-
Posts
818 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by leszek
-
Oj dokładnie tak ;-( ... z Bieszczadami czasowo jest cienko - zauwazcie ze zima ma sie ku koncowi ( hihi :P ) ... pod wzgledem czasu akcji tez bo jakos nie widze tego w 2,5 dnia ???????? ... w koncu do MT szykowalismy sie i szykowalismy ... jak zrobić rekonesans w Bieszczadach - cienko widze... a bez rekonesansu hmmm ... wyobraźcie sobie ze na MT nie wiedzielibysmy gdzie skręcić z Leskowca i nie wiedzielibyśmy ze istnieje kapliczka ...mogiła :o ... no wiem , ze troche przesadzam żeby nagiąć rzeczywistość do wizji własnych :D ALE zakładałem (wiem - jestem potworem), że na MT dojdzie do jakichs ekscesów po których ktoś z kimś sie nie będzie lubił etc. i że będzie za dużo albo za mało ;-) chętnych więc dodatkowe akcje będą konieczne ... ... no ale, żeby przy takim zap..... i siedzeniu sobie wzajemnie na głowach przez 2 dni nikt nawet się nie skrzywił ani nie warknął to tego mój umysł nie obejmuje :D więc ja osobiscie jade wszedzie gdzie wymyslicie :D ale juz bez zobowiązań ;-) .... ja juz jestem myślami TAM :angel: ... za 4 dni startuje Finnmarkslopet 2004 :angel: ... za 370 dni zobacze znowu wokół siebie tylko góry góry i snieeeeeeeeeeeeeeeg :D w promieniu setek kilometrów! ... i takie dziwne kolorowe "cuś" nad główką :angel: huraaa!!!
-
A wiesz że u mnie też zapał do np. kolejnej imprezki w bieszczadach mocno zjechał w dół :roll: ... no bardziej jakos mam motywacje do wiosennych wypraw z kilerkiem i rowerkiem :D (bedziemy przez wysokie trawy np. sie przedzierac :D ) ... no bo ja juz wszystko wiem co chciałem wiedzieć i bez tych bieszczadów :D (wiadomo przeciez że cały czas robiłem notatki :P ) więc powiem Ci szczerze, że naprawde siedzę nad mapą Norwegii i liczę .. liczę liczę :evilbat: :D
-
Rafał - zauważyłeś, że jakoś dziwnie nikt nie zareagowal na nasze propozycje kolejnych spacerkow :o co to moze oznaczac kurcze ?? :roll: ..... :P
-
Ha ! :D Nawet nie jest tak malo tych fotek i na niektorych widać troche o co w tym wszystkim chodziło ;-) Rafał i tak jest wielki :D ... myslalem ze bedzie mniej i ze same "wypoczynkowe" ;-) ... ale Jacek ma racje - wyciagniecie z plecaka aparatu, podłączenie go do kabelka od akumulatora i zrobienie zdjecia w sytuacji gdy stoi sie na jednej nodze po pas w sniegu a wokol jazgoczą futrzaki a pozostale 6 osob musi je powstrzymywac przed wzajemnym pożarciem sie i tak wogole to chcialoby juz isc dalej bo jak sie stoi to sie marznie ... etc etc .... ej coś mi sie widzi, że naprawde "ekstremalne" fotki to sie robi w dobrze wyposażonym studio ;-)
-
rafal skromnie nie dodał, że jego plecak wazyl 43 kg z czego - 30 - potwornych rozmiarow akumulator do aparatu !! :o ...no Jacek pewnie tam teraz siedzi przy photoshopie i wymazuje knajpy, panienki i samochody ..zeby widac bylo tylko las las i snieg ;-)
-
