Jump to content
Dogomania

ingridr

Members
  • Posts

    226
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ingridr

  1. Mam pytanko do właścicieli psiaków średnio-długowłosych.... Moja Pyśka (chihuahua) dotychczas wyglądała jak piskle sępa (łysa i gdzieniegdzie długie włoski)...ale teraz gwałtownie zaczęły jej się "puszczać" dłuuugie włosy... :P Do tej pory stosowałam ISB (szampon+odzywka bananowa)....ale największym problemem są włosy za uszkami...są długaśne, chyba przesuszone (końcówki) i wczoraj tak wariowała na trawie, że zrobił jej się paskudny kołtun za uszkiem (musiałam go ciachnąć) Czy są jakieś specjalistyczne odzywki, balsamiki to takich kudełek??? Tylko nie takie, że będzie wyglądać jakby szło na jej włoskach rosołek ugotować :lol: (żeby były te włoski w miare puszyte)
  2. ingridr

    sterylka

    AGI i Tufi - głowa do góry, sterylka to nie koniec świata :lol: Dokładnie tydzień temu Dumcia miała operacje...dzień wcześniej miała zrobione badania krwi i EKG i wyszło, że zdrowa z niej baba :lol: Dłuuugo szukałam weta (jednak nie wiem dlaczego nie szukałam z moim mieście), a tu niespodzianka - w Rybniku znalazł sie wet, któremu jakoś tak dobrze z oczu patrzało i zaufałam mu.... Co prawda nastąpiły powazne komplikacje po zabiegu (Duma fatalnie zniosła narkozę - wiadomo alergik :evil: ) - kupa łez, nerwów (strasznie uspokajał mnie fakt, że wet co parę godzin sam dzwonił i dopytywał się o zdrówko Dumci, był ciągle pod telefonem i w razie czego przyjechałby do domu) - ale było, minęło i dziś moje złotko szaleje jak waryjot...a jutro zdjęcie szewkow!!! I kuniec nerwówki I koniec przymusowych spacerków na smyczku.... hurrraaa
  3. ingridr

    sterylka

    Moja Dumcia była sterylizowana 3 miesiące po cieczce - wet stwierdził, że to jest "najlepsiejszy" okres do sterylki....i potem mi tłumaczył przez 10 minut dlaczego tak, a nie inaczej...ale ja z tych nerwów nie bardzo pamiętam o co mu chodziło :oops: ....coś tam o rozpulchnieiu macicy i takie tam
  4. Pysia jest po 2 kroplóweczkach wzmacniających, siusia jak najęta, zaczyna powolutku dokazywać, skórka wraca do normalności i już troszeczkę podjadła gerberka....i chyba się upiję z radości jak wszystko jej przejdzie..... A w nocy to chyba nie będę spała - wolę sobie ją dokładnie poobserwować! mokre noski od Pysi dla tufi :D
  5. Jednak dziś też się z nią wybieram do weta - po prostu nie podoba mi się jej zachowanie - nigdy taka nie była :( Sumienie będę miała spokojniejsze..... A gerberka kupię po drodze (co tam, niech ma - zafunduje jej kilka słoiczków)
  6. Stres na pewno był dla Pysiulki ogromny, bo dziś jest osowiała, nie chce jeść (dobrze, że pije normalnie), nie chce się bawić, a wczoraj jej skóra tak strasznie się naciągła od tego spuchnięcia, że dziś na niej wisi (jakby jej miała za dużo) dzięki za ciepłe słowa
  7. Czy jest jakikolwiek sposób, żeby GO uniknąć??? Wczoraj Pysia mało co nie umarła po podaniu antybiotyku :( ( często dostaje zastrzyki w pupcie, nigdy nic się nie działo..a wczoraj - przyjechałam z nią do domku po wizycie u weta, zdążyłam umyć ręce i usłyszałam jak psinka dziwnie charczała i spuchła jak balon).... Czy można zrobić najpierw jakieś próby, żeby uniknąć wstrząsu (wet też się oookropnie przestraszył jak zobaczył Pysię w takim stanie)???? Na przyszły wtorek Dumcia ma mieć sterylkę i teraz zaczęłam się naprawdę bać, na środki usypiające też można mieć uczulenie????
  8. Jako, że moja Duma ma uczulenia prawie na wszystko to się wtrące :lol: Jeśli dostaje koszmarnej wysypki, to: -daje jej raz dziennie loratadynę -leciutko (dosłownie pacnę wacikiem) przemywam jej krostki czymś co zawiera spirytus (np.Amol) -dostaje wapno (kupione w aptece dla dzieci w buteleczce, smak jak gęsty syrop o smaku bananowym) - dałam jej kiedyś tabletkę musującą, to piana jej pysiorka leciała przez pół godziny :lol: -mam w domu taką fajniutką maść o nazwie Elidel (mam atopowe zapalenie skóry :( ) - świtnie działa na moją Dumeczkę :wink:
  9. Moja Pyśka to chihuahuka - więc waży całe 1.8 kg (na spasioną to ona nie wygląda :lol: :lol: ) - czasem mam wrażenie, że jak ona buszuje po lesie to zaraz jej się te chude szłapki połamią. Jesli chodzi o dominacje hm.....pieszczocha to ona jest straaaszna, ciągłe buziaczki i pieszczoszki są na dniu codziennym (to chyba nie jest dominacja) - chociaż czasem "głuchnie" i nic nie słyszy :lol: Ale czasem i mnie sie to zdarza, a że piesio jest podobny do..... :lol:
  10. U mnie zabawki (gumowe kółeczko+szurek do gryzienie) leżą cały czas i psy się nimi nie znudziły (z tego co widzę nie mają najmniejszego zamiaru), a bawią się nimi już 9 miesięcy.... :-? Jeśli chodzi o michy to Duma ma miskę sporzątaną zaraz po konsumpcji (w jej przypadku teraz trwa max 3 minuty - wcina jak kombajn), a Pyśka ma ciągle żarcie w misce, bo żre jak kura (tu dziobnie, tam dziobnie)...Chciałam ją "wyszkolić" jak Dumcię - zamiar ten spełzł na niczym, bo w ten sposób to Pysia potrafiła nie jeść przez 4 dni, a na spacerkach wcinała tonę trawy, kamyków, papierków itp (z głodu :evil: ). Zrezygnowałam i Pysior ma ciągle michę do dyspozycji (jedną porcje potrafi męczyć cały dzionek)
  11. ingridr

    Kurze łapki

    Tylko raz dałam kurze łapki mojej Dumce i dostała takiej sraki, że przez dwa dni z niej leciało :evil: (widzę, że ona źle reaguje na surowe mięsko z kuraka :lol: ) Ale musiało jej baaardzo smakować, bo micha po kilku minutkach lśniła :lol:
  12. Ostatnio mojej Pyśce została rurka po kleszczu (jaka tam rurka - podła morda kleszcza :evil: ) to pojechałam z nią do weta. Miły pan powiedział, że ta pozostałość najczęściej odpada ze strupkiem (ale rurkę wyciągnął widząc moje prerażenie w oczach)., tylko trzeba obserwować, czy nie powstaje jakiś guzek! Niestety (niestety dla moich psiaczków) ograniczyłam dzikie wypady do lasu :( Pyśka ma niskie nadwozie i szoruje brzuszkiem po ziemi i stąd te kleszczyska! Na sobie też znalazłam potwora opitego po sutej balandze (na stopie!!!! a miałam pełne buty i skarpetki).....i w tym momencie doszło do mnie, że dzicze o zdrowko psiaczków nie zauważając, że ja też jakieś choróbsko mogę dorwać :evil:
  13. Właśnie przed chwilą moja Pysiunia przyniosła na sobie 3 kleszcze (2 usuniętę w całości, jeden zostawił rurkę). 18 kwietnia smarowałam ją Frontlinem - albo środek się spi....., albo kleszcze sa w tym roku jakieś podłe :evil: Teraz musze dokładnie poprzeglądać Dumkę - czyli jakaś godzinka grzebania w sierści jak w morde strzelił! Pyśka ma taką cieniutką skórkę i ta "rurkowa" diablica wbiła się jej pod ogonkiem!!! Czy ta "rurka"(maleńki czarny punkcik) sama kiedyś odpadnie ze strupkiem??? Bo wet chyba jej też nie wyciągnie....
  14. Psy to baaardzo mądre istoty i wiedzą kogo powinno się lubić, a kogo nie :lol: (bez urazy dla twoich znajomych). Do mnie, do domu przychodzą dwie osóbki, których moje psy nie znoszą (szczekanie, warczenie, unikanie ich) - reszta znajomych to the best friends. A z tymi smakołykami u mnie by nie przeszło - psy od początku były uczone, że branie jedzonka od obcych to swoistego rodzaju przestępstwo :lol: , a wszyscy co chcą podkarmiać u mnie w domu psy mają zagwarantowany opie.....
  15. Goldenka wg rodowodu ma "Dumka na dwa serca", ze zrozumiałych powodów wołamy na nia Duma, Dumka, Dumencja, w skrajnych przypadkach "obrażalska doopo" Mała chihuahuka wg rodowodu ma Divina :lol: :lol: , nie wiem jak można tak wołać na psa, który ma 20 cm od ziemi :lol: :lol: , więc przechrzciliśmy ją na Pysię, Pyśkę, Pysiorka, "ty mały diable zbolały" itp.!
  16. Moja poprzednia ś.p Muszka nigdy kleszcza nie przyniosła (bo też gdzie by go miała dostać, jak ona lasów, drzewek i krzaczków nie znosiła :lol: ). Ale wczoraj wracając z lasu z moją goldenicą i drugą "namiastką psa" znalazłam na nich kleszcze :evil: (ale tylko spacerujące po sierści - hurra Frontline). Jednak na swojej głowie znalazłam dwie potwory i jednego pod paznokciem (też se miejsce znalazł). Skrupulatnie je poprzeglądałam (jak tylko się da).... Czy kleszcze da się wyczuć palcami jak się psa smyra ręką??? Czy centymetr po centymetrze mam ją przeglądać (kupa futra)??? Czy są jakieś środki dla ludzi przeciwkleszczowe (spraye, bo łeb będę sobie musiała spryskiwać)???
  17. ingridr

    Narkoza wziewna?

    Nie ma już szans, żeby same wypadły :-? Zostały jej 3 kiełki, obok wyrosły ząbki stałe... Czekałam tak długo jak się dało, ale widzę, że dalsze czekanie już nie ma sensu....Pysia ma już 10 miesięcy...Mam takiego cykora przed tym zabiegiem ,że szok...Ona jest taka maleńka...już wolałabym jej sama powyrywać te ząbki :D !
  18. ingridr

    Narkoza wziewna?

    Skorzystam i ja się czegoś dowiem ;-) Mój Pysiaczek ma mieć usuwane zębiska mleczne (3 jej zostały :x ). Wet odradza mi narkoze wziewną, ponieważ mogą być problemy z intubacją (chyba tak to się mówi :oops: ), ponieważ Pyśka ma zapadanie się tchawicy. U poprzednich psów zawsze stosowano normalną narkozę i nie przypominam sobie żadnej rury...jedynie EKG i kroplówkę.... Czy piesa przy tej narkozie wziewnej rzeczywiście musi mieć rurkę w gardziołku???
  19. Moją goldenicę nosiłam do 7 miesiąca (silna baba ze mnie) aż mi coś łoookropnie strzeliło w plecach :( i w tym momencie skończyło się "nosidełkowanie". Nie wiem jak dałabym radę ją nosić do 10 miesiąca (chyba, że taczkę kupiłabym sobie :lol: )
  20. Dużo dobrego słyszałam o esencjach kwiatowych Bacha (głównie przeznaczone dla ludzi). Moja Duma jest przeciwieństwem Twojego pieska, bo to lękliwa dooopa :lol: . Sa prawdopodobnie rózne zestawy tych esencji na różne przypadłości (moja kumpela podczas depreszki ratowała się tymi esencjami) Ale...... Esencje te moża kupić TYLKO po konsultacji z lekarzem do tego uprawnionym..to co ja ma iść z Dumką do przychodni (bo nawet istnieje owa w Rybniku). I co położy się Dumka na kozetce i będzie opowiadać jakie ma trudne przejścia za soba??? :lol: :lol: Ciągle szukam po necie, gdzie by to można kupić wysyłkowo.... :-? :-?
  21. Na takie małe, wbijające się igiełki (moja ś.p. Musia takie miała :evil: ) najlepsza jest gruuuuba taśma klejąca....naklejasz na tapicerę, zrywasz i tak w kółko i wszystkie kłaki są na taśmie :lol: . Tak też czyściłam ciuszki po Muszce (tylko taśma ma być gruuuba, bo jak sobie sprawisz taką biurową to masz 3 godziny wycięte z życiorysu :lol: )
  22. Moją Pysię jak się posmyra po zadeczku i brzuszku to robi jej się taki fajny irokez na karczychu :lol: (zwłaszcza teraz po świezym smarowaniu Frontlinem). A pieszczochą jest łoookropną...może rzeczywiście to gęsia skórka :lol:
  23. Jak tak sobie przypominam, to moja goldenica też z początku gryzła w zabawie (raz tak konkretnie do krwi :cry: )....robiłam tak jak pisze w książkach, natychmiast przerywałam zabawe i odchodziłam...i guzik to dawało bo zaczynała mi skakać po pleckach :lol: . Potem za każdym razem jak chwytała mnie zębami to "chwytałam ja za podniebienie", czyli za pyszczycho...chyba to nie było dla niej zbyt miłe, bo odczyła się podgryzania w ciągu niecałego miesiąca :lol: całuski dla Coffee :P
  24. łooooo...matyldo, ale cudny jest ten psiak na zdjątku :multi:
  25. Dumcia "za szczeniaka" pożarła mi 4 sztuki stringów i około 10 par skarpetek :lol: (wszystkie wydaliła "otworem górnym" :lol: ). Przed wczoraj skończyła roczek, ale mamlanie skarpet jej do tej pory nie przeszła (ale ich już nie pożera - wiem, bo regularnie je liczę :lol: ). Wtrąbiła uchwyty od szuflad, spory kawałek dywanu i jedną nogę od stołu... :lol: Dlatego staram się jej nie zostawiać samej w domu :lol:
×
×
  • Create New...