-
Posts
818 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by leszek
-
Hello :-) Jeszcze koncowe uwagi odnosnie sanek/auta - musisz Jacku zapiąć psy wzdłuż jednej liny jeden za drugim wiec kwestia dlugosci tejze .... 2/3 trasy poruszac sie bedziemy wydeptaną sciezynka o szerokosci 2-3 butów ;-) ... to raz ... a dwa - czy oprocz Ciebie ktos jeszcze ma prawo jazdy - istnieje duze prawdopodobienstwo ze polowa uczestnikow w ramach zdrowego instynktu samozachowawczego dotrze do przel kocierskiej i .... no i ... i jesli ktos z nich ma PJ to po prostu grzecznie pojada do domku a kierowca odbierze tych co dotrwaja do konca z gory Zar i gdyby tak bylo to byloby optymalnie - popatrz na mape :-) ... no to answer pleeeease :D PS ... łańcuchy!!!!!!!! na koła bo dojedziesz do Porabki i tyle ;-)
-
Pewnie ze zabierz :D to nic nie waży a zamiast 10 godzin bedziemy szli/jechali 5 :angel:
-
aaaaaaaaa - jeszcze cos - RAFAŁ!!! JACEK !!! Jakbyście zobaczyli jaki pojazd stoi pod schroniskiem na Leskowcu !!! Wielki calutki CZERWONY RUSKI SPYCHACZ z napisami cyrylicą - no coś pięknego :angel: wiec chlopaki nie zapomnijcie o słupie i patencie niejakiego mołotowa - jest robota! :terazpol:
-
Wiesz co - stake out jak tak dalej pojdzie bedzie naturalny - wystarczy ze kazdy pies wykopie sobie taką półtorametrową studnię w tym sniegu i juz ;-) ... ja tam w kazdym razie chcialbym zobaczyc jak wbijacie te sondy lawinowe w snieg ..no bo nic krotszego nie wchodzi w grę w tych warunkach ;-) PS no a my dokonaliśmy ciekawych zakupów - ja kupilem sobie fajne dzieciece nartki h=40 cm (z zapinaniem mam tylko drobne probliema ;-) a Maja takie jabluszko pod pupe do zjezdzania po sniegu - nic nie trzeba zapinać tylko slome musze zabrac do owinięcia drzew po drodze :D PS Agnieszka - w Bielsku snieg wali tak jak tu ??????? ..........instynkt survivalowy rozwija sie we mnie w tempie niesamowitym a matka natura wyraźnie to wspiera :D - powstaje nowa dyscyplina - mistrzostwa polski w odsniezaniu beskidu małego:terazpol:
-
Hello :-) Prognozy pogody mowia o tym ze caly tydzien ma troche padac snieg i ma byc lekki mroz wiec rokowania idealne ....... :D Co do tego co nalezy zabrać to mnie ze wzgledow historyczno-marketingowych interesuje aparat lub kamerka :D coby to straszne wydarzenie uwiecznić .... no ale to mniejsza ... glownie interesuje mnie zagadnienie bezpieczenstwa ! ... Jacek co miales na mysli piszac, ze twoje dzieci nie mialy do czynienia z gorami ????? .... bo ja juz jestem blady a chwilami zielony z paniki ( u mnie to stan przejsciowy i latwo usuwalny ;-) niemniej jednak !!!) .... mamy kilkanascie kilometrow trasy z ktorej nie bardzo jest sie gdzies wycofac - no mozna w dol w sniegu po pas ;-) w niewiadomym kierunku ... z tego co napisales dla mnie wstepnie wynika ze oni pojada w bucikach spacerowych i dzinsach :o a po 5 km poloza sie na sniegu i odmowia dalszej wspolpracy - prosze Cie - napisz ze oboje są znanymi ekstremalnymi sportowcami :D to sie troche uspokoję ........
-
No wiec sniegu nie ma duzo - ten co byl to raczyl osiasc a reszte udeptano wiec my dzisiaj bylismy nawet bez ochraniaczy i mielismy sucho w bucikach ...... co do czasu to ok 1,2 godz w jedna strone - razem naliczylem sie na calej trasie 7 godz spokojnego marszu ale z rezerwa na odpoczynki to dajmy sobie 10 h .... dlatego trzeba wczesnie wyjsc i bedzie super .. jak zaspimy to bedzie nerwowo ;-) ... jak next week bedzie sloneczko to bedzie marzenie :-) tak jak wczoraj ... ale my z Maja doszlismy do wniosku ze i tak czy siak idziemy :-) ... wiec mamy A+J+L+M+R na 100% + min 3-4 psy i moze T lub jeszcze ktos - to jest calkiem niezla ekipa :-) ..jest o czym krecic film :-)
-
Hej Hej :-) No to z rekonesansami koniec - teraz juz tylko wlasciwa akcja :-) ... Szlak czarny na Leskowiec jest super - no moze sam szlak to nie ale jest drozka rownolegla ktora wiedzie b. lagodnie i do gory i w ogole nie odczuwa sie roznicy poziomow ... potem kawalek grzbietem prawie szosa wsrod tlumu turystow a po 15 min cywilizacja znika i zaczyna sie interior - ok 13 km w dzikich gorach po troche przetartym szlaku (w 2/3 przezemnie i Grzeska) - jesli bedzie tak jak teraz to pomimo odwilzy na nizinach tam jest super - nieszczescie bedzie jak bedzie bloto - no ale nie zapeszajmy! :-) No i po tych 13 km jest przelecz kocierska i schronisko-hotel - jak ktos padnie to tam zostanie a dalej trasa jest juz znana Rafalowi i Agnieszce - jest w miare przetarta przez narciarzy - w sumie jest 23 km - musimy wyjsc najpozniej o 8 rano! Idziemy ZDECYDOWANIE na butach - kazdy z 1 psem, Rafal bez psa? - wlasciwie why not?, .....tylko sie martwie bo moj Kiler jest raczej malo przyjacielski wobec samcow malamutow ;-) ! ;-( dzisiaj zezarl wielkie futro na Leskowcu ... fakt ze futro byl luzem i sie na niego rzucil tak mniej wiecej jak wtedy wilczur na Paco - ale tym razem krew tryskala jak na mortalcombat ... straszne rzeczy sie dzialy - tamten mial kiedys ucho i inne czesci ciala ... teraz juz nie ma ... no nic - sam chcial ;-( ....... OK - to teraz juz na serio poprosze wszystkich zeby napisali kto idzie! I wazne - kto ma auto i jakie bo mamy niezly problem logistyczny - jak dojdziemy na zar to dziewczyny nie moga tam same totalnie padniete zostac na godzine z psami w srodku lasu - wiec z autami musimy zrobic wariant - 2 na Zarze jedno pod Leskowcem w Rzykach. To sie da zrobic ale jak Rafal bedzie kaszlakiem - Rafal - kaszlak na chodzie ????? ;-) I namowcie sie jakos z Agnieszka jesli .... Aga - bedziesz sama czy z kolegą ? .. jakos Cie ktos z nas w ten piatek zabierze po drodze .... Jacek rozumiem jest tez pewniak, Tatsu na 50% ... co z reszta ????? dobra - czekam na odpowiedzi - chcialbym zeby MT to bylo juz jutro :-)
-
O kurde ! To tak szybko bedzie o nas film ??? !!! ..... co za czasy! :D
-
Jak tu pieknie :D mam nadzieje ze za tydzien bedzie tak samo :angel:
-
Spokojnie :D ... wstrzymajmy sie z decyzjami sprzetowo psimi do ostatniego rozpoznania czyli do niedzieli ..OK ? ja wtedy wszytsko ladnie opisze i ustalimy wersje ostateczna :D
-
No jak zwykle zaraz po powrocie napisze kwieciste sprawozdanko :D .... no i potem juz .... MT :laola:
-
no a ileż to roboty :D ... zmierzasz w końcu prosta droga w tym kierunku :D ... po drodze masz Leskowiec, Żar .. no potem zaraz Godthab :D :B-fly: PS a my z Maja w sobote jeszcze wykonamy mały rzut na tasme i zobaczymy jak sie wlazi na Leskowiec od strony Andrychowa czarnym szlakiem - jak da rade z saniami to to bedzie the best solution :D
-
no miecz samurajski dla mnie zebys mogl mi sciac łeb jak bede dogorywal po seppuku gdyby wyprawa sie nie udala :evilbat:
-
nie bedzie tak źle :D wszystko sie okaze w ostatniej chwili ..... co do nart ... gdyby snieg za 2 tyg byl taki jak teraz to radzilbym Ci narty i dwa piesy - ale tylko Tobie z uwagi na doswiadczenie ... mialabys niezłą frajde :angel: my z Rafalem na bucikach ...... Jacek (odpowiem Ci tutaj) jesli masz 3 mocne psy mozesz zaryzykowac sanie - my z Ravem w razie czego Ci pomozemy toto troche wpychac ;-) .... zato z gorki zaklepuje miejsce :multi:
-
Nie napisze przez kogo bo to Art 148 KK :evilbat: :roll: :wink: :roll: :wink:
-
no "bym umarł" nie jest do konca precyzyjne :evilbat: raczej nalezaloby tu zastosować: "byś został ... " etc ;-)
-
No ja powiem szczerze, ze tak zakochalem sie w tej trasie i zwiazanymi z nia przeżyciami, że jakos juz mnie nic nie martwi nawet frekwencja ;-) ... patrze tylko zeby do 29 jakiejs nogi nie zlamac alboco :roll: ........ choc bez A+R a i Zh tez :D byłoby mi dziwnie :o (powiem wiecej - cierpiałbym! :evil: ) ... no ale dlaczego reszta towarzystwa znikneła to szczerze mówiąc nie wiem :o choć z drugiej strony ... jak wytlumaczyc komus kto tego nie wypraktykował, że zasuwanie 30 km w sniegu po kolana (no do połowy łydki OK ;-) ) to przyjemność ;-)) hmm - a to naprawde jest mile - snieg wspaniale amortyzuje, stanowi oparcie dla całej nogi a nie tylko robi platfusa albo skręca w śródstopiu jak kamienie czy asfalt ;-) ... pod gorke tworzy sie naturalny, mięciutki schodek a z górki się po prostu spływa bez żadnego wysiłku ... tylko trzeba złapać rytm i nie walczyc z tym śniegiem tylko korzystać :D noooo :D PS czy udało mi sie kogoś zachęcić ? :angel:
-
nooooooo :D ...... jak juz jest powyzej głowy to przeciez to sie nazywa igloo :multi:
-
No hej :-) znowu mial byc malutki spacerek - takie krotkie spojrzenie na szlak - ile sniegu i takie tam ;-) ... no a zrobila sie kolejna wielka wyprawa - jak zwykle rozpoczeta o niedorzecznej godzinie ;-) zaczelismy od przeleczy kocierskiej - jak zobaczylem wejscie na szlak to zglupialem - nie bylo zadnego szlaku ! ;-( byla zajebista zaspa ciagnaca sie w niewiadomym metrazu ..... wlasciwie w tym momencie MT 2004 sie zakonczyla ....... wiec - weszlismy w te zaspe ;-) ... zaspa miala ze 200 m - a potem zglupialem po raz drugi - za zaspa ciagnal sie troche przetarty szlak ze swiezym sniegiem tak na 20 cm - wiec poruszalismy sie w tempie skutera snieznego .... no a potem zrobilo sie normalnie ;-) snieg do kolan i pod gorke pod gorke pod gorke !! k..m... ;-( ... no i tu okazaly sie dziwne rzeczy - po takim sniegu szlo sie genialnie - tzn przodem zasuwal kiler - wystawal mu ogon - reszty widac nie bylo ;-) za kilerem szedl grzesiek (moj starszy syn) i z poziomu swych 193 cm niespecjalnie zwracal uwage na snieg a za ta karawana poruszalem sie majestatycznie ja sam i bylo mi bardzo dobrze :-) .... i w takiej kolejnosci przez poltorej godziny wlezlismy w sposob kompletnie nieprzewidziany i kompletnie nie zmeczeni na madohore !! bosko bylo bo zapomnialem dodac ze o ile przy pierwszym rekonesansie wial huragan to tym razem nie dosc ze wialo too jeszcze sypal snieg i widocznosc wynosila 6 m ... ale bylo spoko!!! my te trase przejdziemy naprawde spokojnie w kazdych warunkach i w dowolnym wariancie sprzetowym - teraz to widze w calkowicie rozowych barwach!! :-) ... jak zaczniemy na leskowcu to potem bedzie prawie caly czas w dol!!! ( no moze z 15 % pod gore i 40% po plaskiem) ... mysmy spowrotem po prostu plyneli przez ten snieg - na przeleczy kocierskiej bylismy o 5 ( wyszlismy w tamta strone po 2 - po drodze pare przerw na dluzsze pogawedki ;-) ... po drodze spotkalismy narciazy turowych ktorzy zwatpili na nasz widok a ja zaczalem znowu myslec o nartach - ale to bez znaczenia - moga byc narty, moga byc sanie moze byc but - jak wyjdziemy ok 8 rano to spokojnie wypoczynkowo dotrzemy na mete ok 4-5 ..... no i to tyle :-) acha - no tylko taka uwaga ze ja po tych rekonesansach jestem w formie sprzed lat ;-) a w gorach przezylem pol zycia wiec niech te zachwyty nie zmyla ludzi nizin - ludzie nizin - trenujcie!!! ... bez treningu bedzie dupa blada! ;-) ;-) a warto! taka zima jak teraz w gorach to po prostu bajka!
-
Hello :D ... w sobote lub niedziele kolejne komunikaty z trasy MT ... na razie jest bosko ale snieg nie ubity ..pozdrowka
-
no bosko bedzie :angel: w sobote bedziemy wpychac sanki Jacka na gore potem zbudujemy igloo a w niedziele na tychze sankach specjalnej konstrukcji zjedzieeeeeeeeeeeeeeeeeeemy w dooooooooooooł :laola:
-
sie nie martwić :D ... Rafal pokazywal mi specjalny plecak z otworami w dnie (2) ... domyslam sie po co mu ten plecak :D ...... .......... ale tez troche sie i obawiam ze mi tez kaze Cie niesc conajmniej 1/3 trasy :wink: :wink: :wink: no trudno :D nie zostawie go na lodzie :D
-
To zaraz, nie rozumiem... jak my mamy w tych łańcuchach wchodzić? KAJDANY???? :D ... no nie do konca bylo to przejezyczenie :wink: ... bo to bylo tak ze bedac sam :( wyciagnalem ssanie a sam wlazilem na butach tyle ze jeszcze pchajac samochod ...potem mi oczywiscie odjechal tyle ze blisko byla duuuuza zaspa ;-) :wink: ... to bylo Jacku po to zeby lepiej zrozumiec Twoje przezycia 29 lutego :D
-
Na trasie jest pol metra sniegu ...powoli osiada ... na przelecz kocierska bez lancuchow sie nie wjedzie a z lancuchami na 4 razy :lol:
-
:D No i powiedz Rafał czy po tej wypowiedzi naszej Królewny Śniezki znajdzie sie ktos kto bedzie miał smiałość się wycofać hihi ?? :wink: