-
Posts
6610 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by coztego
-
[quote name='Wind'][B]coztego, [/B] to w Gliwicach to M1 :cool3:[/QUOTE] Ta zniewaga krwi wymaga :angryy: M1 jest w ZABRZU! :diabloti: :lol: W Gliwicach otwarto nowy Carrefour (czy jak to się pisze), przy starej autostradzie, niedaleko cmentarza na Kozielskiej. Wydaje mi się, że tam też jest przy tej okazji jakieś centrum handlowe :p
-
[quote name='Wind'] No pewnie, ze ta Plejada jest w Bytomiu ... :p[/QUOTE] A to w Gliwicach jak się nazywa? Ktos wie? :cool3: A w Plejadzie jest gdzie usiąść? :razz: [B]bosiku[/B], dla Ciebie blisko, ale dla mnie świat drogi, nie wspominając o Wind (pamiętaj, że ona Gorolka, wszędzie ma daleko) ;)
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
coztego replied to a topic in Airedale terrier
Ależ się tych łapek dzisiaj narobiło :lol: Gratuluję! :multi: [B]Teriermania[/B], nic się nie martw, ani się obejrzysz a już będziesz miała komplet ;) [B]Anisha[/B], odwracaj uwagę Szagastego jak mija Was jakaś apetyczna osoba... Kreska już od dawna nie zaczepia na ulicy wszystkich, ale nabiegające dziecko, albo dziecko wdzięczące się do Kreski to jednak bardzo smakowity kąsek i muszę zachować czujność :diabloti: A najgorsze jest to, że kiedy mija nas jakiś niepewny człowiek, kiedy w chwili mijania wykona jakiś dziwny gest, poślizgnie się, zachwieje czy coś, to Kreska wyskakuje na takiego delikwenta z mordą i awantura gotowa :oops: A po ciemku to już nikt nie może koło nas przejść :niewiem: Ale niech mi ktoś powie, jak nauczyć psa spokojnego witania domowników i gości :placz: -
[quote name='zadziorny']A te "swoje lata" to, przepraszam, w którym miejscu masz :cool3: :evil_lol: :eviltong:[/QUOTE] To opowiem Wam coś wesołego :cool3: Przychodzę dzisiaj do mojej fryzjerki (to jest moja przyjaciółka z podstawówki), Patrycja sadza mnie w fotelu mówiąc: "Siadaj dziecko! Coś taka zdechła?", a na to odzywa się pani siedząca obok: "Po szkole pewnie zmęczona" :evil_lol:
-
[quote name='Wind'][B]bosik,[/B] to okrutnie daleko :( Ja bardzo prosze cos w polowie drogi miedzy Sosnowcem, a np. Wodzislawiem :razz: I tak, abym trafila :p Moze byc jakas knajpka w Plejadzie w Gliwicach (tej ktora jest jak sie jedzie do Gliwic od strony Bytomia). [/QUOTE] Ooooo, to ja bym tez przybyła :cool3: Zwłaszcza po świętach, po świętach jestem otwarta na wszelkie spotkania :evil_lol: A Plejada to jest ta w Bytomiu? Bo coś niedawno otwarto przy tej samej drodze, ale w Gliwicach... jakoś nie jestem biegła w centrach handlowych :diabloti: Do Urwiskowa bym się chętnie wybrała, gdyby nie ta odległość :roll:
-
[quote name='zadziorny'] [quote name='coztego']Powszechnie wiadomo, że nic tak nie poprawia samopoczucia, jak wizyta u fryzjera[/QUOTE] :crazyeye: Nic o tym nie wiem :roll: :shake: (może ja jakiś nienormalny jestem :hmmmm: :niewiem:)[/QUOTE] [B]zadziorny[/B], chłopcze, jak Ty jeszcze mało wiesz o życiu... ;) :lol: Choć w tej chwili, bardziej niż nowa fryzurka na głowie, cieszy mnie talerz gorącej zupy jarzynowej, dymiący obok klawiatury :eating: [quote name='Wind'] jesli cos nie spelnia naszych oczekiwan, to najrozsadniejsza wydaje sie byc zmiana ... Zupelnie nie rozumiem, ile w ludziach jest oporu wobec nowego. Kotluje sie w nich lek przed decyzjami, a tym samym poglebiaja frustracje ... [/QUOTE] [B]Wind[/B], tak mi mów!!! Powtarzaj mi to codziennie!!! :p O ile rzucenie jednych studiów, a także znienawidzonej pracy przyszło mi w miarę łatwo, o tyle teraz, kiedy jestem starsza, ciężko się zdobyć na zmianę zawodu... Z jednej strony powtarzam sobie "Młoda jesteś, jak nie teraz to kiedy?!", a z drugiej "Mam już swoje lata, może już za późno, może jakoś się ułoży..." :roll: Coś mi się dzieje z netem, ciekawe czy post przejdzie... :hmmmm: ;)
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
coztego replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='zachraniarka']No wiesz.. dopada go [B]ślimoza[/B] :evil_lol:[/QUOTE] Nie mogłaś od razu tak napisać? :niewiem: :evil_lol: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
coztego replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='zachraniarka'] taki latający luzem pies robi się taki [B]zglimziały[/B],[/QUOTE] Że co proszę? :razz: [B]Anisha[/B], niedawno spotkałam w lecznicy taką suczkę, przyklejoną do właścicielki... Suczka była szczenna, a pani tłumaczyła się tak: "Myśmy jej nigdy nie pilnowali, bo ona taka grzeczna, ona nigdy do siebie nie dopuszczała żadnych psów, a tu na stare lata jej odbiło" :angryy: Mnie trafia szlag, jak widzę te wszystkie "grzeczne" pieski, które w życiu smyczy nie widziały, bo każdemu z nich, potencjalnie, może kiedyś "odbić" :roll: -
[quote name='Flaire']Bo pomimo to, czuję pogodę ducha, a to z dwóch powodów. Jeden z nich jest bardziej kudłaty, drugi mniej, ale oba są bardzo kochane i nie potrafię się nie uśmichnąc za każdym razem, gdy na nie patrzę. :lol: [/QUOTE] Otóż to, powiem Wam, że odkąd mamy w domu dwie psychopatyczne wariatki, nie sposób zachować powagę czy jakis depresyjny nastrój dłużej niż kilkanaście minut, kiedy zwierzyna śpi :evil_lol: Potem następuje przebudzenie i padamy ze śmiechu widząc np. dzikie skoki Malizny na kreskowy łeb :lol: A poza tym, kiedy już jest naprawdę bardzo źle, myślę sobie, że nie ma co się dołować, bo jest mnóstwo ludzi, którzy mają jeszcze gorzej i patrzą na mnie z zazdrością... 8) W dodatku przestało padać, wychodzi słoneczko i mogę ruszyć do fryzjera. :multi: Powszechnie wiadomo, że nic tak nie poprawia samopoczucia, jak wizyta u fryzjera ;) Nie mam ani jednego prezentu, ani nawet pomysłu na prezenty, w portfelu pustki, sprzątać mi się nie chce, nie wiem czy w styczniu będe jeszcze miała pracę... ale... co z tego :p
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
coztego replied to a topic in Airedale terrier
[B]Mokka[/B], ale mi stracha napędziłaś z tym ropomaciczem :eek2: My idziemy na sterylkę dopiero po nowym roku, teraz będę jeszcze uważniej obserwować kocisko :roll: To jest wariatka mała :evil_lol: [B]INA[/B], niedzwiedzica mądra kobieta jest, słuchaj jej i przestań się przejmować i stresować tym Vigusiowym jedzeniem. ;) U mnie jeszcze porządków do zrobienie co niemiara. Ale specjalnie mi nie zależy, czego się nie sprzątnie, to będzie brudne i tyle :eviltong: -
[quote name='jovanna']...Dostala tez swinskie ucho, az jej uchole sie trzesly tak je pochlaniala :lol:[/QUOTE] Skoro na codzień ją karmisz lateksem, to nie ma co się dziwić, że świńskie ucho jej posmakowało :evil_lol: Całusy dla Angie! Powiedz jej, że w tym wieku już siurać w domu nie wypada ;) [B]swallow[/B], najważniejsze, żeby Cześka zdrowa była :kciuki: Wybieram się do sklepu, ale jest tak paskudnie na dworze, ze nie mam siły się ruszyć... :roll: A jeszcze fryzjera mam dzisiaj zaliczyć :shake:
-
[quote name='Wind']Hmmm ... a czy to troche nie jest deprymujace, jak potrawa spoglada na nas z gotujacego gara? :roll: :evil_lol:[/QUOTE] Nie wiem czy puste oczodoły nie są bardziej dramatyczne i deprymujące? :hmmmm: :evil_lol:
-
[B]Anisha[/B], ale po co wydłubywać oczy?
