Jump to content
Dogomania

iza_szumielewicz

Members
  • Posts

    998
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iza_szumielewicz

  1. Fion, mały Fion jest w Olsztynie (u Mamy). Dziś na działce machał ogonem i obszczekiwał.... malutkiego jeżyka (ale krzywdy nie próbował mu zrobić). Lubi się z kotami Rodziców, znielubił wolowinę z marchwią, polubił za to karmę Mobility Support; to akurat świetnie, bo to specjalna karma na te jego obolałe nogi. Jutro jadę na 9 dni na spływ kajakowy. Fiona odbieram 22 lipca. A to foty jeszcze z Warszawy, kiedy po Fiona przyjechała moja Mama. Weronika uwielbia się przytulać do Fionka (on to cierpliwie znosi). [IMG]http://img91.imageshack.us/img91/8130/obraz011ow1.jpg[/IMG] [IMG]http://img91.imageshack.us/img91/7244/obraz010nv3.jpg[/IMG]
  2. Te z nory koło Piekoszowa?:roll:
  3. O matko droga!:multi: Dopiero wróciłam do cywilizacji komputerowej, a to takie news!:crazyeye: Ale się ciesze. Jutro powiem pani Eli o cudownym odnalezieniu Amber! Kochani, koniecznie napiszcie, jak sunia zareagowała na swoich ludzi. Rozumiem, ze błąkała się pół roku. Jak daleko od domu się odnalazła? Koniecznie piszcie! To niesamowita historia. Tu na forum jest dziewczyna, która już 4 lata niezmordowanie szuka rudej Julci, którą ukradziono wraz z samochodem. Wyślę jej linka do Amber. Może tchnie to w nią nowa nadzieję.... Tak się cieszę!:loveu:
  4. Nie wiem, jak Puchatka zniosła podróż. Nie dzwoniłam do Natalii wczoraj, a dziś za godzinę wyjeżdżam i nie będę miała dostępu do netu. Zadzwonię do N. i dam znać erce.
  5. Puchatka dojechała (mam foty, ale teraz nie mam czasu walczyć z imageshackiem). W podróży była bardzo grzeczna i cicha. po wyjściu z kontenerka była zalękniona, ale nie trzęsła się tak jak sunia z poprzedniego czwartku. jest prześmieszna - mały łepek i przeogromniasty grzbiet:lol:. Pani naalia była zacghwycona. Pewnie sama coś napisze.
  6. Równo pół roku temu odszedł mój najukochańszy wierny przyjaciel, Malutki! :-( Kocham go i będę kochać. ZAWSZE! Czuję go nadal. Pamiętam go, strukturę jego włosa, wszystkie fałdki, spojrzenie, pamięam wszystkie jego zachowania. bardzo fantastyczny pies mi się trafił! Prawdziwy przyjaciel! Dziękuję Ci, Malutki, za tych prawie 6 wspólnych lat! Szkoda, ze nie było nam dane być razem dłużej....:shake:
  7. Ten Pan, który zawiezie Puchatkę jutro to mój mąż. praiwe na pewno będzie wyjeżdżał ze Skarzyska o 15. psa trzeba dowieźć do niego do tego czasu. Jeśli transport się spóźni, nici z przewózki. Ustaliłam z Erką nr telefonu, pod którym będzie umawiane przekazanie Puchatki. Nie ma możliwości, żeby przesunąć godzinę. Powtarzam: 15.00 to godizna prawie pewna, ale - jak wiemy - praiwe robi róznicę. Trzeba to dokładnei ustalić z nr telefonu, który zna Erka. Dziewczyna czeka na Puchatkę w Warszawie.
  8. P. Boczula powiedziała mi coś arcyważnego, co chyba wszyscy dogomaniacy powinni wiedzieć: DZIECKO DLA PSA ZAWSZE!!!!! JEST W HIERARCHII NIŻEJ NIŻ ON SAM. BEZ WZGLĘDU NA TO, JAK BARDZO DOROSŁY STARA SIĘ POKAZAĆ PSU, ŻE JEST NIŻEJ.
  9. [/quote}Może jakos wspomóc potrzeba finansowo????[/quote] Poradziłam, żeby szukali lecznicy, z którą ich dizelica ma kontrakt i robi takie zabiegi za darmo. Moze się uda. Jesli nie, na pewno potrzebna będiz epomoc, bo na operację tego połamanego kota kobitki wydały kupę kasy. I na gruntowne przebadanie suni też.
  10. STEFCIA (TERIRKOWATA SUNIA, KTÓRA Z MOIM TZ WE CZWARTEK POJECHAŁA DO PANI ELI W WARSZAWIE) JEST W CIĄŻY!:crazyeye: Ma niecały rok i została zapłodniona podczas pierwszje cieczki. Za 2 tygodnie usg potwierdzające i... aborcja. Sunia już zaaklimatyzowana, jest przmeiła do dzieci. A teraz najlepsze - nie wiem, jak to pani Ela zrobiła, ale Stefcia umie "siad" i "poproś". Ja z Fionkiem chodzę w tym celu na prywatne lekcje, za które bulę jednorazowo 70 zł. Trwa to już ponad miesiąc, a Stefcia od niechcenia wszystko umie po 4:crazyeye: dniach. Bardzo ją kochają w nowym domu (a szczególnie córka p. Eli). Mają jednak tragedię - kot im pwadl pod samochód (zmiażdżona miednica i ogon prawdopodobnie do amputacji). Kot przeżyje, ale w połączeniu z przymusową sterylizacją robi się neiciekawie.:shake:
  11. Jesteśmy po 3ciej i chyba ostatniej lekcji. Dziś uczyliśmy się pozostania w "wariuj" i podawania łapy (etapy wstępne). P. Boczula nie widzi potrzeby dalszych szkoleń posłuszeństwa. uważa, że Fionek jets bardzo pojętny i łagodny. [IMG]http://img300.imageshack.us/img300/2690/obraz002om3.jpg[/IMG]
  12. Nie mam czasu na odwracanie zdjęć: [IMG]http://img145.imageshack.us/img145/4703/obraz006nk1.jpg[/IMG]
  13. Z moim Fionem: [IMG]http://img70.imageshack.us/img70/4012/obraz020ly1.jpg[/IMG]
  14. [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/7937/obraz009rm8.jpg[/IMG]
  15. Pierwsze chwile Stefci po wyjściu z transporterka: [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/1382/obraz001jz8.jpg[/IMG]
  16. Obydwa suczydł dojechały całe i zdrowe. Nie wiem, jak ta pierwsza (przyjechał po nią pan z żoną i dzieckiem), obfotografowałam za to Honoratkę, która od dziś nazywa się STEFCIA. Stefcia była przerażona! Ogon mocno podkulony (później zwieszony, ale nie już podkulony), cały czas się trzęśła. bardzo czysta (była kąpana?), dobrze utrzymana, bardzo łagodna. Pani Ela w pierwszym momencie orzekła: "Alez kundle! Gdzie tu terier?" Po czym zaczęła ją przytulac i chwalić jej orzechowe oczy. Co do imienia, nie wahała się ani chwili - będzie Stefcią. Sunia nie chciała pić, ani jeść. nie siusiała (mimo krótkiego spacerku). Najwyraźniej ma początek cieczki, bo mój Fionek dostał na jej punkcie obłędu i próbował ją kryć w każdej chwili nioeuwagi (zabrałam go, żeby suni bylo raźniej w towarzystwie innego psa). Nioe działa mi imageshack, kurde!!!!:angryy:
  17. [quote name='Rudzia-Bianca']m_onti bardzo się ciesze że pomożesz biszkoptowej suni.[/quote] W imieniu M_onti apeluję o logiczny harmonogram działań w spraiwe suki. M_onti to córka "mojej pani Eli". W przypadku jej psów był taki chaos, że nie możemy sobie pozwolic na powtórkę.
  18. Cała soba podpisuje się pod słowami Erki. Historia z Bambi była przeprowadzona bardzo nieprofesjonalnie i odbyłam już w tej spraiwe "wychowawczą rozmowę" z Fiona, którą zresztą bardoz szanuję, i od której sama wzięłam spa. Ale tak się nie robi! Nigdy! To musi być nauczka na przyszłość. Dla wszystkich, którzy czuytają ten wątek. jesli jesteś odpowiedizlany za adopcję psa, nie moze być tak, ze chioć na moment się wyłączasz (bez wzgledu na obowiązki; ja pracuj e na dwa etaty i nie ma sytuacji, że z teog powodu zawalam psie sprawy), a w kluczowym momencie po prostu nie odbierasz telefonów i mejli. TAK BYĆ NIE MOŻE! Pani Ela, jej córka oraz Natalia, która tez bierz epsiaka od was to niezwykle empatyczne i odpowiedizlane kobiety. Nie zmarnujcie szansy, bo te panie pomagaja mi w spraiwe Waszych psiaków już od dawna. Nie wiem, co będize teraz - po tym zamiesznaiu.:shake:
  19. Emilio, nie wystarcyz byc stowarzyszeniem. Trzeba byc ORGANIZACJĄ POŻYTKU PUBLICZNEGO, zeby móc dostawać 1%. A uzyskanie KRS jako OPP jest bardoz bardzo żmudne. Coś o tym wiem.....
  20. Mój TZ weźmie tę Rudą razem z sunia od Fiony. Juz we czwartek. Obydwie pojadą do moje znajomej, p. Eli, z tym że Ruda ma u niej DT tylko do końca sierpnia. "Fionowa" sunia zostaje na zawsze. Erko, co z tą sunia "spod płotu" dla tej druugiej mojej pani? Słyszałam, że chcecie ją wydać gdzie indziej. Czy tak?
  21. We wtorek byliśmy na drugiej lekcji (następna 1 lipca). Fionek ładnie już robi "siad" i nauczył się "waruj". Pracujemy nad posłuszeństwem. Niestety, Fionek znów się zakochał (2 cieczki na osiedlu) i o posłuszeństwie mowy nie ma. Cały dzień siedzi na balkonie (albo na spacerze), KOMPLETNIE nic nie je (znów jest chudy) i czasem wyje na balkonie. Muszę go wykastrować. Pewnie zaraz po wakacjach. Jest przekochany!!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu:
  22. Bambi ma za dwa tygodnie jechac z moim TZem ze Skarzyska do Warszawy. zakochała się w niej pani, która naprzeciwko mojeog bloku prowadiz cukiernię. Dwa tygiodnie straciła ukochana sunię na babeszjozę. bardzo dobry dom. Ręczę za niego. Bambi musi tylko lubić koty i dzieci (mam nadzieję, że tak właśnie będzie).
  23. Aha! jeszcze jedno - kontener, w którym mój TZ przywiózł we czwartek 3 szczeniaki został u pani, która szczeniaki wzięła. Jesli chcecie go odzyskać, skontaktujcie się z nią, proszę. mój TZ wraca do Skarżyska w poniedizałek; wyjeżdża z Warszawy o 6 rano! Do teog czasu kontener musi przyjechac do nas do domu (jeśli oczywiscie odzyskanie go jest sprawą pilną).
  24. Zdaje się, ze jest chętna na Puchatkę. Podajcie mi, proszę, na pw numer kontaktowy do osoby odpowiedizalnej za adopcję. Ale tylko na pw, bo nie wiem, czy będę miała czas śledzić ten wątek.
  25. Dr Niziołek był na praktykach w Goeteborgu. uczył się wszczepiania stentów w zapadnięte tchawice. pokazał badania Małego specowi od tych operacji. Okazało się, że przy zapadniętych oskrzelach nie było już dla Małego ratunku. jest tylko jeden człowiek na śweicie, który - eksperymentalnie - wszczepia stenty do oskrzeli (nawet nie pytałam, gdize on jest), ale to i tak krótka piłka, bo zaraz zapadają się koeljne płaty oskrzeli, i jest koniec.:-(
×
×
  • Create New...