Jump to content
Dogomania

azja

Members
  • Posts

    148
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by azja

  1. A moze ktos na malte jezdzi?, albo zwiedza jak ja lasek antoninski kilka razy dziennie ? :) Na cytadele sie moze przejade was poznac kiedys, ale ze mam las i jeziorka po drugiej stronie ulicy to moja motywacja spada :wink: Pozatym rzadko jestem w Poznaniu w weekendy, raczej w 3miescie... i tam w niedziele wieczorkiem odbywaja sie psie spedy na bulwarze :) Pozdrawiam Asia&Arka&Mrowka
  2. Hurra!! mam wreszcie emlemat z moja Areczka :lol: Mala rzecz a cieszy :D Wybaczcie mi ten wybuch radosci nie zwiazany z tematem :wink:
  3. Zasadniczo jedyna wada oprocz wspomnianych juz mozliwych 'spiec' jest podwojny koszt.. poza tym same zalety:) mam 3 psiaki ( 2 suczki i psa) w tym suke amstaffa i powiem ci Kati ze sie zastanawiam nad czwartym.... jesli mi na to sytuacja mieszkaniowa pozwoli to pewnie sie zdecyduje. Wlasciciel matki mojej amstaffki zdecydowal sie zostawic sobie szczeniaka jednego... jednak zostawil pieska... wlasnie ze wzgledu na unikniecie mozliwych spiec kiedy malenstwo dorosnie... poki co dogaduja sie swietnie... maly jest jeszcze ciapkowaty troche ale jak matka jest przy nim zgrywa twardziela:)... uroczy widok... szczegolnie podczas zabaw i spacerow.. sytuacja sluzy wyraznie i wlascicielom i samym psiakom :D Pozdrawiam Asia&Arka&Mrowka&Cez
  4. Chcialabym tylko dodac ze takie sytuacje sa 'typowe' dla kazdego grona skupiajacego sie wokol czegokolwiek... czy to bedzie sport na poziomie amatorskim czy zawodowym,(takie sytuacje znam az za dobrze z autopsji) czy jakakolwiek inna klika .... zawsze znajdzie sie imbecyl pokroju tego pana ktorego zachowanie zostalo tu tak 'pieknie' zilustrowane.... jedno nie ulega dyskusji .. zostawic tak tego nie mozna... prawo jest w koncu po to aby je egzekwowac... a ten pan na pewno nietykalny nie jest.. mimo ze jemu samemu moze sie wydawac ze jest inaczej.... a jesli pozew do sadu nie przygasi jego temperamentu jest jeszcze jedno bardzo proste wyjscie..... pokonac wroga wlasna bronia .... i wspomniany pan szybciutko znizy ton.... Pozdrawiam Asia&Arka&Mrowka
  5. Witam Cie Channah, Powiem Ci jedno.... przekonanych o slusznosci swoich slow (mimo ze nie byli nigdy w waszym i waszych psiakow towarzystwie) nie musisz przekonywac a reszta jest chyba niereformowalna.... :) Ja tez wierze ze uda mi sie tak wychowac swoja suczke zeby za jakis czas moc sie pod podobna wypowiedzia podpisac osobiscie.. robimy co w naszej mocy zeby tak bylo.... a wspolpraca przebiega owocnie poki co :D Pozdrawiam Asia&Arka&Mrowka&Cez
  6. Chcemy sie ustrzec przed generalizacjami wszelkimi a Marta swoje.... niereformowalna z Ciebie istota... Amstaffy sa 'amerykanskie'...i to strasznie.... chryste... co to za stwierdzenie jest wogole napiszmy jeszcze ze wszystkie pudle sa glupie... wszystkie beagle uciekaja i moze to ze wszyscy Polacy to zlodzieje a Niemcy rasisci.... No further comments... Asia &Arka& Mrowka
  7. Witam, Dag, mam juz amstaffiatko.. pol roczne obecnie... i jestesmy razem od 7-go tygodnia jej zycia....i oczywiscie masz racje piszac ze byl za duzy itd....poprostu mnie jakos zaczarowal... ale bylo, minelo... racjonalnym zachowaniem tego nazwac nie mozna.... bo przeciez w domu mam juz 12-scie psich lap :) Pozdrawiam Asia&Arka&Mrowka no i Cez
  8. Carragan..... wiem co moze oznaczac kupno psa na wystawie... ale ten mial papiery.... sprawdzilam.... byl przepiekny.... i nadal mi po glowie chodzi :(
  9. Wy tu sobie swoje wymiany ciosow serwujecie raz po raz..... a ja mysle ciagle o szczeniolku z wystawy z ktorej wlasnie wrocilam(po 7 godzinach)... zakochalam sie z wzajemnoscia od 1 wejrzenia... i gdybym miala tyle $ wrocilabym z kolejnym czworonogiem do domu chyba... autentycznie ... jest mi smutno i ide beczec w samotnosci :placz: ..... oczywiscie byl to AST .... 4-miesieczny
  10. A tu jak widac dyskusja sie ciagnie dalej ( a mam wrazenie ze niepotrzebnie ) Ta, jak i kazda inna rozmowa na jakikolwiek temat zdaje sie potwierdzac regule ze prawda lezy zawsze po srodku i ze wszelkie generaliacje sa z natury krzywdzace.... trzymajmy sie wiec tego a bedzie nam duzo latwiej tworzyc bardziej konstruktywne a mniej zajadle i 'krwiozercze' wymany zdan i pogladow :wink: Pozdrawiam Asia&Arka&Mrowka
  11. Benia mniejsza z substacja... moze byc błoto :lol: A emblemat jest cudny.. tzn morda na nim.... i te rozowe plamki wkolo nosa...sweet..... :grins: sliczny psiur z tej twojej Beni....
  12. Heh.... normalnie tylko zaproponowac potyczke oko w oko.... moze walka w kiślu?;) albo :2gunfire: ... zglaszam sie na sekundanta :evil_lol: Pozdrawiam Asia&Arka&Mrowka
  13. Cudna morda :D Ciekawe jak moja bedzie wygladac za rok..... Tez jakis emblemat musze zorganizowac... jutro sie za to wezme Idziemy spac bo jutro zajecia od rana.. Papa
  14. Hehe... fragment o przetworach sie mnie podoba :D Benia jesli to Benia na twym emblemacie to jest cudna :) Pozdrawiamy i idziemy :sleeping: Asia&Arka&Mrowka
  15. Benia, Odnosze wrazenie, ze sie nieco zagalopowalas z tymi osadami..... moze bierzesz to wszystko za bardzo do siebie. Dziwi mnie ze postrzegasz temat tylko w czarno-bialych barwach: Albo zle odczytuje twoje intencje albo nazwalas wypowiadajace sie tu grono ludzi, majacych sporo racji "glupkami" a to malo eleganckie, nawet jesli sie z ich opinia nie zgadzasz. Poza tym chyba zdajesz sobie sprawe, ze swiat wlascicieli psow tej rasy rozni sie pod wzgledem wychowania i podejscia do czworonoga duzo bardziej niz: "glupki z cyklu" i "normalni" tzn ci majace jak rozumiem twoje poglady. Prawda jak zawsze tak i tu zdaje sie lezec gdzies po srodku. A to ze ufac na 100% mozemy tylko sobie wiadomo nie od dzis.... ci co do konca uwierzyli innym w wielu przypadkach marnie skonczyli :wink: Oprocz malej suczki ASTa mam tez 3 letnia beagielke i choc jak dotad tylko raz zdazylo jej sie pobiedz gdzies na dluzej za tropem, to nie wiem nigdy do konca czy na kolejnym spacerze jej nagle nie odbije i nie poleci gdzies znowu w las. Mysle ze takie zdrowe podejscie i nieco ograniczone zaufanie do wlasnego psa moze nam pomoc w uniknieciu ewentualnych nieprzyjemnych rozczarowan. Na koniec chcialabym cie Benia zapewnic, ze prawdziwych milosnikow psow tu nie brakuje, chyba ze milosnik stal sie synonimem dla 'zaslepienca' .. wtedy moze rzeczywiscie masz racje. Pozdrawiam Asia&Arka&Mrowka :)
  16. Dyskusja rozgorzala na calego... moze nawet az za bardzo :D ..... troche z glownego szlaku zbladzilismy .. ale zdaza sie:) Benia nie ma sie co zacietrzewiac:) Ja moge stwierdzic ze daleka jestem od wszelkich 'na pewno' jesli chodzi o moja suczke, ma dopiero pol roku i jedyne co moge powiedziec 'na pewno' to to ze poki co mnie nie zawodzi a jak bedzie w przyszlosci... czas pokaze. Chcialabym tylko dolozyc wszelkich mozliwych staran aby "ulozyc" Arke jak najlepiej (stad moje pytanie o rodzaj szkolenia). Mialam juz wiele psow, ale jest to pierwszy AST i nie wiem czy to z powodu obserwacji innnych psow tej rasy, zapoznaniem sie z fachowa literatura na ich temat czy tez moze moim przewrazliwieniem na tym punkcie, a moze wszystkim po trochu, podeszlam do kwestii wychowania i pracy z tym wlasnie psem nadwyraz powaznie. Mag to co piszesz potwierdza moje obserwacje jak najbardziej, trudno jest przewidziec jak i kiedy i czy wogole pies zaszokuje nas w koncu swoja reakcja. Pisalam juz o matce mojej suczki i o tym ze imponuje mi jej wychowanie, mimo tego ze zdazaja sie 'krotkie specia' miedzy nia a innymi psami (powodu czasem jest sie trudno dopatrzec) zawsze ale to ZAWSZE reaguje na komendy swojego pana... nawet w chwili wyczuwalnego napiecia miedzy nia a innymi psami jedno:"Kira noga" ze strony mojego znajomego i Kira natychmiast przybiega i staje mu przy nodze. Pozdrawiam i byc moze do zobaczenia na wystawie:) Asia&Arka&Mrowka
  17. Mag, Jestem "rozdarta" miedzy poznaniem a gdynia poki co, ale Arka mieszka w gdyni wiec jesli bedzie to grupowe szkolenie to pewnie hauuward, a jesli indywidualne to bedzie to pan ktory szkolil juz wiele ASTow w tym matke mojej. Coraz bardziej jednak przekonuje sie do indywidualnego szkolenia, moze na nim bardziej skorzysta? A co do tego ze sa to psy o takich a nie innych predyspozycjach.. zdaje sobie z tego sprawe, jednak praca z nimi przynosi niesamowite efekty, jesli moja bedzie tak ulozona jak jej matka bede niesamowicie zadowolona, choc prawdopodobnie nigdy nie bede jej tak pewna jak beagla mojego, jesli chodzi o hasanie z innymi psiakami:) Ale znowu Arka mi nie bedzie znikac w lesie na 8 godzin w pogoni za zwierzyna jak to sie zdaza Mrowce:) i takie to zycie z tymi psiakami.... :D Pozdrawiam Asia&Arka&Mrowka
  18. Blondyna, calkowicie sie z Toba zgadzam, choc dla mnie osobiscie jest to pierwszy AST w domu mialam i mam okazje obserwowac te pieski od dawna i dochodze do wniosku ze za nastawienie zarowno do ludzi jak i do psow sa odpowiedzialni tylko i wylacznie wlasciciele. Matka mojej Arki straszy.. ale tylko wygladem.... poza tym rozdziabia swoja ogromna paszcze tylko po to zeby przywitac kazdego wylizujac go swym rozowym jezorem, na psy pokazuje kly tylko wtedy kiedy ten drugi pierwszy warknie a i wtedy jej wlasciciel jedna komenda potrafi ja uspokoic i nie ma ze pies nie wykona tego co pan kaze. Przeciwienstwem takiego posluszenstwa jest suka moich drugich znajomych ktora w stosunku do ludzi , nawet tych obcych, zachowuje sie jakby ich znala od zawsze, ale niestety nie mozna przewidziec na jakiego psa i z jakiego powodu sie zaraz rzuci. Suka nigdy nie byla szkolona, jest rozbestwiona i rozpieszczona. moge stwierdzic ze przejela role alfy w stadzie bo rzadzi domownikami jak chce. Zachowanie swojej suczki w przyszlosci zawdzieczac bede w przyszlosci wg tego co zdazylam zaobserwowac tylko i wylacznie sobie stad moje pytanie o sposob szkolenia. Pozdrawiam Asia&Arka:)
  19. Moja sunia niedlugo konczy 6 miesiecy, wiem ze to wlasciwy wiek dla tej rasy zeby zaczac powazniejsze szkolenie. Do tej pory chodzilismy z nia do psiego przedszkola w hauuwardzie w 3miescie, zastanawiam sie czy i tam pojsc z nia na szkolenie na posluszenstwo. Slyszalam ponoc ze w przypadku amstaffow takie zbiorowe szkolenie przynosi srednie efekty, ponoc szybciej sie ucza niz psy innych ras i niektorzy treserzy nie chca przyjmowac Astow do takich mieszanych grup z tych lub innych wzgledow. Powiedzce mi czy radzicie pojsc jednak na takie grupowe szkolenie czy raczej na indywidualne z dobrym treserem bo mamy i taka mozliwosc. Szkolenie indywidualne tego typu to ok 12 godzin. Dodam ze moja sunia jest bardzo przyjazdnie nastawiona do wszelkich pieskow i ma staly kontakt z innymi czworonogami wiec argument ze bedzie miala podczas grupowego szkolenia doczynienia z innymi psami jest w naszym przypadku mniej wazny. Pozdrawiam Asia
  20. Acroba.. nic dodac nic ujac, prawde prawisz :) Ania-Weterynarz... jesli to twoja sunia na emblemacie to .. moja jest idenfiden wypisz wymaluj.. i kolor i ta minka :) Moja suczka jest stworzona do biegania, zabawy z innymi psiakami i dlatego co srode spotykamy sie z cala banda (11 sztuk) jej rodzenstwa i wtedy jest szalenstwo calkowite, no i do pieszczot.... chodzace serce na 4 lapach :) oczywiscie na spacerach trzeba przywyknac do tekstow 'pies morderca' i do akcji typu przechodzenie na druga strone ulicy niektorych laikow i ignorantow czerpiacych wiedzez sensacyjnych programow telewizyjnych o 'psach zabojcach'.. bo walczyc z tym nie ma co :) Pozdrawiam-Asia
  21. Tak patrze co Pampin napisal i dochodze do wniosku ze nasze suczki sa podobnie umaszczone... moja tez byla blekitna (jako jedyna z 11 szczeniat w miocie) i teraz wyplowiala na bokach szczegolnie.... powiem wam ze sie nie orientuje w tych calych profesjonalnych hodowlach ale "arka" jest po suce ktora ma moj znajomy i wiem ze jest to swietna suczka, ulozona i chodzaca jak zegarek oraz po ojcu reproduktorze z Irlandii.... ciesze sie ze moglan obserwowac matke mojego psiaka i stwierdzam ze kupno psa z takiej domowej i znanej nam wczesniej 'hodowli' to dobry wybor.. chyba ze ktos ma cisnienie na zdobywanie wszelkich wielkich tytulow.. ja po to psa nigdy nie mialam. Pozdrawiam Asia
  22. Witam, Tak czytam i czytam i sobie probuje uzmyslowic czy blekitny amstaff to taki jaki mysle czy nie taki :wink: mam pol roczna suczke tej rasy i jako calkiem malutkie malenstwo byla blekitna wlacznie z oczami :) z biegiem czasu zaczela gdzieniegdzie plowiec i ma nieco jasniejsze boki ale pysk i grzbiet zostal ciemniejszy.. oczy sa teraz szaro zielone... pozatym jest aniolem, niezwykle szybko sie wszystkiego uczy i bawi sie ze wszystkimi psiakami... mialam obiekcje czy dam sobie rade z suczka tej rasy gdyz jest to moj pierwszy amstaff... ale moje obawy okazaly sie byc bezpodstawne.... jak dorobie sie wiekszego ogrodu dokupie jej 'brata' pewnie bedzie to buldog amerykanski :lol: pozdrawiam
×
×
  • Create New...