Właśnie !!! Gdzie zdjęcia ????? :D a tak poza tym :wink: to w przyszłym roku coś nas zdaje się czeka hihi :D .... to jak toto nazwiemy ??? Madohora-Alta Trophy ??? :laola: ..Jacek Ty jestes niezly w tym marketingu wyprawowym - wymysl coś :D .... Sniegowstręt mi minął :-) - przypomnialem se dobrą rade przyjaciela - po prostu musze kupic lodowke z odszraniaczem i oszczedze sobie stressow porannych ;-) ... sytuacja wyglada tak: w jedną stronę musimy jechac przez Rosje bo inaczej padniemy finansowo - w Petersburgu mamy mieszkanie - do Petersburga dojedziemy bez noclegu jesli kierowcy beda sie zmieniac... potem czeka nas koszmarkowa dosc droga do Murmańska ... o drodze znajdziemy dobrego czlowieka co nas przenocuje ( znajdziemy bo nie mam do niego adresu tylko tzw. namiar ;-)) ... a stamtąd to już rzut beretem :-) do Karashok gdzie bedzie kolejny checkpoint - nie wiem czy stamtad zaczniemy bo ja bym chcial zebysmy obslugiwali dwa-trzy checkpointy w tym jeden najfajniejszy na takim calkowitym zadupiu ... ale raczej mnie komisarzem tych wyscigow nie zrobia ;-( wiec musze w charakterze szarej myszki czekac na wyroki najwyzszego trybunalu :-) ... ale najwazniejsze ze wspominaja nas z łezką w oku i pomimo ze w tej chwili jakies dzikie tlumy im sie z calego swiata zglaszaja na wolontariat to CHCĄ NAS hurraaa!! :-) mam nadzieje ze po tegorocznych wyscigach nie odwali im juz calkiem palma i nie wejda na sciezke organizatorow z Jakuszyc ... i np nie bedzie tak ze za plakietke z napisem wolunteer trzeba bedzie zaplacic 500 EU ..... no nieee - zycie nie moze byc az tak okrutne ;-)) ... jak Jacek nie bedziesz tak glosno gadal ze te zdjecia to za domkiem robiles to moze sie uda !!! ;-) no a po wyscigach gdyby zostalo nam luzem tak z 10 tys koron to wrocilibysmy niesamowita po prostu droga przez całą Norwegię ... najblizszą darmową chatę mam niestety dopiero w polowie drogi miedzy Tromso a Bergen a potem tez w polowie pomiedzy Bergen a Oslo ... ile toto sie 2000 km jedzie zimą po gorach i ile z tego wyniknie noclegow za kasę to po prostu nie wiem ale wolę chyba nie wiedzieć biorąc pod uwagę ceny tamtejsze brrrr :-((( no ale moze do przyszlego roku uda mi sie skonczyc podkop do tutejszej kasy SKOK ;-)) wiec bedzie dobrze!!! to jak ??
-
Zastanawiam sie wlasnie nad wlasciwym okresleniem tego co bylo .... :D no bo jak to opowiedziec gdy jednoczesnie bylo FANTASTYCZNIE :angel: i jednoczesnie STRASZNIE :evilbat: :D PS .. a w ogole z taką ekipa to ja mogę jechać nawet na haiti ogarniete wojną domową :D PS1 .. jeszcze jedno musze wam powiedziec :D .... cały dzień media tutejsze zeznają ze WSZYSTKIE szlaki w beskidach zostały definitywnie i całkowicie pod karą grzywny i finansowania akcji ratunkowej ZAMKNIETE!!! ..... one ....te szlaki .... są jak to określono: "nie przetarte i nie do przebycia" .... to chyba nieprawda :D bo jeden jest przetarty!!! :D i BYŁ nie doprzebycia :D PS2 ale my nie jestesmy nienormalni :D ... bo szlaki zamknieto w niedziele ...
-
teraz i ja juz dotarlem do domu - i zjadlem wspanialy obiadek ale mialem straszne przezycie ........... - otworzylem lodowke zeby napic sie coli ............... a TAM ...................... TAM .............. w srodku byl snieg!!!!!!!!!!!!! brrrrrrrrrrrrrrrrrr ..... wstreeeeeeeeeetny biaaaaaaaaaaaaaaaly snieg!!!!!!! :D PS .... a Jacek&Honorka&Alek&Marta pewnie wciaz przebijają sie przez zaspy na trasie katowickiej ... trzymamy kciuki !!!!!
-
No to by bylo na tyle ... termosy jakieś i koniecznie duzo baterii do latarek :D
-
Nie Agnieszko - GOPRU nie zawiadomiłem bo wtedy oni wydadzą zakaz poruszania sie po szlakach pow 600 mnpm :evilbat: ... a tak to juz z kazdego kolejnego miejsca bedziemy mogli zeznac ze ewakuujemy sie w kierunku Żaru :D ... natomiast mam dokladnie opracowany scenariusz rozmowy z Twoją mamą, która odbedzie się po tym jak zadzwonisz ze nie możesz jechać :D ... ostatnio dobrze mi szło - prawda ? :D A tak w ogóle to nie martw się :D ... Jacek jest raczej dorosłym człowiekiem więc zakładam, że odpowiada za swoją ekipę i juz tyle mu natrułem tutaj i na priva, :wink: ze więcej nie moge bo on i tak uważa mnie za ciężki przypadek homo-histericus :-? A co do nas to jestem dziwnie spokojny :D acz w pełni wyposażony w rózne środki techniczno-organizacyjne I szczerze mówiąc to najbardziej martwie się o nasze pieski bo to one zrobią całą brudną robotę :-(
-
oj oj - strasznie mi przykro ale sniezyca wlasnie sie konczy :( ... i moze uda ci sie wjechac bez popychania - i co ta biedna Honorka zrobi - a nie zaspokoi jej np odsniezenie calej dzialki ??? :D
-
Jakaż piekna śnieżyca!!!! :angel: ......................... :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D :D Jacuś - ŁAŃCUCHY ŁAŃCUCHY ŁAŃCUCHY ŁAŃCUCHY ŁAŃCUCHY ŁAŃCUCHY ŁAŃCUCHY ŁAŃCUCHY ŁAŃCUCHY ŁAŃCUCHY ŁAŃCUCHY ŁAŃCUCHY ŁAŃCUCHY ŁAŃCUCHY ... choc wlasciwie :D ... wiem!!! wy sie przygotowujecie do wlazenia na K-2 w roli kulisów .... jasne - jak 400 kg bagazy wniesiecie na Zarnowke to zawszec to jakis trening nie ;-) ..... to teraz rozumiem :D PS .... ponawiam pytanko o prawo jazdy w ekipie nizinnej :D to very important !! PS 2 spanie jak Rav slusznie zauwazyl to pryszcz - w zestawieniu z 50 cm swierzego sniezku ;-) mmmmmm cudo :multi:
-
taaaa .... no to czeka nas konkurencja pt ... "malamut wchodzi po drabinie" :roll: ... a juz sobie prawie wyleczylem kregoslup cholera :roll:
-
a Pacuś ?????? ... z Agnieszka w spiworze ??? owiniety dla niepoznaki taśma? ;-)
-
No w zasadzie mozna tak zrobic ze 1 lub 2 osoby na dola + psy jesli paco i twoje sie nie zezra;-) ... no ale z kilerem bedzie zadyma bo on rozwali szybe zeby pozrec "intruzów" - ta cholera nie slyszala o staropolskiej goscinnosci bo toto z alski ;-) aaaaaaaaaaa .... Rafal!!!! - jako mistrz logistyki wymysl cos!!!!!!! :o ja juz spuchlem - 4 psy , osiem ludziow, dwa samochody - wszystko to razem a nie moze byc razem bo sie zje w 3 miejscach naraz a auta dwa :o ...rany boskie ratuj!!!!!! :D
-
Hello :-) Brak sań - smutny :( ... Mapka - jesli ten bazgroł można tak nazwac ;-) jest juz na stroniczce ;-) ... co do wspolrzednych to przestań ;-) bo mialem juz dwa ataki smiechu - prosze mi zadnych wspolrzednych nie podawac bo mi caly urok szlag trafi :o :wink: .... psy w chatce mieszkac nie moga - wymiar 3/4 metry i 9 homo sapiens z bagazami :wink: ... psy mieszkaja na polu - ew moj kiler na tarasiku bo inaczej bedzie wył całą noc z poczucia naglej i niespodziewanej degradacji ;-)) ... zreszta i tak będzie jazgot :angel: ..... dzialka nie jest w pelni ogrodzona :D ... grube łańcuchy zdecydowanie potrzebne zreszta ja to juz wszystko opisywalem 13 razy ! :wink: ... musicie z Bielska pojechać na Kraków i skrecić w prawo na Zywiec w miejscowości Kobiernice - tam zaczyna się "mapka" ;-) ... tylko niech Wam nie wpadnie do główki jechać z Bielska prosto na Zywiec ( tak robi 75 % kierowców nie wiem czemu ;-)) ... jak sie zgubicie dzwoncie do mnie albo Rafała :D ... Rav i Aga będą w tym czasie w pobliżu :D buziaczki :D PS tylko nie mowcie ze nie wiecie jaki jest moj telefon i adres mapki pleeeeeeeeeeeeease :D
-
Ma byc sloneczko w sobote :D Jacek a jak Wasza ostateczna wersja ???
-
No juz z Rafalem zesmy sobie poodpisywali wiec bedziemy jutro po poludniu w kontakcie ..... mam nadzieje ze uda nam sie przyjechac wczesniej ;-)
-
PS :D Aga nie zapomnij o jabluszku zjazdowym :D :angel: PS 2 -- Jacek a Wy o ktorej (mniej wiecej ) ? :D
-
My z Mają wyjezdzamy z Katowic ok 3-4 czyli na miejscu bedziemy 4-5 a Wy ? :D
-
zaraz zaraz :o jakto "mieli jechać" ;-) ... sprawa jest jasna :D - ci co przezyją MT w przyszlym roku jadą na Finnmarksloppet - wszystko jest juz poumawiane w N :D
-
eeeee .... a juz widzialem oczyma duszy jak w pocie czola te sanie przenosimy nad urwiskami i zwalonymi pniami drzew :cry: ......... ludzi w chatce sie zmiesci tyle ile akurat jedzie aczkolwiek uprzedzalem ze slowo ZMIESCI - zamienne jest ze slowem UPAKUJE :wink: natomiast namiot bedzie ze wszech miar ciekawym pomyslem - bo sprawi nam uciech moc :angel: ................. co do lancuchow - jesli masz nowe zimowe oponki to mozesz zaryzykowac - najwyzej bedziecie te 2300 kg wnosic na plecach pod gore - to tylko 200 m :wink: .................. wezcie tez karimaty i spiwory bo w chatce jest tylko 5 kompletow i koniecznie duzo wody bo tam nie ma wody hihi - tzn jest ale w zrodelku zasypanym sniegiem :angel: ............. no i to tyle chyba .... planik jutro postaram sie wykonac i wyslac ci :D
-
wlasnie - psy .... najbardziej w dupsko dostana psy ;-( moj kilerek po robieniu za plug sniezny/ratrak tylko przez 15 km spal 2 dni ;-) .. a to bedzie ponad 20 ... no ale beda sie chlopaki zmieniac ;-)
-
ale Grzesiu głośno OK ? :-)
-
a kto ostatnio tak slicznie skakal z jednej dziury w sniegu do drugiej ;-) przeciez nie byłem to ja ;-) ... wtedy bylo na 1 but ;-) teraz na 3 wydeptalismy z Grzeskiem i Mają :D no to luzik :angel: