-
Posts
2791 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tufi
-
Swietne zdjecia. Najpierw tego malego rudego nie zauwazylam :oops: Bulliki sa kochliwe i koniec :D
-
a moja bullinka szuka tego, kto wydaje ten dzwiek :D
-
Hmmm To co - pogotowie awaryjne i sie jutro u Rotti meldujemy?! Mam kolezanke na V roku psychologii - jesli bardzo potrzebujesz, to moge jej zapytac o polecenie jakiegos psychologa, chyba ze wystarczylaby Tobie rozmowa z nia... A mi Rotti pomogla w pewnym problemie, wiec polecam rozmowe z nia :)
-
Zazdroszcze Ci jahu :) Ja musze czekac do wrzesnia... Ale oczywiscie wpraszam sie na kawke, jak juz malenstwo pojawi sie u Ciebie i bedzie po kwarantannie :) Popieram Twoje zdanie - bullterier to wulkan energii - tylko ujawnia ja, jak mu sie zachce ;) W ogole wszystko robi, jak mu sie zachce albo jak w zamian dostanie cos do jedzenia ;) A malenstwo na jaka literke bedzie mialo imie? wybrales juz jakies? Ja mam miec na T - wymyslilam Tangerine Dream - ale dzis zobaczylam, ze jest chart afganski o takim imieniu :(
-
Hmmm to ja mam dziwna bullinke ;) Broila - jak to szczeniak. Pogryzla troche rzeczy, ale meble i inne sprzety ocalaly bez szwanku. Ja dopatruje sie w tym zaslugi drugiej suni, z ktora Beri mieszka. Choc czasami wydawalo nam sie, ze obie broily ;) Raz tylko wygryzla ogromna dziure w materacu z gabki, kiedy robila sobie legowisku do porodu podczas urojonej ciazy. Caly pokoj mialam w drobniutkich kawalkach gabki :evilbat: Od samego poczatku byla ustawiana najnizej w hierarchii - chwyt za kark, przewrocenie na plecy i przytrzymanie. Chcialaby czasami troche podominowac, ale od razu sprowadzana jest do poziomu. Jest bardzo pomyslowym psem, to fakt :) Bo zeby prawie zjesc kaktusa, to trzeba byc bardzo zdolnym psem ;) Klatka - to moze byc jakies rozwiazanie, ale tylko doraznie. Poczytaj o tym tutaj: http://forumpumy.webtime.pl/viewtopic.php?t=5 My na poczatku zbudowalismy taki drewniany pseudo-kojec-klatke, zeby nie czula sie obco, bo w klatce byla trzymana z rodzenstwem. Pozniej same drewniane kratki przydaly sie jako zastawki w drzwiach - zeby nie wchodzila do kuchni lub aby nie kradla butow z przedpokoju. jak zostawaly same, to dostawaly zawsze cos do "ciamkania" - kosci z jelit najczesciej. Teraz tez czasami dostaja. Sunie najdluzej w domu zostawaly jakies 10 godzin, srednio tak od 3 do 5 godzin. Partner dla psa w postaci drugiego psa jest wedlug mnie najlepszym rozwiazaniem - zajmuja sie soba i jest spokoj :) A jak sie pokochaja... :) Piekne scenki mozna wtedy zaobserwowac - jak jedna sunia druga myje czy wyrzuca z wlasnej miski lepsze kaski dla tej drugiej... na pewno bull to uparciuch i slyszy tylko to, co mu pasuje ;) Trzeba z nim duzo pracowac, ale sukces cieszy wtedy potrojnie :D Ja z moja sunie cwicze obiedence - i wszyscy sa zaskoczeni wynikami :) Ja tez :D
-
Oki, powysylam, ale pod wieczor, bo teraz to juz musze na uczelnie isc... :( Poprosze o liste chetnych na fotki z cv, listem motywacyjnym i zdjeciem ;)
-
Chetnie bym tu wstawila, ale zdjecie musi najpierw znalezc sie na jakiejs stronie, zeby je mozna bylo tu wkleic :( Chwilowo nie mam czasu, zeby suniom zrobic stronke, wiec pozostaje e-mail.
-
Tak, rzeczywiscie - Bercia jest bardzo lagodna... Mala Bunia w domu rzadzi :) To jest taka megaprzytulanka :D To taki maly glupiutki kochany pieseczek :) <znowu wlazla pod choinke i jest cala w igliwiu>
-
Dotarly do mnie sluchy, ze dzieki wstawiennictwu kilku sedziow i osob z ZK w samym ZK pewne pieski dostaly rodowody. Jak sie ma dobre argumenty - czyt. zna sie odpowiednie osoby - to mozna wiele zdzialac, jak za komuny :( Zobacze jeszcze, co sie da zrobic. A zna ktos z Was moze kogos z Radomia? I najlepiej, jakby ten ktos mial bulla. Chodziloby mi o sprawdzenie weta z pieczatki w ksiazeczce Beri. A zna ktos moze bulle o imieniu Hektor i Elza? Jedno z rodzicow musialo byc kolorowe, bo podobno byly w miocie kolorowe szczenieta. A moze ktos w listopadzie 2002r. kupowal bulla w Gorzowie Wlkp.? Co do Berci - dziekuje :) Tez mi sie wydaje, ze sie bardzo zmienila na lepsze :) wybullowaciala ;) Jutro bede miala w komputerze najswiezsze jej zdjecia, wiec tez moge wyslac. No i nareszcie zdjecia z wystawy z bullterierem miniaturowym! :D
-
I co - dotarly zdjecia?
-
Juz wrocilysmy :) Spotkalysmy Szelme (z niebieskim sznureczkiem przy obrozy :) ) Bercia znowu chciala z dziecmi na sankach zjezdzac ;) Ludzi nie bylo juz zbyt wielu, psow tez brak, chleba nie znalazlysmy. Ale za to jak fajnie sie zjezdza z wysooookieeeej gorki na pupci ;) Bercioch mial niezly ubaw
-
No to Matisse daje Ci jeszcze jakies dwa miesiace zycia maksymalnie ;) Jak maly zmieni zeby, to po Tobie... 8) Dzisiaj Bercia usilnie chciala z dziecmi na sankach pojezdzic. Jeszcze nie wie, co takie slodkie male ludzisko potrafi zrobic :evilbat: Moja 17-miesieczna siostrzyczka na psy reaguje bardzo zywiolowo - ma na swoim koncie szczeniaczka, ktorego przestraszyla wysokotonowym piskiem. Psiak wskoczyl pod kurtke wlascicielce i nie chcial juz wyjsc...
-
Ja wyjde z Beri za jakies 15 minut, czyli bedziemy za pol godzinki. Najlepiej zaparkowac od strony Rosarium.
-
Na taka decyzje nigdy nie jest za pozno, a szkoda, aby bylo za wczesnie... Trzymamy kciuki - oby piesio jak najdluzej sie dobrze czul
-
To kto jutro bedzie ok. 13.30 - 14.00? Poprosze o liste obecnosci ;)
-
!3 lat to juz piekny wiek... Dzis mija 5 lat, kiedy Basienka usnela w moich ramionach... To ciagle boli, ale wiem, ze zrobilam to, co musialam wtedy zrobic - dalsza meka bylaby moim egoizmem. Basia byla ze mna 16 lat, dostalam ja na Mikolaja, siedziala w czerwonym kaloszu - taka mala, zapchlona kulka. Byla ze mna zawsze... Odejscie Przyjaciela okropnie boli, ale za Teczowym Mostem On juz nie bedzie czul bolu, bedzie Mu wspaniale... No i poczeka tam na swoja Pancie. Chocby mialo sie setki psow, to zaden nie zastapi tak naprawde miejsca po Tym Jedynym. Ale takie cieple miejsce w sercu jest najlepszym, co mozemy dac. To, ze chcemy, aby nasi Przyjaciele byli z nami jak najdluzej, jest zrozumiale - ale za jaka cene? Kiedy juz dostanie rozowy zastrzyk przytul go mocno, zeby nie byl sam... Na pewno w tych ostatnich chwilach ziemskich bedzie Ci wdzieczny...
