-
Posts
148 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by azja
-
Sobol Ty nie narzekaj.... twój psiur się na pewno w mojej Arce zakocha... wszystkie psy się w niej zakochują.. tylko niewielu z wzajemnością( dobrze by było żeby buldog amerykański się jej spodobał bo planujemy może jeszcze w tym roku nabyć dla niej takiego właśnie braciszka) :lol: A jeśli będę się wybierać to dam znać wcześniej.... gdzie Klif to ja wiem, myślę że to miejsce za klifem też znajdę ale jeśli ktoś by przed klifem czekał byłabym wdzięczna.. ale napisze jeszcze czy jade na te Kaszuby czy nie :) Pozdrowienia Asia&Arka&Mrówka
-
Witam, W weekend będę w Gdynie tylko nie wiem czy na sobotę i niedzielę nie pojedziemy na Kaszuby do jakiejś chaty, ale jeśli to nie wypali to chętnie przyjadę z Arką popatrzeć naraziena wasze wyczyny no i oczywiście poznać was i wasze pociechy... Arka też byłaby happy że może poznac nowych kolegów i koleżanki :D Pozdrawiam Asia&Arka&Mrówka
-
Tufi.. to by dopiero była... 'bulliada' :D
-
Skoro mówisz Marek że to nic strasznego to ja Ci wierze :D
-
Marek nie płacz bo mi sie udzieli :wink: .... Nie wrzuciłam bo nowych nie robiłam.. ale wrzuce jeszcze kilka z tego spaceru na śniegu skoro tak bardzo chcesz:) Teraz na weekend jedziemy z Arką jej bratem Helmim i maleńką Kinią na Kaszuby do jakiejś chałupy więc otoczenie powinno być malownicze to i fotki będą cudne na pewno.... :D Pozdrawiam Asia
-
Mnie to zakrawa o lekkiego świra jakiego mają niektórzy hodowcy.... posuną się prawie do wszystkiego żeby zaspokoić swoje ambicje... w tym wypadku stosując jakieś eksperymenty po to żeby uzyskać jak najlepszy miot.... jak dla mnie to przesada.. delikatnie rzecz biorąc....
-
Huh.. i będziesz miała psa z probówki?? czego to już nie wymyślą :lol: ..... nawet nie wiedziałam że takie zabiegi się na psach przeprowadza.... :roll: Ale życzę żeby się urodził piękny i zdrowy :)
-
Tufi obiecuje że będę się starać jak mogę aby dotrzeć na 'bulliadę'.. nazwa mi się podoba hehe.... Ale Ty mów co to za nowe maleństwo planujesz???
-
Oooo ta 'Bulliada' to niezły pomysł... choć nie wiem czy się przed magisterką nie będę akurat pocić :roll: ale jeśli będę mogła to przyjadę i koleżankę wezmę bo jej maleńka się już wtedy w szczeniakach będzie mogła wystawić :)
-
Witam, Miło mi niezmiernie że zdjęcia tak się wam podobają.. suczka też pęka z dumy :wink: Tufi przepraszam że sie nie odezwałam w sprawie wystawy ale wypadło mi coś bardzo pilnego i nawet do komputera nie miałam czasu siąść a co dopiero na wystawe jechać :( Marek zapewniam że pączków nie tykam dalej.... trzeba dbać o linie :wink: Dag możesz robić doktorat z psiej psychologii :lol: patyk to rzecz święta, panu i pani zostawi żeby rzucili ale nikomu innemu nie odda 8) nigdy nie warknęła na żadego pieska ale jak patyk w pysku trzyma i jakiś psiurek sie pojawi to zabawy z pieskiem i owszem ale patyka na sekunde nie zostawi!! :D co to to nie Obiecuje wrzucić jeszcze jakieś zdjęcia jak tylko znajdę chwilę... a może zrobimy na spacerze jakieś nowe i zmienimy nieco scenerie bo na tych ciągle te śniegi i śniegi :roll: Pozdrawiam Asia&Arka&Mrówka
-
Beata.. więc z beaglami to jest tak że nigdy nie wiadomo co ci się trafi :) Ja miałam to szczeście trafić na mało 'typowego' beagla tzn tzw 'ciapka' od 10 tygodnia jej życia mieszka ze mną i przez pierwszy rok tylko ze mną.... jako mały piesek zostawała już sama w domu nawet na kilka godzin jeśli tak wypadały mi zajęcia i jedyne co zniszczyła to swoje posłanie.. oprócz tego zupełnie nic. Jest mało absorbującym beaglem... potrafi się pięknie sama w domu bawić a jak robi się śpiąca rajda się na kolana .. straszna z niej przylepa. Celowo podkreślam że jest dość nietypowa bo na beagle się zasadniczo napatrzyłam i wiem że o bracie mojej Mrówki nie można powiedzieć ani 'spokojny w domu' ani 'mało absorbujący'. Spacery uwielbia w każdej ilości szczególnie gonitwy w towarzystwie swych psich pszyjaciół których nie brakuje w okolicy. W lesie zapinamy ją już zawsze po tym jak 2-krotnie zniknęła na kilka godzin w pogoni za tropem (zew natury bierze góre... komendy sobie można darować). Oprócz tego co już typowe dla beagli.. jest potwornym obrzartuchem :lol: Pozdrawiam Asia&Arka&Mrówka
-
Marek.. jakie pączki jakie pączki ..... ja właśnie wracam z 3-godzinnego treningu... a ilość zjedzonych dziś pączków to 0! :lol: Jak tak bardzo chcecie to wrzucam nowe fotki (tym razem już bez mej facjaty bo to by już była przesada 8) ) Chwilowo wystarczy.... co za dużo to nie zdrowo :D
-
Tufi... jeśli będe jechać to Cie zabiore, ale decyzja pewnie zapadnie nie wcześniej niż w sobote..... jestem obecnie w Poznaniu więc jeśli to będzie fizycznie wykonalne to pojadę... Jeśli chodzi o te maluchy.. nie mogę tego pieska odżałować... jakby sie tak koło kwietnia urodził to byłby mój :cry: Znajomi o których wspominałam wzięli sunie z tego miotu i Julka wzięła pieska.... ja sie zakochałam w tym 'ciapku' ze zdjęcia i się z nim rozstac nie mogłam. Suczka znajomych rośnie jak na drożdżach i wojuje też coraz bardziej :lol: jest przesłodka i podbiła serca wszystkich (szczególnie swojego braciszka 9-miesięcznego Asta-brata mojej Arki zresztą)... miot był dorodny i przepięknie umaszczony.. naprawde cudne maluchy... A co do zdjęc... wrzuce coś jeszcze :)
-
Marek..... na championy to my tylko popatrzeć... daleko nie mam, ale terminu nie jestem pewna.. to jest w ten weekend?
-
Hmmm.. dziwne ... dziwne.... u mnie wszystko chodzi jak trza :-?
-
Mogę wam już przedstawić moją Mrówkę: Arka chociaż nie gończa to biegać też lubi:
-
Aby ostudzić gorącą ostatnio aż nadto atmosfere na bulowatych prezentuje najnowsze zdjęcia psiurów: Arka w śniegowym szale: A to maleństwo które o mały włos wróciłoby ze mną do domu: Nawet troche siebie wam 'wyjawie' w przypływie dobrego nastroju :lol: Jak będziecie grzeczni to jeszcze coś wrzuce 0X Pozdrawiam Asia&Arka&Mrówka
-
Wszystko pieknie... uporałam się z fotoalbumem na onecie...... wkleiłam tu zdjęcia i na podglądzie nie pokazało się nic prócz czerwonego krzyżyka i okienka 'image'..... nie wklejam tu zdjęć po raz pierwszy i szczerze mówiąc nie wiem co jest nie tak :( może ktoś wie cóż to siędziać może i mi pomoże (czuje że rymuje :D ) Pozdrawiam Asia&Arka&Mrówka
-
Witam, Bardzo chciałam wam pokazać moją Mrówkę.. wszak poza ASTem mam beagla :D Od 2-ch godzin staram się założyć ten cały fotoalby um na onecie... :evilbat: nogą aż taka jeśli chodzi o komputery nie jestem, ale po kilku nieudanych próbach założyłam z tej determinacji nawet nowe konto e-mailowe... i nic :evil: ciągle ten sam komunikat : 'identyfikator jest już zajęty. Spróbuj wybrać inny.' Z tego co się zdążyłam dowiedzieć identyfikator czyli onet_ID to pełny adres e-mailowy.. jak więc może być zajęty jak nowy przed chwilą całkiem mi się udało założyc!!!! :evil: Najwyrażniej coś u nich się chrzani bo nie znajduje innego uzasadnienia dla powstałej sytuacji :-? Spróbuje ponownie wieczorkiem.. może się coś zmieni... P.S. Psiury są cudne..... gratuluje wszystkim takich pociech.. a szczególnie zazdroszcze Pati... jej rhodesiana :) Pozdrawiam Asia&Arka&Mrówka
-
Witam, Matys, czy Tobie wszystko na świecie wydaje sie być takie płaskie i dosłowne czy Ty tylko w ten sposób dokonujesz analizy tego co przeczytasz? (pod warunkiem że tego nie napisała Ania-Bajka :lol: ) , choć w tym przypadku odnosze wrażenie że i jej nie zrozumiałeś. Interpretując tekst pisany staramy się odgadnąć intencje autora, który kierując się emocjami często ucieka sie do ironii czy groteski szczególnie jeśli pisze tekst krytyczny względem czegoś.... Tak więc pierwsze dwa zdania we wspomnianym poście Pani Ani- Bajki to nic innego jak wielka ironia mająca jak się domyślam na celu zdyskredytowanie mnie jako osoby dokładającej wszelkich starań aby dobrze wychować swojego psa, gdyż to co robie jest i tak bez sensu i Pani Ania - Bajka teraz z uśmiechem na ustach sobie poczeka na moja druzgocącą klęskę jako wychowawcy powołując się przy tym na znamienite żródła (jakiegoś tam Pana którego zdanie moge co najwyżej przyjąć do wiadomości, ale który przynajmniej dla mnie nie jest guru ani w tej ani w żadnej innej dziedzinie. Mniemam nawet że pan ten tworzył ogólną charakterystyke zachowań większości być może psów tej rasy i na pewno zgodziłby się że jak od każdej tak i od tej reguły wyjątki zdarzać się muszą). Pani Ania-Bajka jednak cytuje jego słowa któryś już raz na tym forum wyuczone niczym paciorek.... pozwoli jednak że ja pozostanę wierna swym przekonaniom w tej kwestii tym bardziej że widze jak one owocują.... Pani Ania -Bajka niech więc dalej sobie czeka na to aż moja suka stanie sie nieposłuszna (bo przecież one tak mają) oraz na to aż jej sie pies na szyi uwiesi..... ale w między czasie niech lepiej pilnuje swojego bo jak narazie to jemu sie psy do szyi rzucały..... Matys, moje całe zdanie odnośnie teorii nieposłusznych z gruntu ASTów było jedną olbrzymią napisaną z uśmiechem na twarzy I R O N I Ą.... tak na rewelacje Pani Ani- Bajki zareagował mój organizm :D Sądziłam że ową ironią 'pachnie' na kilometr..... widać niektorzy czytając mieli katar :) Pika.... ja nie wiem czy przeliterowanie tu by coś zmieniło.... myślę że że 'ten typ już tak ma' :wink: Pozdrawiam Asia&Arka&Mrówka
-
Witam, Ja po tym jak Pani Ania -Bajka po mnie pojechała dopiero teraz doszłam do siebie :D ..... I dowiedziałam się np że mój pies przywoływany na pewno nie przychodzi do nogi bo jakiś tam pan w jakiejś tam ksiązce napisał że amstafy nie przychodzą i KROPKA..... Opisałam jak zresztą pytający prosił sytuacje jak to jest z moim psem (nie wspominając słowem o Matysie i jego psie) ale Pani Ania- Bajka rzuciła się na mnie broniąc zaciekle ukochanego jakby było przed czym :) .... Powstrzymam sie od dalszej analizy tego i innych postów, które musze przyznać wywołaly we mnie głośny śmiech....... a że śmiech to zdrowie co wiadomo nie od dzis ... dziękuje z całego serca aktorom tego pzedtawienia :lol: Pozdrawiam Asia&Arka&Mrówka
-
Witam, Chico...... nie spotkałeś się jeszcze z przychylnością do kogos nowego?... tzn uwazasz że wszyscy sa tu z góry uprzedzeni do 'nowych'?.... nie wiem skąd wytrzasnąłeś taki wniosek ale z prawdziwą sytuacją to on ma niewiele wspólnego.... nowy czy nie nowy... reakcja ludzi zależy od tego co sie napisze... zapewniam Cie o tym... ja tu do 'starych' nie należe a jakoś nikt mnie nie potraktował nieprzychylnie ani z 'powodu' bycia 'nowym' ani z żadnego innego (widać nie napisałam jeszcze niczego co by wywołało ostrzejszą reakcję) Nawiązując do tematu.... będąc właścicielem 8 miesięcznej suni AST jestem przewrażliwiona kompletnie na punkcie możliwych ataków ze strony innych psów... bo wiem jak to się może odbić na jej psychice a w przyszłości na relacjach z innymi psami.... dlatego jeśli nie znam psa który sie do niej zbliża, nawet kiedy jest spuszczona ze smyczy.. natychmiast ją przywołuje.... jak narazie nie doszło do tego typu konfronacji z żadnym psem... i mam nadzieje że nie dojdzie i w przyszłości Pozdrawiam Asia&Arka&Mrówka
-
Mała fajniusia :D Ja oglądam podobne ''zjawisko' teraz u znajomych :) 8miesięczny piesek AST i 9-cio tygodniowa sunia tejże rasy..... baliśmy się że Helmut może zbyt gwałtownie reagować i że mała się go będzie bała.... nic bardziej mylnego!! mała od razu poczuła się jak u siebie w domu i potraktowała Helmuta jako swoją zabawkę...... szczeka na niego a ten zdziwiony jej bezczelnością siada i kręci głową :D Jak Helmut śpi Kinia się do niego podkrada, przytula i śpią tak razem..... kiedy sie bawią to dom roznoszą..... przeciąganie ręcznika polega na tym że Helmut trzyma ciągnie i biega po domu a mała zawziętus jeden jak złapie to nie puści tyle że nie nadąża, więc się kładzie i służy jako froterka do podłóg... a ręcznik to latający dywan :D Istny obłęd.... Jak tylko będe miała ich wspólne zdjęcia wrzuce coś na dogomanie... Pozdrawiam Asia&Arka&Mrówka
-
Witam, Ja widze, że hauuward tu wzbudza w większości podobne uczucia co i u mnie.... w przedszkolu byłyśmy kilka razy.... gdyż piesków 'tych' jak nam dano do zrozumienia się tam nie lubi.... no i usłyszałam że ASTów się tam zasadniczo nie szkoli.... heh... profesjonalizm na '5'!!.... Pozdrawiam Asia&Arka&Mrówka
-
Hehe ja widze że niektórzy na całego już trenują przed sylwestrem :wink: A tak odnośnie ogonów to mnie utkwił w pamięci ogon mojego ś.p. doga niemieckiego który autentycznie taranował z radości okolice swym ogoneczkiem malutkim... i oczywiście jak każdy pies nie był zupełnie świadom dlaczemu my tak krzyczymy jak on nas po nogach nim z miłości okłada :roll: