-
Posts
6610 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by coztego
-
[quote name='alina71']Nie są zniszczone ale nie nowe.[/quote] Jeśli nie są zniszczone, nie urwą się przy pierwszym szarpnięciu ;) to wysyłaj 8) My nosimy swoje smycze, (tzn. Ania nosi moje :lol: ), ale z pewnością przydadzą się jakieś zapasy w schronisku. Nie chodzi o to, zeby były piękne, tylko, żeby były użyteczne. 8) [quote]Myślałam o pomocy fizycznej, jakieś sprzątanie, wyprowadzanie psów. Nie wiem tylko jak i gdzie.[/quote] Musiałabyś się rozejrzeć w swojej bliższej lub dalszej okolicy, trudno, żebyś jeździła kilkadziesiąt kilometrów ;) Pomóc możesz też na odległość, pomagając w szukaniu domków dla Psów w potrzebie. To nie jest daleko, piesek z Rudy mógłby spokojnie pojechać do Jastrzębia. Jakby Ci wpadł w oko jakiś piesek i właściciel potrzebujący pieska to zaraz pisz! :)
-
KORONA, za 3,90 to ja udka kupuję czasem :o U mnie łapki w sklepie 1,30 albo 1,50, zalezy gdzie kupię... 8) Dobrze, że macie [b]asher[/b] i jej hurtownię... ;)
-
Fajowo Dziewczyny, ze opiekujecie się psiaczkami :) Ja teraz za namową Ani, jeżdżę do schroniska do Rudy Śląskiej. Tam jest gorsza sytuacja niż w Zabrzu, więcej psów, mniej wolontariuszy, ale chyba fajniejsza atmosfera niż w Zabrzu. [b]Dorota_64[/b], myślę, że możesz wysłać paczkę. Nikt się nie obrazi ;) Gotówka jest o tyle porządana, że schroniska nie mają kasy na bieżące wydatki, więc ten stały przypływ pieniędzy, także z wirtualnych adopcji jest bardzo ważny. I na pewno wpłata ewentualnie większej kwoty będzie uciechą dla schroniska. Ale jeśli chciałabyś przysłać paczkę, to możesz dorzucić np. parę misek dla psów, jakieś obroże (jest problem, żeby zaobrożować każdego psa w schronisku, obroże się niszczą, zrywają...), jakieś smycze... Tyle mi przychodzi do głowy z takich bieżących potrzeb, możliwych o zrealizowania za pomocą poczty 8) Może Ania coś dopisze. Cholera, moja suka znów kuleje... :evil:
-
Moje psy trafiły do mnie w wieku 6 tygodni i wtedy też zaczęła się nauka 8) Na początek "siad", "leżeć", proste komendy, które przynoszą dużo radości kiedy piesek je opanuje ;) Pies w każdym wieku, a zwłaszcza szczeniak uwielbia kiedy pan poświęca mu swoją uwagę. I kiedy uczysz jakiejś komendy to pies cieszy się, ze jesteś cały jego ;) , i na prawidłowe wykonanie reagujesz entuzjastycznym chwaleniem i smakołykiem, pies widzi, że fajnie jest coś dla Ciebie zrobić i zawiązuje się między Wami więź. Oczywiście na początku nauka jest częścią zabawy, ćwiczenia trwają parę minut dziennie. Z biegiem czasu można coraz więcej od psa wymagać, ale ile i kiedy zależy od pieska i jego umiejętności skupiania uwagi. Wiadmo, maluszki są ciekawe świata, więc byle co je rozkojarza. :fadein: Spokojnie możesz już sunię uczyć, powolutku, po trochu każdego dnia. Sam rozpoznasz kiedy zaczyna się nudzić. ;)
-
[quote name='Justa']Nie, ona jest żarłokiem, ale jak gdzies idziwemy to nic ją nie obchodzi oprócz prucia przed siebie :-?[/quote] Skoro jest żarłokiem to na jakieś smakołyki musi chwycić 8) Domowe ciatseczka, parówki, kiełbasa, suszone wątróbki... Coś jej musi smakować. A skoro jesteś ze stolicy, gdzie dogomaniaków jest jak mrówków, to może znajdzie się ktoś, kto poświęci Ci chwilę czasu, popatrzy jak pracujesz z psem i wyprostuje Twoje błędy... :roll:
-
[quote name='Ariadna'] no z samego poczatku :roll: tak nie mozna ? no to kurde nic nie poradze... nie wiedzialam :niewiem: [/quote] Ależ można, zwłaszcza jeśli masz pytanie na temat... 8) [size=2]Po prostu trochę się zdziwiłam, jak zobaczyłam topik sprzed ponad roku. I trochę przykro się wraca do takich topików, wiedząc, że Beta i Misiu już nie żyją... :roll: [/size]
-
[quote name='zaba14']Natalia w niedziele będę w schronisku ... [/quote] Ania, ja jestem chora. Dzięki tej chorobie wymigałam się od rodzinnego wyjazdu :evilbat: Jeśli do niedzieli mi się poprawi i pogoda będzie ładna, to się wybiorę. Ale nie gwarantuję... :roll: [quote]Dorota mój pies nie ciągnie za sobą smyczy, bo gdy go spuszczam to odpinam ;) ale jednak jest czerwona i z materiału wiec zawsze sie przykurzy 8)[/quote] Moja też nie ciągnie, smycz jest zawsze w powietrzu ;) Ale i tak sie kurzy i teraz, jak zaba i carragan napisały o tym praniu, to widzę, że mojej też by się przydało pranie :lol: Może dzisiaj wieczorkiem wypiorę, suka brudna to niech chociaż smycz będzie czysta 8) A jeszce opowiem historię z wczorajszej wizyty w lecznicy. Spotkałam się tam Godeline, jak zwykle 8) Wysłuchałyśmy opowieści pewnej dziewczyny o tym, jak to dopuściła swoją ASTkę bezrodowodową, bo suka miała ciągle ciąże urojone i ona chce ją wysterylizować, więc chciała, zeby jeszcze przed sterylką urodziła... 0X Suka urodziła 11 szczeniąt astopodobnych, z których jedno urodziło się martwe. A pozostałe szczeniaki sprzedała na giełdzie. Zachwycona była, że tak łatwo było je sprzedać... :evil: :evil: :evil: Ale dziewczę dostało nauczkę, bo suka nie może dojść do siebie po porodzie. Biedna sunia, ale dziewczynka przynajmniej postanowiła, że już więcej jej nie dopuści... :roll: Ja to mam szczęście do taki kwiatków w lecznicy... :evilbat: Jeszcze jedna suka była z problemami po porodzie, ale przynajmniej była hodowlana i szczeniaczki mają rodowody (za to trudno je sprzedać....)
-
Ariadna, skąd Ty wykopałaś ten topik? Z tego co pamiętam, Beta miała robioną tomografię mózgu.
-
Tak jak pisze Agnes, nie nosem należy się kierowac tylko ogólnym stanem zdrowia psa. Jeśli widać, ze psu nic nie dolega, jest wesoły i ma apetyt, może mieć i suchy nos, i mokry, i ciepły, i zimny i będzie zdrowy ;) A jeśli pies jest osowiały,nie ma apetytu itp, to bez względu na temperaturę i wilgotność nosa warto teperaturę ciała zmierzyć i poradzić się weta.
-
I jeszcze kilka: [img]http://img111.echo.cx/img111/4274/kaja19bq.jpg[/img] [img]http://img113.echo.cx/img113/3150/kaja106zk.jpg[/img] [img]http://img113.echo.cx/img113/5505/kaja114cp.jpg[/img] [img]http://img112.echo.cx/img112/9356/kaja128qy.jpg[/img] [img]http://img121.echo.cx/img121/5499/kaja21ug.jpg[/img] [img]http://img120.echo.cx/img120/4207/kaja31rs.jpg[/img]
-
Olek, co Ty wyprawiasz :-? Skup się i słuchaj co Ci ludzie radzą! 8) I wywal to wielkie zdjęcie, bo jak Cię mod dorwie... :evilbat: Jako że przymierzam się do formatowania dysku i wyrzucam wszystkie śmieci, to wklejam fotki Kai, które zalegały w moim komputerze: [img]http://img105.echo.cx/img105/3884/kaja94jc.jpg[/img] [img]http://img116.echo.cx/img116/7820/kaja45jr.jpg[/img] [img]http://img115.echo.cx/img115/8559/kaja51xg.jpg[/img] [img]http://img114.echo.cx/img114/9039/kaja68jm.jpg[/img] [img]http://img108.echo.cx/img108/5813/kaja71hl.jpg[/img] [img]http://img110.echo.cx/img110/6189/kaja81hy.jpg[/img]
-
[quote name='Ramir'] Moje jedzą suche od 15 lat [/quote] [quote name='asia26']Jak sie maj wasze psy?Czy sa jakies problemy z sierscia?[/quote] A ja Ci powiem Asiu, że Ramir ma wspaniałe psy, żywe reklamy karmy 8)
-
[quote name='arnika']mój wet również zalecił świetlik (ok.7 zł w aptece) [/quote] Ja miałam na myśli ziele świetlika, takie zioła w torebkach ekspresowych. Zalewa się wrzatkiem, zaparza i przemywa oczka, kiedy ziółka wystygną. Ziele świetlika kosztuje ok. 3 zł 8)
-
[quote name='twa1001']śmiem twierdzić że nie ma lepszego sposobu niż zamykanie drzwi[/quote] Przyłączam się do zdania twa1001 8) Możesz jeszcze poukładać na łóżkach coś, co uniemożliwi leżenie na nich, np. krzesła i stoły... :hmmmm: 8)
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
coztego replied to a topic in Airedale terrier
Martini, trzymam kciuki!!! Będzie dobrze! Flaire, gratulacje dla Api! :) A my spotykamy kozy codziennie na spacerku, ale są na łańcuchu i trochę się boję z Kreską podejść, żeby się nie spłoszyły... A Kreska dzisiaj o mało co nie zginęła śmiercią tragiczną, z rąk swojej pani... Wyżarła śmieci z kosza w czasie kiedy ja jeszcze spałam.. :evilbat: W dodatku nie chce pozwolić zakropić oczek... :evil: -
[quote name='carragan']Coztego rowniez nie lubie prac smyczy[/quote] Nie chodzi o to czy lubię czy nie lubię, nawet nie wiem czy lubię, bo nigdy tego nie robiłam... :-? Naprawdę. Filip miał taśmową smycz przez kilka lat, Kreska ma od początku i nigdy nie pojawiła się w mojej głowie myśl o możliwości wyprania smyczy... :hmmmm: Jakaś dziwna chyba jestem... :niewiem:
-
[quote name='zaba14']Natalia naprawdę? od rudego jest prana max. raz w miesiącu ;) [/quote] Żartujesz? To może ja jestem jakaś wyrodna pani... :roll: Może też Kreseczce upiorę... :hmmmm: [quote]aa.. własnie Natalia nie wiesz czy są jakies festyny teraz w Zabrzu? :)[/quote] Nie mam zielonego pojęcia :niewiem:
-
heidy, już były topiki o nieprzyjemnych zapachach... Trzeba pogadać z wetem co może być przyczyną takiego zapachu... bo naprawdę przyczyn może być wiele i nie sądzę, zeby tabletki chlorofilowe mogły tu pomóc... :roll:
-
Nam pani wet kazała przemywać świetlikiem, podobno najlepszy jest do oczu. I dostałyśmy kropelki z antybiotykiem. Zobaczymy co będzie dalej, ale już się oczka poprawiły Domonika, radziłabym przemywać świetlikiem przez dwa, trzy dni, jeśli problem nie będzie chciał ustąpić, albo się nasili, to do weta.
-
[quote name='alina71'] wychorowuję anginę, która do mnie wróciła.[/quote] Pewno nie wyleżałaś choroby należycie... :nono: [quote name='zaba14']już są przeprane[/quote] :o Nigdy w życiu nie przyszło mi do głowy, żeby prać smycz... :lol:
-
[quote name='meg_17'] Tylko zastanawiam się...... przecież na tym szkoleniu będą również inne psy i mój Cezar jak je zauważy to zacznie szaleć i chyba spale sie ze wstydu :roll: [/quote] To się spalisz, nie masz innego wyjścia, jeśli chcesz go nauczyć to na początku musi poszaleć, a Ty musisz się powstydzić ;) O ile się nie mylę to na pierwsze spotkanie przychodzi się bez psa, wówczas wyjaśnisz szkoleniowcowi w czym problem i szkoleniowiec tak poprowadzi szkolenie, żeby się nikomu nie stała krzywda.
-
Wszyscy świętują :lol: Smycze się przydały? ;) Widziałam Was z okien pociągu 8) A dzisiaj byłam w kinie na "Kubusiu i hefalumpach" :lol:
-
Ewa, cieszę się ogromnie, ze tak proste rozwiązanie przyniosło oczekiwany efekt :D
-
[quote]A co myślicie żeby mu halterka kupić[/quote] Ja nigdy z tego nie korzystałam, są tu topiki o halterze (chyba na szkoleniu), może czegoś pożytecznego się tam dowiesz. 8)
-
[quote name='PIKA'] Możesz zapytac na priv malawaszki, albo coztego one sa ze Śląska, może kogos znaja [/quote] [b]PIKA[/b], malawaszka nasza miła jest z Zagłębia, o ile mnie pamięć nie myli ;) [b]meg_17[/b], tak jak pisała Ifat, Gostar szkoli psy w Gliwicach, na lotnisku. To jest chyba najlepsza szkoła na Śląsku. Są też szkolenia organizowane przez ZK w Zabrzu (i inne oddziały także, ale do Zabrza jest Ci chyba najbliżej), ale nie znam nikogo kto by tam chodził. A znam kilka osób, które korzystały z usług Gostara i są bardzo zadowoleni, a pieski ułożone. Zarzyj na [url=http://www.gostar.home.pl/]stronę internetową Gostara[/url], tam wszystkiego się dowiesz, a jeśli będziesz miała do nich jakieś pytania to możesz śmiało mailować pod adres podany na stronie, odpisują bardzo szybko. 8) [quote name='meg_17']A moze obejdzie sie bez szkolenia tylko jak go "okiełznać" że sie tak wyraże [/quote] Podzielam zdanie PIKI, uważam, ze bez szkolenia się nie obejdzie, a to duży pies, o tragiczny wypadek nietrudno, więc nie ma na co czekać.