-
Posts
998 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by iza_szumielewicz
-
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
iza_szumielewicz replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Mamy za sobą trudne przedpołudnie. Przedpołudnie pod znakiem wetów. Widzieli go wszyscy święci, i tak: 1. ORTOPEDIA (dr Dygurska, SGGW) Fionek miał nie tylko złamanie lewej kości udowej, ale również MIEDNICY. Miednica zrosła się sama (i to dość dobrze), a operacja na kość udową została wykonana dobrze (nie licząc pozostawionego "guzka", który uniemożliwia pełny wyprost łapy). Ortopeda nie zaleca jednak poprawki operacji, bo to raczej kosmetyka, i jesli ten defekt z guzkiem nie uposledza mu ruchu, można zostawić. Niestety, rtg było robione w premedykacji, i teraz Fion wciąż dochodzi do siebie. Prawa przednia noga, na która utyka - bez zmian. Masa mięśniowa w strzaskanej nodze sama się odbuduje. Ortopeda kazała traktować go jak zdrowego psa, tzn. pozwolić mu biegać, skakać, itd. Nie potrzeba specjalistycznej karmy na stawy. 2. KARDIOLOGIA (dr Niziołek, SGGW) serce, płuca, tchawica!!!!! - świetnie! (osłuch plus rtg w dwóch rzutach włącznie ze skopią, czyli śledzeniem pracy serca i tchawicy - skurcz, rozkurcz). Nie było przeciwwskazań do zastosowania premedykacji przed zdjęciem rtg łap. 3. USG JAMY BRZUSZNEJ (dr Marciński, Multiwet) wszystko idealnie - z uwagi na obecność białka w moczu szczególnie zajął się drogami moczowymi - nie ma zmian. jeśli chodiz o brak apetytu - nie wynika on z kłopotów z trzewiami. Fionek to samiec z krwi i kości - ma lekki (związany z cieczkami), ale NIEPATOLOGICZNY przerost prostaty i śluz (nie pamiętam gdzie), które świadczą, że jest podekscyrtowany cieczkami. 4. KAŁ (dr Prystupa, Klinika pod Lipą) Próbki kału z 3 kolejnych dni przekazałam do badania; wynik jutro wieczorem. Weci nie wykluczają, że brak apetytu (mimo wcześniejszego podania drontalu) może wynikać z obecności robali. Na wszelki wypadek zbadają wszystkie znane robale, jakie istnieją. 5. BADANIE OGÓLNE (dr Mikłusz, Multiwet/Klinika pod Lipą) Pies bardzo młody (ma jeszcze jednego mleczaka:evil_lol:). Lekka niedowaga, ale bez tragedii. Ten pies ponoć nigdy nie będzie jadł dużo, a że robi co najmniej 1 kupę dziennie, jest ok. Pokazałam wyniki badania krwi od Potter. Wet był zachwycony szerokim spektrum badań, ale - bez względu na to, że krew transportowano do Niemiec - zaniepokoiły go parametry "mięśniowe". Powtórzyliśmy badanie tych parametrów dziś - wynik wieczorem. Wiem, co teraz pomyślicie - WARIATKA! KOMPLETNA WARIATKA! Męczy psa. Rozumiem, że tak można myśleć, i przyjmuję to do wiadomości. Ja jednak chciałam wiedzieć o psie wszystko teraz, a nie wtedy, kiedy pojawią się problemy zdrowotne. Lekarzom łatwiej leczyć psa, jak mogą jego stan porównać, wiedzą coś o nim. Teraz ja o Fionku wiem wszystko i OBIECUJĘ, ŻE NASTĘPNA WIZYTA U WETA BĘDZIE MIAŁA MIEJSCE NA SZCZEPIENIU P-WŚCIEKLIŹNIE, czyli za rok. No chyba że zdecyduję się na kastrację. Wg dra Marcińskiego nie ma medycznych wskazań do kastracji, ale z 5 wetów, którzy go widzieli (oglądał go też pobieżnie najlepszy położnik w Polsce, dr Giziński, SGGW) 3 było za kastracją zapobiegawczą (rak jąder, rak prostaty). Muszę to przemyśleć. Jeśli się zdecyduję, to nie od razu. Nie chcę, żebym mu się kojarzyła z bólem. -
zapaść tchawicza - czy operacja pomoże?
iza_szumielewicz replied to iza_szumielewicz's topic in Laryngologia
Specjalnie wzięłam psa diametralnie inneog niż malutki - zarówno jeśli chodzi o wygląd jak i zachowanie. Nie chciałam ich porównywać. Z dnia na dizeń moja więź z Fionkiem się umacnia. Widzę, jak na mnie reaguje, i to oczywiście rozbraja. Wiem, że go pokocham. prędzej niż później. -
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
iza_szumielewicz replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Będą foty. Będą. Musze tylko zrobić jakieś inne nż dotąd. Dajcie mi, proszę, chwilkę. Jeszcze jednego nie napisałam. Fionek jest moim budzikiem. Regularnie wskakuje na moje wyro w przedziale czasowym 5.30-6.00, no i już po spaniu. Tak się cieszy, że mnie widzi, że nie sposób źle zacząć dnia. No chyba że poprzedniego dnia (a właściwie tego samego) szło się spać o 2 w nocy:cool3:. Kupsko zawsze robi na drugim spacerze, tym o 8 rano. I prawie zawsze w tym smaym miejscu. Absolutnie NIE BRUDZI w domu. -
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
iza_szumielewicz replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Drugi dzioen z rzędu Fionek sam zajrzał do michy z gotowanym:multi: i zjadł trzy czwarte. Plus pół miseczki royala, ale musiałam zachęcać. Zjadł tyle, ze zrobił dziś 3 kupy! (nieduże, ale za to 3) Tak mu błyszczy sierść, że można się w niej przeglądać. -
zapaść tchawicza - czy operacja pomoże?
iza_szumielewicz replied to iza_szumielewicz's topic in Laryngologia
Niewątpliwie, jest we mnie radosc z powodu Fionka, ale - na razie - o wiele silniejszy jest ból po stracie Małego. Bardzo bolesny jest dla mnie "każdy pierwszy raz" - kiedy przechodzimy jakąs konkretną trasą malutkiego, kiedy Fionek obsikuje ulubiony krzak Małego, kiedy bawi sie z ulubioną sunia Małego, itd. zrozum mnie, proszę, Eruane. Nie jestem komputerem. Bardzo bardzo lubię Fiona i na pewno go niedługo pokocham. -
Oczywiście, ze można. Te leki mają taki sam cel (rozszerzyć drogi oddechowe), ale inaczej ten cel osiagają. Tabletki mają wolniejsze, ale dłuższe działanie, wziew ma skutek natychmiastowy, ale krótkotrwały. wszystko ok. Niech tak bierze. Mały też tak brał. Ponadto wziewny nie powoduje w zasadzie żadnych efektów ubocznych, to znaczy nie obciąża wątroby tak jak piguły., a i te piguły nie są groźne. Bądź spokojna.
-
zapaść tchawicza - czy operacja pomoże?
iza_szumielewicz replied to iza_szumielewicz's topic in Laryngologia
Niziołek jest naprawdę swietny, ale czy zna się na "padaczkach"?:roll: Tego nie wiem. Ja się widze z nim pojutrze. Zbada Fionka tak na wszeli wypadek. po chorobie Małego mam straszny uraz. Obsesyjnie patrzę, jakiego koloru język ma Fionek. Wiem, ze przesadzam, ale nie mam na to wpływu. Ten strach jest we mnie.... I ten żal, ze Małego już nie ma.:-( -
zapaść tchawicza - czy operacja pomoże?
iza_szumielewicz replied to iza_szumielewicz's topic in Laryngologia
Po Malutkim płaczę codziennie, ale wczoraj miałam megakryzys. Poszłam z Fionkiem - po raz kolejny - do lasu, ale tym razem ulubioną trasą Malutkiego (dotąd jej unikałam). kiedy zobaczyłam, jak Fionek przeskakuje przez to samo drzewo co Malutki (zdjęcie jest tu na forum), tak zawyłam, że aż padłam na ziemię. Nie wiem, czy kiedykolwiek przestanę z jego powodu płakać.:roll: Dr Niziołek pociesza mnie i mówi, że Malutki żyje wśród studentów SGGW; jego przypadek jest przedmiotem wykładów. Niziołek poakzuje nakręcone przez siebie filmiki, zdjęcia z bronchoskopii, rtg, itd. mój Anioł! Ciesze się, bo moze ktoś w przyszłości wyleczy tę pieprzoną potworną chorobę, która odebrała mi mojego kochanego psa.... -
Tyle słów żalu już tu napisano.... Śledziłam wątek tego spiaka do czasu amputacji i znalezienia przystani. Nie mogę uwierzyć, że po takiej batalii jeden incydent odebrał mu życie. Ale jest to jakaś paralela do tego, co ja przeżyłam 3.01.br. Mój Malutki 3,5 roku zmagał się z zapaścią tchawicy. ostatnie pół roku życia był już na koncentratorze tlenu, nebulizatorze, wzieewnych sterydach i kroplówkach. W domu miałam istny szpital. Ostatnia deską ratunku - jak zwykle - bylo wywiezienie go z warszawy do Olsztyna, do moich rodizców. nie weim, co tam takiego działało - może świeże powietrze, ale zawsze w sytuacjach krytycznych Olszytn mu pomagał. no i znów pomógł. Wyjechałam spokojna na urkop, a tu w dniu mojego powrotu mama dzwoni, ze nagła zapaść, ze charczy, i że ... umarł. ot, tak. Nagle! Mam dziś już noweog psiaka od cioteczek z Kielc, ale nadal - CODZIENNIE - wylewam łzy za Malutkim. Tak bardoz doświadczył go los. Tak go kochałam. Neris, bardzo Ci współczuję. Bardzo. I świetnie Cię rozumiem. Żal Syneczka. Żal Aniołka....
-
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
iza_szumielewicz replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Dziś jest pierwszy dzień, kiedy Fionek sam zjadł z michy!:loveu: Co prawda śladowe ilości, ale jednak. Malo tego, przed chwilą nastawiałam mleko dla dziecka i on zaczął żłopać z tego garnka:evil_lol:. Chyba jest zazdrosny o Weronikę. Zawsze, kiedy ją przytulam, wpycha się między nas i nastawia do głaskania. Jako "wieloręczna hinduska bogini" jakoś sobie radzę;). Erka była dziś telefonicznym świadkiem mojeog spaceru z Fionkiem i Weroniką i może potwierdzić, że jest to nie lada wyzwanie..... Nieprawdaż, Erko? Futro mu się tak błyszczy i powiewa na wietrze plus ten megapuszysty wyczesany ogon, że ludzie pytają, co to za rasa, he, he.... Usłyszałam już nawet, że to "mini-collie". A to ci numer! Z kolei jedna "pańcia" z rasowym szczeniorem zauważyła, że "Fionek jak na kundla jest bardzo ładny". ja jej na to, ze jej pies "jak na rasowca tez jest ładny". Skrzywiła się i poszła. Ludzie są naprawdę dziwni. -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
iza_szumielewicz replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[COLOR=red]Uwaga! Okazuje się, że mój mąż jedzie do Warszawy JUTRO! Ze Skarżyska (spod Mesko) wyjeżdża o 16.00 i jedzie prosto na Okęcie. To znaczy, że będzie na Okęciu ok. 18.30. Ktoś musiałby psa odebrać na Okęciu bardzo punktualnie, bo mąż spóźni się na samolot.[/COLOR] [COLOR=#ff0000]Następny raz będzie jechał ze Skarżyska w przyszły czwartek.[/COLOR] [COLOR=#ff0000]W razie czego prosze o kontakt na telefon komórkowy (zainteresowani mają mój numer;)). Nie wiem, jak długo dziś będę w necie.[/COLOR] -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
iza_szumielewicz replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
transport ze Skarżyska kamiennej do warszawy mozliwy już w ten piątek. Jedize mój mąż. Ma zabrac jakiegoś psiaka? -
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
iza_szumielewicz replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Widzę, ze jest zdrowy. Wczoraj jednak mieszał nosem w doniczce i chyba chapnął trochę ziemi. Brakuje mu pewnie minerałów. :roll: Mój Mały kiedyś tez tak robil. -
Cudownie, ze macie się dobrze. A dzieciak jaki już duży! Ho, ho! Mój Malutki zmarł 3 stycznia b.r. zapasć tchawicy nas pokonała. ostatnie pół roku był na tlenie, inhalatorach, nebulizatorzer i sterdyach. nic się nie dalo juz zrobić. Udusuił się, mój kochany psiak:-( od 2 tygodni mam nowego znajdziocha - Fionak vel fenka. Jest ok, ale nic nie je. No i nie kocham go tak jak Małego. Jeszcze.
-
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
iza_szumielewicz replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Miski rzeczywiście są po Malutkim.:roll: Z jedzeniem b.z. Byliśmy dziś po raz kolejny w mlesie. Bardzo dokładnie go wyczesalam. Chyba z tonę kłaków zostało.:lol: Wcześniej to były takie czesania "na niby", żeby go za bardzo nie stresować. Fionek sie na dobre rozbrykał. potrafi juz zaczepiać warkotem psy, które mu nie leżą:evil_lol: -
Olu, jak pies śpi, to wypoczywa. Może wypoczywa po ostatnich atakach. nie denerwuj się. Mały tez odsypiał w czasach, kiedy mu bylo lepiej.:lol: A wet ma rację - nie ma części zamiennych, a leki tylko łagodzą chorobę, a nie eliminują jej. no, niestety. tak już jest. Ciesz się, że nie kaszle (tak mocno);)
-
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
iza_szumielewicz replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Nie. Nie myślę o kastracji. On jest tak łagodny... Nie ma żadnej agresji związanej z cieczkami. nie walczy z psami. po prostu jest mocno zainteresowany śladami zapachowymi. Niestety, przed chwilą zwymiotował żółcią. Jasny gwint!:shake: Moze coś blokuje mu jelita? Przyszły czwartek to dzień pod znakiem wetów; 9.30 - profilaktycznie obejrzy Fionka dr Niziołek (SGGW) 10.30 - dr Dygurska - ortopeda (SGGW) 12.20 - dr Marciński - usg jamy brzusznej (Multiwet) Mam nadzieję, ze do czwartku Fionkowi nic się nie stanie. Kurczę, skąd ten brak apetytu, a teraz rzyg? -
Kielce-pies po wypadku...Fionek już w nowym domu :)
iza_szumielewicz replied to Fiona.22's topic in Już w nowym domu
Mam pewien pomysł, dlaczego Fionek nie je. Otóż od pierwszego dnia jego pobytu u mnie aż do teraz (kiedy to się skończy?) na moim osiedlu jest kilka suk w cieczce. Fion dostaje na ich punkcie obłędu. Pamiętacie? Pisałam, że próbował nawet kopulować ze mną i z Weroniką, a wczoraj dopadł też Rafała:evil_lol:. Poza tym, liże tego siura i liże. Myślę, że nie je właśnie z powodu cieczek. Asiuniap z dogomanii, która mieszka obok mnie ma ze swoim psem taki sam problem. Też nie je. Aha! Zapomniałam napisać, że Fionek regularnie staje przed lustrem w przedopokoju i - machając ogonem - szczeka na swoje odbicie. :lol: