-
Posts
2791 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by tufi
-
Serdecznie witamy! Prosze o zdjecia, z jakiej hodowli, jakie umaszczenie? Piszcie szybciutko! Az sie cala trzese - kocham te psiaki :)
-
Krokodyla w kaganiec - nawet nie probuj! ;) Mala ruda jest slodka i kochaniutka :) Bedziemy ok. 13.15 do zobaczenia pa
-
Ten sam problem - jesli bedzie padalo, to nie przyjdziemy, ale jesli nie... ;) Drzyj Cytadelo! 8)
-
Wczoraj uciekla mi rasa kudlacza - chodzilo mi o briarda :) Bilbo tez nauczyla sie aportowac, tylko musze jej kupic cos mniejszego, bo to, co teraz nosi, jest jej wielkosci :wink:
-
Osiedle Wichrowe Wzgorze :) A ja sie pochwale, ze dzieki radom Beaty od tanczacego kudlacza Beri nauczyla sie aportowac w minute doslownie! Jestem z niej bardzo dumna, tzn. z Berci :)
-
Taaaak, Francuz to czarodziej. Dzien wczesniej bylam na szkoleniu z obedience - on chyba te psy hipnotyzuje! Jego wlasne sa na pewno zaczarowane, ale jak wytlumaczyc to, ze wlasciciel, ktory karmi psa i dba o niego, nie mogl dac sobie rady ze swoja pociecha, a Francuz bral psa, cos mu pokazal, powiedzial i pies wykonywal wszystkie jego polecenia. I jeszcze Francuz nie potrafil poprawnie po polsku komend wypowiedziec... To musza byc czary! :wink:
-
No i sie spotkalysmy - udalo sie! :d Nasze dziewczynki sie pobawily, Joanna zrobila sporo zdjec. A Beri nauczyla sie aportowac! Do zobaczenia :D
-
Poprosze o info, kiedy odbedzie sie kolejne spotkanie i czy ktos moglby mnie i moje dziewczynki oraz TZ na nie zabrac. Nie posiadamy samochodu, wiec dotarcie na miejsce stanowi dla nas pewien problem... Mieszkamy na OWW, ale mozmy gdzies kawalek dojechac. Milo bylo poznac czesc z Was :)
-
Jeszcze nikt sie nie pochwalil wynikami? Gratuluje Zuzi! Goraco wszystkim kibicowalam :)
-
Jesli ktos chce rozdmuchac sprawe w mediach, poprosze o sygnal - mam kilku znajomych w GW i TVN-ie, sama pracowalam w TVP3. Jakby sami zainteresowani chcieli, moge pomoc. Jest mi wstyd, ze takie paskudztwa mialy miejsce na wystawie - badz co badz w moim miescie. Sama, choc bylam tam po raz pierwszy, nie bylam nia zachwycona. Chaos organizacyjny zrekompensowaly mi tylko piekne psy i nowi znajomi z dogomanii. :)
-
Tak, my sie wybieramy - bedziemy na laczce ok. 13.30 - 13.45 :) Az zal by bylo zmarnowac taka pogode :)
-
Niestety, niewychowani ludzie sa wsrod nas. Moim zdaniem cala struktura poznanskiego ZK powinna ulec reorganizacji - panie w sekretariacie sa bardzo niemile, za to wymalowane i zujace gume bardzo pokazowo. Sam KTTB tez cos kuleje - przestalo ukazywac sie czasopismo klubowe, a jak szukalam informacji o hodowlach bullterierow, to powiedzieli, ze nie maja akurat czasu i mam przyjsc sobie kiedy indziej (choc dyzury sa dwa razy w miesiacu...). Nie wiem, czy ktos w ogole pomyslal organizujac wczorajsza wystawe - tyle zgloszonych psow i brak czegokolwiek. Zenada.
-
Cudenko! Glowe ma az taka... nie wiem jak to nawet nazwac - orla? Mocno zagieta i uwypuklona. Fantastyczna po prostu i jeszcze w moim wymarzonym umaszczeniu. Chyba pofarbuje moja blondyne ;)
-
Cwiczylaby pewnie, ale co innego ;) Uciekanie przed kawalerami ;) Najgorsze w tym szkoleniu jest to, ze trzeba wczesnie wstac... Zatem do jutra :)
-
Flaire: z tymi hormonami to chodzilo mi o to, zeby nie dawac ich od razu, tak na "dzien dobry". Wiem, ze sa sytuacje, kiedy trzeba i juz, ale to naprawde ostatecznosc. Przez to, ze teraz jest latwy dostep do tabletek antykoncepcyjnych i bierze je prawie co druga kobieta, to takie myslenie o hormonach przechodzi na specyfiki zwierzece. Ze sa szybkie, latwe i przyjemne w uzyciu...
-
Wiem, wiem... Ale wiecie jak to jest - wzieloby sie psa ze soba wszedzie, szczegolnie jesli tam beda psy i moglaby pobawic sie i pocwiczyc przy okazji... :cry: Trudno, poczeka sobie jeszcze kilka tygodni...
-
Hormony - w zadnym wypadku!!! Moje obie sunie mialy ciaze urojone - Bilbo po pierwszej cieczce i wiecej juz nie, Beri tez po pierwszej cieczce, ale teraz ma druga, wiec zobaczymy. Nam bardzo pomogly w obu przypadkach oklady z altacetu (teraz jest w postaci zelu - wygodny i dobry) oraz z jodyny (rozienczona 1:1 z woda). Jodyna troche wysuszala, wiec po kuracji musialam sutki wazelina smarowac, ale luzik :) I tak, jak pisali poprzednicy - mniej pieszczot, jedzenia, wiecej ruchu i wymeczenia. Nie wyduszac, nie brac na noc do lozka. To bardzo trudne, serce peka, no ale trzeba...
-
A ja nie wiem, co zrobic - Berci konczy sie cieczka i nie wiem, czy brac ja na szkolenie, czy nie... Dostala ja 24 X, czyli dzis mija 14 dzien... Bilbo za to jest panikara i nie nadaje sie na takie spotkania, niestety...
-
A ja sie normalnie zakochalam :iloveyou: Zaczynam odkladac pieniazki na mini bulla. A Bud jest przesliczny, swietnie sie porusza i w ogole - cudo! Stronka tez fajna, bez zbednych rozpraszaczy uwagi.
-
A mzoe metoda klikerowa sprobujesz? Podobno dziala :) http://kliker.pieski.eu.org/
-
To pewnie i my sie juz poznalismy - jestem w niedziele z chlopakiem i dwoma suczkami - biala bullterierka Beri i mala czarna, trzymana zazwyczaj na rekach, Bilbo. Beri podchodzi do wszystkich i sie lasi :) Jutro niestety jeszcze nas nie bedzie, bo Beri ma cieczke i by bylo male zamieszanie ;)
-
Co racja, to racja. Ja z bullinka mialam taka sytuacje, ze z malego bloku wylecial pies rozmiarow ratlerka+jamnika, pies - samiec - i ugryzl Beri w lewy bok. My szlismy z naszymi dziewczynkami na smyczy. Bylo to u TZ, w rodzinnej miejscowosci. We mnie sie zagotowalo, wlasciciel psa stal na schodach i probowal go przywolac, po chwili wybiegl po niego - ale juz po calej akcji. Ten pies to tez powszechnie znany agresor, ktora rzuca sie rowniez na dzieci. I co? Chcialam isc do wlascicieli, zrobic rozrobe i wytlumaczyc im, jakie maja obowiazki. Rodzice TZ stwierdzili, ze nic to nie da, bo wlasciciele caly czas pija, jest to rodzina patologiczna i nic do nich nie dotrze. Nie pozwolili mi tam pojsc, bo nie mam sie mieszac w "ich lokalne sprawy". Beri miala wtedy 10 miesiecy - i tez trudno mi bylo pozniej przekonac ja, ze nie wszystkie psy sa takie - wyobrazacie sobie bulla z podkulonym ogonem na widok psa? Do tej pory ma uraz - boi przechodzic sie kolo plotu, za ktorym szczeka pies. Praca jest ciezka.
-
Chodzilo mi tylko o to, ze zagryziony pies zostal wyceniony jakby na wyrost - bo mogl byc reproduktorem, ale w wieku 6 lat jeszcze nim nie byl. Kara powinna byc wieksza, ale nie moze za samego nieszczesliwie zagryzionego psa, ale za glupote jego wlasciciela, niedopilnowanie, straty moralne. Bo jesli chca tak liczyc dokladnie wartosc psa (niestety traktowanego tu jak przedmiot klotni), to nalezaloby policzyc jeszcze jakas srednia za szczepienia i wyzywienie - i ta bylaby podobna, zarowno w wypadku psow rasowych, jak i kundelkow. Media uwziely na bullowate, niestety, tworza chory stereotyp tych psow. Nie podkreslaja, ze wszystko zalezy od wlasciciela i to na "chorych" wlascicielach powinna sie skupic nagonka. Bo i tak statystycznie najwiecej pogryzien jest dzielem kundelkow... Bo ich jest po prostu najwiecej, ale wokol nich juz nikt nie robi wielkiego halo. Mam bullterierke i kundelke - i jestem bardziej pewna zachowania w sytuacji stresujacej wlasnie bullinki, a nie malej i nieporadnej kundelki.
-
A co ma do tej dyskusji fakt bycia, bądź nie-bycia reproduktorem? Zginął pies. Widziały to dzieci. Zawinił oczywiście człowiek- niech płaci. I to dużo. nie ważne, czy za psa z rodowodem, czy za kundelka. Tak to ma sie do tego, ze na poczatku dyskusji i w wypowiedzi wlascicielki, kiedy chodzilo o wycenienie zagryzionego psa, jednym z wazniejszych argumentow bylo to, ze mogl byc reproduktorem.