Jump to content
Dogomania

Faro

Members
  • Posts

    1489
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Faro

  1. Napisał(a) MonikaP Moniko - zdjęcie to (jak wnioskuje Twojego syna i malutkiej) 'rozłożyło mnie całkowicie !!! Wielki-mały człowiek pokazuje małej przyjaciółce wielkie tajemnice "świata trawników". Zresztą wszystkie te zdjęcia z serii " Wielki-mały człowiek i jego maleńka przyjaciółka" są rozczulające. Tak sobie na nie spaglądam, juz któryś raz do nich powracam i ......... znając boksery mam nieodparte wrażenie, ze Tosia byłaby wspaniałą przyjaciółką-towarzyszką zabaw-obrońcą tego małego kawalera, w którego tak jest wpatrzona i któremu tak towarzyszy "krok w krok" . Jesli te relacje między nimi to nie "chwila', którą Ci się udało zatrzymac w kadrze , tylko codzienność to........ przemyśl sprawę oddania Tosi dogłębnie.
  2. Kasiu jak to taki "zapachowy chłopak" to do adresówki dorzuce w prezencie jakiś lepszy szamponik coby szybciej był czasami wpuszczany "na pokoje" :evil_lol: I jeszcze dołączę lekturkę do poduszki (ale książka do zwrotu tą samą "drogą", bo nie chciałabym zubażac swoich zbiorów w tym temacie - jak Cie zainteresuje mogę robic za "wypożyczalnie" :evil_lol: :evil_lol: )
  3. [B]black sheep [/B]- po adresówke nie musisz podrózowac do Krakowa czy Wadowic ;) we wtorek będę w Suchej u mamy to przywiozę mu adresóweczkę . Odezwij sie do mnie na pw to jakoś sie umówimy byś ją odebrała (wszak Sucha znacznie blizej niz Kraków czy Wadowice :evil_lol:)
  4. Pamietacie Buldo - jakiez jego zdjęcie w budzie było podobne, i ten zrezygnowany wyraz "twarzy" - dziś jest szczęśliwy i kochany . Ta sunia w kochającym domku też może jeszcze przezyć wspaniałe chwile. Tylko oby szybko znaleźć taki domek - nim sunieczka sie podda i zgaśnie z tęsknoty za człowiekiem.:-(
  5. Jaka panna ciekawa świata :lol: Cudo - Moniko wielkie dzieki za to , ze uratowałaś zycie temu malcowi a tak "przy okazji" warto pokazać innym schroniskom, ze jeśli ktoś odpowiedzialny chce zabrać chorego psiaka by go leczyć, to nie mogą się upierać,że nie" - gdyby chorej Tosi nie wydali Monice - biegałaby juz z pewnością po Tęczowych Łąkach - więc podziękowania należą sie również rozsądnej osobie w schronisku, która podejmując decyzje o wydaniu chorej Tosienki dała jej szansę na życie .
  6. Oskarek ma znacznie więcej niz 8 tygodni. (A tak na marginesie boksiu "do 8 tygodni" to maluch , który powinien byc przy matce - ktoś kto nie ma pojęcia o tak podstawowej sprawie wątpie by zapewnił właściwą opiekę psu po takich przejściach i z takimi problemami zdrowotnymi jak Oskarek :shake: )
  7. Boksiedwa - byłaś w sobotę u Pelusia? No to miał gości w ten wekend ;)
  8. Moniko - będzie dobrze :happy1: A co do zwycięstwa rozumu nad sercem:razz: hmmm - czas pokaże;)
  9. Poznałam dziś osobiście Pelusia - to NORMALNY pies , ani cienia agresji, jedyne czego w nim nie znalazłam, to spontaniczność w stosunku do obcych, ale to narmalne biorąc pod uwagę, co ten pies przeszedł i pamietając o tym, ze dopiero w hotelu nauczył sie, że towarzystwo człowieka może sprawiać przyjemność. Swego opiekuna UWIELBIA i w stosunku do niego jest TYPOWYM boksiem (wulkan radości ) Z pewnościa w ten sam sposób zaakceptuje nową osobę - musi mieć tylko czas, by nabrac zaufania i poczuć sie bezpiecznie. Nie potrafie sobie wyobrazic, co ci jego własciciele musieli mu zrobić, że ten pies sie "postawił" , jesli on nawet nie jest typem "dominanta" !!!!!!:shake: :shake: :shake: :shake: . Ktoś kto poświęci troche czasu na pracę z nim , da mu czas na zaufanie i akceptacje będzie miał wiernego przyjaciela. [U]Chciałam też podziękowac uczestnikom dzisiejszej wystawy(zorganizowanej w ramach Dni Boksera), którzy "dołozyli grosik " dla Pelego. Dzięki nim Pele ma opłacone kolejne 12 dni w hotelu[/U] (tj. do 21.VI).
  10. bardzo chciałabym, by miał zabezpieczony pobyt do 9 [B]lipca[/B] , jednak moja wpłata zabezpiecza hotel tylko do 9 [B]czerwca [/B]. Mosii zmień 07 na 06 (chyba , ze ktoś zasponsorował ten miesiąc) ;)
  11. Najlepszym w Oskarka sytuacji byłby dom w Warszawie - pod "okiem" Konisi i z mozliwością kontynuacji wizyt u lekarz, który go prowadzi. Trzeba pamietac, że Oskarek jest i będzie do końca zycia psem "specjalnej troski" raz : ze względu na chorobę , którą przeszedł dwa : swą głuchotę (o niej też nie mozna zapominać i nalezy poinformować potencjalnych kandydatów)
  12. Dobrym "zachęcaczem" dla niejadków jest ..... tluszczyk z wędzonego , przypiekanego boczusia ( niezdrowy, bo tłusty i na dodatek słony :razz: , ale zapach taki, ze wystarczy troszeńke tylko do polania jedzonka "dla zapaszku" i "sposób na niejadka" powinien być skuteczny :eviltong: )
  13. :loveu: :loveu: :loveu: czy te oczy mogą kłamać ??? (chyba nie) ale ....... serce mogą złamać :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  14. Miłość czyni cuda - to kolejny dowód na potwierdzenie tej mojej tezy. 200% metamorfoza serca !!!!
  15. Cieszę się (moja ewentualna pomoc już zbędna)
  16. Witokret - zaczekaj chwile na forum - zaraz coś tu napiszę nt leku - tylko muszę poszukac nazwy.
  17. mosii - na 99% będę w Częstochowie na Dniach Boksera w niedzielę od rana :multi: (ten 1% to nieprzewidziane sytuacje losowe).
  18. Być może będzie potrzebował specjalistycznej karmy weterynaryjnej - jeśli okaże sie alergikiem , ew. innych działań związanych z problemem skórnym - np. kapieli w specjalnym szamponie - to tez kosztuje
  19. Kochane, dzielne maleństwo.
  20. Konisiu - wystarczy jak napiszesz - "u nas bez zmian" i będziemy spokojni, ze nic sie nie pogorszyło na tyle by stwarzać ponowne zagrożenie życia. A co do tomografu - to napisałam wczesniej - oczywiści, ze nie ma u nas mozliwości zoperowania ewentualnego guza mózgu, Oskar dostaje leki, które wnioskuje przynoszą oczekiwany skutek i ew. badanie nic by w leczeniu nie zmieniło - dlatego mysle, że jesli lekarz uważa je za zbedne , to nie ma co sie upierać : narkoza (nawet wziewna) może przynieśc więcej szkody dla Oskarka niż będzie korzyści z wykonania tego badania. Trzeba "skalkulowc koszty dla organizmu psiaka i korzyści" z tego badania (może nie mam racji - piszę jak ja bym postąpiła . ostatni też miałam taki dylemat w gabinecie lekarskim z moim Piratkiem - miał miec robione testy alergiczne, do których by trzeba było podac lekka narkozę, by móc go kłuć i......... zrezygnowałam, bo uznałam, że to iz ja bede wiedzieć, że np. jest uczulony na tę a nie inną trawę nic mi nie da - i tak będzie musiał wychodzic na spacery . Dostaje leki przeciwalergiczne i ma dietę dla alergików - takie samo byłoby postepowanie po testach, tylko wiedziałabym jaki jest alergen - w przypadku Oskarka jest chyba analogicznie. Byłaby tylko wiedza /pewność , ale leczenie takie samo. Więc trzeba rozważyc słusznośc badania, biorąc pod uwagę zasadę "przede wszystkim nie szkodzic"). My mozemy wyrażać tu swoje opinie, ale musimy pamietać, że decyzja w tej sprawie NALEŻY do KONISI, bo to ona jest na codzień z Oskarkiem i praktycznie uratowała mu życie.
  21. Nie mam (na szczęście) doświadczeń związanych z nosówka, ale tak sobie niesmiało myśle, że jak nie ma wycieku ropnego to chyba nie jest gorzej niz było ?? A co lekarz mówi na temat tej nosówki ???
  22. Jak minął Wam dzień ? A jak wygląda sprawa z wyciekiem z oczka, o którym kiedys wspominałaś ? Pytałaś o mozliwośc zbadania kału na obecnośc pasozytów - robia gdzieś u Was takie badanie ?(chyba gdzieś powinni, bo mi te robale tak spokoju nie dają :shake: )
×
×
  • Create New...