-
No wlasnie przez panie ze ZK mam Bercie bez papierow... Gdy juz wiedzielismy, ze chcemy bulla, bylismy tam kilka razy po adresy hodowcow i info o miotach. panie jednak za kazdym razem mnie "olewaly" i skutecznie do siebie zniechecily... Klub znam, ale z tego, co sie orientuje, po ostatnich zadymach przeniesli go do Koszalina. Poza tym w ZK bardzo niechetnie patrza na kogos z nierasowym=bez rodowodu psem. Przyjacielem rodziny u mnie jest Andrzej Kaźmierski, wiec to z nim chce podystkutowac.
-
Czy piszesz o klinice wet dra Wasiatycza? I jak nazywaja sie Ci weci z Soltysiej? Jesli uznasz, ze nie nadaje sie to do wiadomosci ogolu, to czekam na priva :)
-
Hmmm Pochodzenie Beri jest niewiadoma :( Kupilismy ja od kolesia z Gorzowa Wlkp., ktory mial wobec niej wrogie zamiary ("jak sie nie sprzeda, to pojdzie albo do Niemiec, albo na walki - ktos chetnie wezmie ostrego psa" :evilbat: ) Choc w ksiazeczce pierwsze szczepienie ma z Radomia - pewnie to jakies "lewe" szczenie :( Probujemy teraz w jakis sposob sprawdzic, skad pochodzi i czy mozna uzyskac dla niej rodowod lub wpis do Ksiegi Wstepnej :( Na razie wszystko jest na nie, w Anglii nie maja KW dla bulli :( Pogadam jeszcze z pewnym sedzia miedzynarodowym - moze on w czyms pomoze. Moglabym zrobic badania genetyczne, ale do tego potrzebni sa rodzice Beri. Jedno co o nich wiem, to to, ze nazywali sie Hektor i Elza - choc i tak nie mam pewnosci, czy facet nie rzucil sobie tych imion ot tak :( Byc moze dalismy zarobic handlarzowi - trudno :( Nie bylam wtedy tak uswiadomiona, jak teraz, nie wiedzielismy, ze to tak wyglada :( Jednakze za zadne skarby swiata nie oddam Berciocha nikomu. Choc dla niektorych osob moze w tym momencie stac sie kundlem bullopodobnym, dla mnie pozostanie Moim Pierwszym Najukochanszym Bullterrierem.
-
Rotti na prezydenta! :D I zapomnialas dodac, ze widzialysmy taka babcinke z reklamowa pelna suchego chleba... wrrr :evilbat: Dobrze jeszcze, ze to suchy chleb, a nie nasaczony jakimis trutkami... Choc kto wie, co takim babcion do glowy przyjdzie... To co - w niedziele bedzie komplet? My na pewno bez Buni - dostaje cieczke :(
-
Jupi! Udalo sie! :B-fly: To teraz zasypie Was fotkami :evilbat:
-
Na nauce obedience przed wystawa w Poznaniu pewien Francuz, fachowiec i Pani Maria Kuncewicz stwierdzili, ze pies nie ma swiadomoci ogona i ten moze wystawac poza wyznaczony kwadrat. Jestem rowniez za nie obcinaniem tego, czego nie trzeba. Chyba, ze sa jakies medyczne wskazania co do obciecia ogona czy uszu.
-
zobaczymy, czy teraz sie uda :) To zdjecia ze strony http://www.caliberbullterriers.com/
-
Jutro minie 5 lat, kiedy w moich ramionach usypiana byla moja pierwsza sunia - spedzila z nami 16 lat... Do dzis mi jej brak, a po glowie kraza pytania, czy nie mozna bylo czegos wczesniej zrobic... :( Przy najblizszej okazji zrobie komplet badan Bercikowi. Choc i tak juz jestem przewrazliwiona - ktoras ze sun kichnie, nie chce sie bawic, a mi juz serce drzy i dzwonie lub ide do weta... Nauczylam sie juz mierzyc temperature, robic zastrzyki, a w domu mam mala apteke dla psow :) Zawsze sie zastanawialam, czy ktos z wyzszym wyksztalceniem lub chocby matura moze isc do technikum weterynaryjnego? U jakiego weta leczycie psiaki w Poznaniu?
-
Wlasnie wrocilysmy z Cytadeli - dzieki Rotti za spacerek :) Rozmrazam sie przy herbatce z sokiem...