I-w-o-n-a
Members-
Posts
389 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by I-w-o-n-a
-
Mam kilka filmików i kilka zdjęć zrobionych przez mojego chłopaka. Filmik mam z Bangi, Mufką, Juką, Toscą, Ozzykiem, Szantą, Polarem, Speakerem. Może uda mi się umieścic na jakims serwerze jutro. Mam fotki i postaram się je wkleić dzis albo jutro.
-
Ja to takie małe z dużym, czarnym, wiecznie drącym morde (jak na owczarka przystało) owczarkiem niemieckim o imieniu Bruce. Strasznie zakręcona jesteś :lol: Przecież rozmawiałyśmy razem i nawet Tosie wyczochrałam. No i na obozie byłyśmy razem :lol:
-
Biedny psiak, trzymam kciuki żeby się zagoiło. Coś za dużo tych pogryzień na zawodach. Mam nadzieje że ludzi zaczną w końcu myśleć.
-
Maksiu to ten mały, brązowy kundelek co miał zabandażowana łapkę?
-
Dziękujemy za wspaniałe zawody i za nasz pierwszy, piękny pucharek :D Szkoda tylko że mój pies postanowił drzeć morde na wszystkie przechodzące psy :evil: Mam nadzieje że mam wybaczycie :) I jedna uwaga - myśle że byłoby wszystkim milej jakby właściciele byli bardziej odpowiedzialni za swoje pociechy i nie spuszczali swoim psów ze smyczy kompletnie się nimi nie interesując.
-
Nie wiem czy ktoś to przeczyta ale w Łodzi bedziemy pewnie ok. 7. Nie orientuje sie w ogóle co gdzie jest w Łodzi, natomiast przy drodze nr 1 jest McDonald ale mam z nim złe wspomnienia :)
-
Ajrisz - my będziemy jechać z Krakowa 1-nką przez Łódź więc może sie spotkamy po drodze. Zawsze to milej błądzić w większej grupie :lol:
-
Jak to po co? Żeby się dobrze bawić :) Jak byłam w Wawie to szlak mnie trafiał że jestem bez psa i obiecałam sobie że pojade na pierwsze zawody w moim głupolkiem - no i jedziemy :) I nie zajmiesz ostatniego miejsca, bo ono jest już zarezerwowane dla nas :lol: A tak wogóle to wczoraj wyjątkowo mogliśmy korzystać z toru znajomej. Ostatnio ćwiczyliśmy na prawdziwym torze na obozie czyli od 30 sierpnia do 4 wrzesnia. I to by było na tyle. Nigdy wczesniej nie ćwiczylismy na komplentnym torze, najwyżej ja taskałam hopki i slalom i ćwiczyliśmy w parku. A w nocy okupujemy plac zabaw dla dzieci :)
-
Ech mam nadzieje że teraz się coś rozkręci w Krakowie i będe mogła regularnie trenować. Przewidujecie nagrode za najwięszą ilość nie zaliczonych stref? :) Albo za nowe sposoby pokonywania przeszkód? :lol:
-
O my wyjeżdżamy prawdopodobnie o 2 :lol: Jakś kawka będzie? Ja sobie wezme kubeczek i kawke 3 in1, poprosze tylko o wrzątek :wink: Do zobaczenia. Wczoraj pies biegał okropnie, więc jestesmy na dobrej drodze do wygranej :lol:
-
Jej ale super :D Mam nadzieje że będziecie częściej organizowac takie imprezy.
-
No to fajnie się zapowiada :) Już się nie moge doczekać naszej pierwszej dyskwalifikacji :lol:
-
Ajrisz - zależy kto uczy, jakie ma doświadczenie i czy POTRAFI PRZEKAZAĆ SWOJĄ WIEDZE. Można dużo umieć i komplenie nie umieć przekazać drugiej osobie tych umiejętności. Ja osobiscie klikera obecnie do agility nie używam (tzn. nie klikam) tylko nagradzam. Żarciem bądź piłeczką w zalezności czy ćwicze dokładność czy szybkość. Potem zawsze się przechodzi do nagardzania zabawką jak pies ma opanowane zachowania (chyba że jest nie piłeczkowy, ale do tego świetnie się nadaje "latające żarcie" :wink: ). Metoda kliker jest bardzo wymagająca w stosunku do przewodnika (bo musi sie on naprawde dużo nauczyć) ale dzieki temu posiada odpowiednią wiedze i rozumie zachowanie swojego psa co procentuje na każdym kroku. Duzo dyskusji było toczone w sprawie klikerowego agility i nic z tego nie wyszło. Trudno porównać klikerowego psa z tym "nieklikerowym" - to jest po prostu nie realne - inny przewodnik, inne predyspozycje itd. itd.. A ogolnoświatowych badań nikt nie bedzie robił bo i po co :) Bardzo jestem ciekawa tych 2 szkół - może prześlesz mi ich nazwy na priva? Podsumowując - trening agility z klikerem czy bez klikera jest bardzo podobny, na tym samym się bazuje. Techniki kierowania psem sa takie same, tak samo (albo bardzo podobnie) sie tego uczy. Różnice są w początkowych stadiach nauki konkretnych przeszkód - z klikerem można cos ukształtować (np.slalom). Choć i tak duzo klikerowców naprowadza slalom - bo wygodniej dla przewodnika :wink: Różnice miedzy psami wynikaja raczej z czego innego - doświadczenie instruktora, doswiedczenie i zaangazowanie przewodnika, predyspozycje psa......
-
Zresztą większośc ludzi trenujących psy do zawodów ma pewną komende (np. dobrze) informująca psa że bardzo ładnie pracuje i jeśli bedzie to robił dalej to dostanie nagrode. To motywuje psa i utwierdza go w przekonaniu że postępuje właściwie :) Zresztą ja tu sie nie będe rozpisywać, jest świetna ksiązka Karen Pryor "Najpierw wytresuj kurczaka" (org. "Don't Shoot the Dog"). Bardzo polecam :)
-
Niekoniecznie. Nie klikasz psu całe życie, klikasz kiedy go uczysz czegoś nowego albo kiedy coś poprawiasz. Potem zamiast "klik" wydajesz komende i nagardzasz psa smakołykiem. Zresztą o agility miało być a nie o klikerze :) W agility chodzi o motywacje psa i dokładne wytłumaczenie czego od niego wymagasz - a do tego kliker świetnie się nadaje. Poza tym - kliker to nie tylko klikające pudełeczko - to nauka m.in. o motywacji psa. I każdy człowiek ćwiczący agility motywuje swojego psa no bo inaczej sie nie da :) To tak w wieeelkim skrócie.
-
A czy w zerówkach również mozna sie przebrać za parówke? :wink:
-
[quote name='zelek'] ja tam moge cwiczyc i z klikerem bo uwazam ze warto cwiczyc rozne rzeczy, ale jako jedynie slusznej drogi go raczej nie obiore ;)[/quote] Obierzesz, obierzesz tylko jeszcze o tym nie wiesz :wink: :lol:
-
Właśnie sie zgłosiłam na zawody :) Nasze pierwsze prawdziwe zawody..... ech..... i nie umiemy palisady :lol:
-
My nadal walczymy z terenem. Skoszony jest mniej więcej teren pod parkur, trzeba jeszcze coś tam dokosić i cały teren wygrabić. Treningi zaczniemy jak zbudujemy pomieszczenie na przeszkody. Chyba że chcecie zobaczyc jak ten teren wygląda, więc wtedy możemy sie umówić w sobote (17.09) - omówić szczególy i zrobić sobie zajęcia teoretyczne. Co wy na to? Macie klikery?
-
Szczególy będą jak doprowadze teren do ładu :) Chwilowo mam obolałe wszystkie mięśnie, bąble na rękach i zepsute 2 kosiarki :evil: A czy macie wolne popołudnia w tygodniu, tak ok. 17?
-
Fajnie. Chciałabym połączyć te zajęcia organizacyjne z pierwszą lekcją teoretyczno-praktyczną. Do części praktycznej niezbędny jest kliker i duuuża ilość smakołyków (malutkie kawałeczki). Dobrze jest też zaopatrzyć się w torebkę na biodra na smakołyki. Zrobimy sobie targetowanie więc proszę o wzięcie jakiegoś targetu - coś łatwego do trzymania w ręce (np. antena) z zaznaczoną końcówką - opis targetowania na stronie: [url]http://kliker.pieski.eu.org/Praktyka/targetowanie.html[/url] Kliker możecie kupić sami bądź ja moge wam kupić i rozdać. Koszt klikera to ok. 10zł.
-
Chciałabym zorganizować spotkanie organizacyjne jakoś pod koniec przyszłego tygodnia. Omówić podstawy pracy z psem, rozdać kserówki itd. czy macie czas w przyszły weekend?
-
Border Collie (prosimy zakladac oddzielne tematy!)
I-w-o-n-a replied to Marca_Besi's topic in Border Collie
No co za ..... :evil: :chainsaw: -
[quote name='Toller-Fox'] Wiem, że zdarzają sie b. agresywne psy, ale z nimi można iść na tresurę, do behawiorysty, cokolwiek, a nie bez kagańca, a zdarza się że i bez smyczy[/quote] Wiesz to nie jest takie proste. Odkręcanie agresywnego psa zajmuje bardzo dużo czasu i przede wszystkim wymaga kontrolowania otoczenia. Mnie z drugiej strony do szału doprowadzają osoby mające łagodne psy które podbiegaja do każdego spotkanego psa. Na nic nie zdaja się prośby o zawołanie pupila, słyszy sie tylko "on chce sie tylko bawić". Może on chce ale mój raczej nie ma przyjaznych zamiarów. I to było moim największym problemem kiedy odkręcałam zachowanie mojego psa - pracujesz z psem 4 miesiące, codziennie, masz jakieś tam efekty (np. spokojne reagowanie na psa w odległości 5m); podleci ci jeden pies i cofasz się o te 4 miesiące. Cała praca na marne. Mysle że najwiekszym probleme jest tutaj brak zrozumienia drugiego człowieka i brak odpowiedzialności za psa. Mój pies jest zawsze na smyczy, ale bez kagańca. Ja go kontroluje i wymagam tego od inncyh włascicieli. Raz albo dwa razy w zyciu zdarzyło mi się że ktos sie spytał czy pies może podbiec. Reszta puszcza swoje łagodne pieski i niczym się nie przejmuje. Potem i tak zawsze jest na właściciela tego agresywnego psa.
-
Border Collie (prosimy zakladac oddzielne tematy!)
I-w-o-n-a replied to Marca_Besi's topic in Border Collie
Prześliczne zdjęcie :)