I-w-o-n-a
Members-
Posts
389 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by I-w-o-n-a
-
Bardzo dziekuje, napewno nam to pomoże. "ludzie, a w tym wypadku psy podobnie, trochę się adaptują do nawet tak drastycznej sytuacji ich organizmu. Co za tym idzie, szczególnie psy pracujące, nie kanapowce, przyzwyczajone do aktywności, wyglądają czasem w ciągu dnia, jak normalne zdorwe pieski. Niestety tak nie jest" To jest bardzo trafne spostrzeżenie. Organizm Bruce z dnia na dzień coraz bardziej się przyzwyczaja do wysokiego poziomu mocznika. Nie jest na polu wulkanem energii, nadal ledwo tupta w miejscu (szczególnie rano). Ale wczoraj wieczorem aportował mi patyki, butelki znalezione w trawie, poprzeciągał się ze mną smycza. Nie w taki sposób jak kiedyś, ale dla człowieka nieznającego mojego psa, Bruce wydawał się zdrowym, wesołym pieskiem. W domu coraz więcej śpi, nie reaguje na dzwonek do drzwi, przychądzące osoby, robotników na balkonie (mam to szczęście że akurat teraz ocieplają nam blok :angryy: ). Czasami jest lepiej (np. wstał wczoraj i poszedł się przywitać z moim chłopakiem).
-
Bruce rano coś zjadł, i niestety przed chwilą zwymiotował. Przed tem przez cały czas wymiotował takim lepkim śluzem, dziś po raz pierwszy zwymiotował wodą i kompletnie niestrawionym żarciem. Sika kropelkami więc jest podejrzenie o kamienie w pęcharzu. W poniedziałek po południu jesteśmy umówieni na RTG pęcherz, USG jamy brzusznej i badanie moczu (co mam mu zbadać? leukocyty, erytrocyty, bialko, cukier?). Pewnie też powtórzymy krew. Bardzo mnie niepokoi jego morfologia. Pierwszy wynik to wynik z 19, drugi z wczoraj: Hematokryt - 49,1 ; 46,6 % Hemoglobina - 16,1 ; 14,8 Erytrocyty - 7,18 ; 6,94 Leukocyty - 21,6 ; 23,9 MCV - 68 ; 67 MCH - 22,4 ; 21,3 MCHC - 32,8 ; 31,7 Płytki - 236 ; 250
-
Wczoraj Bruce zjadł kawałeczek pieczonego schabu i go nie zwymiotował :multi: :multi: :multi: Chodzi juz lepiej, ma lepszy humor. Nie rozumiem w ogóle tych wyników patrząc się na stan psa. Mam pytanie - czy wasi veci zlecali wykonanie badania moczu?
-
Właśnie dostałam wyniki krwi. Choroby odkleszczowe wykluczone. Mocznik - 32 mmol/l !!!!! :-( :-( :-( :-( Kreatynina - 10 mg/dl :-( :-( :-( :-( Leukocyty - 24 hemoglobina - 14 Hematokryt - 48% Najgorsze jest to że on jest cały czas na lekach i kroplówkach, więc tak naprawde te wyniki są jeszcze gorsze...... Lekarz powiedział że niestety nie mogą mu już pomóc............ :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-(
-
Bruce ma niecałe 9 lat. Dziś cały dzień leży pod wolno spływająca kroplówką, pobraliśmy krew i właśnie czekam na wyniki mocznika, kreatyniny, morfologii i chorób odkleszczowych. Bruce nie sika już krwią, nabawił się niestety zapalenia pęcherza. Od rano nie wymiotował więc jest ciut lepiej. Łatwiej utrzymuje równowage, jest bardziej przytomny. Ale od połudna znowu zaczeło się troche pogarszać :-( Ma wolne tętno i w ogóle tak dziwnie oddycha. Ale jest troszke lepiej, to jest najwazniejsze. Jeszcze jakby tylko coś zaczął jeść..... Od wczoraj schudł mi 1 kg..... :-( :-( :-(
-
Ja sie domyslam, ale nie wiem czy jestem pewna. Wczoraj o 23 udało mi się wcisnąć Brucowi kawałeczek pieczonego schabu. Wielka radość, pies jeeee!!!!! No i po godzinie pozbawił mnie złudzeń bo wszystko :shake: zwymiotował. O 5 rano znowu zwymiotował krwią........ :-( :-( :-(
-
A czy możecie napisac nazwe TEJ kliniki?
-
[quote name='karenina']Jakies nielogiczne zatajanie wyników, nieinformowanie włascicieli, fałszywe nadzieje [/quote] Myśle że niedoinformowanie jest w tym przypadku najgorsze. Ja widząc wyniki mojego psa, wiem w jakim jest stanie bo studiuje biologie. Wiem jak funkcjonuje nerka, nefron, jakie hormony produkują nerki, jak to wpływa na cały organizm. Ale nie wiem wszystkiego, nie jestem weterynarzem. Od nich wymagam przede wszystkim wyjaśnienia mi wszystkiego, pytam się jakie leki dostał pies, w jakiej dawce etc. I czasem odnosze wrażenie że wielu vetów to bardzo denerwuje, no bo "po co pani chce to wiedzieć, jak nie jest pani weterynarzem, co pani to da" :angryy: Jak pytałam się o USG to usłyszałam historyjke że oni najpierw wykonują podstawowe badania (czytaj jedno badanie), a dopiero potem reszte. Dowiedziałam się również, że oni nie chcą wyciągać od klientów kasy na badania "chyba że dla kogoś 200zł nie stanowie róznicy to bardzo prosze, mogą zrobić komplet badań". Zadano mi również pytanie po co chce robić USG skoro przecież można poczekać jak sytuacja się rozwinie i w ostateczności wtedy zrobić badanie". Nie wiem czy oni są jacyś nienormalni i nie potrafią zrozumieć że komuś na psie może naprawde bardzo zależeć..... (nota bene owo USG kosztuje 30-40zł). :angryy:
-
[quote name='Mokka'] Po ilu????!!!!!! Czy to możliwe, aby choroba postępowała tak szybko? Iwona, zrób wszystkie możliwe badania, walcz o psa. [/quote] Jeśli z jakiś powodów 1 nefron jest uszkodzony i przestaje pracować, jego funkcje przejmuje kolejny nefron, który może nawet podwoić swoją wydajność. Do prawidłowego funkcjonowania narządu wystarcza ok. 30% sprawnych nefronów. Jeśli uszkodzeniu ulegnie ponad 2/3 rozwija się niewydolnośc nerek. Wydaje mi się że tak jest w przypadku Bruca. W nocy z 12 na 13 stycznia pojechaliśmy z psem do veta z podobnymi objawiami - dusznośc, wymioty, chwiejny chód, osłabienie, odwodnienie. Nie stwierdzono wtedy nic, miał robione RTG żołądka, badania krwi i moczu. Mocznik wynosił wtedy 9 mmol/l i nikt się tym nie przejął. Również miał podwyższony poziom leukocytów. Dostał antybiotyki i sterydy i po 3 dniach mu przeszło. Znowu zwymiotował przed chwilą, jest tak słaby że wymiotuje na leząco :-( :-( :-( Nic nie je od 3 dni. Schudł 4 kg. Prawie nie chodzi. Ma arytmie serca. Najgorsze jest to że w obecnej sytuacji nie da się nic zrobić. Można zrobić USG, RTG etc. ale stanu jego zdrowia to nie poprawi :-( :-( :-( Jego nerki muszą w końcu zacząć pracować.... :-(
-
A czy przy chorobach odkleszczowych jest podwyższony poziom mocznika? Bruce ma również bardzo podwyższony poziom leukocytów. Vet chirurg mi powiedział, że taki poziom leukocytów jest wskazaniem do otwarcia jamy brzusznej i zlokalizowaniu stanu zapalnego.... :-( Chciałam mu dziś zrobić mocznik i kreatynine ale powiedzieli mi żeby się wstrzymać. USG nerek też mi odradzili, bo niewydolność nerek jest prawdopodobnie spowodowana ostrym zapaleniem któregoś organu. Dowiedziałam się również że przestrzep nerki kosztuje 20 tys zł. i z reguły psy zyja po operacji jeszcze 6 miesięcy. Powiedzieli też że dializa krwi nie ma sensu, dopóki nie wyleczymy stanu zaplnego i nie obniżymy poziomu mocznika. Zamknięte koło. To czekanie jest okropne.........
-
Bardzo mi przykro z powódu Foxika :-( Ten początek roku jest naprawde pechowy. Wczoraj rano Bruce był bardzo apatyczny, zwymiotował kilka razy krwią, nie mógł utrzymać równowagi, dyszał, sikał krwią.... Od razu pojechaliśmy do veta z półprzytomnym psem. Diagnoza - niewydolnośc nerek. Wczoraj mocznik wynosił 20 mmol/l.... Brusik cały czas ma kroplówke, nie chce w ogóle wstawać. Nie potrafie zrozumieć jak w ciągu jednej nocy tak może zmienić się stan psa. I pomyśleć że kiedyś denerwował mnie napinając smycz czy lecąc za kotem. Boże jak ja bym chciała żeby on był taki ja zawsze :-( :-( :-( Dziś jest troszke lepiej - zjadł kawałek pieczonego schaba (wielkości paznokcia u reki), mniej sie ślini i jest troszke bardziej przytomny. Vet powiedział że jeżeli jego stan się nie poprawi to organizm po 3-4 dniach przestanie funkcjonować................ :-( :-( :-( Trzymam kciuki za reszte chorych psiaków
-
Widzieliście ten komunikat? "Sędziowie obedience - Przypominamy, że w roku 2005 Zarząd Główny rozszerzył uprawnienia do oceny tej konkurencji następującym sedziom: Janusz Arnold, Ewa Bukład, Katarzyna Drobik, Elżbieta Hader, Agnieszka Kępka, Jacek Lewkowicz, Zbigniew Milewski, Stanisław Pasek, Tadeusz Roszkiewicz, Janusz Rurarz, Janusz Słoniewicz. Prosimy o uwzględnienie tego przy planowaniu obsady sedziowskiej wtej dyscyplinie, co da duże oszczędności w porównaniu z udziałem sędziów zagranicznych" Udział w zawodach zagranicznych. (......) Prezydiuj Zarządu Głównego podjęło decyzje o nie delegowaniu zawodników na Mistrz. Św. Agility z powodu uchybień formalnych (sprawozdawczość i rozliczenie poprzedniego wyjazdu). Dało to w rezultacie duże oszczędności w wydatkach na rzecz GKSP, które zgodnie z wnioskiem GKSP mogą być przez Prezydium Zarz. Gł. przeniesione na rok bieżący i wykorzystane na szkolenie (seminaria i wyjazdy szkoleniowe) aktywnych działaczy, zawodników i sędziów". "Delegacje na wyjazdy zagraniczne w roku 2006: Przyjmuje się generalną zasadę, że zawodnik zainteresowany wydelegowaniem na zawody zagraniczne, musi złożyć indywidualną deklarację chęci udziału w drużynie na zawodach zagranicznych, która z załączona kopią rodowodu psa musi wpłynąć jak najszybciej do GKSP. Wniosek musi być uzupełniony kopiami kart ocen z zawodów mogących być podstawą do podjęcia pozytywnej decyzji. Sam uidział w eliminacjach i zawodach pucharowychnie zobowiązuje, mimo zdobycia stosownych kwalifikacji, do udziału w reprezentacji, nie zobowiązuje również GKSP do rozpatrywania ewentualnej kandydatury nie mając upoważniającego ją do tego stosownego wniosku.(..)"
-
"Zaczynamy zajęcia Agility. Tor zręcznościowy składa się z palisady, kładki, kocyka, trzech „hopków”, wiaduktu, opony, slalomu, skoku w dal i basenu" "Green ma problem z chwiejącą się pod jego ciężarek kładką" Jestem naprawde przerażona tym co czytam....
-
Wiesz, w sumie sama sobie odpowiedziałaś na pytanie :-) "[B][I]Raczej nie jeździmy z nim autem w innym celu niż spacerowym. "Dawniej" jednak nie reagował takim piszczeniem. Zaczynało się dopiero wtedy, gdy widział pola, albo gdy jechaliśmy znajomą drogą do pól prowadzącą (kojarzył trasę)."[/I][/B] [B][/B] Raz - auto kojarzy mu się ze spacerem i dlatego jest taki niecierpliwy, dwa - piszczał ja byliście 10 minut od miejsca przeznaczenia, 15 minut, godzine, a teraz piszczy zaraz po przebudzeniu więc to mu się rozwijało jakiś czas, tym bardziej że za to piszczenie był nagradzany - piszczał i "dostawał" w nagrode spacer. Cieczka znajomej suki dodatkowo wpływa na pobudzenie psa. Ja bym go zaczeła wyciszać - może pobawicie się w tropienie? Próbowałas z nim kiedyś usiąśc na ławce w parku i siedzieć jakiś czas? Jest w stanie się wyciszyć i położyć spokojnie? Poza tym to jest tak że im więcej ma pies ruchu tym bardziej się staje pobudzony.
-
Zmienialiście mu diete? Ma kontakt z sukami w cieczce? A co by było jakbyś cię nie pojechali na ten długi spacer? Piszczałby przez cały dzień? Piszczy w auci jak jedziecie gdzie indziej?
