pies nie życzyłby sobie nowego domownika to pewnie dałby mu to do zrozumienia bardziej dosadnie. Twój starszy pies widząc że pojawił się następny psiak próbuje swoim zachowaniem zdominować malucha i pokazać mu że to on jest wyżej w hierarchii. Ustalenie hierarchii między dwoma psami jest ważne dlatego żeby nie dochodziło w przyszłości do awantur i żeby każdy znał swoje miejsce. Ty też musisz utwierdzać swojego starszego psa w przekonaniu że jest tym 'ważniejszym' i nie faworyzuj szczeniaka. Myślę że wszystko będzie OK :D
  6. Anulka

    IAL # 4.2004

    Ja liczę na to że w sobotę będzie ładnie i nie będzie wahań pogody bo się obie z Tajgą rozłożymy, wrażliwe z nas bestie :roll: A Drace bardzo dobrze robi ta klatka, spełnia rolę ładowarki :wink:
  7. Anulka

    IAL # 4.2004

    Kto jak kto ale Draka na pewno podejmie wyzwanie w open :evilbat: Na ostatnim treningu miała takiego powera że hej :D a moja kundlica była ostatnio jak rozgotowany kartofel 8) Ja to się bardziej martwię o eseczki :roll: Liczę na dużą ekipę małych sportowców. :D Wykarzę się zdolnościami kulinarnymi i postaram się upiec ciacho marchewkowe mniam mniam :tort:
  8. Anulka

    IAL # 4.2004

    No zapisywać się szybciutko :angel: I wszyscy trzymać kciuki za ładną pogodę :kciuki: My coś ostatnio zgubiłyśmy formę ale co tam podejmiemy wyzwanie :evilbat:
  9. No właśnie jednym z moich pomysłów było właśnie takie zachowanie ale ludzie pomyśleliby że ze mnie jakiś czubek. :silly:
  10. betty Wow jesteś genialna :D To może być sposób na mojego lenia!! Nakręcić ją a potem papa do domciu. Tego jeszcze nie próbowałam, ale chętnie spróbuję i może to jest właśnie rozwiązanie. :D :D Tylko nakręcić ją to też nie jest prosta sprawa :roll: A ja zawsze jak Tajga miała chęć na zabawę to chciałam ten czas maksymalnie wykorzystać bo potem mogło nie być okazji. Na agility to najczęściej nie ma problemu możemy ćwiczyć dużo a ona się nie nudzi. Jak przywiązuję lub zamykam ją w kennelku żeby jednak trochę odpoczęła to zaczyna NAWET szczekać ze zniecierpliwienia :o Ostatnio też zauważyłam że ona czuje sie bezpieczniej w większej grupie znajomych jej osób i spróbuję namówić brata na sesje terapeutyczne z psem :P eve ta zmiana diety to nawet dobra myśl ale boję się że jak zwiększę ilość kalorii to ona zaraz mi utyje. Cavaliery mają tendencje do tycia i trzeba bardzo pilnować wagi. Ale ostatnio wpadłam też na inny pomysł. :thinkerg: Golden z naszego klubu dostaje takie tabletki na pobudzenie metabolizmu i spalania tłuszczu i pomogło mu to na kondycję i dostał większego powera :sweetCyb: :D Już dałam zlecenie znajomej żeby mi kupiła w hurtowni :evilbat: Będę kundlicę szprycować a co :evilbat: ingridr Tajga ma 4,5 roku i nigdy nie była jakoś specjalnie aktywna ale od jakiegoś roku aktywność jej jeszcze spadła. Wpływ na to miała też jej waga ale już pozbyłyśmy się kilku zbędnych kilogramów. Jeszcze nie jest idealnie ale zawsze coś :wink: U nas z wychodzeniem jest to samo. Jak jeszcze jest ładnie to wyjdzie ale jak pada i jest brzydko to już klops totalny. Stoi i się gapi jak ta oślica i chodzi tak pokracznie żeby tylko nie zamoczyć nóżek :wink: A jak musi wejść na mokrą trawę i się załatwić to tylko kombinuje jakby to na nią nie wejść i zrobić siku gdzie indziej. :D
  11. Dzięki Wam, pocieszyłyście mnie bo już myślałam że sytuacja jest beznadziejna i tylko mój pies tak ma :wink: Może po prostu problem tkwi w tym że ona jest bardzo delikatna i niepewna (o dziwo jest bardziej niepewna w miejscach które zna :o ) i stąd te wszystkie trudności. Zachęcać ją trzeba bardzo i ciągle wymyślać nowe sposoby, ale czasami brakuje mi pomysłów. :hmmmm: Też staramy się chodzić w różne miejsca ale kończy nam się lista "specjalnych miejsc". No a na agility ja zachowuję się jak wariat i pewnie w miejscu publicznym takie zachowanie byłoby hmmm... :evilbat: Aaa jakoś to chyba będzie, trzeba się będzie bardziej wysilić. :-?
