-
Posts
6610 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by coztego
-
Wy macie doświadczenie z różnymi rodzajami mięsa. Czy na szyjach indyczych jest dużo mięsa? Wyglądają dość solidnie, ale nie wiem, czy to nie są same kości?
-
[quote name='mbom'] Przed jej przyjazdem oswoiłem go z kagańcem metodą "na kiełbasę" (ukrytą w kagańcu). Pani weterynarz podeszła i bez problemu zbadała i osłuchała psa. (...) Po zdjęciu kagańca dostał znowu smakołyk, żeby nie miał za bardzo złych skojarzeń z całą tą sytuacją... :)[/quote] Spisałeś się na medal!!! :D A może to raczej Misza się spisał na medal ;) Obaj jesteście dzielni! 8) Dużo zdrowia dla pieska. Myślę, że teraz już będzie Ci łatwiej go leczyć. I panią wet masz odpowiednią, i wiesz co robić z psem! 8)
-
[quote name='zaba14']Monika mowila ze opuchlizna juz troche zeszła.. [/quote] Zeszła całkowicie, nie ma śladu. Martwi mnie tylko ten guz na piersi, wyraźnie się powiększył. On potrzebuje pana, który będzie go leczył.
-
W schronisku w Rudzie Śląskiej jest srebrzysty haszczak. Dopiero od kilku dni. Jest bardzo zadbany, czy ktoś nie zgubił haszczaka na Śląsku?!
-
Acha, oczywiście zajrzę do Dobcia i obejrzę szczegółowo (jeśli będzie zdrów to wezmę go na spacerek mały), zajrzę do BOBa i do Azy i do Hieny i do wszystkich innych sierotek ;) Za niedługo jadę, cały czas mam schizę, że nie zastanę Teriera w schronisku. :roll: Juz chcę tam być i zobaczyć te radosne ogniki w jego oczach.
-
Aniu, terier schronisko opuści jutro. Dzisiaj spróbuję wynegocjować, zeby go przetrzymali gdzieś w pomieszczeniu przez noc, żeby się nie uświnił i jutro nie narobił bałaganu w samochodzie Moniki, bo mąż ją... 0X Terier jedzie z Moniką pociągiem do Warszawy, z Warszawy gugu wiezie go do Płocka. Terier zostaje w Płocku, u córki swojego opiekuna, do Bożego Ciała, kiedy to przyjedzie po niego jego nowa rodzina (spod Szczecinka). Wytrzyma 2,5 godziny w pociągu bo nie będzie miał innego wyjścia ;) Będzie dobrze! Tam cała rodzina jest przejęta i zachwycona, ze piesek przyjedzie ;)
-
[quote name='smoqu'] boje sie ze pies wpadnie w jakies głodomoórstwo i mi się roztyje :wink:[/quote] Bardzo ważne jest, żeby w okresie najintensywniejszego wzrostu (czyli właśnie teraz) zjadał swoją dzienną porcję. Jak dajesz 5 razy dziennie małe posiłki to ułatwia to psince trawienie i więcej korzysta z tego co zje i nie tyje tylko się rozwija 8)
-
Piękny Łobuz :lol: mbom, wydaje mi się, że warczenie zawsze jest sygnałem ostrzegawczym (no chyba, ze jest zabawą). Czy ze strachu, czy ze złości, pies mówi "uważaj"... 8) Koniecznie załóż mu kaganiec (dla własnego spokoju i komfortu pracy pani wet), najlepiej chwilę przed wizytą pani wet, żeby pies miał czas się uspokoić i nieco oswoić z sytuacją. Włóż do kagańca kawałek kiełbasy, żeby mu osłodzić los ;) No i ten pomysł z obcym terenem wydaje mi się dobry. Kaganiec, obca działka i dopiero wtedy wchodzi wet. 8) Sama kiedyś przyjmowałam weta, z obcą suką, w kojcu. Dopóki była w kojcu, wet nie mógł podejść. Kiedy ją wyprowadziłam z kojca, wet mógł zrobić wszystko. Powodzenia!!!
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
coztego replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='INA'] acha chcialam Neostradę ale nie wiedzałm że trzeba tak długo czekać :evil: [/quote] Jak to trzeba czekać?! Nam niedawno zakładali telefon, z ISDN (czy jak tam się to nazywa) z dnia na dzień... -
[quote name='smoqu']heh nieiwem daje jej tylko 3 razy dziennie, zadzwia mnie ten pies :) [/quote] Dawaj jeść 4-5 razy dziennie. [quote]jest jakis sposób na to zeby robiła kupy na wyznaczonym prez mnie terenie,[/quote] Już były topiki na ten temat, poszukaj troszkę. Po porstu musisz nagradzać psa za załatwianie się tam gdzie należy. [quote] polozylem w tym miejscu gazete i od tego momentu nie robi...[/quote] Widocznei gazeta jej nie odpowiada... [quote]ucieka do przedpokoju i tam załatwia dużą sprawe....[/quote] Myślę, ze przedpokój to niezłe miejsce ;)
-
[quote name='eurydyka']dodam jeszcze, ze niesamowicie celne byly wypowiedzi pana redaktora, widac, ze to milosnik zwierzat[/quote] Z tego co wiem, to Michał ma 3 psy, w tym co najmniej jeden z Palucha :)
-
[quote name='Kasiek']Bosze, pomimo ze znam ta historie juz na pamiec i nic mnie w niej nie zaskoczy to i tak ryczałam jak wariatka :) [/quote] U mnie też jeden wielki płacz w domu ;) A Kreska mało nie zwariowała na końcu, jak malutka zaczęła poszczekiwać ;) [quote]a jak zobaczyłam tą reklamówkę....porażająca, ale jaka prawdziwa....[/quote] Obawiam się tylko, że takie "reklamówki" porażają nie tych, których porazić powinny... :roll:
-
[quote name='Dorota_64']po drugiej cieczce. Wg Pani wet, to najlepszy okres na sterylizację, ponieważ wtedy dopiero zakończony jest proces dojrzewania hormonalnego.[/quote] :o :o :o :o :o Pierwsze słyszę... Może warto skonsultować się z innymi wetami? :hmmmm: Bo, że niektórzy mówią, ze po pierwszej, to wiem, ale, że po drugiej to pierwsze słyszę... :roll: [url]http://www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html[/url] Po drugiej cieczce masz znów mniejszą ochronę przed rakiem... :roll:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
coztego replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Jonquil']I ponieważ strasznie boję się robavtwa to nawet miałam pomysł wysmarowania siebie adventixem [/quote] :lol: Jonquil, ręczę Ci, ze istnieją stosowne preparaty z przeznaczeniem dla ludzi ;) Tylko trzeba się smarować na nowo po każdej kąpieli, lub nie kąpać się do zimy 8) [quote]co z tego ale popatrz jak ruszylo z kopyta[/quote] Pożądany efekt został osiągnięty 8) -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
coztego replied to a topic in Airedale terrier
[quote name='Aluzja']taaaaaaa :-?[/quote] [quote name='niedzwiedzica']Ja się jakoś dzieckiem nie czuję ( chyba,że dziecinnieję na starość ) a i mgły nie widzę.[/quote] Przepraszam jeśli kogoś uraziłam... :roll: [b]To był żart[/b], odnośnie tego, że nikt się nie odzywał w topiku ponad 36 godzin, co się bardzo rzadko zdarza i jest wydarzeniem wyjątkowym... :fadein: Więcej luzu... :evilbat: -
Marka, mam poważne podejrzenia, że to są, lub będą suki hodowlane. 8) Zresztą sterylizacja u suk chyba nie łagodzi zachowań dominacyjnych... :hmmmm: Suki Palatiny i koleżanki żyją w stadzie, muszą wyjaśnić pewne rzeczy między sobą. Ja jestem za tym, że dopóki nie dzieje się nic groźnego to nie należy interweniować, a przynajmniej niezbyt gwałtownie, jeśli zwierzęta mieszkają razem na codzień (co innego przypadkowo napotkany spacerowicz). Obserwuję psy w schronisku, bez przerwy naskakują jeden na drugiego (mimo, ze psy są kastrowane a suki sterylizowane), ale nie kończy się to walką. Jedynie pokazują kto rządzi...
-
No widzisz! Mam nadzieję, ze piesek szybko dojdzie do pełnej sprawności 8)
-
[quote name='Porthole'] Ile dni trwa cieczka??[/quote] W sumie jakieś trzy tygodnie 8) gdzieś tu jest topik, w którym wszystko zostało dokładnie opisane, co, jak i kiedy z tą cieczką :wink:
-
[quote]Był to jednak mój ostatni kontakt z tym gościem, bo nie wzbudza zaufania, tudzież poczucia, że ma się do czynienia z profesjonalistą[/quote] No to dzwoń do innego weta. Znajdź psu dobrego lekarza, który przyjedzie z wizytą. [quote]pies leży markotny i raczej mu nie w głowie żadna agresja[/quote] To może należałoby wykorzystać sytuację, założyć psu kaganiec i ułatwić weterynarzowi pracę. :roll: [quote]nie wiem jakby się zachował, gdyby widział obcą rękę macającą go po brzuchu[/quote] Ty jako właściciel nie wiesz, a dziwisz się wetowi, ze nie chciał wchodzić do kojca...
-
[quote name='Dorota_64'] Latam po domu ze ścierą [/quote] Ucz ją, żeby po sobie sprzątała. Pokazuj plamkę mówiąc "Zobacz co tu jest" suka zliże, a po kilku takch zwróceniach uwagi będzie sama pamiętała, żeby sprzątnąć ;) [quote]Spacery to istny koszmar :evilbat: [/quote] Zdecydowanie spacery z suką w ciczce są bardziej stresujące niż sterylizacja 8)
-
[url=http://leksykot.top.hell.pl/koty/zdrowie/dom/normy.shtml#normy]Tutaj[/url] też znajdziesz normy.
-
[quote name='aleksja'] na czczo wiec pewnie z narkoza[/quote] Wet się ubezpiecza na wypadek jakby trzeba było zrobić RTG, wówczas trzeba podać "głupiego jasia". Ale bardzo prawdopodobne jest, że nie będzie takiej potrzeby. Nie denerwuj się na zapas. [quote]uch ale mysle i mysle[/quote] Nie myśl tyle, naprawdę nie dzieje się nic strasznego. Ja może jestem zbyt mocno oswojona z kulejącym psem, ale zaręczam Ci, że nie ma co panikować. Pies czuje się lepiej, kiedy właściciel jest spokojny. [quote]napiszcie prosze jak to wyglada, po jakim czasie pies jest na chodzie,[/quote] Już tu były jakieś posty na te tematy pewnie... Wet zrobi psu zastrzyk, po kilkunastu minutach piesek zaśnie, mocnym snem. Po badaniu i prześwietleniu, wsadzisz psa do samochodu i obudzi się (zależy od psa) po ok. pół godzinie. Będzie przysypiać jeszcze przez parę chwil, trochę się chwiać na nogach, aż się wyśpi i wszystko wróci do normy. Niektóre psy wybudzają się nieco nerwowo, powarkują, albo popiskują, bo nie wiedzą co się z nimi dzieje. Ale w sumie to taki głupi jaś to zero strachu i dramatów. 8) [size=2]Nie wiem, może niektórzy weci oddają psa po głupim jasiu całkiem wybudzonego, moi nie... nie znam się :niewiem:[/size]
-
[quote name='aleksja'] jakby przyczyna kulenia bylo stawianie tej tylnej łapki na wszystkich opuszkach. [/quote] Obejrzyj dokładnie całą stopę, czy nie ma jakiejś rany na opuszkach, albo czy coś się nie wbiło w którąś poduszeczkę, albo między palcami. Obmacaj delikatnie stopę, wszystkie palce po kolei, i resztę łapy. Przynajmniej będziesz wiedziała, w którym miejscu łapa boli. Czasem u weta pies się denerwuje i zachowuje się tak jakby wszystko go bolało ;) [quote]samo przejdzie-wątpie.... [/quote] Może być tak, ze to jakiś drobny uraz i już jutro będzie lepiej. Tak bywa, zwłaszcza jesli pies ma skłonności do panikowania, albo jest mało odporny na ból 8) Spokojnie obejrzyj łapkę i jeśli nic nie znajdziesz to poczekaj do jutra. I w miarę możliwości niech pies unika dziś ruchu. Krótki spacer na smyczy, na siusiu :fadein: Będzie dobrze ;)
-
[quote name='dzurga']Tylko, ze jej z kolei by sie przytyc przydalo a nie schudnac.[/quote] Oj, nie możesz sobie tych psów jakoś ujednolicić? :x :wink:
-
Kup smycz z łańcucha. Myślę, że nie będzie jej smakowała i łatwiej będzie Ci ją oduczyć tych wybryków. Moja suka jest znacznie młodsza, jak gryzła smycz, zresztą wciąż jej się to zdarza czasem w zabawie, to po prostu łapię ją tuż przy szelkach i mówię "NIE WOLNO" albo "Zostaw" i chwilę przytrzymuję, aż się uspokoi. Wtedy wyciągam piłkę z kieszeni, albo smakołyka i zajmuję ją czym innym. [quote]nawet jak wracamy z 2 godzinnego spaceru i jezyk jej zwisa do ziemi jak tylko przypne jej smycz dostaje szalu [/quote] A przez dwie godziny biega luzem? Chodź z nią na długie spacery na smyczy... Zeby jej się nie kojarzyła smycz z końcem spaceru i żeby się uczyła chodzenia na smyczy. Idź na smyczy gdzieś daleko, spuść ją na chwilę, potem znowu zapnij smycz, pochodź trochę, znowu spuść...