-
[COLOR=black]Piszczy bo chce na pole i to mu skutkuje bo w końcu wychodzi. Teraz trzeba mu wytłumaczyć że dojście do celu, czyli wyjście na spacer, to bycie cicho (na początku chwile, potem stopniowo mu ten czas wydłużać).[/COLOR] [COLOR=black]Ja bym zaczęła "od końca" - ubieram się biorę smycz do ręki, pies wariuje, my go olewamy, kiedy się tylko uspokoi (2 sek.) wychodzimy z nim na chwile. I tak przez kilka tygodni (miesięcy) Szkoda że ma już nawyk piszczenia, szkoda że nie próbowaliście zając się problemem wcześniej. Teraz też się da to odkręcić, ale wymaga to anielskiej cierpliwości i zatyczek do uszu [/COLOR] [COLOR=black]Dobrze też nieco zmienić psu plan dnia. Wychodzić kiedy on się tego nie spodziewa i kiedy jest cicho.[/COLOR]
-
[quote name='Bunka'] szukam toru, który nie byłby po dugiej stronie miasta. Czy mogłabym dostać adres tego toru? [/quote] Klub jest w pobliżu Błoń, na stronie jest mapka. Przejechanie całego miasta? To przeciez bardzo mała odległość, przed powstaniem tego klubu na treningi jeźdźiłam np. do warszawy :lol:
-
Aby trenować agility niezbędne są podstawowe komendy - siad, waruj, przywołanie. Nie chodzi tu o super wyszkolonego psa, tylko o to aby przewodnik umiał zapananować nad własnym psem.
-
W Krakowie jest jeden klub agility [URL="http://www.agility.krakow.pl/"]http://www.agility.krakow.pl/[/URL]
-
[IMG]http://img227.imageshack.us/img227/3169/keniahop7vq.jpg[/IMG] [IMG]http://img232.imageshack.us/img232/5475/keniakladka7ge.jpg[/IMG] [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/68/142iq.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img71.imageshack.us/img71/9803/70cg.jpg[/IMG] [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/7531/80as1.jpg[/IMG] [IMG]http://img499.imageshack.us/img499/8757/228ev.jpg[/IMG] [IMG]http://img497.imageshack.us/img497/9238/219pa.jpg[/IMG] [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/4950/207tb.jpg[/IMG] [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/1601/195au.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img206.imageshack.us/img206/3017/16dx1.jpg[/IMG] [IMG]http://img234.imageshack.us/img234/8858/26kd1.jpg[/IMG] [IMG]http://img215.imageshack.us/img215/7685/33zy.jpg[/IMG] [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/9613/43yi.jpg[/IMG] [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/1959/56ar.jpg[/IMG] [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/1043/68xj.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img204.imageshack.us/img204/8990/trevikpalisada8ki.jpg[/IMG] [IMG]http://img209.imageshack.us/img209/5734/areshop0uw.jpg[/IMG] [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/9826/keniahop6mq.jpg[/IMG] [IMG]http://img213.imageshack.us/img213/8161/kobrawdal4ku.jpg[/IMG] [IMG]http://img219.imageshack.us/img219/5531/trevikwdal9xv.jpg[/IMG] [IMG]http://img223.imageshack.us/img223/7750/ejka4yn.jpg[/IMG] [URL="http://img213.imageshack.us/img213/8161/kobrawdal4ku.jpg"][/URL]
-
Co oni robią że te psy są takie szybkie??????? :placz: :placz: :placz:
-
Ja mam rękawice od dziś i jestem bardzo mile zaskoczona efektami :-) Pies to owczarek niemiecki, strasznie "kurzący się" i z takim średnim rodzajem włosa :/ (ma niewydolność tarczycy). Rękawica jest przyjemna, mięciutka, mydełko bezapachowe, które bardzo ładnie usuwa brud z rękawicy. Nie wiem czy u was też jest taka chlapa jak w Krakowie, mój pies wraca z całym mokrym, zabłoconym podwoziem. Normalnie zawsze wycieraliśmy go ręcznikiem, z tym że ręcznik po jednokrotnym użyciu nadawał się do prania. Jak pies był bardziej brudny to zazwyczaj lądował w wannie, po czym trzeba go było suszyć. Dziś namoczyłam rękawice i o dziwo samą rękawicą doczyściłam psa z błota - wystarczy raz bądź dwa przejechać po psie. Potem przetarłam mu grzbiet i głowe - rękawica ładnie usuwa kurz, włos staje się błyszczący i taki fajny. Rękawica pozostawia na psie zapach, a raczej brak zapachu :-) No i przynajmniej w domu mi nie śmierdzi :p (mój pies ma taki typowy zapach, nawet pachnąca odżywka all-systemu nie pomaga). Co do martwych włosów - rękawica niejako je "wyrywa" ale włosy nie przyklejają się do niej (chyba że przetrzemy nią psa kilkakrotnie w tym samym miejscu). Po przejechaniu po psie reką włosy same "spadają" :-) Co do psów długowłosych - jade do mojej znajomej która ma hodowle border collie więc przetestuje rękawice na dłuższym włosie i sprawdze jak czyści białą sierść.