-
Posts
226 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ASTANIA
-
Eryko Pipi to przypadkiem nie biała bulka a jej pan to młody chłopak wysoki szczupły
-
No pewnie że nie jest ale tylko trening czyni mistrza. Co do poważnej rozmowy to spokojnie.
-
Bo właśnie o to chodzi. A ja obserwując nasze bullki jakoś nie widzę tych gigantycznie wielkich.
-
Tak, tak Buldogu ale chyba nie wszyscy, a gdyby nawet to przypomnieć nie zaszkodzi. Nie wiem dlaczego w rasach w których nie jest podana waga ludzie tak się tą wagą przechwalają. Nie wiem jak to napisać ale mam sporo telefonów o szczeniaki i dużo ludzi dopytuje się o wagę moich psów. Bo ktoś tam coś tam a znajomego pies to tyle a tyle ważył. Z ciekawości poważyłam po kolei swoje psy ale nie na wadze łazienkowej tak jak większość ludzi to robi tylko na specjalnej wadze w lecznicy weterynaryjnej. Mam amstaffy z mocną kością z doskonała muskulaturą i przeciętnie ważą najmniejsza 25 a największa około 30 kg. Jak ktoś mówi, że jego bullek czy amstaff wazy 35 – 40 kg to zastanawiam się dlaczego ich nie widać na wystawach lub w jaki sposób taki pies został zważony. Na Warszawskiej wystawie będzie jak co roku stoisko przychodni Elwet więc poproszę aby zabrali ze sobą specjalna wagę każdy będzie mógł solidnie zważyć swojego psiaka i przekonać się że 40 kg bullki to są tylko w opowieściach. :wink:
-
"Wzorce ras” Grupa III FCI tłumaczenie i opracowanie Elżbieta Chwalibóg – Bullterier Miniaturowy : standard jest identyczny ze standardem bulteriera, poza następującymi punktami Wzrost i waga: Wysokość w kłębie nie powinna przekraczać 35,5 cm. Pies powinien sprawiać wrażenie masywnego jak na swój wzrost. Nie ma limitu wagi. Budowa ma być proporcjonalna i harmonijna I to wszystko co jest napisane o bulterierze miniaturowym we wzorcu
-
Eryka Twój maluszek jest troszkę za chudy ale tylko troszkę . Jego boki powinny być zaokrąglone a nie wklęśnięte. Oczywiście nie wolno go zapasać ale trochę powinien przytyć. Dzwoniła do mnie wczoraj hodowczyni Twojego bullka. Ojej myślałam, ze nie wyjdę z domu. Pytała o wiadomy temat zapewniłam ją, że wszystko jest OK. Oczywiście nie mówiłam, że malec mógłby być troszkę grubszy z wiadomych powodów. W poniedziałek było wesoło ale zazwyczaj jest spokojnie i więcej czasu. Wpadnij w kolejny poniedziałek zobaczymy efekty Twojej pracy ma też przyjść Pampin z młodą amstaffką to poćwiczycie razem. Może zejdziemy na dół i tam pochodzicie wokół klombu oczywiście jak nie będzie lało :D :D :D
-
Kazik@ Wiem rozmawiałaś z moim mężem No to amstaffów w Warszawie będzie dostatek. Może zrobimy jakiś foto reportaż z wystawy :D :D :D
-
Oczywiście, że tak :D
-
Fajnie to się spotkamy ja mam sporo suk do wystawiania, ale może będzie czas aby się poznać.
-
Upsss ochłońcie trochę po co te nerwy. :-? Przecież ten zakaz jak na razie dotyczy uszu a nie ogonów, więc Dzitka i Aga 2 możecie jeździć do Czech. To ja dostaje w tym momencie po du.. bo mam amstaffy tylko z kopiowanymi uszami a na dodatek to strach u Niemiaszków się pokazywać z amstaffem. U Niemców już dawno nie można wystawiać z ciętym uchem i ogonem. W przypadku Pona to i tak jak sama Dzitko pisałaś nie ma znaczenia bo czy urodzi się z krótkim czy mu go obetniesz to nie jest to do odróżnienia, a nawet jak ma naturalny króciutki to i tak się czepiają. I tak źle i tak niedobrze to niech się czepiają i tyle. Co do ich zakazów i nakazów to oni je sobie wprowadzili a nie my więc oni tylko na tym tracą a my zyskujemy i tyle. Są jeszcze inne kraje do których można pojechać na wystaw z ciętymi psami i nie muszą to być koniecznie Niemcy lub Czech choć rozumiem Dzitkę bo ona do obydwu ma dość blisko.
-
Oj niezły z niego klapo uszek. :wink: Aniu ja nikogo nie potępiam za to że tnie czy nie tnie uszy szanuje czyjeś decyzje w tej sprawie. Sama też spróbuję hodować nie cięte amstaffy i zobaczymy jak mi to wyjdzie. Co do zębów to takie powierzchowne czyszczenie na razie Twojej Bajce wystarczy ale za kilka lat trzeba będzie i tak zrobić to dokładniej czyli ultra dźwiękami. Co do Hektora to jest to jeszcze młodziutki piesek i jeśli nie ma predyspozycji do tego to długo będzie miał śliczne zęby. Oczywiście nigdy nie zaszkodzi zadbać o psie zęby wcześniej. :kciuki:
-
No tak łatwiej pokazać niż opisać jak prezentować psa w ringu. :-?
-
Łojjjjjjjj dzieciaki :lol: :D :D :D
-
Ania-Bajka jeszcze wszystko przed tobą pohodujesz i zobaczysz jak to jest. :wink: Co do wiary to miło ale wiara a praktyka niestety mijają się ze sobą. Piszesz że Anglicy potrafią ale co hodować Amstaffy z nie ciętym uchem – przecież tam nie ma tej rasy. To tak jak byś powiedziała że angielski sędzia potrafi sędziaować amstaffy. Nie potrafi bo nie mają na tę rasę uprawnień. Aniu jesteś młodą osobą i jeszcze nie wiele widziałaś. Oczywiście nie masz co się nadymać obrażać bo nie oto mi chodzi aby Cię wkurzyć. To nie chodzi o wychowanie psa choć to w przypadku obcinania pazurów ma duże znaczenie. Ale czasami bywają takie sytuacje, że raz zbyt krótko obcięty pazur pozostawia tak nie miłe wspomnienie i tak głęboki strach że nie ma innego wyjścia jak obcięcie pazurów pod narkozą. Dość często dotyczy to takich psów jak bull terrier. Są sytuacje kiedy pies złamie pazur i należ obciąć wiszący kikut aby nie podrażniał nerwu i w takim wypadku nie zrobisz tego inaczej jak pod narkozą. Jeśli chodzi o czyszczenie zębów to nie mówię o zwykłym czyszczeniu tylko czyszczeniu ultra dźwiękami. A polega to na tym ze ultra dźwięki odbijają się od zębów psa odklejając kamień, jednocześnie dość ostry strumień wody wypłukuje te całe nieczystości. Zwykłe czyszczenie zębów psa przez jego właściciela jest bardzo powierzchowne i nie dokładne. Napiszę na wszelki wypadek, że czyszczenie takie zwykłe robione przez Ciebie czy prze zemnie nigdy nie będzie tak dokładne jak czyszczenie ultra dźwiękami. Masz jeszcze młode psy ale za kilka lat Twoja Bajka będzie niestety wymagała właśnie takiego zabiegu i ciekawe czy zrobisz to jej na żywca. :roll:
-
M&M nie wytykam Ani –Bajce że co ona tam wie tylko piszę, że raczkuje na ringu, bo jako hodowca to jest jeszcze w powijakach i bynajmniej w tym określeniu też nie ma nic obraźliwego. :wink: To czy wyhoduję kilkanaście kolejnych championów z uszami to tylko moje pobożne życzenie :modla: , choć na pewno będzie mi łatwiej niż Wam. Myślę że wcale nie będą lepsze lecz tylko się przyzwyczaimy do takiego wizerunku amstaffa. Hodowcy na całym świecie latami próbują się pozbyć różnych nie korzystnych cech swoich psów i zawsze te cechy gdzieś się ujawniają. Owszem nie była najpiękniejsza jak większość wystawianych tego dnia amstaffów. Ale nie w tym rzecz. Sędzina podniosła uszy aby porównać czy gdyby miała obcięte to była by podobna bardziej do amstaffa. Tak jak opisała to Ania Bajka w przypadku bokserów. Rzetelna ocena głowy.Już pisałam że na szczęście pies nie składa się tylko z uszu i przy ocenie bierze się pod uwagę ruch, oraz budowę całego ciała, choć zadarty lub zakręcony ogon u AST wygląda okropnie i jest wadą podobnie jak wiszące uszy.
-
Witaj AMFI Czy ten maluszek na Twoim emblemacie to staficzek. Cacuszko pękate :lol:
-
Eryka zgłosiłaś
-
M&M przeczytaj jeszcze raz spokojnie to co napisałam o raczkowaniu Ani.
-
Ania Bajka raczkuje na ringu nie ma w tym co napisałam nic obraźliwego, gdyż jak sama Ania pisze wystawia psy od 3 lat a więc bardzo krótko. Wystawianie psa to w brew pozorom bardzo trudne zajęcie. Każdego psa pokazuje się inaczej, podobnie lecz nie tak samo. Naprawdę jest to wielka sztuka. Niestety w Polsce jest niewiele osób które robią to dobrze a szkoda. M&M jesteś zadowolony wszyscy zobaczyli :wink: Co do narkozy to nie zgadzam się z Anią -Bajką Jest wiele zabiegów gdzie przeprowadzenie ich bez narkozy nie było by możliwe: prześwietlenie na dysplazję, kastracja czy sterylizacja usunięcie kamienia nazębnego, wyczyszczenie powiek z grudek, dość często zwykłe obcięcie pazurów czy nawet zwykła kosmetyka – strzyżenie psa. Bynajmniej nie są to zabiegi ratujące życie, a jednak niezbędne. A dlaczego nie odwrotnie – stojące przygiąć na oklapnięte i wtedy porównywać głowy. Byłaś w zeszłym roku w Legionowie. Tam był albo była bo już nie pamiętam czy to pies czy suka amstaff z nie ciętym uchem który swoim wyglądem bardziej przypominał przerośniętego staffika. Co zrobiła sędzina też podniosłą mu uszy do góry, by porównać z głową kopiowanego asta co i tak w tym wypadku nie zmieniło wyrazu głowy psa. Co do hodowania to jak sama pohodujesz trochę psy to zobaczysz, że nie zawsze jest tak jak by się zakładało, że właśnie tak ma być a nie inaczej. A to kolor nie taki a to dzieci znacznie przerosną swoich rodziców, a to włos za miękki lub za sztywny itp. Jak na razie to jesteś Aniu Bajko tylko posiadaczką dwóch piesków choć z racji posiadania suczki można Cię nazwać hodowcą. Lecz Twoje opinie o hodowli to tylko czysta teoria i zwykłe chciejstwo czarodziejstwo. :roll:
-
DzitkaNie masz co na razie się wściekać bo ten przepis nie obowiązuje w Polsce i pewnie długo nie bedzie. :roll: Ja oprócz tego że kocham swoją rasę kocham też jeździć na wystawy i chociażby z tego powodu spróbuję mieć naturalne amstaffy. Oczywiście nie jestem tym zachwycona bo preferuję cięte ucho podobnie jak Marek, no ale cóż. Z ciętym mogę wystawiać w Polsce i na Wschodzie a z nie ciętym wszędzie. Nie jestem osobą raczkującą na ringu tak jak Ania Bajka i jako doświadczony hodowca oraz wystawca pokazując AST z uszami dam przykład innym aby też spróbowali. Wyhodowałam kilkanaście Championów bez uszu wyhoduję następne naście z uszami.
-
Eryka Nie tylko do 29 02 a to wypada w niedzielę. Wyślij faksem. Masz zarejestrowanego psa w ZK?
-
No no no ładne rzeczy z nieletnią :-? :D :D :D :D
-
Weź psa i ringówkę i przyjdź. Pomyśl nad ukochaną zabawką może bulinek ma taką a jak nie to coś wymyślimy. Poćwiczymy, jeszcze jest trochę czasu.
-
Jaki to świat mały. No to czekam w poniedziałek :D A ringówkę to koleżanka już kupiła?