-
Posts
2791 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tufi
-
Spotkalismy tylko Lune :) Bylo zimno i szybko uciekalismy, zwlaszcza ze Bunia kicha i czeka nas wizyta u weta :(
-
Kto sie dzis wybiera? Pogoda taka srednia, ale przynajmniej nie pada.
-
Ja sobie tez obejrzalam :) Fajowo wygladales ;)
-
Czy jutro sa cwiczenia w Wysogotowie? Ktos jedzie? I moze jeszcze ma miejsce w samochodzie? :)
-
Beri wczoraj skonczyla 14 miesiecy i wazy 22,5 kg (max 23,5kg). Ona jest z tych wyzszych bulli i wyglada jeszcze na drobniutka. Na wystawie zaliczylam wpadke - podeszlam do dwoch dziewczyn z pregowanymi bullinkami i spytalam, czy to miniaturki :oops: Okazalo sie, ze to standardowe bulle. Ale jakies takie niskie byly... Beri jest bardziej w typie "wzrostowym" jak Hoza Hanka - chyba ze biale sa wyzsze (to taka luzna uwaga z moich obserwacji).
-
Fajowo tam maja... Bercioch by byl w siodmym niebie, ze moze poplywac... Bilbo za to uwaza, ze woda sluzy wylacznie do picia ;)
-
Dziekujemy wszystkim za spotkanie :) Mam sunie z glowy na kilka godzin :)
-
Bede sama tylko z Bercia - nie dam rady przyjsc z obiema. Jesli nie znajde wstazki, to Beri bedzie miala niebieskie szelki :) Do zobaczenia za max godzinke :)
-
Chyba raczej nie - dzis mam "dzien pieknosci" dla psow - obcinam pazury, czyszcze uszy, moze i wykapie :) Choc z ta kapiela wstrzymam sie do jutra - po powrocie z Cytadeli mam zazwyczaj szarego, a nie bialego psa ;)
-
Na Cytadeli w sumie tez nie wolno, ale kto sie postawi takiej grupie? ;) My bedziemy ok. 13.30
-
Wstazka w takich rozmiarach, zeby nie przeszkadzala psu, zeby - buszujac w krzakach - nie zaplatal sie. Blekitna moze byc jak najbardziej :) A to sie panie w pasmanterii zdziwia, ze takie nagle zapotrzebowanie na blekitne wstazki ;) To co, testujemy w niedziele?
-
Wczoraj z Rotti obmyslalysmy emblemat i doszlysmy do wniosku, ze fajne by byly jakies apaszki na nas lub na szyjach naszych pociech, ew. jakas mala wstazka w okreslonym kolorze przywiazana do obrozy. Co Wy na to?
-
Aha - jako zrodlo wapnia wiele osob podaje zmielone skorupki od jajek - przedtem wyparzone albo nawet wyprazone w piekarniku. Chce tez sprobowac, ale ciagle zapominam... Stosuje to ktos z Was? A jogurty - zalezy jakie ja akurat jem :) Jak mnie napadnie na owocowe z muesli, to i psy takie jedza :) A jak jem tylko naturalne, to psiaki ze mna :)
-
No to Nebu - sie juz widzielismy! Co prawda gdzies w sierpniu, jak bylo jeszcze cieplo i wszyscy siedzieli na trawie.
-
Kibice nosza i latem - rzecz gustu ;) Kto by mial zaczac nas podrabiac? Jesli to bedzie jakos fachowo wykonane, to beda mieli problem z podrobieniem. czapeczki to jedyna rzecz, ktora mozna miec zawsze - koszzulek zima nie bedzie widac. Chyba ze te przepaski na rece - ale mozna ich z daleka nie dojrzec... Jutro obgadamy te sprawe :)
-
Na razie do domu rodzinnego zabieram tylko Bilbo, bo szalona Beri moglaby w zabawie zrobic krzywde mojej 16-miesiecznej siostrzyczce. A Bilbo to spec od wyszukiwania zabawek :) Jak Marysia zabkowala, zapodzial sie nam gdzies gryzak chlodzacy - wystarczylo odnalezc psa :) A razem z nia i gryzak. Bilbuni trudn jest zrozumiec, ze to wszystko, co lezy na podlodze, to niekoniecznie dla niej do zabawy. A takie male, chodzace i piszczace "Cos" to maly czlowieczek. Ale takiego malego czlowieczka mozna przynajmniej szybko wylizac - bo jest mniejszy ;)
-
A moze czapeczki jakies? Z daszkiem czy cos takiego? A moze zrobimy sobie szaliki, takie jak maja kibice pilki noznej? :D
-
Dopoki mialam sunie ze schroniska i brak internetu, to uwazalam, ze karma pedigree itp to najlepsze, co jej moge dac. Pozniej pojawila sie bullterierka. Na poczatku tez dostawala puszki i sucha, ale zaczely sie problemy i zaczelismy gotowac. najpierw kurczak z ryzem i warzywami. Okazalo sie, ze bullinka ma uczulenie na drob. Dostaja teraz wolowine, wszelkie problemy ze skora zniknely, obie wygladaja slicznie. jako przekaske sucha purine, bo eukanuby i royala nie chcialy jesc. Oprocz tego miod, bialy ser, zoltka, platki kukurydziane, banany, rzodkiewke, jogurty... Jak pojechalam z Bilbo do domu i tam mama kupila juz puszke - najpierw Bilbo powachala, zjadla troche, zwymiotowala. Teraz juz nawet nie powacha. Dla mnie nie ma roznicy, czy karmie rasowca czy kundelka. Na szczescie dowiedzialam sie prawdy o puszkach i karmach typu chappi. Ale jest jeszcze pelno ludzi, ktorzy mysla jak ja na poczatku - ze to najlepsze, co mozna dac psu. I przeciez do najtanszych nie nalezy - za zwykle gotowane jedzonko place mniej, niz za puszki.
-
Moja pierwsza sunia nigdy nie miala ciazy urojonej, przez cale 16 lat. Druga (teraz 4-letnia) miala raz po pierwszej cieczce, Beri (14 m-cy) na razie raz po pierwszej cieczce, teraz konczy jej sie druga - zobaczymy za dwa miesiace.
-
Mam dwie sunie - 4-letnia mala ze schroniska i bullterierke 14-miesieczna. Bilbo jest po wylewie, byla bardzo strachliwa, przy Beri odzyskala chec do zycia. Beri od poczatku byla uczona, ze jest najnizej w hierarchii, okazywalismy, ze to my i Bilbo dominujemy. Bilbo traktuje Bercie jak coreczke - czysci jej uszy, oczka, nauczyla, co trzeba robic, jak sie ma cieczke ;) Tesknia i nie potrafia zyc bez siebie. Byly rozdzielone 4 dni na Wielkanoc - okropnie tesknily, po powrocie Beri probowala zrobic przewrot w hierarchii, ale jej pokazalismy, ze sie nic nie zmienilo. Teraz myslimy o kolejnym psie - tylko mamy problem z wyborem plci. Ja zawsze mialam suczki, TZ mial pieski. Czesto jezdzimy z nimi pociagami i autobusami - ludzie troche sie dziwia, boja Blondyny, ale po chwili jest juz w porzadku. A jak przyjechala do nas Beri, to Bilbo byla zdziwiona - co to sie paleta po chacie? Mlode, ale mojej wielkosci :) Beri troche piszczala, tesknila za mamuska... Szybko jej jednak przeszlo - i mam teraz dwie szalone dziewuchy :) <----- A zreszta - popatrz obok, jak spia :)
-
Oj, skad ja to znam... ;) Jesli bym miala wypisac tu wszystkie straty spowodowane przez Beri, szczegolnie w okresie zabkowania, to by wyszla porzadna powiesc ;) Wspomne tylko o kwiatku i doniczce, zapalniczce, sprzaczkach od plecaka, kaktusie, materacu z gabki... Po rekach nas jakos nie gryzla :) Odzwyczaila sie szybko, ale jak sie na nas obrazi, ze za dlugo nie wracamy, to jeszcze jakies papiery podrze. No i podstawa jest wyciaganie waty z maskotek. Taki juz jest ten potwor 8)
-
Karmieniem to ja sie zajmowalam :) Okazalo sie, ze pieski - niejadki uwielbiaja sucha purine ;) Nastepnym razem wezme caly worek - a niech sie psiaki nawcinaja 8) A tak a'propos - myslalam o tym, zeby w niedziele otworzyc stoisko ze smakolykami i woda dla psow - co myslicie o tym pomysle?
-
Zdjecia dotarly, sa przesliczne :) Jutro, jak mi sie juz oczy nie beda kleily, to sprobuje rozroznic psy, bo teraz juz ciezko :) Jedna wielka kotlowanina - bull z glowa huskiego, pinczero-amstaff itp ;) Wymyslmy jakis gadzet, po ktorym bedziemy sie rozpoznawac - bielizna odpada ;)
-
No wiesz, bo on jeszcze mlody i glupiutki jest ;) Zamiast wybrac piec panienek, to poszedl ze swoja Pancia ;) A prawda jest taka, ze Borys jest rozkochany w Rotti i za nic go nie przekupisz. To milosc do grobowej deski :)
-
To sie musialysmy rozminac, bo cos kolo tego szlismy do wawozu pobiegac... A spotkalas Joanne? Za tydzien nadrobimy ;)