Jump to content
Dogomania

coztego

Members
  • Posts

    6610
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by coztego

  1. [B]Gosia[/B], a pytałaś w zwykłej pralni chemicznej? Z tego co wiem, czyszczą takie rzeczy, ale nie jest to chyba zbyt tania usługa :p
  2. [quote name='Flaire']A co do Łodzi, to... jakby to ująć... no... mój brat się żeni na początku maja, więc ja będę w USA. :placz: ;)[/QUOTE] Ty jakaś dziwna jesteś? :razz: Ślub Brata jest ważniejszy od wystawy? :crazyeye: :mad: ;) Pamiętaj, żeby mu od dogomaniaków dobrze pożyczyć (to ten sam Brat, który był w Spodku?) Własnie przypełzły nad mój dom jakieś okropne chmurzyska, jakże by mogło być inaczej, skoro zaraz muszę wyjść na spacer z Dingo, a potem chcę skoczyć do miasta na małe prezencikowe zakupki... :roll: A jeszcze się pochwalę dzisiejszym odkryciem "kulinarnym": czekolada mleczna miętowa marki Wedel :loveu:
  3. Właśnie piję kawkę, więc czym prędzej przygnałam do kawowego topiku :lol: [quote name='niedzwiedzica']Ina-Koka i Hexa za ususzone pieczywo dały by się pociąć :p to smakołyk pierwsza klasa i ząbki czyści ( dywaniki niestety brudzi :mad: )najczęsciej pszenne wciagaja albo takie wielozbożowe,z siemieniem, słonecznikiem.Baaaardzo to lubią :loveu:[/QUOTE] Kryśka też uwielbia pieczywo i to zarówno suszone, jak i świeżutkie :p Już jej się zdarzyło parę razy w życiu wciągnąć smodzielnie ok. pół chleba :evil_lol: Muszę się pochwalić ogromnym sukcesem :multi: Moim osobistym ogromnym sukcesem :lol: Obcięłam pazurki Maliźnie! :multi: I przeżyłam, nawet nie polała się krew. Za to Malizna jakby nabrała do mnie szacunku, tak grzecznie się do mnie odności, nie próbuje już drapać, kiedy ją podnoszę, ani nie rzuca mi się na nogi, kiedy przechodzę obok... :cool3: Nie ma to jak skuteczna pacyfikacja :diabloti:
  4. OJ, trzymamy kciki za Demcia :kciuki:
  5. Jako założycielka topiku 8), pozwolę sobie wypowiedzieć się w najważniejszej kwestii :lol: : [quote name='Ecco'] Gdzie wasze poczucie humoru. HANYS POWER jest ok. [/QUOTE] Popieram :) Choć jeszcze fajniej by było, gdyby było bardziej po polsku, np. Poziomki, albo Jagódki, Czarne Jagody :cool3: :diabloti: [quote name='Qudlata']Poza tym jak nazwiemy klub Hanysy Power to przeciez nikt nie będzie brał tego na poważnie ;)[/QUOTE] Dopóki nie zobaczą psów z tego klubu na torze :angryy: ;) [quote name='Cimi'] Nathaniel, znajdź kogoś z Zabrza kto będzie chętny jeździć :eviltong:. Wtedy mama Cię puści :lol:. [/QUOTE] [B]Nathaniel[/B], jak dobrze pójdzie to na wiosnę będę chciała dołączyć do grupy, a wówczas mogę Cię wziąć pod swoje bardzo pełnoletnie skrzydła, wspólnie jakąś drogę opracujemy :razz:
  6. [quote name='Flaire']zach, ona śliczna jest! :-)[/QUOTE] I jaka podobna do braciszka :loveu: A mnie dzisiaj i bez karpi o mało co się kot nie utopił.:evil_lol: Malizna to zdecydowanie terier koci, też mi we wszystkim asystuje ipomaga jak może. :loveu: Myłam w wannie szuflady z lodówki, pływały w wodzie paprochy, a Malizna siedziała na skraju wanny i obserwowała pilnie czy dobrze myję. Aż w końcu postanowiła zapolowac na jakiegoś paprocha w wodzie, tylko nie przewidziała, że na ścianie wanny pazury są bezużyteczne :evil_lol: Ale miała minę kiedy wyrywała z tej wody :diabloti:
  7. [quote name='sirion'][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Z tym że na torcik najlepiej zrobić osobno dwa krążki, do jednego grubego po wysuszeniu nie przetniesz - połamie się.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/QUOTE] To wiem ;) Jeszcze sie zastanawiam jak grubo tego "ciasta bezowego" trzeba włożyć, zeby takie płaskie placki uzyskać :p A może prościej zrobić małe bezy i przełożyć kremem :hmmmm:
  8. Rekordzistą w zjadaniu rzeczy niejadalnych był Filip, treść jego rzygowin nigdy mnie nie zaskakiwała, wiadomo było, że może się tam znaleźć wszystko :p Chusteczki, skarpetki, rajtki to była codzienność :diabloti: Na szczęście wszystko szczęśliwie opuszczało jego układ pokarmowy siłami natury :cool1: Za to Kreska zje wszystko co jadalne :evil_lol: [B]Ali[/B], jak czytam Twoją historię z przychodni to mi ciarki po plecach przechodzą. Tak go zostawiasz bez smyczy, bez żadnego uwiązu :roll: Kresia też się dzisiaj na łąkach popisała :multi: , zaraz po dojściu na łąki odpięlam smycz, idąc jeszcze kawałek w "nasze miejsce", żeby suce porzucać piłeczki. Podleciał do nas jakiś bigielek ;), a Kreśka zupełnie nie zwróciła na niego uwagi, szła przy mnie czekając aż wydobędę piłeczki :loveu: Aż się beaglowi znudziło i poleciał do swojego pana ;)
  9. [B]fjolka[/B], boski łoś :multi: Teżbym się nie zastanawiała ani przez chwilę, gdybym takiego na drodze spotkała :loveu: Patrzę na tę niedźwiedzią wannę i myślę sobie, jakie to szczęście, że nie kupujemy zywych karpi... kot by mi się utopił, jak nic :evil_lol:
  10. [quote name='niedzwiedzica']Coztego, po takim kompociku z suszonych sliwek to jelita maja taki szwung,że chyba kolejka do toalety u was jest :evil_lol::evil_lol:[/QUOTE] Nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych wypijania dużych ilości kompotu przez moją rodzinę :niewiem: :evil_lol: może po ugotowaniu sliwki tracą swoje właściwości przeczyszczające :cool3: [B]sirion, jovanna[/B], ile białek potrzeba, żeby zrobić torcik bezowy, taki z mniejszej tortownicy? Się przymierzam do tego od dłuższego czasu, bo moja mama uwielbia torty bezowe. Dziękuję za przepisy :multi: :loveu:
  11. [QUOTE]Może wiedzą, że gdyby spróbowały, doszłoby do rękoczynów... [/QUOTE] Kreska wie i nie przeszkadza jej to próbować :p Po prostu, po incydencie, przezornie nie wychodzi mi na powitanie
  12. coztego

    zakoceni.pl

    [quote name='an3czka'][I][B]A ja nie mogę się nadziwić, jaki on może być w stosunku do innych psów czy ludzi, a przy kotku, to niańka:loveu: [/B][/I][/QUOTE] U mnie to samo. Po prostu nie mogę się napatrzeć, jak Kresia delikatnie traktuje Maliznę i jak jej na wszystko pozwala. Ale jedzonko Malizna dostaje na piętrze :lol:
  13. [quote name='borsaf']Czy mógl sie zakochać? [/QUOTE] Cóż, tego mu nie zabronisz :eviltong: :lol:
  14. Kiedy ten lekarz? Pitty, a próbowałaś grzebać w uszach ze smakołykiem pod nosem psa? W ostateczności, założysz psu u weterynarza kaganiec, chwycisz za łeb, a lekarz wyczyści wszystko elegancko. Raz a dobrze 8) Oj Bandi, ale Ci się domek trafił, nawet Pan Cię pokochał :p ;)
  15. Byłam widziałam, czytałam 8) Fajowa stronka, bardzo mi się podoba, [B]zach[/B], to jak piszesz o swoich psach. Ile w tym zaangażowania i miłości :loveu: Jak czytam o stabilności teriera, to tęsknię za moim Filipem :-( To był kawał łobuza, miał swoje za uszami, ale zawsze wiedziałam, czego się po nim spodziewać, stabilny, mocny pies. A Kreska jest taka pofyrtana, rozedrgana emocjonalnie, co w połączeniu z jej nadpobudliwością i ogromną energią daje zabójczą mieszankę :shake: Kocham tę sukę, ale ciągle mi się wydaje, że nie mogę do niej trafić... :roll: A poza tym, ja też nie wierzę w tabletki chlorofilowe. Psiego nosa nie da się oszukać :razz:
  16. [B]zach[/B], ale banerek jest śliczny :) Piękne masz mordeczki ;) Idę oglądać stronkę
  17. [B]zach[/B], myślę, że będziesz miała bardzo wesołe święta :lol:
  18. U mnie kompot gotuje się z samych śliwek, i to koniecznie tych polskich... Do tego, kiedy już stoi na stole wkrawa się plastry pomarańczy. Wygląda to pięknie, cała rodzina uwielbia kompocik, ale dla mnie to i tak paskuda :p A teraz coś pysznego, ciasteczka orzechowe czyli [B][COLOR="RoyalBlue"][SIZE="3"]ORZECHOWE KULE ŚNIEGOWE[/SIZE][/COLOR][/B] 2 szklanki mąki pszennej 1 szklanka posiekanych różnych orzechów (grunt, żeby były siekane, a nie utarte czy zmielone, muszą być w nich mniejsze i większe kawałki) 1 cukier waniliowy 1/3 szklanki cukru 1 łyżeczka proszu do pieczenia 1 kostka masła 3/4 szklanki cukru pudru Miękkie masło ucieramy na pulchną masę z cukrem, cukrem waniliowym i proszkiem do pieczenia. Stopniowo dodajemy orzechy i mąkę, zagniatamy dość zwarte ciasto. Dzielimy je na 3 równe części, każdą część na 12 kawałków, z których lepimy kulki. Piekarnik nagrzewamy do temperatury 175 stopni. Kule układamy na suchej blasze do pieczenia, w kilkucentymetrowych odstępach, bo rosną. Pieczemy partiami, 15-20 minut, żeby były złociutkie. Po wyjęciu z piekarnika obsypujemy przez sitko, obficie cukrem pudrem, po ostygnięciu zdejmujemy z blachy. :eating: Przepis drugi, równie smakowity, aczkolwiek chyba bardziej wyszukany ;) [COLOR="royalblue"][B][SIZE="3"]Mikrorogaliczki orzechowe[/SIZE][/B][/COLOR] 25 dkg mąki 20 dkg margaryny zimnej(NIE MASŁO!!!) 7 dkg orzechów włoskich 7 dkg cukru pudru Orzechy ucieramy na drobniutkie wiórki (jesli mamy specjalną maszynkę do orzechów, jeśli nie mamy, to kupujemy mielone). Margarynę ucieramy na tarce, na grube wióry, wrzucamy do tej samej miski pozostałe składniki. Wszystkie składniki ugniatamy delikatnie i szybciutko koniuszkami palców, aż powstanie nam w miarę zwarte ciasto. Chowamy je do lodówki i dajemy mu dojrzeć ok. pół godziny. Wyciągamy z lodówki po kawałku ciasta (z zimnym lepiej się pracuje), wałkujemy w paluszkach cienkie wałeczki, kroimy je w kawałki i układamy na blasze (najlepiej na papierze pergaminowym) nadając im kształt rogalika. O taki: U :lol: Im cieńsze wałeczki zrobimy i drobniejsze będą nasze rogaliczki, tym będą smaczniejsze. To powinny być ciasteczka na jeden kęs. Piekarnik nagrzewamy do 170 stopni, wkładamy blachę, pieczemy chyba ok. 10 minut, widać, że są złote ;) Po wyjęciu z piekarnika obsypujemy przez sitko cukrem pudrem. Jak ostygną delikatnie zdejmujemy z blachy. Są bardzo kruche, rozpływają się w ustach, naprawdę warto poświęcić trochę czasu, żeby były drobniutkie. Ale się obśliniłam, idę coś zjeść ;)
  19. [quote name='zachraniarka']Jak jest większa grupa osób to go zamykam kiedy oni wchodzą, pozwalam się rozpłaszczyć i usiąść, [/QUOTE] [B]zach[/B], to ogromne pocieszenie, że ktoś jeszcze ma takie sposoby na psa :evil_lol: Ale na smyczy suki nie przypinam, bo to ją dodatkowo nakręca, mam wrażenie, że rozrywa ją energia... Jak puszczę luzem, to obleci gości siedzących i w miarę łatwo jest przywołać ją do porządku (w zależności od zachowania gości). Choć może, jakbym ją przytrzymała przy sobie, dopóki się nie uspokoi, to byłyby jakieś efekty :hmmmm: [quote name='Flaire'] z dwoma psami jest trudniej, bo się nawzajem nakręcają.[/QUOTE] Zauważyłam, że u mnie pies nakręca kota :evil_lol: Ostatnio Malizna tak się zapomniała, że aż skoczyła na moją matkę radośnie, zupełnie jak pies :evil_lol: [quote name='Anisha']mnie się właśnie wydawało, że za te parę miesięcy to już będzie luzik, a tymczasem...guzik. ;) [/QUOTE] [B]Anisha[/B], nie licz na to, że czas tu cokolwiek załatwi za Ciebie :p Kreska skończyła trzy lata, kiedy to podobno psy większe dojrzewają... w wielu kwestiach, o których ciągle słyszałam "jak dorośnie to minie" postępów nie widzę :diabloti: Stoliczek pierwsza klasa :multi: [quote name='niedzwiedzica'] jeszcze bedziesz ten czas wspominac z rozrzewnieniem, patzrąc na dostojnego, powaznego psa...:loveu:[/QUOTE] [B]niedzwiedzica[/B], ja nie mogę się doczekać tych wspomnień... :angryy: Czasem już nie mam sił do tej mojej wariatki. :shake: Dzisiaj obwarczała sąsiada. Sąsiad jest mało przyjemny i boi się Kreski, więc Kreska boi się sąsiada i obwarkuje go, kiedy tylko nadarzy się okazja. Uważam na niego bardzo, ale dzisiaj nas zaskoczył, otwierając znienacka drzwi wejściowe na klatkę, akurat w chwili, kiedy dotarłyśmy do nich z Kreską. Sama się wystraszyłam, więc co się dziwić psu... Ale jej reakcja wyglądała bardzo nieprzyjemnie :angryy: Jakby mało było z suką kłopotów, to jeszcze gówniarze zaczęli już strzelać, całymi dniami słychac wybuchy, a suka chodzi nabuzowana jak diabli, nie sposób przejść z nią przez osiedle. :placz:
  20. [quote name='Wind'] No noramlanie skaranie boskie z tym lakomczuchem :diabloti: W nocy, czeka tylko jak oboje polozymy sie spac, wyskakuje z lozka, pedem leci do pokoju, hop na stol i dawaj wypijac pozostalosci kawy z mlekiem z kubkow i wylizywac okruszki z talerzykow :angryy: [/QUOTE] Przedwczoraj przyniosłam od babci słoik ogórków kiszonych, słoik zapakowany był w woreczek i moja matka, w tym woreczku, postawiła słoik w szafce... Wczoraj wróciłam ze sklepu, i już w drzwiach, zamiast Kreski, uderzył mnie charakterystyczny aromat kiszonych ogórków :razz: Oczywiście suczysko musiało sprawdzić, co smakowitego jest w woreczku, słoik się stłukł, a woda spod ogórków rozpłynęła się po kuchni... :mad: Suczysko na szczęście nie próbowało wyjeść ogórków spośród szkła. Podejrzewam, ze sam fakt rozbicia słoika ją wystraszył i porzuciła zdobycz :p Dzisiaj skończyłam porządki u babci, jutro odgruzowuję nasze mieszkanko :p
  21. [quote name='Flaire']A o co chodzi, dokładnie?[/QUOTE] Malizna miała zrosty trzeciej powieki ze spojówką gałkową, w obu oczach. Zrosty zostały rozdzielone, ale w skutek tych zrostów ma lekko zniekształcone powieki. W jednym oczku ma "małooczność" (jest wyraźnie mniejsze). Te zniekształcenia powodują łzawienie. Wet, który robił pierwszy zabieg, powiedział, że możemy w przyszłości zrobić plastykę tych powiek, jeśli będzie taka potrzeba. Nie wiem czy kiedykolwiek zdecyduję się na ten zabieg, o ile nie będzie konieczny, ale chciałabym się zorientować :razz: [QUOTE]P.S. Te znaczki juz znalazłam. :cool3:[/QUOTE] Zauważyłam, ale jakoś długo ten post pisałam i zauwazyłam po fakcie :evil_lol:
  22. [quote name='Flaire']A gdzie to jest? :hmmmm:[/QUOTE] W edytorze odpowiedzi... :cool3: Jak chcesz wpisać kod, tak żeby było widać kod, a nie np. obrazek, to klikasz [img]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/editor/html.gif[/img] Np.: [HTML][img]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/editor/html.gif[/img][/HTML] [QUOTE]Jakbyście się do niego wybierały - to zapraszam![/QUOTE] Z moimi oczami też zrobi porządek? Mnie chyba tylko wymiana monitora pomoże. Jak pracuję w biurze na nowiutkim sprzęcie to oczka się uspokajają. :p [B]Flaire[/B], zapytaj Garncarza, ile by kosztowała plastyka powiek u Malizny :razz:
  23. [quote name='Flaire']Ja myślę, że masz w profilu coś źle odhaczone, jakiś html czy cóś. :cool3:[/QUOTE] A ja myślę, że po prostu zamiast tego [img]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/quote.gif[/img] lub tego [img]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/editor/quote.gif[/img] wciska to [img]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/editor/html.gif[/img] :cool3: [B]Flaire[/B], jak oczko Loci? Ja się chyba tez do Garncarza umówię, bo moje oczka coś nie chcą dojść do ładu :shake:
  24. [quote name='Magicnesca']i od tego miejsca macie rzut beretem 40 km do Urwiskowa:evil_lol: ;)[/QUOTE] Jak Ty rzucasz beretem na odległość 40 km, to ja trochę się boję poznać Cię osobiście :p [quote name='bos']Ale zważcie dziewczyny że to gorący okres poświateczny i przedsylwestrowy .......i te centra handlowe pękają w szwach[/QUOTE] Z własnego doświadczenia wiem, że 27 grudnia centra handlowe świecą pustkami :cool3:
  25. [quote name='Ali26762']Dokupię mu jeszcze psich słodyczy, będzie chłopak miał na święta :)[/QUOTE] No, no, ale szaleństwo ;) U mnie Malizna dostanie swój prezent jutro, czysto żwirek do kuwety :evil_lol: , a Kreska niech się cieszy, że w ogóle dostaje jeść :diabloti: Tak się ostatnio rozbrykała, że tylko rózga jej się należy :angryy: Muszę jej poświęcić więcej czasu, koniecznie :roll: :oops: :shake:
×
×
  • Create New...