-
Posts
2276 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by INA
-
Oj dogo chodzi mi jak żółw.. Widze, że tu same kobiece problemy:cool3: My mamy z kolei typowo męski - samczy - problem ..:razz: czyli kto silniejszy. Ja o moim problemie zVigusiem [SIZE=1]jako, że nie chciałam zaśmiecać topicu[/SIZE] pisałam m.i na behawiorze. Nasz problem to oszczekiwanie drugi problem to chyba brak kontaktu z [U]byłym[/U] terenerem ;) - n.t wyrażna preferencja w kierunku ON-ów uważał, że AT to typowe uparte teriery że, trzeba przeznaczyć min pół roku do roku na podstawowe szkolenie PT, żadnego pieszczenia, uważa że Vigo jest rozpieszczonym psem i twarda ręka oraz kara - mocne uderzenie w tył głowy mogą coś zdziałac,że nauka metodami pozytywnymi to miedzy baje włożyć, jeśli ktoś ma anielską cierpliwośc to może szczeniaczki ją raczyć ale już dorosłego psa tym bardzej samca to nie takimi metodami.:angryy: :angryy: Nie lubiłam go... i teraz nic specjalnego się nie nauczyliśmy.. a mój Robert to nawet jezdzić nie chcial ze mną na plac- dlatego żadnych fotek nie mam.:shake: Do Vigusia jako AT tżeba mieć odpowiednie podejście i takie podejście w listopadzie miala trenerka - jego żona - szkodza że M już od wiosny nie szkoliła...lubiła At , wiedział że to są spacyficzne stworki;) ale dobrze poprowadzone mogą osiągnąc wiele. znala sławną Patrycję...Ach... Kolcztkę dostałam taką spora jak na rotka na dodatek tresner zdjął dwa oczka i kazał nosic na sztywno - jak powiedziałam to w domu Robertowi to chciał wracać i jemu tak te kolce załozyć;) Problem pierwotny - to oszczekiwanie innych przeważnie większych agresywnych psów, dawniej była to odpowiedz na psie zaczepki, teraz już zaczepki agresywnych psów i takie przy tym tańce że tylko włascicel teriera o tym wie, Viguś agresywny nie jest i te zaczepki raczej ze strachu, po małej dyskuski na behawiorze i podpowiedziach naszej zach. chciałam poszukać tego co mi najbardziej odpowiada, zaczełam małymi kroczkami stosowac mętodę pozytywną ale jest tak że raz jest dobrze raz idealnie innym razem tragicznie - to tragicznie jest już mniej ale jest - i daltego chciałam spróbowac jak to z kolcztką będzie( jak już mam w domu) dodaliśmy oczka, zrobiłam na luz i dziś trzeci raz Vigo miał założoną - nie wiem czy to przypadek ale jest coraz lepiej - jednak jak zdarza się ( szczególnie jak przeoczę jakiegoś ostrego jegomościa lub gdy mimo ćwiczonek z nagródkami Vigo zareaguje tak że próbuje się wyrwać wtedy lekko podszarpne oraz ostre fe- i Viguś idze już idealnie.) Dziś po południu nie było kolca i samo fe spowodowała że Vigo szedł mi przy nodze jak zaczarowany. Na pewno nie będzie Viguś nosic kolczatki - na co dzień - tym bardziej tej końskiej:mad: :angryy: [B]Borsaf-[/B] Vigo gdy nie ma upatrzonego psa raczej nie ciągnie juz na smyczy problem jest z innymi pasami ale nad tym cięzko pracujem. [B]zach[/B] - podejrzewam że młody już tej nocy nie zmoczył się bo byś już drżała o niego na dogo:razz:
-
Przepyszne:eating: :sabber: :beerchug: i wspaniałe spotkanie :knajpa: a psiaki dodatkowo szcztuczny tłok robiły :evil_lol: a co by to było gdyby wszystkie dogmaniackie teriery i nietereiery :razz: i ich właściciele oczywiście:lol: spotkali się w jednym miejscu:diabloti: :evil_lol: Czy Jantar na szyjce ma kolczatkę czy zgrabny łańcuszek? ...Bo my dostaliśmy kolczatkę na koniec szkolenia i bólem serca włożyłam ją Vigo na szyjkę mimo że efekty są rewelacjne i zachowuje się tak jakbym tego oczekiwała - mam opory co do noszenia czegoś takiego przez AT - i chyba niedługo zmienie zpowrotem na jakiś ładny łańcuszek Rogza...:roll:
-
Co za róznorodność reportaży - i z Bytomia i z Rosji ze Słupska i z imprezy od Nitencji - mieliście super imprezkę:razz: -już mi się pomyliło co jest co:crazyeye: :cool3: Wszystkim już chyba gratulowałam - po obejrzeniu fotek tak się wczułam w klimat, że nijak chce mi suę wracać do rzezczywistości:roll: :shake: Czy ktoś z będących Słupsku może mi powiedzieć coś o AT- stawka i wogóle... [B]Bos[/B] - co to za AT był na tej fotce gdzie zadziorny jadł orzeszki?
-
czytam, że znajdujecie kleszcze - ja jeszcze w tym roku nie znalazłam:multi: na Vigusia - tfu tfu ...czy mam szczęscie czy ta obroża tak skutecznie odstrasza te paskudztwa:cool1:
-
[B]zach[/B] - jak młody po nocy sucho w łóżeczku? A z tą łapką - to chyba jednak buciki treningowe będziesz musiała mu sprawić;) . Ja już coś takiego proponowałam Wiki - suni mojej mamy ona swojego czasu też na okrągło miała porozcinane opuszki - do tego stopnia że musiała okres rekonwalescencji w skarpetce chodzić musze dodać, że też była baaardzo aktywna - zresztą w końcu to mieszanka Walijczyka i AT:razz: [SIZE=1]Tak w ogóle mimo swoich 12 lat jest nadal aktywna :lol: i żaluje że nie jest kilka lat młodsza - ona na głowę bije mojego leniucha w pokonywaniu wszelkich przeszkód i zabawie na moim mini torku na działce. :crazyeye: [/SIZE] [SIZE=1][/SIZE] Mizanka dla konduzjowanej sportsmenki Misi nieważne w jaki sposób ta kontuzja została nabyta czy podczas ćwiczń czy podczas bójki:razz: - kontuzje wpisuje się w ryzyko każdego sportu;)
-
[B]bos[/B] - wyprzedziłeś mnie ale tylo dlatego, że po pierwsze komp mi odmawia posłuszeństwa i po drugie właśnie kończe Vigusiowi gotować wątróbkę .:lol: [B]Ibolya[/B] - urokliwe te fotki - bardzo ładne widoczki - w Rosji nigdy nie byłam i rózne rzeczy o niej słyszałam ale na fotkach wygląda wszystko fantastycznie Jeszcze raz Gratulacje - piękne psiury wyglądają:loveu: :loveu:
-
[B]bos[/B] - jest jeszcze okazja na koniec weekendu do świętowania 1000 strony na welszch :razz:
-
Brawo wielkie [B]Gratulacje[/B] dla wszystkich którzy zwyciężyli co za szacowne tytuły:multi: a przede wszystkim dla debiutantki Ali - i Derysia [B]Ali[/B] - jestem pełna podziwu że tak pięknie potrafiłaś przygotować Derysia takie zwyciestwo i to zupełnie zupełnie na początku BRAWO! Brawo dla super profesjonalnej handlerki Agi o
-
[B]Ali[/B] - droga debiutantko wystawowa z całego serca trzymam kcuki za was osiągnijcie wszystko co trzeba i przede wszystkim dobrze się bawcie. To może w sierpniu na Toruń się zgłosisz...niedaleko.:cool3:
-
[B]Flaire[/B] - jeśli chodzi o nasze szkolenie to miałam pewne watpliwości, co d metod szkoleniowca przedyskutowałam to na behawiorze- na topicu o obszczekiwaniu Najgorsze jest to że nie mam innych szkół w pobliżu ... Na zakończenie szkolenie Vigo dostaliśmy dużą kolczatkę którą ma Viguś nośić na stałe. [B]borsaf[/B] - dziś wysłalam Twojej Adze - przesyłkę
-
wiersz zabawny , tak bije z niego optimizm - tym bardziej że wyczytałam w linku podanym przez Flaire że pisała go osoba niepełosprawna i dotego leciwa- ale ta Pani Józefa miała niepowtarzalne poczucie humoru. [B]zach, gosia[/B] - nawet nie wiecie jak Wam zazdroszczę - tych Wszych zajęć - z tańcami czy bez;) - my już wczoraj zakończyliśmy edukacje - oficjalną...:-( teraz sama w domku będe bawić sie w szkoleniowca:roll: szlifując swoją wiedze na podstawie lektur, informacji z dogo;) i seminariów , zgrupowań - które mam nadzieję że się niebawem odbędą np w Gdańsku:razz: :evil_lol:
-
dzięki [B]Flaire[/B] - czyli tak jest jak myślałam... Wczoraj postanowiłam założyć Vigo obroże na stałe, zrobiłam to przed wyjazdem na plac - ( to jest w centrum lasu) - a tam jak zaczęło lać... i tak padało do samego wieczora (my cwiczylismy w tym deszczu)- obawiałam się, że obroża ulegnie dużemu zmoczeniu więc znowu powędrowała do słoika:angryy:
-
No dobra - sama sobie odpowiedziałam częsciowo już na moje pytanie... Tylko jedną jej część ponawiam - czy częste kąpiele w jeziorze - podczas których zciągam oczywiście obroże - powodują że obroża ma mniejszą skuteczność i szybciej traci swoje walory ?( sierśc jest wilgotna, a obroża ciagle zciągana i zakładana- czy czekać aż sierśc zupełnie wyschnie?) I jeszcze jedno pytanie czy w nocy też należy nosić obroże? Vigo nie lubi jak mu cos w nocy sterczy koło nosa;) Ja obciełam - część obroży - bo końcówka była tak długa ze Vigo spokojnie mógłby wziąć ją do pyska... [B]asher [/B]- czy obroże Preventic + Fiprex - stosujesz jednoczesnie - ( ja ma takie same zestawienie:razz: ) nie ma psiak jakiś skutków ubocznych Mój wet mówił żebym nie przesadzała z podwójną ochroną i stąd te wątpliwości i przechowywanie obroży w słoiku ..
-
Witam [B]izka[/B] dziękuje:lol: Wczoraj było prawie dobrze:multi: piszę prawie bo na kilkanaście psów jakie spotkaliśmy - zawsze było siad i ładne zachowanie - za to smakołyk - oj trochę ich poszło:razz: ale na końcu spaceru nie wyszło i teraz mam taką wątpliwość... Nie wyszło bo Vigo odszczekał - bardzo agresywnemu psu - który [B]ZACZĄŁ PIERWSZY[/B] - to jest Vigusiowy wróg NR 1 mieszanka Pita i Am -Staffa i jeszcze czegoś tam ...na podwójnych kolcach, specjalnej podwójnej smyczy i jeszcze ogromniastym kagańcu - :crazyeye: juz wydałam polecenie do siad, już Viguś ślicznie usiadł i patrzył na pańcie i wtedy miesznka tak rykła że aż Vigo podskoczył jak oparzony - nie było możliwości zmiany trasy a jedynie przejście na drugą stronę - Vigo oczywiście odpłacił pięknym za nadobne i odszczekał się mu baaardzo ostro nie zwracając uwagi na moją komendę- to była chwila ....po kilku sekundach doprowadziłam go do porządku- trener w tym momencie kazałby uderzyć psa w tył głowy... lub zdzelić smyczą w doope...:shake: Ja powdzałam fe - brzydki pies ale czy coś do niego dotrało nie wiem....? :roll: [B]isacz[/B] - Vigo też starszy "ofiary" ;) takim krokiem polującej pantery mimo że nie ma nigdy złych zamiarów , nie wygląda to całkiem niewinnie - i też musze się wtedy tłumaczyć.
-
No dobrze a ja zakraplam psa Fiprexem ale jeszcze [I]dodatkowo[/I] gdy wybieramy się do lasu zabezpieczam - obrożą Preventic ( kleszczy jeszcze nie mieliśmy:multi: ) ale nie o to chcodzi mam wątpliwość:roll: - Wiem, że najlepszy efekt jest wtedy gdy pies nosi ją cały czas, ja w ciągu tygodnia mam szczelnie zamkniętą i wkładam dopiero w weekend wtedy gdy chodzimy po lesie - teraz się zastanawiam czy dobrze zrobiłam zakupując tę obroże:roll: , a jeszcze na dodatek wtedy gdy łazimy po lesie wszędzie nieopodal są jeziora, no i Vigo nie omieszka się co chwila w nich zanurzać - czyli znowu musze zciągać obroże- zastanawiam mnie czy w ten sposób nie traci ona w zatraszającym tępie swoich wartości - czy może założyć mu i niech nosi - tym bardziej ze czas na nowy Fiprex:cool1: - Czy w nocy też powinien nosić - w.w.obróżkę?
-
[B]Gosia [/B]- chyba powariowali z tym wojskiem :crazyeye: - a Ty ze strony medycyny czy psychologii masz wstęp wolny na poligon?:razz: ;)
-
[B]Flaire[/B] - ty chyba pomyliłaś napisy pod fotkami - ten wielki pies z dużymi zębiskami to maleńka Lotka:crazyeye: ;) ...Ale tak slodziudko spi jak niemowlę ze smoczuchem to chyby jednak ona:lol:
-
[B]Niedzwiedzica[/B] -Ja bym nie mogła chyba być hodowcą - zapłakałabym się na śmierć... Wszystkie maluszki takie słodkie :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: ale jeden szczególnie wpadł mi w oko :cool3: - to Carlos:loveu: Dziękujemy za miłe słowa dotyczące fotek hi,hi jednak oko apartu tudziesz kamery czasami złudne jest:razz: tak na co dzień to Vigo do romantyków raczej nie należy;) [B]Fuka[/B] - ja też mam nadzieję że w końcu ten dzień nastąpi:drink1: i to niedługo.
-
Witam! [B]izka[/B]- hi,hi a wiesz własnie wczoraj po południu zaczęliśmy spacer z kieszenią pełną fajnych smakołyków i z komendą siad - gdy zauważałam niepożądane zachowania ( wydawło mi się- że pozycja siad działa uspokajająco na inne psy:cool3: ) no i nie myliłam się dzięki za podpowiedz:lol: No wczoraj albo Vigo miał ugodowy dzień albo to cięzkie powietrze sprawiało, że nie chciało mu się mielic ozorem i spacer był spokojny - dwa razy była sytuacja niebezpieczna ale siadem i nowymi smakołykami uspokiłam sytuacje - czyli wyszło :multi: No teraz tylko konsekwentnie bedziemy pracować aby z efektem takim jak u Twojego pierwszego Bokserka (n.t Vigo lubi boksery :lol: ) Acha wszystkie wyjścia w ciągu dnia sa z pustym zołądkiem - bo Viguś jak na dorosłego faceta po małym sniadanku rano o 6.00 je gdzieś o 20.00. Pozdr
-
[B]coztego[/B] - to jedyna szkoła na moim terenie polecana nawet przez znanych dogomaniaków:razz: - jest jeszcze jedna ale tam ponoć szkoleniowcem jest stary milicjant o którym pisałam kiedyś na Erdelach...;) Nic straconego w czwartek i tak idzemy ostatni raz.:evil_lol: A co do pracy z Vigo na szkoleniu wtedy gdy ćwiczą także inne psy - swojego czasu Vigo TAM idealnie skupiał się na mnie ale po powrocie do domu nie było już tak różowo - widzę że przede mną- praca, praca i jeszcze raz praca:mad:
-
Witam No właśnie- szkolenie - to jest bardzo dobra szkoła dla psów i to jedna z najlepszych w naszym województwie, rekomendowana przez Związek łatwo ją znazleżć też w inernecie;) biorą czynny udział w licznych zawodach posłuszeństwa w Polsce i za granicą, dość dużo siedzą też na- psach sportowych- wiec myślałam że to jest to. Gdy próbowałam rozmawiać ze szkoleniowcem na tem temat to powiedział, że te pozytywne metody szkolenia to mogę robić ze 3 miesięcznym szczeniaczkiem, a tu mamu 20 miesięcznego Airedale( rozpieszczonego i już z błędami wychowawczymi.)więc taką metodą to niewiele już wskóram.. Tu muszę się przyznać, że z tym rozpieszceniem mojego Vigo - to trochę prawda- chyba dlatego że miałam poprzedniego psa który - od szczeniaka chorował na nieuleczalną chorobę nerek i gdy Xendo po roku walki z chorobą odszedł,( topic nerkowy na wet. założony przeze mnie istnieje do dziś:-( ) wszystkie swoje uczucia skupiłam na nowym szczeniaczku... [B]Izka[/B] - to prawda Vigo to taki pies o którym piszesz, pełen energi, żywiołowy, ciekawy świata i co bardzo przeszkadza w szkoleniu - czuły na każdy szelest- od szczeniaczka tu był problem bo ja to mówiłam głowe miał zawsze do okoła szyji. Ten brak skupienia też trudno okiełznąć nawet na szkoleniu- jak coś dojrzy to baardzo muszę się namęczyć aby spowrotem zwrócił na mnie uwagę - najlepsze na świecie nagródki nie mówiąc o zabawkach są na drugim miejscu, widze że i szkoleniwcy mają z nim trudny orzech do zryzienia - choć jeśli chodzi o szkolenie ich owczarków to mają klika sukcesów na koncie...:razz: Jeśli chodzi o posluszweństwo - to to mistrzem obedaince Vigo nie będzie:evil_lol: jednak nie jest z tym aż tak żle ale znowu gdy elementem rozpraszającym jest pies jest problem....:roll: [B]ma-ja[/B]- u nas było tak Vigo od początku był bardzo towarzyskim psem uwielbiał zabawy z innymi psami - jednak na zupełny max luzu raczej mu nie pozwalałam. Chociaż uważam, że ze światkiem psim miał odpowiedni kontakt, to ja starałam się być zawsze atrakcyjniejsza niż fajni kumple ( muszę jedynie dodać że Airedale to psy które nie lubią nudy i rutyny i niech no w terenie pańcia nie znajdzie dla niego zajęcia- to on już sobie zagospodaruje czas:mad: ;) )spacer bulwarem to nie dla Vigo:diabloti: Wsystkie psy były fajne ale z czasem gdy zaczął dorastać i niektóre co agresywniejsze zaczęły na niego naszczekiwać to młodzian zaczął tym odpyskowywać, jednak teraz zdarza się już że sam zaczyna zaczepiać- ale [B]tylko[/B] gdy jest na smyczy - z każdym nieagresywnym psem luzem potrafi się ładnie bawić( z agresywnymi nie próbowałam i niech tak zostanie;) ) - z rotkiem z którym się ostro obszczekiwał - jakiś czas temu w parku zaczął się pięknie bawić... tak samo było z Bernardynem ... uwielbia też szczeniaki nawet te najmniejsze lize ja jak suka, kocha dzieci ogólnie jest super łagodnym psem. Gdy tak pisze ten wywód i analizuje przypomiało mi się pewne zdarzenie ; na seminarium algility samiec alaskana wyrwał się włascicielce z pod kontroli i znienacka zaatakował Vigo ( który był na smyczy) właśnie od tego czasu Vigo stał się bardziej agresywny na smyczy....moze to jest to i raczej chyba [B]ma-ja[/B] tak jak piszesz brak pewności siebie niż agresja...gdy jesteśmy w nowym terenie - to Vigo - ma nawet sters i malutkie już coraz mniejsze ale jeszcze biegunki.
-
Mamy podobny problem My jesteśmy też na etapie - odwracania uwagi od psa ale Vigo - niestety nie jest łakomczuchem i często jeszcze wybiera psie pyskówki, jednak tę metodę cały czas próbujemy- raz jest dość dobrze innym razem żle a jeszcze innym tragicznie, czasami przychodze ze spaceru taka umęczona- tym wieczym odwracaniem uwagi, schodzeniem z trasy;)- gdy widze na drodze innego psa a słysze żę Vigo już gulgoce.:p Dodam że my własnie kończymy drugi miesiąc szkolenia PT i co na początku oszczekiwał wybrane psy a teraz na placu jest spokojny - kojarzy że mu nie wolno ale niech no wrócimy do domu - .. zauważyłam taką prawidłowość- że trzeba być konsekwentnym, bo inaczej wszystko idzie w łep - to mnie najbardziej irytuje- jeden dzień dwa jest w miarę spokojny ( oczywiście cały czas nad nim pracuje ale niech no raz mu pozwolę -obszekać psa bo akurat z kims się zagdam lub idze z nim np moja mama - to koniec - pyskówki zaczynają się od nowa - tak jakby Vigo badał na ile może sobie pozwolić- ( mój pies cały czas jeszcze dojrzewa emocjonalnie - ma 20 miesiecy) acha na szkoleniu - dowiedzialam się że Vigo próbuje mnie zdominować ( drań rozpieszczony jest ale to Pańcia i Pan są Alfa) i tylko silne razy w tył głowy , kolczatka i żelazna dyscyplina mogą uratwać sytuacje - dodam ze pies nie jest agresywny i z tym samym psem z którym się na odległośc obszczekuje potrafi się pięknie bawić, Narazie jestem zdegustowana - metoda pozytywna ze odwróceniem zainteresowania - działa tak że robie jeden krok do przodu a dwa w tył metody kary podpowiedziane przez szkoleniowca - który uważa że są jedyne słuszne nie bardzo mi podchodzą - chociaż gdy kilka razy lekko dostał w łep to poskutkowalo wiem że to jest krótkotrawy efekt.
-
[URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img70.imageshack.us/img70/341/pict1046ii5mi.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img383.imageshack.us/img383/268/pict1047ii3qj.jpg[/IMG][/URL] Viguś ślicznie dziękuje za życzonka i wirtualne ciacha :multi: Chociaż 20 miesięcznicy nie obchodzimy jakoś specjalnie - to jednak bardzo bym chciała aby te życzonka spełniły się - cóż więcej do szczęścia potrzeba...:lol:
-
Nadal nie mam siły tu zaglądać chociaż od śmierci Xendusia minęło juz 2 lata..., ...ale historie Pagaja śledziłam na bieżąco ... Pagaj miał dużo sześcia że trafił do Was, niestety z tą chorobą nie można wygrać jednak można zapewnić naszemu przyjacielowi godne życie do końca jego dni - i wy to zrobiliście Ja też po TYM byłam jakość DZIWNIE spokojna mimo rozpaczy , bólu i tesknoty odzczuwałam... ulgę - ulgę że mój Xenduś już nie cierpi... że w końcu jest wolny ....i może nareszczie wybiegać się po niebieskich łąkach tam za Teczowum Mostem teraz są biegają RAZEM PAGAJKU[:-( ]
-
[B]Flaire [/B]- Vigo to stary chłop gdzie mu do roczku :razz: - on we wrześniu - już dwa latka będzie miał:crazyeye: