-
Posts
148 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by azja
-
Witam, Naszą Arke nazwałabym psem brodząco-nurkującym :) Przez całe minione wakacje kiedy tylko mogła siedziała w zatoce (od czego w rezultacie nabawiła się z resztą jakiś paskudnych krost). Pływaniem stricte to ona sie nie przemęcza.... Cały czas brodzi, wkłada cały łeb pod wode i szuka skarbów :) Radoche ma przy tym nieprzeciętną a jedną z ulubionych wodnych zabaw jest stawanie na tylnich łapach a następnie spadania z impetem na cztery..a po co? bo można łapać do pyska spadające krople oczywiście :lol: Ma to chyba po nieżyjącej już mamie która była wytrawnym pływakiem a także nurkiem.. i to powiedziałabym 'głębinowym' bo potrafiła zejść na 2 metry żeby wyłowić swój skarb :D Jakoś zatęskniłam za latem.... Pozdrawiam Asia
-
Marmasza.... czytam Twojego posta i czytam i gdyby nie to że nasze dziewczyny sa wizualnie niezbytn do siebie podobne pomyślałabym że to siostry :D Ewidentnie rozpuszczone baby :D
-
Nie wiem czy to całkiem poprawne w tym miejscu ale musze kochanie stwierdzić, ze Pan Adam Słodowy przy Tobie siada :D Pełen profesjonalizm :) Mozesz na dogomanii otworzyć nowe podforum pt 'Zrób to sam' :wink:
-
Jeśli idzie o zapalenie ucha to ja już prawie ekspertem jestem, właśnie wróciłam od weta .. powód-USZY oczywiście. Moja beagielka choruje na nie niestety dość często... uszy przemywamy otiseptolem w razie zapalenia ale jeszcze nie tragicznej sytuacji skutkuje surolan w razie 'masakry' w uszach oridermyl niestety moja Mrówka po pimafukorcie dostała uczulenia.Wazny jest też sam sposób czyszczenia uszu.. niestety dla dobra psa trzeba sie nauczyć czyścić uszy głeboko co może sprawić piechowi odrobine bólu. Pozdrawiam Asia
-
Witam, Nasza Arka też lubi tego typu 'rozrywki' i mój chłopak sam zrobił jej tego typu zabawke. Trzeba tylko kupić line odpowiedniej długości i z tego skonstruować dpowiedni węzeł.... poprosze Go żeby napisał Ci jak to sie robi. Pozdrawiam Asia&Arka
-
Ależ Marek chyba nie myślisz że proponowałabym spotkanie gdybym podejrzewała że u kogoś może z tego powodu wyniknąć uszczerbek na zdrowiu fizycznym czy psychicznym :) Zreszta rozmowa zboczyła 'delikatnie' na tor niezwiązany z tematem :) Pozdrawiam Asia&Arka
-
Musimy koniecznie poznać nasze dziewczyny kiedyś :D
-
Atosia to my sie poznałyśmy i nawet o tym nie wiemy:) moje nogi i nasza Arka sa bodaj na zdjęciu nr7, kojarzysz? dziewczyna w sukience w kwiaty, wysoki chłopak i amstafka? :) Pozdrawiam Asia&Arka
-
Marek... w Sopocie byliśmy tylko w Niedziele i to tylko ze 2h... rozglądałam się za kimś z dogomanii ale niestety nikogo nie wyhaczyłam :(
-
Atosia czy to : http://laczpol.net.pl/~trokpol/wystawa/22.jpg malenstwo to czasem nie Twoje? :)
-
Jako widz przy ringu ASTów w Sopocie melduje sie prawie bankowo ('prawie' dołaczam na wypadek wystąpienia niezależnych ode mnie niesprzyjająych okoliczności przyrody które zawsze należy brać pod uwagę) :wink: A wcześniej na krajówke w Gdyni nikt się nie wybiera? Pozdrawiam Asia&Arka&Mrówka
-
Witam po dłuuuuugiej przerwie :) My jesteśmy obecnie (od jakiś 3 tygodni) na półwyspie helskim. Jeżdżę tu od lat i Arka najwyrażniej zapałała podobnym uczyciem do tego miejsca co ja gdyż podobnie jak w zeszłym roku tak i w tym mieszka sobie ze mną w przyczepie na campingu i czuje sie tu jak w raju :D Z psami wszystkimi zakumplowana... cały dzień praktycznie na spacerze.... cieka a to po lesie a to wieczorami po plaży... ma nową pasję- frisbee i widze że jest tu w siódmym niebie. Jedyny minus to jakieś uzulenie na skórze... najprawdopodobnie od wody które przemywamy i smarujemy ale trudno upilnować psa co kocha wode a mieszka jakies 4m od zatoki puckiej żeby sie przestał pławić :) Hel i campingi to świetne miejsce na urlop z psem.. sądząc po ilości piesków na campingu nie tylko ja jestem tego zdania :) Pozdrawiam Asia&Arka
-
Heh... ja obiecałam nowe i wyszłam na taką co dużo mówi a mało robi.... zdjęć i owszem mam sporo ale o przerobieniu ich na takie jakie być powinny z takich kolosów jakimi są pojęcia bladego nie mam.... a i na serwer nie mam jaki wrzucić :(
-
Witam, Szkolenie to na pewno dobry pomysł, nie ma co samemu podejmować się rozwiązania tego typu problemu, który z pewnością ma gdzieś swoje głębsze podłoże. Jednak zgodzę się z Matisse..... przedszkole na pewno nie zaszkodzi (wiem to z autopsji), bo to co wygląda na jakąś mało koordynowaną zabawę bandy psów wszelkiej rasy i maści tak naprawde potrafi nam właścicielom powiedzieć wiele o własnym pupilu, szczególnie że nad wszystkim czuwa fachowiec. O zwykłej socjalizacji już nie wspominając.... Z własnego doświadczenia nie potrafie przytoczyć żadnej rady.... (na szczęście :wink: ) Pozdrawiam Asia&Arka&Mrówka
-
Ja dopiero dzisiaj usiadłam do komputera po dłuższej przerwie i nie będę ukrywać przeżyłam szok po przeczytaniu 20-kilku juz stron tego topicu... szok wywołany zarówno tym co się stało ale i Waszą wspaniała reakcja!! Rotti trzymamy kciuki za Twój szybki powrót do zdrowia!! Tufi... napisałam do Ciebie na priv... jeśli mogę pomóc jakoś nie licząc wpłat na konto to wal śmiało!! Pozdrawiam Asia
-
Cóż za niecierpliwe towarzystwo :roll: ...... obiecuje męczyć kolegę do skutku.... nawet jeśli będę zmuszona użyć wyrafinowanych tortur....w ostateczności te z pewnością poskutkują :evil:
-
Nowe zdjęcia będą jak mój kolega który je zmniejsza i wrzuca na serwer swój w końcu to zrobi bo się coś doprosić nie mogę :-?
-
aga anetta obie macie racje.... moja Mróweczka to istna księżniczka.... nie będzie sie przecież na kaflach rozkładać i tam ceremoniować posiłku... musi być komfortowo.... dywan sie do tego wprost idealnie nadaje.. ona pewnie myśli że on tam tylko po to leży :wink:
-
Lapis, ja myśle że spanie psa w łóżku to kwestia indywidualnej decyzji i trudno powiedzieć czy to już za dużo czy może mieści się w dopuszczalnej normie kontrolowanego 'rozwydrzenia' :) skoro tak zdecydowaliście to teraz macie za swoje :wink: .... żartuje oczywiście..... Ja nie żałuje tego że pozwoliłam Arce spać z nami choć oczywiście jak i wszystko ma to swoje plusy i minusy
-
Moje panie się pod tym względem uzupełniają Arka je jak odkurzacz... wciąga wszystko rach ciach i czasem przypadkowo z tego pośpiechu coś jej za miskę 'wyskoczy' ale zaraz i to pochłania.... pije za to jak fleja... zostawiając za sobą 'rzeki' wody Zeby mi się nie nudziło w życiu Mrówka robi dokładnie odwrotnie... pije jak dama... po mału i ostrożnie. Je też po mału..... i w tym problem..... bo lubi sobie conieco..... wywlec z miski po czym wywlec coś jeszcze , z tym udać się na dywan żeb go wytłuścić... póżniej przespacerować się po to co już z miski wywleczone i znowu na dywan... i tym sposobem ja mam zawsze co robić.. tak się pieski o mnie troszczą :D
-
lapis jeśli Ci to przyniesie pocieszenie to ja pisząc swojego posta mogłabym praktycznie przepisać Twój zamieniając tylko staffika na ASTa i 13-14 kg na 26 :lol: Arka jak była mniejsza spała gdzieś obok nas albo pchała się między nas teraz ze względu na własną wygodę też przenosi się gdzieś w/na nogi (zwykle moje) albo kiedy zostanie brutalnie obudzona kopniakiem od mojego TZ (niekontrolowany oczywiście) wtedy przenosi się na chwile na podłogę :scared: Mimo że czasem jest ciasno i tak lubie z nią spać .. jest strasznym milaskiem przytulaskiem... i kiedy rano sie budzi postanawia się dość ekspresywnie podzielić ze mną radością że zobaczyła mnie pierwszą po przebudzeniu włażąc na mnie i liżąc... najchętniej po uszach.... :D Na całe szczęście dla nas wszystkich wkrótce nasza sytuacja mieszkaniowa się zmieni..... i łóżko też zmienimy.... na takie 2,5m na 2,5..... :lol: Pozdrawiam Asia
-
Coś w tym jest tufi.... moja przez cały weekend szalała w bandzie 3 ASTów... nie odstępowały się na krok i całe dnie spędzały na dworze... za to dzisiaj podczas spaceru nad morzem spotkałyśmy dwa labradory, szwajcarskiego psa pasterskiego i setera.... i owszem troszke pobiegała ale już po chwili zajęła sie patykiem i przybiegła do mnie żebym go jej rzucała.... patyk okazał sie fajniejszą zabawą niż inne psy... ale jak jest z ASTowymi znajomymi wtedy godzinami odbywają sie 'zabawy po amstafiemu' :D
-
Witam, Nie dotarłam gdyż pojechaliśmy do Wdzydz Kiszewskich.. psy szalały 2 dni nonstop i moja śpi dzisiaj cały dzień po tych szaleństwach..... same psy by sie wzajemnie tak nie wykończyły... ale dwójka dzieci zamęczyła 3 ASTy na śmierć :D ...... wrzuce niedługo na bulowate jakieś zdjęcia z tego wypadu.. a zrobiłam ich całe mnóstwo (ale większość się nie nadaje do upublicznienia :wink: )..... Co sie odwlecze to ...... Do zobaczenia zatem.... :D Pozdrawiam Asia
-
A już się bałam że przyjazdnie nastawiona suczka buldoga am. mieszkająca po sąsiedzku to jakiś wyjątek.... a to się okazuje miłą regułą.. jednym słowem pies dla mnie :D
-
Chętnie bym się dowiedziała czegoś więcej o buldogach amerykańskich..... o temperamencie, zachowaniu ... i sobie na niego popatrzyła:)