  12. Chyba założyłam ten topic po to żeby się wyżalić i wyrzucić to co mi leży na wątrobie, bo nie wiem już co mam robić :puppydog: Kiedyś zanim jeszcze nie miałam psa myślałam że typowe psie problemy to ucieczki, ciągnięcie smyczy, nie przychodzenie na wołanie bo psiak bawi się z towarzyszami. Myślałam też że psy kochają spacerki, zabawy, gonienie piłek i innych zabawek. Że to jest dla nich jakaś atrakcja i każdy pies czeka aż ukochany pan/pani weźmie smycz i pójdzie na spacerek. Ja mam zupełnie inne problemy z moją Tajgą i dochodzę do wniosku że mój pies jest jakiś "dziwny". Jej zachowania przypominają mi nieco dziecięcy autyzm. Dla niej wyjście na dwór do osiedlowego parku jest niemal katorgą a każdy inny pies szalałby z radości że ma do dyspozycji takie piękne miejsce. Każdy inny pies wącha każde drzewko a jak pan/pani podniesie patyk czy piłkę to czeka z niecierpliwością aż właściciel rzuci czymkolwiek za czym można pobiec i potarmosić. Tajga jest obojętna, od czasu do czasu wąchnie jakieś drzewko ale rzadko się zdarza żeby chętnie biegała za pilką czy patykiem (w domu chętniej to robi), kilka rzutów i koniec. Już wymyślałam różne rzeczy: wymyślałam zabawę w chowanie piłki i smakoli, żeby była jakaś odmiana i nawet na początku było OK. Tajga się zainteresowała i chętnie szukała ale potem straciła entyzjazm. Dużym problemem jest też to że nigdzie nie da się z nią pójść jeśli nie jest na smyczy bo od razu zostaje w tyle, staje i stoi (a czasem zwiewa do domu). Już prawie nic nie pomaga. Jak zawołam ją i dam smakołyk i baardzo pochwalę to przyjdzie ale nie chce iść dalej. Wygląda to tak ,że ona staje, ja ją wołam, daję smakołyk, odchodzę, ona staje i tak w kółko. W ogóle nie chce za mną podążać. Jak jest ładna pogoda to jeszcze jakoś to idzie ale jak tylko jest wilgotno albo taka pogoda jak teraz to nie ma rady. No to pomyślałam że po prostu nudzi jej się ten park i zaczęłyśmy specjalnie jeździć na pobliski poligon. No i znowu to samo, początkowo pies zachwycony, potem trochę mniej aż w końcu w ogóle nie chciała chodzić po tamtejszym lesie. Wybrała sobie pewne miejsce gdzie jej się w miarę podoba i nici z chodzenia po okolicy :( A o zabawie z psami nawet nie mam co marzyć :( Wyjątek stanowi agility, gdzie bardzo chętnie skacze, jest ożywiona i wszystko OK. Największym problemem jest to że jakoś na co dzień brak jej takiego entuzjazmu, wszystko trzeba z niej wielkim trudem"wyciągać" (nawet czasem nie chce się przywitać jak ktoś wraca do domu) i żadne smakole i piłki dają na dworzu marny efekt. Ale w domu jest wyraźnie lepiej ,jest bardziej chętna do pracy. :) Tak najchętniej to ona w ogóle nie wychodziłaby na dwór a ja jednak chciałabym trochę poszaleć z psem, popracować a tu doopa. :lmaa: :bigcry: Ciągle nad nią pracuję i jest nieco lepiej niż było dajmy na to rok temu ale nadal słabo (to przypomina ciągłą walkę). Tak trudno ją jest czymś zachęcić, pobudzić do działania. :( Już nawet myślę o jakimś psim psychologu czy szkoleniowcu bo jestem w desperacji i nie mam już siły. :Help_2: Tylko że metody szkolenia psa polegają