Jump to content
Dogomania

I-w-o-n-a

Members
  • Posts

    389
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by I-w-o-n-a

  1. I-w-o-n-a

    Barf

    [quote name='Gracjana']tez bym chciala przejsc na BARFa ale mam inne pytanie czy ktos to wyprubowal i ma zla opinie o tym? Nie chodzi mi np. o zle strawienie kosci.. tylko jakosc futra kondycja.. bo ja slysze tylko dobre rzeczy...ale z drugiej strony sie boje bo malo osob ta metoda karmi swe psy.. chodzi mi tylko o ludzi ktorzy tym karmia lub karmili.. nie zdanie od tak (nieswiadczonych;) )!!!![/quote] Ja karmiłam przez 6 miesiące, potem miałam 2 miesięczną przerwe (karmiłam Hillsem) i teraz znowu karmie barfem. I na BARFIE pies wygląda świetnie, nie jest wiecznie chudy (jak po suchym) i uwaga - poprawił mu się wygląd nosa znacząco juz po tygodniu (według veta to było starcze zapalenie tarczki nosowej). Nos miał okropny (pękający, krwawiący), teraz jest z dnia na dzień lepiej. Lepiej wyglądają jego stawy, skóra, sierść, zęby... Jest bardziej żywy. Wyniki krwi ma idealne.
  2. Nie będe opowiadać całej historii mojego psa bo jest bardzo długa. W wielkim skrócie - pies obecnie ma 8 lat. Przez 4 pierwsze lata swojego życia szkoliłam go przy pomocy łańcuszka zaciskowego oraz nagród. Efekty były, owszem, pies był bardzo posłuszny. Kiedy skończył 10,11 miesięcy zaczął stawiać się do psów. Kiedyś mi zaaportował małego kundelka w pysku miotając nim na wszystkie strony (podobnie jak Basco tyle że on go przyniusł i usiadł przede mną - do dziś się zastanawiam co on wtedy sobie myślał...????), poszarpał poważnie ucho bassetowi (z którym bawił się "od zawsze"), pogryzł psa sąsiada (cała przednia łapa i ucho). Tych wyskoków było znacznie więcej. Ja nie wiedziałam jak mam z psem postępować, zgłosiłam się z psem do szkoleniowca ZK, który kazał mi.... mocniej szarpać psem. Pies był prawie podnoszony na łańcuszku tak ze nie dotykał żadną łapą podłoża. Nagradzany oczywiście za spokojne zachowanie. Efekt - pies doskonale potrafił wyliczać sobie odelgłość i doskonale wiedział kiedy uda mu się dosięgnąć psa zębami. Ja zupełnie nieświadoma myślałam że wszystko jest w porzadku - pies się nie jeżył, nie warczał, nawet nie patrzył na tamtego psa (tak mi się wydawało). Jednak jesli pies znalazł się w zasiegu jego zębów następował atak i to o wiele poważniejszy w skutkach niż te na początku. Co gorsze - on bardzo szybko łapał zębami kompletnie nieświadomego psa, po czym momentalnie szedł przy nodze. Ja za kilkoma pierwszymi razami nawet nie zdążyłam z żaden sposób zareagować - cały "atak" trwał ułami sekund. Potem zdesperowana trafiłam do Ovari (dzisiejsze Alterii). Długo się do klikera przekonywałam, tym bardziej że 4 lata zupełnie inaczej pracowałam z psem. Ok. rok czasu trwało zanim zaczełam widzieć rzeczywiste efekty mojej pracy. Kończąć - na dzień dzisiejszy pies jest OK, umiem go "czytać" wiem kiedy czuje się nie komfortowo. Pies wie że nie wprowadze go w sytuacje bez wyjścia, więc nie musi się bronić przed drugim psem. Potrafi siedzieć, warować, stać, iśc przy nodze kiedy inny pies przechodzi 2m od niego. Potrafi siedzieć i gapić się na mnie kiedy inny pies go wacha po tyłku (czasami bardzo długo trwa zanim własciciel wezmie swojego pupila). Zdażają mu się wyskoki na psy na zawodach kiedy jest podekscytowany, ale nie jest to agresja tylko wyładowanie emocji - czyli hau, hau i pracuje dalej. Dla mnie w ogóle jest sukcesem że moge pojechać z psem na zawody, spuścic psa na błoniach luzem :crazyeye: Anka - ty nie masz machać smakołykiem przed nosem psa. Ty musisz kompletnie zmienić swoje postępowanie. Wszystko jest na stronie klikera, masz pod ręką MagdeS która napewno ci pomoże. Wydaje mi się że twoje problemy polegaja na tym że tak naprawde nie jestes przekonana do klikera i po prostu za mało z psem pracujesz. Cudów nie ma, trzeba się wziąść do pracy. Efekty nie pojawia sie od razu, to jest żmudna i długa droga, tym bardziej że Basco tych wyskoków maił troche i ma juz pięknie utrwalone zachowanie.
  3. Nie będe opowiadać całej historii mojego psa bo jest bardzo długa. W wielkim skrócie - pies obecnie ma 8 lat. Przez 4 pierwsze lata swojego życia szkoliłam go przy pomocy łańcuszka zaciskowego oraz nagród. Efekty były, owszem, pies był bardzo posłuszny. Kiedy skończył 10,11 miesięcy zaczął stawiać się do psów. Kiedyś mi zaaportował małego kundelka w pysku miotając nim na wszystkie strony (podobnie jak Basco tyle że on go przyniusł i usiadł przede mną - do dziś się zastanawiam co on wtedy sobie myślał...????), poszarpał poważnie ucho bassetowi (z którym bawił się "od zawsze"), pogryzł psa sąsiada (cała przednia łapa i ucho). Tych wyskoków było znacznie więcej. Ja nie wiedziałam jak mam z psem postępować, zgłosiłam się z psem do szkoleniowca ZK, który kazał mi.... mocniej szarpać psem. Pies był prawie podnoszony na łańcuszku tak ze nie dotykał żadną łapą podłoża. Nagradzany oczywiście za spokojne zachowanie. Efekt - pies doskonale potrafił wyliczać sobie odelgłość i doskonale wiedział kiedy uda mu się dosięgnąć psa zębami. Ja zupełnie nieświadoma myślałam że wszystko jest w porzadku - pies się nie jeżył, nie warczał, nawet nie patrzył na tamtego psa (tak mi się wydawało). Jednak jesli pies znalazł się w zasiegu jego zębów następował atak i to o wiele poważniejszy w skutkach niż te na początku. Co gorsze - on bardzo szybko łapał zębami kompletnie nieświadomego psa, po czym momentalnie szedł przy nodze. Ja za kilkoma pierwszymi razami nawet nie zdążyłam z żaden sposób zareagować - cały "atak" trwał ułami sekund. Potem zdesperowana trafiłam do Ovari (dzisiejsze Alterii). Długo się do klikera przekonywałam, tym bardziej że 4 lata zupełnie inaczej pracowałam z psem. Ok. rok czasu trwało zanim zaczełam widzieć rzeczywiste efekty mojej pracy. Kończąć - na dzień dzisiejszy pies jest OK, umiem go "czytać" wiem kiedy czuje się nie komfortowo. Pies wie że nie wprowadze go w sytuacje bez wyjścia, więc nie musi się bronić przed drugim psem. Potrafi siedzieć, warować, stać, iśc przy nodze kiedy inny pies przechodzi 2m od niego. Potrafi siedzieć i gapić się na mnie kiedy inny pies go wacha po tyłku (czasami bardzo długo trwa zanim własciciel wezmie swojego pupila). Zdażają mu się wyskoki na psy na zawodach kiedy jest podekscytowany, ale nie jest to agresja tylko wyładowanie emocji - czyli hau, hau i pracuje dalej. Dla mnie w ogóle jest sukcesem że moge pojechać z psem na zawody, spuścic psa na błoniach luzem :crazyeye: Anka - ty nie masz machać smakołykiem przed nosem psa. Ty musisz kompletnie zmienić swoje postępowanie. Wszystko jest na stronie klikera, masz pod ręką MagdeS która napewno ci pomoże. Wydaje mi się że twoje problemy polegaja na tym że tak naprawde nie jestes przekonana do klikera i po prostu za mało z psem pracujesz. Cudów nie ma, trzeba się wziąść do pracy. Efekty nie pojawia sie od razu, to jest żmudna i długa droga, tym bardziej że Basco tych wyskoków maił troche i ma juz pięknie utrwalone zachowanie.
  4. Po pierwsze - nic nikomu nie zarzucam, po prostu się zdziwiłam bo znam Anie i Basco Po drugie - linka owszem, ale do kontroli psa, bynajmniej nie służy do szarpania etc. Nie wiem na jakiej klikerowej stronie był fragment o szarpnięciu smyczą, chętnie bym sobie poczytała. A "wyznawców" klikera się ostatnio namnożyło :mad: słowo "szkolenie pozytywne" stało się bardzo modne, szkoda tylko że na takich "szkoleniach" używa sie klikera do uczenia aportu, a łańcuszek zaciskowy służy np. do nauki chodzenia przy nodze. Nie chce się wdawać w dyskusje, nie mam zapędów misyjnych :lol: i nie lubie dyskusji kliker-reszta metod szkolenia
  5. Bo szkolenie klikerowe polega na nagradzaniu za właściwe zachowanie, przekazanie psu czego się od niego oczekuje (zachowanie zastępcze). Poza tym - jakiekolwiek karcenie w obecności innego psa może spowodować skojarzenie inny pies=coś nieprzyjemnego dla mnie (więc trzeba szybciej pozbyć się "przeciwnika"). To jest tylko moje zdanie, każdy sam decyduje jak szkoli psa.
  6. Są inne metody, według mnie lepsze i skuteczniejsze i przede wszystkim - o wiele milsze dla mnie i dla psa.
  7. Bo według mnie taka obroża to ostateczność.
  8. Bardzo fajna historyjka skopiowana ze strony klikera [COLOR=#666633][B]GENERALIZOWANIE[/B] [I]Czy potrafisz stanac i mowic, spytal jeden przyjaciel drugiego?[/I] Oczywiscie, ze potrafie! [I]Czy potrafisz stanac i mowic przed swoja rodzina?[/I] Co za smieszne pytanie... [I]Czy potrafisz stanac i mowic przed swoimi przyjaciolmi?[/I] Tak, nie robi mnie to nerwowym. [I]Czy potrafisz stanac i wyglosic mowe przed rodzina i przyjaciolmi... np na weselu?[/I] Moze moglbym, ale bylbym troche zdenerwowany. [I]Czy potrafisz stanac i mowic przed grupa obcych ludzi?[/I] Nigdy tego nie robilem, nie wiem, prawdopodobnie bylbym bardzo zdenerwowany. [I]Czy potrafisz stanac przed tlumem ludzi i wyglosic mowe?[/I] Nigdy! To zapytam jeszcze raz... [I]Czy potrafisz stanac i mowic?[/I] Teraz zadajmy inne pytanie. [I]Czy Twoj pies potrafi siadac?[/I] Tak, nauczylem go, jest w tym bardzo dobry. [/COLOR][COLOR=#666633][I]Czy Twoj pies potrafi usiasc gdy odwrocisz sie tylem, bez zadnych sygnalow cialem? Czy Twoj pies potrafi usiasc na mokrej trawie, na dlugiej trawie, na betonie, tam gdzie inne psy nasiusialy? Czy Twoj pies potrafi usiasc gdy dziecko przechodzi obok? Czy Twoj pies potrafi usiasc gdy inny pies przechodzi obok? Czy Twoj pies potrafi usiasc gdy inny pies biegnie obok? Czy Twoj pies potrafi usiasc przy glosnych halasach, samochodach, pociagu? Czy Twoj pies potrafi usiasc jak obok przechodzi osoba z pachnaca kielbasa w rece? [/I] Lista tych pytan ciagnie sie w nieskonczonosc. Moral tej historyjki jest taki... Nastepnym razem jak powiesz... ale moj pies to umie... zastanow sie jeszcze raz.[/COLOR]
  9. twa1001 - zaintrygował mnie twój post. Nie sądze aby pies po 2,3 powtórkach wykonywał komende w każdych warunkach. Nie jest to możliwe niestety, psy nie generalizują aż tak dobrze. To że pies wykona komende w domu nie oznacza że wykona ją przy dużych rozproszeniach. Według mnie jest to nie fair w stosunku do psa - wymagasz zanim go czegoś nauczysz. Poza tym - szkolenie psa trwa całe życie. Nie ma znaczenia czy człowiek spotka się z trenerem 3 razy czy 30 jeśli i tak poza tym nic nie bedzie robił. Ja czasami spotykam się ze znajomymi i spotykamy się własnie 2,3 razy po kilka godzin. Dostają kserówki, plan treningu. 80% radzi sobie całkiem fajnie BO CHCĄ Z TYM PSEM ĆWICZYĆ. Pozostałe 20% woli leżeć na kanapie przed telewizorem i uzalaż się nad sobą ;) Znam MASE psów po ukończonych kursach, których właściciele wyszli z założenia że pies zawsze będzie pamiętał wyuczone komendy.
  10. Ja w ogóle nie lubie takich wynalazków, tworzonych chyba tylko po to aby zarobić kase. Poza tym - pies może sobie skojarzyć uczucie "dyskomfortu" akurat z pojawieniem się (zbliżeniem) psa. Dwa - nie tłumaczysz psu czego od niego oczekujesz, mówisz mu tylko czego ma nie robić. Trzy - mam psa z problemami w stosunku do innych psów. I doskonale sobie radze bez magicznych obróżek. Wymaga to systematycznej pracy i konsekwencji. Widziałam Basco kilka razy i nie zauważyłam jakiś poważnych problemów (no chyba że to nie dla niego). Cztery - zawsze wydawało mi się że szkolisz psa za pomoca klikera, chyba że się myle? Piąte - widziałam taką obroże w któryms sklepie internetowym, przynajmniej tak mi się wydaje że o to ci chodzi. Pozdrawiam
  11. I-w-o-n-a

    przeszkody

    Tak, musi dotknąć tylko jedną łapą, ale generalnie biorąc pod uwage atmosfere zawodów z reguły uczy się zatrzymywania na strefie - albo 4 lapami, albo 2on 2 off - tylne lapy na strefie, przednie na ziemi - jest to troche bardziej czytelne dla psa, bo zatrzymywanie się 4 łapami na strefie często zmienia się w zatrzymanie gdzieś tam na dole (przez niekonsekwencje przewodnika z reguły) i psy bardzo czesto sie zatrzymuja nad strefa i w pieknym stylu ja przeskakuja.
  12. I-w-o-n-a

    przeszkody

    Podstaw możesz spokojnie nauczyć na zwykłych deskach opartych o coś. Najlepiej zaczać od deski leżącej poziomo na wys. ok. 10cm (zależy od psa). Potem stopniowo podwyższać i od początku wałkować strefy. Powodzenia :)
  13. I-w-o-n-a

    przeszkody

    Tutaj jest regulamin i fajne rysunki przeszkód: http://alteri.ipon.pl/Kursy_szkolenia/Agility/Agility_r3.html Najlepiej popatrzec po różnych stronach i pooglądać jakie kto ma kładki. Możesz kładke zbudować z jednej grubszej deski, możesz zrobić "rusztowanie" z dwóch desek i na nie poprzecznie poprzybijać mniejsze deseczki - jest to sposób tańszy a taka kładka nie ugina się pod ciężarem psa. Na rampie wejściowej i zejściowej musza być listewki bez ostrych krawędzi. Jeśli robisz kładke z jednej deski (np. 4 m długości i 30cm szerokości) to wtedy pomaluj ją raz, poczekaj aż wyschnie i drugi raz pomaluj farbą zmieszana z piaskiem bądź pokruszoym korkiem - chodzi o to aby kładka nie była śliska. Najlepiej miec nogi regulowane - tak aby mozna było ustawiać kładke na różnej wysokości.
  14. I-w-o-n-a

    przeszkody

    Fakt, pogoda jest OKROPNA. To do zobaczenia wiosną :)
  15. I-w-o-n-a

    przeszkody

    An3czka jak wam idzie? Na jakim jesteście etapie? :) I kiedy pierwsze zawody? :) Wpadne do was na wiosne z nowym nabytkiem :jumpie: P.S. Planujecie zrobić przedszkole dla szczeniąt?
  16. I-w-o-n-a

    IAL # 4.2005

    A czy ktoś może narysować torki? :)
  17. I-w-o-n-a

    IAL # 4.2005

    My nie będziemy niestety, na razie szukamy jakiegoś dobrego ortopedy w Krakowie. Powodzenia wszystkim i dobrej zabawy :) I czekam na fotki :) P.S. A te miękkie piłeczki są łatwo zjadalne?
  18. Kilka filmików jest za dużych (powyżej 10MB) i niestety nie moge ich wysłać :evil:
  19. Jeej przepraszam. Właśnie przesłałam filmik z Bangi, teraz wysyłam z Juki. Nie mam teraz w ogóle czasu, wysłanie jednego filmiku to kilkadziesiąt minut :evil: Za chwile znowu lece, jutro jest drugi dzień rajdu a niedziele mam wolną (na szczęście) więc postaram się to wszystko wysłać.
  20. Pewnie :) Pati film da sie otworzyć tylko w programie QuickTime Player. Możesz go ściągnąć za darmo ze strony: [url]http://www.apple.com/quicktime/download/win.html[/url]
  21. Niestety nie moge przesłac filmików. Napewno je opublikuje, proszę tylko o cierpliwość :)
  22. Kłaczek bardzo ładnie biega (jak wszystkie twoje psy :) ) Żałuje że nie zdążyłam z Tobą pogadać, na szczescie mój chłopak Cię dorwał i popytał o frisbee. Musze się na jakieś lekcje u Ciebie zapisać bo ja męcze sie od 2 tygodni i nadal rzucam jak ostatnia oferma :) Pati doszedł filmik? Zaraz prześle filmiki i fotki Asti. P.S. Brat Kłaczka, Hegel, właśnie rozpoczął trening agility, zobaczymy jak mu bedzie szło. Na moje oko świetnie się zapowiada.
  23. Nie wyśle zdjęć Asti bo nie wiem na jaki adres :)
  24. Już odpowiadam - Zdjęcia wrąbałam duże na serwer bo program do obróbki zdjęć mi padł. Yahoo samo te zdjęcia zmniejsza :) Zdjęcia nie podpisane bo - połowy nie wiem, drugiej połowy już nie miałam siły podpisywać :)
  25. Na stronie: [url]http://pg.photos.yahoo.com/ph/iwonagob/my_photos[/url] w folderze "2005-10-03" są zdjęcia z Włocławka
×
×
  • Create New...