Faro
Members-
Posts
1489 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Faro
-
BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)
Faro replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Dlaczego ??? "ognisko zakażenie" zawsze jest bardzo przyjemne (choć czasami może troche opluć/oślinić :razz: ) -
BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)
Faro replied to mosii's topic in Już w nowym domu
To nieuleczalna choroba, choruje sie na nia dozywotnio (ale nie umiera:evil_lol: ) Jeśli kogos dopadnie to "przepadł z kretesem" :razz: :razz: -
BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)
Faro replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Noooo , w końcu mam spowrotem łącznośc z dogomanią - od wczoraj nie miałam łaczności z "dogo" :angryy: i dopiero teraz tu mogłam wejść i obejrzeć zdjęcia Pelusia . Mosii cos kombinuje ???? czyżby pierwsze objawy bokserowirozy ??? To bardzo zakaźna choroba :evil_lol: (ale bardzo miło sie na nia"choruje" :multi: :multi: -
pomoże, pomoże ;)
-
bokserek - Oscar - przyplątało się kolejne choróbsko:(
Faro replied to konisia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To nie jest tak prosto - kazda narkoza mniej lub wiecej obciąża organizm, trzeba rozważyć wszystkie "koszty" i "korzyści" dla Oskarka i podąć decyzję . Szczerze mówiąc ja tez zastanawiałam sie czy tomografia ma sens - jesli lekarze uważaja, że potwierdzi ona tylko to co oni juz wiedzą a jest to zawsze dodatkowe obciązenie organizmu Oskarka. Oskarek musi mieć z pewnoscia stałą , systematyczna opieke lekarską u bardzo dobrego lekarza i taki lekarz prowadzący i znajacy Oskarka - pewinien zadecydować co jest najkorzystniejsze dla jego pacjenta w mysl zasady "przede wszystkim nie szkodzić". Czekam na jakies konkretne informacje co do aktualnej kondycji zdrowotnej Oskarka i diagnoz -
BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)
Faro replied to mosii's topic in Już w nowym domu
No i jak człowiek moze spokojnie pracowac a nie zaglądac co chwile czy są juz nowe wieści :razz: -
BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)
Faro replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Mosii własnie napisała -
BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)
Faro replied to mosii's topic in Już w nowym domu
a o sznaucerka pytałam z czystej ciekawości. -
BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)
Faro replied to mosii's topic in Już w nowym domu
ja nic nie wymysliłam tylko coś "wyszpiegowałam" - własnie pisałam o tym Mosii -
Monika - Ksara czeka na telefon a ja potem na informacje co wymyslicie (bo nie zasnę chyba dzis ) - dobrze , ze ma choc wole życia .
-
BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)
Faro replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Wyjatek - a jakiego sznaucera maja rodzice ? Miniaturke czy olbrzyma ? -
BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)
Faro replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Ale wiadomosć z rana...... Daj znać czy wizyta dojdzie do skutku - jesli będzie pewna na 100% to zawiadomcie hotel, że tam jutro bedziecie, bo dobrze by było by osoba - szkoleniowiec pracujący z Pele miał czas i mógł jak najwiecej o nim powiedzieć. -
Moniko - mała boksia w wieku 7-8 tygodni powina wazyć ok.4,5 kg (drobna boksia) Dlatego wczoraj tak dopytywałam sie przez telefon czy ona na pewno wazy 2,200. Pocieszę Cię, ze maluchy bardzo szybko tracą na wadze, ale i przybieraja. Kontroluj jej wagę na bieżąco - ważne by systematycznie przybierała - po trochu, ale systematycznie. Karm ja tak jak juz pisałam po trochu , ale z 5 razy dziennie, by nie obciążąć jej "zasuszonego" brzuszka. po jedzeniu nie pozwalaj jej szaleć - tylko "odpoczynek na sadełko" Jesli bedziesz miała jakies watpliwości co do opieki to pisz pw - jesli ja nie będę potrafiła Ci doradzić, to popytam zaprzyjaźnionych, doświadczonych "bokseromaniaków" - choc tak mogę Wam pomóc na odległość.
-
BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)
Faro replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Ja juz wypowiadałam sie na temat tej Pani - jej determinacja jakos nie zmienia mojej opinii o niej. Choc w koncu Wadowice blisko Krakowe, jesli Pani znów sie odezwie zaproponujcie ewentualną kontrolę warunkoów na miejscu i powiedzcie, że dom , który adoptuje pelego, jako psa trudnego bedzie podlegał okresowej kontroli poadopcyjnej co będzie zastrzeżone w umowie adopcyjnej - ciekawe jak zareaguje. Pele to pies z problemami i po przejściach , a dla mnie ta osoba zbyt szybko i szuka nowego psa , liczac "na zimno" dni, do uspienia posiadanego.:shake: :shake: :shake: po prostu nie podoba mi się. Pele nie moze trafic w "watpliwe ręce" aaa.Zapytajcie jeszcze gdzie pójdzie z Pele na szkolenie , bo w Wadowicach nie ma takiej mozliwości. Zapytajcie też jakie ma doświadczenia z bokserami, bo to pies dla kogoś kto zna tę rasę, czy w domu sa dzieci , bo dla bezpieczeństwa - nie powinny być bądź co bądź Pele ma w przeszłości pogryzienie domownika.... No i podstawa, pele może NIE NAUCZYC SIE OD RAZU CZYSTOŚCI, CO ZROBI JAK BEDZIE PODSIKIWAŁ W DOMU ? (uspi, bo robi wprawdzie nie pod siebie ale w domu???? - wybaczcie, ale takie stwierdzenia przyprawiają mnie o apopleksje serca!!!!) podajcie jej link do tematu o Feniksie - czy jest na to przygotowana i podstawowe pytanie ; dlaczego Pele - jesli znacznie bliżej ?(chocby w Olkuszu) też są boksie ? -
I ja tu tez codziennie zaglądam.
-
noooo, ładnie kobietki , nikt jeszcze nie podziękował Panu Mężowi za nocny kurs na dworzec PKP - ja w kazdym razie dziekuję :lol: Na zdjęciach widac jaka wole zycia ma malutka - to miłość i bliskość SWOJEGO (chocby tymczasowego) człowieka czyni cuda. (Szkoda, że takiej szansy nie dostał tez maluszek ze Śląska , moze wtedy wspólnie ze swoim człowiekiem pokonałby chorobę:shake: :shake: :shake: )
-
:diabloti: :diabloti: - widzicie jaka siła rażenia . Mówiłam, ze przepadliscie ;) Wracaj szybciutko do zdrowia malutka .
-
Czy przesyłka dotarła jak nalezy ??
-
surowica jedzie pociągiem - 2.55 będzie w Poznaniu (a ja sie suszę, bo złapał mnie solidny deszcz :evil_lol: ) Widać działamy telepatycznie - tez pomyslałam o termosie ikupiłam po drodze do lecznicy tak , ze juz od p. doktora surowica "podrózowała' w termosie. Mam nadzieje, ze dojedzie w porządku . Kiwi - dzieki za namiary na surowicę
-
Kończe pracę i jadę po tę surowice - jak ją będę mieć w lodówce w domu to pomyslę jak ją przesłac do Poznania . Moniko - zadzwonie po powrocie do domu.
-
Po pracy pojadę po nia - tylko jak ja przesłąc może on mogli by ja wysłac na mój koszt ??? bo musza byc chyba odpowiednie warunki do jej przesłania. Monika - podaj mi na pw namiary gdzie ją przesłać
-
Dzwoniłam do hurtowni weterynaryjnej - nie ma w zapasach i poinformowano mnie , ze już nie produkują jej więc nie mogą zamówić :shake: . Szukam dalej - moze ktos ma w jakiś zapasach.
-
Szukam jej w Krakowie w lecznicach.
-
Monika - jestem na miejscu w Krakowie - jeśli bedziesz cos wiedziec w/s tej surowicy to pisz ( gdzie zamówić / ile / itp) . Jesli nic nie napiszesz do 17.00 to wracając z pracy podjadę do mojej lecznicy i zapytam .
-
Moniko - czym ja karmisz ?