na zachęcaniu zwierza do wykonywania poleceń ale Tajdze brak entuzjazmu i zaangażowania i pewnie szybko się znudzi. Myślałam też że jest po prostu chora że coś jej jest ale zdrowie jej dopisuje. Psina ma dopiero 4,5 roku a zachowuje się jak 15 letnia psia staruszka :( A może jestem tylko przewrażliwiona i powinnam się cieszyć że mój pies nie jest taki szalony i nie ma z nim typowych psich problemów? Nie wiem , ale przesadzać w drugą stronę to też niedobrze :-? W sytuacji gdzie pies nic nie chce robić i wydaje się że stracił entuzjazm to człowiek czuje się strasznie. Bo tyle fajnych rzeczy przychodzi mu do głowy które możnaby zrealizować z psem a tu klops :( Bardzo kocham Tajgę ale jestem już bardzo zmęczona tym wszystkim i zaczynam się poddawać :sadCyber:
  13. Dokładnie, wszystko zależy jakiego masz psiaka. Czy jest raczej niejadkiem i olewa smakole czy pochłonie każdą ilość jedzenia. Ja np .przed treningiem nie daję psu śniadania bo jest ociężała, nie wykonuje ćwiczeń z entuzjazmem i słabiej reaguje na smakole ;) Ale taka głodówka przed treningiem ma też znaczenie zdrowotne. Duże psy mogą dostać skrętu żołądka jeśli przed skakaniem dostały posiłek :( Psu na pewno nic się nie stanie jeśli nie zje śniadania a na szkoleniu dostanie furę przysmaków :)
  14. Jakaranda w Katowicach jest ośrodek szkolenia, agility też pewnie mają. Mają też filie w Gliwicach i Orzeszu :D Wyślę ci linka na priv bo chyba nie mogę go tu umieścić bo to byłaby w pewnym sensie reklama :evilbat: Tu na dogomanii jest temat o agility na Śląsku pt. "Ślązacy łączmy się w agility" zajrzyj tam może ktoś wspomniał jeszcze o jakimś klubie. A może powstaje jakiś nowy. tamer przede mną nic się nie ukryje. Ze mną jest coraz gorzej, choroba postępuje. Niedługo będzie potrzebny kaftanik (ja chcę taki z cavalierkami-agilitowcami) :silly: Ten nadmiar sukcesów uderzył nam chyba do głowy. Biedna Tajga jeszcze wyrabia normę ale nie wiem co będzie np. za rok :eek3: Zaczynam upodabniać się chyba do Cassie-ładuję baterie przez 30min a potem tylko...skakać...skakać...biegać...biegać :silly:
  15. NNikka pewnie że york się nadaje. Psy których nigdy by się nie posądziło o skakanie zasuwają po torze jak króliczki z bateriami Duracell. :sweetCyb: Praktycznie każdy psiak nadaje się do agility jeśli mu się to podoba i nie ma przeciwwskazań zdrowotnych :D No może trudno mi sobie wyobrazić np. buldoga ang. skaczącego hopki ale wszystko jest możliwe :). Niektórym psiaczkom wychodzi lepiej niektórym trochę gorzej. Niektóre łapią szybko o co chodzi i dobrze się koncentrują a nad niektórymi trzeba więcej popracować. :evilbat: Myślę że nie tylko twój yorkuś ale też i mopsiki byłyby zachwycone :D A człowiek poza świetnie spędzonym czasem z pupilem wyrabia sobie kondychę (szczególnie jak biega się z borderem :evilbat: ) Agility jest takie wciągające że potem trudno przestać :evilbat: U mnie to już prawie jak choroba bo jak widzę jakiegoś psa to zastanawiam się jakby sobie poradził na torze :o :o Może muszę zacząć brać jakieś psychotropy bo choroba postępuje :vamp: i jest bardzo zaraźliwa.
  16. :o :o O rany ale numer. No ale niestety jeszcze niektórzy mają stereotypowe podejście do kundelka jako brudnego, zapchlonego, gorszego psa. :evil: KaRa_TC olej tych snobów. Tacy pewnie nie zawahaliby się oddać swoich "rasowych" do schroniska jak już się zestarzeją lub zachorują i przestaną być takie śliczne. Możesz ich zbajerować i wymyśleć że twój pies jest rasowy albo mixem jakiejś orygibalnej rasy a tacy się nie kapną bo znają pewnie ze dwie rasy na krzyż. A psiaki są wyjątkowej urody bo którz widział tak pięknie umaszczone stworzonka :D
  17. :o :o O rany ale numer. No ale niestety jeszcze niektórzy mają stereotypowe podejście do kundelka jako brudnego, zapchlonego, gorszego psa. :evil: KaRa_TC olej tych snobów. Tacy pewnie nie zawahaliby się oddać swoich "rasowych" do schroniska jak już się zestarzeją lub zachorują i przestaną być takie śliczne. Możesz ich zbajerować i wymyśleć że twój pies jest rasowy albo mixem jakiejś orygibalnej rasy a tacy się nie kapną bo znają pewnie ze dwie rasy na krzyż. A psiaki są wyjątkowej urody bo którz widział tak pięknie umaszczone stworzonka :D
  18. Łomatko tylko na chwilę wyszłam na zakupy a tu proszę jak się wszystko zmienia :o Chyba trzeba mocniej trzymać kciuki. Magda spadła z 20 na 51 miejsce. Ale Wampir na 35 całkiem nieźle. Pewnie w szatniach rozdawali czosnek i nie dość że się biedak zestersował to jeszcze nikogo nie odstraszył. Mi sie Webcam popsuł buuuu :wallbash: :cry:
  19. Gosiu a gdzie ty nalazłaś taką fajną integracyjną plażę gdzie psiaczki można wziąć ze sobą?? Bardzo chciałabym zabrać kiedyś niunię nad morze ale boję się że nas pogonią "jak psa" :evil:
  20. No dyplom to super sprawa :D My mamy takich dyplomów już 4. Pierwszy za ukończenie kursu i zajęcie 2 miejsca w egzaminie końcowym :D A trzy pozostałe są z Pęcic :D Medale są jeszcze bardziej super a znajomi jak się zachwycają :grins: Oh jak miło mieć takiego wspaniałego psiaka :D Czym ja sobie zasłużyłam na takią perełkę :iloveyou:
  21. Wiem i bardzo mnie cieszy jej start w tych zawodach. :kciuki: To udowadnia że spaniele nie są gorsze jeśli chodzi o skakanie, posłuszeństwo i chęć do pracy ;) A ta transmisja to jest tylko w necie czy może też w telewizji??
  22. Trzymamy kciuki (psie i ludzkie)za nasze super psiaki :bigok: Dopatrzyłam się nawet cockerki startującej w polskich barwach :D :D Byłoby ekstra jakbyśmy mogli oglądać zawodów na żywo :angel:
  23. [size=6]CONGRATS![/size] :BIG: You must be bursting with pride :D Isn't it a great feeling when your dog wins :D Cheers for Candy :drinking: :drinking:
  24. Tajga on her favorite blanket. Resting under my desk :D [img]http://foto.onet.pl/upload/34/27/_332865_n.jpg[/img] Tajga's friend Trop on his own couch. [img]http://foto.onet.pl/upload/4/27/_332870_n.jpg[/img] The best place to relax :D [img]http://foto.onet.pl/upload/23/39/_336525_n.jpg[/img]
  25. Thanks for all your replies :biggrina: [b]ESSlover[/b] I don"t own a springer yet :( . Probably I'll have to wait a couple of years for my dream to come true. I live in the suberbs of Warsaw but in an apartment and it wouldn"t be fair to keep a springer in a flat :-? (Although we have a beautiful park and a forest nereby where dogs can run off-leash) I'm obsessed with spaniels and I decided that my next dog would be a springer and there're no doubts about it :D Where there's a will there's a way :D I bet Carson will do just fine ;) Keeping my fingers crossed. [b]Doberfanatic[/b] We once had a dachshund in our agility club and she was a bundle of energy :D It was hard to keep up with her. She was 11 y.o when she retired (due to spine problems). Welsh springers are more or less the same structure as english springers but I' ve noticed they're more athletic and of lighter frame. I don't think a border collie would suit me. They're too hyperactive and need to be mentaly occupied all the time. I' dont think I could handle a border :roll: You're right I shouldn't be bothered what others say. Once people said that my Tajga wouldn't handle all that jumping not to mention earning titles. Now Tajga is a get-up-and-go agility dog. :angel: :biggrina: :biggrina: [img]http://foto.onet.pl/upload/13/21/_336488_n.jpg[/img]
×
×
  • Create New...