-
[quote name='Wind'] [B]coztego,[/B] a bedziesz moze w te wolne dni w Katowicach? Moze jakas kawa, albo cos? :cool3: [/QUOTE] No co Ty? :shake: Będę sprzątać, myć, gotować, piec, prasować i Bóg wie co jeszcze :p
-
[SIZE="3"][B][COLOR="RoyalBlue"]PRZEPYSZNY PASZTET MOJEJ MAMY[/COLOR][/B][/SIZE] :loveu: [SIZE="1"]Przepis ten pisałam swego czasu dla mojej przyjaciółki, dlatego jest długi i łopatologiczny. Ale myślę, że to ewentualnym chętnym kucharkom nie powinno przeszkadzać:[/SIZE] Aby upiec pyszny pasztet należy przygotować następujące składniki: -> 1/2 kg mięsa mielonego WIEPRZOWEGO (chudego!) -> 1/2 kg mięsa mielonego WOŁOWEGO (chudego!) -> 2 udka z kurczaka -> 20 dag wątróbki wieprzowej (ew. może być drobiowa, zdarza się, że wieprzowej w sklepie nie ma ;) ) -> 20 dag boczku wędzonego (surowego, dość chudego!) -> 2 bułki nieduże -> 3 jaja -> gałka muszkatołowa -> pieprz czarny -> przyprawa do zupy- maggi -> liście laurowe -> ziele angielskie -> 2 rosołki grzybowe w kostkach Mięso mielone, udka i boczek osolić, wsadzić do garnka, dodać ze 3 liście laurowe, ok.5 ziarenek ziela angielskiego, dwie kostki rosołowe grzybowe, podlać wodą i dusić na wolnym ogniu ok. 1 godziny. Na 15 minut przed końcem dorzucić wątróbkę i też poddusić :p . [B]Przez cały czas duszenia trzeba pilnować, czy woda się nie wygotowała!!! Żeby się nie przypaliło!!! A wody nie może być za dużo, mięso ma być duszone (!), a nie gotowane.[/B] Kiedy już jest pięknie podduszone, apetycznie pachnie, odstawić do przestygnięcia. W międzyczasie zamoczyć w wodzie 2 bułki. Jak rozmokną odcisnąć dokładnie. Przestudzone mięso dzielimy na niewielkie porcje, udka obdzieramy ze skóry (skórę wyrzucamy!!!, chyba, że ktoś chce ją zjeść, to smacznego :p ) i obieramy mięso z kostek, boczek również kroimy (jeżeli jest ze skórą- to ją odcinamy i wyrzucamy). Wywaru spod mięsa [B]nie wylewamy[/B], może się przydać na końcu! Wszystko to (mięso i bułki) przepuszczamy przez maszynkę do mielenia (przydaje się elektryczna maszynka!) przez sitko o malutkich oczkach. (Jeśli nie posiadamy sitka o malutkich oczkach to można je kupić za grosze w sklepie AGD. W ostateczności można przemielić całą masę 2 razy przez zwykłe sitko, ale jednak najlepiej i najprościej zakupić takie maleńkie dziurki.) Do zmielonej masy wbijamy jaja (białka i żółtka) i mieszamy dokładnie, dodając przyprawy (pieprz, gałka muszkatołowa i maggi) do smaku (soli zwykle już nie trzeba, była dodana do gotowania!). Mieszać należy bardzo dokładnie, najlepiej pokonać obrzydzenie i wsadzić w to przynajmniej jedną dłoń i wyrabiać jak ciasto. Masa musi być aksamitnie jednolita! (właśnie dlatego potrzebne jest dokładne przemielenie przez wspomniane drobne sitko) Jeżeli jest sucha, krucha czy coś w tym rodzaju (ale [B]NIE[/B] ma być płynna! Pod żadnym pozorem!) dolewamy chochelką nieco wywaru spod mięsa i mieszamy do skutku. Blachę do pieczenia smarujemy tłuszczem i obsypujemy tartą bułką, lub wykładamy papierem pergaminowym do pieczenia. Wykładamy masę pasztetową do foremek (ok. 2/3 wysokości foremki, za wysoki może się nie dopiec w środku). Wkładamy do ciepłego piekarnika, i pieczemy ok. 1 1/2 godziny w temperaturze 170-180 stopni. Kiedy ma apetyczną rumianą skórkę i pachnie wybornie, wyciągamy z piekarnika, studzimy nieco i wyrzucamy z foremek (tu wychodzi przydatność papieru pergaminowego, bardzo łatwo pasztet wraz z papierem wyciągnąć z foremki). Jemy dopiero kiedy jest zimy, najlepiej na drugi dzień, po nocy spędzonej w lodówce! Jeżeli wyszło nam za dużo pasztetu- pakujemy w woreczki czy coś i zamrażamy na gorsze czasy. Pierwszy raz bywa trudny, ale i tak smakuje wysmienicie... Smacznego! :eating:
-
[quote name='zadziorny']Zapomniałaś dodać, że ów "kompot z suszu" na Śląsku nazywa się [COLOR=Red][B]moczka[/B][/COLOR] :cool3: :loveu: :multi:. Mniaaaaaam :eating:[/QUOTE] Kompot to kompot, a moczka to moczka :cool3: przynajmniej w naszej częsci Śląska :p Jedno i drugie jest paskudne. :eviltong: [quote name='zadziorny']A skąd wiesz jak nie próbowałaś[/QUOTE] A kto Ci powiedział, że nie próbowałam, wszędzie dookoła Hanysy, trudno nie natknąć się na te "pyszności" :evil_lol: Idę nakarmić sucz, a potem przyjdzie pora na pasztet i ciasteczka x2 ;)
-
[B]Flaire[/B], ja też lubię ciasto marchewkowe, u mnie wygląda ono tak: [B][COLOR="RoyalBlue"][SIZE="3"]Ciasto marchewkowe[/SIZE][/COLOR][/B] 3/4 szklanki oleju 1 szklanka cukru 1 szklanka mąki 2 jaja 1 łyżeczka proszku do pieczenia 1 łyżeczka sody kuchennej 1 łyżeczka cynamonu 2 szklanki startej marchewki ćwierć szklanki starych orzechów + bakalie Miksujemy razem olej, jaja i cukier. Potem powoli dodajemy mąkę, wszystkie suche rzeczy, marchew i bakalie. Porządnie zmiksowane wylewamy do natłuszczonej brytfanki i wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Po 30 minutach zmniejszamy temperature na jakieś 150 stopni i pieczemy jeszcze ok. kwadransa. Ciasto jest gotowe po ostygnięciu. ________________________ Jeśli chodzi o świąteczne przepisy, to mogę zapodać mój sernik i dwie wersje cisteczek orzechowych (obie przepyszne). Od konkretów świątecznych jest moja matka, ale u nas mało oryginalnie: karp, pierogi z kapustą (niekiszoną), kapusta z grzybami (też niekiszona) i barszcz z uszkami :loveu: Przebojem powigilijnych dni świątecznych jest pasztet roboty mojej matki :eating: Na Śląsku robi się jeszcze takie świństwo o nazwie Moczka (na szczęście moja rodzina nie jest śląska :evil_lol: ). To jest absolutne paskudztwo :diabloti:
-
[quote name='Anisha']No, właśnie w tym miejscu nie byłabym tych Żydów pewna :lol: - myślisz, że daliby rodzynki do zielonej pietruszki? ;)[/QUOTE] Jak najbardziej, kuchnia żydowska jest pełna kontrastów. :razz: Odnośnie "makiełek", u nas się to nazywa makówki i też nie jadam takich pyszności :evil_lol: Podobnie jak kompotu z suszu :eviltong: i obrzydliwego karpia, który smakuje mułem, w którym żyje :p W tym roku postanowiłam się wyłamać z tradycji, nie torturować się więcej i zafunduję sobiena wigilię jakąś pyszną morską rybkę, pewnie łososia :eating:
-
[B]Anna[/B], święte słowa...
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
coztego replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='zachraniarka']Dlatego własnie kocham psy to niesamowite zwierzęta, dają z siebie wszystko :roll:[/QUOTE] Nasze dzielniuszki kochane :loveu: :loveu: :loveu: Kreska też dzisiaj pracowała cały ranek, Malizna nie dała jej chwili wytchnienia, tylko goniły się i goniły... :diabloti: Teraz obie zapracowane dziewczynki padły wyczerpane i zbierają siły na popołudniowe szaleństwo :evil_lol: -
[quote name='Ali']Jest to niezmiernie budujące, przywracające wiarę w ludzi i po prostu piękne[/QUOTE] :loveu: naprawdę [B]Ali[/B], miło się czyta Twoje bajkowe opowieści :loveu: [quote name='bos']Pozdrów Weronikę.........ale co się stało że wyladowała w szpitalu......[/QUOTE] Muszę jej powiedzieć, ze została Weroniką :lol: W zasadzie nic się nie stało, tylko mamy za dobrych lekarzy :cool1: Poszła sobie do lekarza z nieznaczną chorobą, a ten zaraz znalazł cos do wycięcia i nakazał stawić się w szpitalu :roll: Najważniejsze, ze wszystko już ma za sobą, i dzisiaj wychodzi ze szpitala :multi: [QUOTE]a pamietam że ona ma stypendium w Klinice w Zabrzu...........elektro....coś tam......[/QUOTE] Co prawda nie w klinice, tylko w fundacji, ale rzeczywiście elektrocośtam ;) [B]Wind[/B], to ja też sie pochwalę :cool3: Mam wolne aż do świąt, ze świętami włącznie :multi:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
coztego replied to a topic in Airedale terrier
[B]Wojtek[/B], co tak szybko te sciany stawiają? Nie zawalą się one potem? :cool3: Wprowadzasz się przed Nowym Rokiem? :razz: [B]Flaire[/B], jak samopoczucie mojego maluszka? :loveu: [B]zach[/B], czy mi się wydaje, czy Ludwiś uważnie słucha dowódcy? :loveu: -
:multi: :multi: :multi: [SIZE="3"][B][COLOR="RoyalBlue"]GRATULACJE DLA WILEŃSKICH ZWYCIĘZCÓW!!![/COLOR][/B][/SIZE]:multi: :multi: :multi: [quote name='jovanna'] Nasz polski szpital to cyrk na kolkach i zapewne inny niz w Kolumbii.[/QUOTE] Zapewne inny, bo o takim sprzęcie diagnostycznym jaki jest u nas w niemal każdym gabinecie, szpitale w Kolumbii mogą tylko pomarzyć :roll: [QUOTE]Ponarzekam sobie na nasza sluzbe zdrowia.[/QUOTE] Więc lepiej nie narzekać, tylko cieszyć się tym co mamy ;) To ciekawe co opowiadasz, bo u nas szpitale jakies chyba lepsze :p Nawet ja wiem, kto operował moją koleżankę :evil_lol: [B]jovanna[/B], najważniejsze, że teraz już tylko pozostaje Ci się cieszyć nadchodzącymi świętami i dochodzić do formy w spokoju :loveu: [quote name='bos']Bosze ....ile w tym erotyzmu...........[B]coztego[/B] , nie wiedziałem że Twój jezyk ....śmiga aż miło... bez mego udziału.......[/QUOTE] Pomarzyć Ci wolno :evil_lol: :diabloti:
-
[QUOTE]Po zastosowaniu tego leku kazdy powinien byc zadowolony!!![/QUOTE] [B]Owned[/B], życie nie jest takie proste :p Np. moja suka na leki hormonalne nie reagowała wcale, więc Incurin nie jest dla niej cudownym lekarstwem ;)...
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
coztego replied to a topic in Airedale terrier
Topik kuchenny mi ostatnio umknął, aż się boję tam zajrzeć, bo pewnie zaległości będę miała ogromne ;) a tam okna psikam jakimś sikaczem i wycieram ściereczką i z głowy. Nie muszą się błyszcze ;)