Jump to content
Dogomania

INA

Members
  • Posts

    2276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by INA

  1. chociaż strasznie mi smutno.... - jednak życie pędzi dalej - wiec króciutko chciałam powiedzieć ze jestem oczarowana foteczką Ulki i skladam [COLOR=red] życzonka urodzinowe dla Wind.[/COLOR] [COLOR=black]w bardzo smutnym nastroju ( Noster zawsze był dla mnie ideałem psa mam wydrukowanych kilka jego fotek z sieci..)[/COLOR] narazie żegnam się , pa pa..
  2. Jeszcze nie mogę za wiele tu zaglądać ale obok tego nie mogłam przejść obojętnie Ramir - :-( :-( :-( ...Przykro mi to chyba te nerki...
  3. Flaire - czyżbym widziała Twoje dwie panienki :multi: ---- Mała ma niesamowite oczy....a na tym drugim chyba uszka przyklejone:lol: Z kolei Misia - to jest Misia?jeżli to jest Misia to robi się z niej Misiaczek;)
  4. [B]Jura[/B] - trzymam kciukasy nadal- jeżeli są tak skuteczne - tym bardziej sciskam piąstki:multi: Ja też jestem niepocieszona- ze na dogo nie mogę narazie za wiele - kukać- cholerna tp.. -
  5. Z tym niewytrymowanym grożnym, siejącym postrach :cool3: AT to swięta racja.. Gdy Viguś zarośnięty- to bywa że ludziska z drogi ustępują, niedawno mijała nas babinka i widząc Vigusia , przeszła prawie na płasko koło płotu, potem odwróciła się i słyszałam jak odetchnęła z ulgą i powiedziała - " jak dobrze że ma ogon":crazyeye: Może z daleka myślała że Rotek - umaszczenie nawet z daleka podobne;) z zarost masy dodaje:razz: Teraz mimo że połowicznie wyskubany - wygląda taki delikatny drobniutki, zarazem dostojny ...jak razem z Wiki idą ( babacia cała maszynką zrobiona) to też zwracają uwagę ludzi i zbierają komplementy....:crazyeye: :lol: Flaire - jak zrobie przód Vigusiowy i przyniosą mi nowy modem - spróbuje wkleić moje wypociny - tylko proszę się wtedy nie śmiać....;)
  6. jeszcze raz sciski i caluski:loveu: dla Lotki za debiucik:lol: Super!!! Gdybym ja miała szczyla i tor niedaleko to pewnie też bym korzytała z okazji , bawiła się i uczyła psiaka od małego tego sportu...
  7. [B]zadziorny[/B] - wiesz że nawet mi się to coraz bardziej podoba-- żebym była pewna że dobrze robie - to pewnie stałoby się to nawet przyjemnościom:lol: :razz:
  8. oj wiele się tu dzieje a ja jeszcze nie mam dostępu do neta.. jestem zachwycona - wynikami Moni, pod wrażeniem debiutu naszej przepięknej rudowłosej malutkiej Loci no i przede wszytkim mile zaskoczona rychłym macierzyństwem :loveu: :loveu: :loveu: Hesi niech się zdrowo rozwijają fasolki o brzuszku mamy. [B]niedzwiedzica [/B]-Oj coś mi się wydaję że lista na odwiedziny wielkanocnych maluszków powiększy się o Ine i Vigo;) babciu [B]Fuko[/B] - No i trzymam kcuki za drugie pisklęta jurnego Elmiastego:cool3: A ja w końcu zabrałam się za skubanie Vigusia i pierwszy raz w życiu WYSKUBAŁAM SAMA CAŁY CZAPRAK:crazyeye: nawet nie było to takie trudne [B]zach - [/B]własciwie to Twoja zasługa ...zmobilizowałś mnie tym swoim skubanieniem Lordzika - pańci zrobiło się wstyd że młodzutki Lordzik jest ładnie przez panią skubany a stary byk Vigo taki zaniedbany przez maruderstwo, lenistwo i brak pewnnej ręki pańci. Efekt - piątkowo - sobotnich zmagań z psią sierscicią: - cały wielki karton kłaków - pies o połowe chudszy ale powoli zaczyna przypominać AT:multi: - chudzinka moja:razz: - ciemny czaprak (już nie siwy:oops: ) - odcisk na moich łapkach - obrazony pies -uciekający przed pańcią gdze pieprz rośnie i dostający histerii jak tylko zobaczy czerwoną rączkę noża Ja mam i to dość duży problem z głową i policzkami - tam włos nie chce mi wychodzić nie wiem ja brodę zrobić...uszy oj jest dużo wątpliwości:roll: muszę chyba jeszcze popatrzeć na foty...nie jestem masochostką i doope i pod gardłem potraktowałam maszynka ale patrząc na moje wypociny czeka mnie jeszcze ze dwa tygodnie roboty :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :diabloti:
  9. a ja życzę smacznego pączka/-ów wszystkim:eating: jedzcie , jedzcie o co do kalori to najwyżej jeden spacer więcej z naszymi terierami i po kłopocie;)
  10. [B]Flaire i zach[/B] zdjęcia:lol: ;) :loveu: [B]Zach- [/B]w takim razie czekam cierpliwie na wskazówki:lol:
  11. ja tylko na chwile bo roboty dużo.. do nas powróciła zima i to na całego... padało przez cały dzień - drogi prawie nie przejezdne z rana było śniegu do łydek :crazyeye: a ja naiwna myślalam że wiosna na dobre idze... [B]Aga[/B]- teraz fotek Vigo za dużo nie robie...jest koszmarnie zarośnięty skubie po malutkim kawałeczku i gdy zmobilizuje się żeby go doskubać tamta część już zarosta...:placz: Jednak teraz już nie ma żartów Vigo wygląda jak król lew - tym bardziej że po kuracji wzmacniającej odporność -dostał taki apetyt że przybrał prawie 1 kg i chyba mi chłop mężnieje - rozrasta się:multi: [B]borsaf - [/B]nie zdążyłam Ci odpisać na maila bo nie mam chwilowo neostrady może z pracy się uda [B]Jura - [/B]tak myślałam że coś nie tak jak pytałaś o to Prawo P jak już ktoś napisał, czasami takie zmiany mogą nam wyjść na lepsze no i najważniejsze mieszkasz w stolicy w sercu naszego kraju.... nie jest żle... [B]Fuka -[/B]teraz ja wypije za zdrówko suni:chlup: [B]zachraniarka[/B] - jak będziesz miała chwilkę - skrobnij kilka wskazówek - tej sztuczki, ze skokiem - na przeciwnika :roll:
  12. Witam [B]bos[/B]- jaki pracowity się zrobiłeś już przed 5.00 na nogach a od 6.00 w pracy...wszystko widać jak na dłoni:eviltong: nawet wiem jaką drogę do pracy masz:cool3: ;) bos-acha tylko wszytko na dobrych chęciach się pewnie kończy... a ja nie lubię wychodzić rano do pracy- gdyby nie te pieniadze to...:eviltong: Viguś wtedy jest taki smutny - jednak narzie nie zdarzyło się żeby został dłużej niż 3- 4 godziny trochę się obawiam czy ten psotnik będzie sam zostawał 8 godzin...:cool1: coś się wymyśli.. My też pływamy ulicami i brodzimy w wodnym śniegu, nie da się spacerować nie mówiąc o bieganiu:shake:
  13. w domu ukradli mi Neostradę:angryy: i oddadzą nową za półtora tygodnia... musiałam czekać do poniedziałku , żeby sobie dogo poczytać :shake: ale przyznam się że,są też plusy braku w domu inetrnetu ...ile wkońcu nadrobiłam róznych zaległości:p :razz: U nas wczoraj było piękne słoneczko i żałuje że nie zrobiłam fotek.. Za to dziś pskudne roztopy, mokro, mgliście Vigo tez nie lubi chodzić po mokrym. zgrabnie przeskakuje więsze kałuże, i szuka resztek śniegu albo suchych miejsc... [B]bogula[/B] - widzałam fotkę Fafika --uroczy pychol - wygląda jak młodszy braciszek Erdelka:multi: [B]bos[/B]- ale masz dobrze - Jazon powrócił do szkoły:lol: acha oczywiście zapraszam do siebie - ale podejrzewam że i tak sie na obietnicach skończy - ile masz wizyt do nadrobienia:cool3:
  14. [quote name='zachraniarka']No jasne, że każdego można! Także do dzieła! Tylko że o pozorantów trudno.. ja ćwiczyłam na młodszym braciszku.. (190 cm wzrostu także jakoś to chłopak przeżył..) :lol:[/quote] [B]zach[/B] - tylko jak się do tego zabrać, :niewiem: czy masz jakieś sugestie, rady.. jak go sprowokować do takiego skoku ...??z kiełbasą w zebach:roll: :hmmmm: ;)
  15. Własnie - podoba mi się taka sztuczka jaką zach - nauczyła Hugusia - :cool3: [B]zachraniarka -[/B] Czy cos takiego można nauczyć nawet takiego sierotę jak Vigo czy to tylko dla wtajemniczonych, zdolnych.. bardzo bym chciala takiego odstraszacza[U][B] spróbować [/B][/U]nauczyć Vigo...:roll: Niedługo może zostaniemy znowu tylko w dwóch z Vigusiem...bo pan wyjeżdza..
  16. [B]niedziwiedzica[/B] -dzięki jak wróce z roboty na pewno nie omieszkam - pomizać:lol: Taki niby szczek jaki wydobył z siebie Vigo to była pewnie odpowiedz, co on myśli o wyskakującej nagle zza rogu bandzie wyrostków, pędzący ja opętani prosto na nas... i racja sam wzrost też odstrasza bo krzyknęli - uwaga na to [B]bydlę:crazyeye: -;) [/B] Jednak uważam że sam wzorst to nie wszystko , dużo daje takie np na komende szczeknięcie , warknięcie, wyszczeżenie - chociaz znając psychikę Vigo na tym by się skończyło..i o to mi chodzi:p - przyjaciólka miała owczarka - podhalańskiego wiadomo to z natury łagodne psy a Bella - już nad wyraz była spokojnym akurat miała coś ze stawami - wiem że kulała na jedną łąpę i pech chciał że natknęli się na jakiegoś drania - zaczepił Kasię ( na początku podszedł ostrożnie) ale jak wyczuł spokojnego psa, zaczał ją napstować gdy w tle zobaczył że ktoś nadchodzi uciekł ale na ochodne kopnął biedną Belle w zadek tak że psica przewróciła się na przednie łapy- Kasia ze łzmi podnosiła 70 kg Belli Bella była taka łagodna że nigdy w życiu w żadnej sytuacji na nikogo nie zawarczała...Takich przygód Bella w swoim 12 letnim życiu miał kilka...
  17. Witam jestem i żyje --- bos - nie nie w Iraku nie byłam, a w mojej rodzinnej miejscowości i to na dodatek w samym centrum...a zwyrodnialcy ponoć połasili się na jakieś 200 złotych wypłcone uprzednio z bakomatu przez nieszcześnika....tyle jest warte dla nich ludzkie życie...:shake: Tak na walijczykach rodzinnie, spokojnie, niehigenicznie,;) mój nieużytek wczoraj - obszekał pierwszy raz bandę wyrostków i wiecie co pierwszy raz z tego faktu byłam zadowolona - może pokazuje że by sie nadał na IPO:cool3: - zapomniałam byłby wtedy użytkiem;) czy nie...;)
  18. acha a ja net słyszałam tę reklamę w radiu - szczekania w tle nie słyszałam;)
  19. dziewczyny to był dla mnie szok bo z taką tragedią spotkalam się pierwszy raz w życiu a i trasa była jedną z bezpieczniejszych w miescie... no i znałam ofiarę tragedi, na dodatek Viguś bardzo upodobał sobie śliczną Rozi... a co się z nią dzieje? była wtedy ze swoim panem...rano obok jeziora krwi było pełno śladów psich łapek... >>>> i ja twierdzę że Deryś wyglada jak taki cukiereczek i nie wyobrażam sobie go wytrymowanego:cool1:
  20. [B]Ali -[/B]Vigo też miał niedawno taką fryzurkę ale powoli zaczyna zmiejszać objętość...:lol: ....Sliczny grubiutki tygodniowy szcześciarz:loveu: A ja trochę przygnębiona byłam ostanio... W ubiegły czwartek na naszej stałej,codziennej trasie poderżnięto gardło, i skatowano znajomego, Pana Rozi - miesznki bordera, jednej z najlepszech przyjaciółek Vigusia...byłam przygnębiona tym bardzej, że właśnie z TAMTĄD wracałam...wczoraj dowdziałam się że ....znajomy zmarł... Bandtów, zwyrodnialców - jak to napisali w gazecie nie schwytano jeszcze.... boję się wychodzić z Vigo - ślady krwi na murze do dziś przypominają o tragicznym zdrzeniu ...Wychodze razem z TZ..... ...o 18.00 w miejscu tak uczęszcanym przez własciceli psów juz nikogo nie ma... Do niedawna - tłumiłam w Vigo momenty budzącej się agresji (narazie w stosunku do inych psów) ale może niepotrzebnie, chciałabym żeby mógł, jak nie obronić, to chcociaz odstraszyć ...bo narazie co by mógł zrobić mój łagodny jak baranek pies?...jedynie zlizać na śmierć...
  21. [SIZE=5][COLOR=#ff0000]WALENTYNKOWE ŻYCZENIA DLA WSZYSTKICH:iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :loveu: :loveu: :hand: :hand: :sweetCyb: :laola: :loveu: :loveu: [/COLOR][/SIZE] [COLOR=black]( może nie w tej samej kolejności co na AT ale prawie-powinnam być przed zadziornym:angryy: ;) )[/COLOR]
  22. Ja też przeczytałam i przejrzałam reportaż o tych biednych Yorkach... aż się wierzyć nie chce, że można tak traktowac psy - żyjące istoty- jaby były zabawakmi :sztucznymi, wypachnymi, jaby nie miły móżgów, jaby nic nie czuły ... [B]Wind [/B]- własnie powinnaś pokazywać jak najwięcej wszytkim i wszędzie ([SIZE=1] chodzi mi oczywiście o te zawody przed którymi tak się kiedyś wzbraniałaś[/SIZE]) Majutka, jakie to taki mały piesek może mieć możliwości, może choć to trochę pomoże złamać stereotyp yorka zabawki, pewnie co poniektórzy dopiero by się zdzwili jakie wielkie zwierze drzemie w ich małej--zastraszonej " zabaweczce":cool3: Sąsiadka miała yorka - który prawie nie biegał - ciągle nosiła go na rece - kupując raz po raz nowe łaszki.. pies był nieszcześliwy, niesocjlizowany strachliwy--- ze jak ją kiedyś odwiedziłam i chciałam pogłaskać to schował się pod łóżko i nawet przywitać sie nie wyszedł...:shake:
  23. [B]BEBE[/B] - WITAJ :multi: i zostań z nami:lol::lol:
  24. [SIZE=6][COLOR=red]WALENTYNKOWE ŻYCZENIA[/COLOR][/SIZE] [SIZE=6][COLOR=#ff0000]DLA WSZYSTKICH:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :iloveyou: :iloveyou: :iloveyou: :laola: :hand: :hand: :hand: :hand: [/COLOR][/SIZE] [SIZE=6][COLOR=#ff0000][/COLOR][/SIZE] [SIZE=1][COLOR=black](Niestety gdzie mi się równać z pięknymi gifami moich poprzedniczek:roll: ale mój komp biurowy jest bardzo skromny jeśli chodzi o takie cuda )[/COLOR][/SIZE]
  25. ja też tęsknie za dzikim, wszędobylskim pachnącym mleczkiem;) szczeniorem... taki ciekwski, przymilny ( a jak miałam takowego to nie mogłam się doczekać jego dorosłości;) ) mój juz prawie dorosły i zaczyna poważnieć, ma swoje upodobania , zasady , humorki na dworzu też mnie zadziwia raz zwiewa przed niegroznią suką Larą - królową podwórka boi się małego kota a inym razem rzuca się z warkotem na Rotki i zawzięcię próbuje odszczekiwać sie na zaczepki am
×
×
  • Create New...