-
Posts
716 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by lupak
-
Kraków przepiękny mix malamuta z huskim dla miłosnika rasy :)
lupak replied to Asior's topic in Już w nowym domu
Asiorku, a nie byli to ci od koni ? Oni gdzies w okolicach Krakowa mieszkają .:mad::mad::mad: -
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
lupak replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
Ale ruch :crazyeye: na wątku. Ja też najbardziej lubię pieski takie od kolana wzwyż. No i o mały włos nie wjechałam wierzchem na Anubisie na ring w Nowym Targu :mad: . Bo jak syneczek zobaczył, że reszta jego stada biega ochoczo w kółeczko po ringu, zawył, podniósł się (nie bacząc, że stoje nad nim okrakiem ) i ruszył w stronę kompanów. Z trudem wyhamowaliśmy. :crazyeye: przed taśmą. A czołówki używam od lat. Niesamowicie wygodny sprzęt. A jaki efekt, jak przeciągniesz światłem po lesie i po kolei zapalają się wilcze ślepia mamutków. :evil_lol: -
Szarik już nie szuka. Zasiedział się w DT i zostaje:)))
lupak replied to basiaap's topic in Już w nowym domu
Juz jest w subskrypcji. ;) Przeczytałam polowe, (okropny brak czasu :diabloti: ).Jeszcze troche i bede na bieżąco. A Kasie to dobra kobieta, nie będzie krzywo patrzeć. -
[quote name='MARS']A od kiedy to KRLW jest organem adm. państwowej ??[/quote] A czy to ważne ??? :diabloti:
-
Rozetki śliczne :lol: Gratuluje Królowej :multi::multi::multi: Martunia czemu się nie chwalisz ? A ja byłam dziś z wizytą u miotowego brata Ajeczki. Marta - PRZEPIES . W życiu nie powiedziałabym, że ma tyle lat. Poza tym CUDO. :lol:
-
[quote name='bety']Druga była i owszem akita ale amerykańska :) - gość z Belgii. Pzdr[/quote] Trzeci malamut :lol:
-
Też :-( .......
-
Hi,hi podpinamy się pod szerzenie pornografii. Do zobaczenia jutro :lol:
-
Kraków przepiękny mix malamuta z huskim dla miłosnika rasy :)
lupak replied to Asior's topic in Już w nowym domu
[quote name='Polarna Legenda']no to [B][SIZE=5][COLOR=#ff0000]WIELKIE GRATULACJE!!!!!!![/COLOR][/SIZE][/B][/quote] Podpisujemy sie wszystkimi ręcami i łapami :multi: :multi: :multi: -
[quote name='GoniaP']zamknięty w pomieszczeniu dostaje szału. Rozwalił nawet jedne drzwi. Czyżby to uraz po schronisku?[/quote] To haszcza natura :diabloti: , moim skromnym zdaniem. Czyli chłopak doszedł do siebie :multi: (Bywają kanapowe, ale to raczej wyjątki potwierdzające regułę ;) )
-
[quote name='Bura']Co do tej atmosfery... Tylko dla niej do Krakowa przyjeżdżam!! Zawsze jest wyjątkowo!! Mimo, iż w tym roku jechałam po drugą lokatę... Jednak co do malamuciarzy.... to ktoś odniósł mylne wrażenie... to jest BAGNO. Co do gadania - może będziesz w Nowym Targu?? Ja na pewno :) I w Nowym Sączu - sponsoruję obie wystawy to co, nie przyjadę? Poza tym, Nowy Sącz to od tego roku MÓJ oddział :) Uciekłam z rzeszowskiego i naszych pseudo specjalistów. :diabloti: Foty wkleję jak wytrzeźwieję :diabloti: Bo miałam taki luuuuuuuuuuzacki dzień, że (jako że miałam szofera) na konierc walnęłam piweczko i..... odleciałam. Dzieci - nie czytać :evil_lol:[/quote] Martunia, ale ty piorunem wytrzeźwiałaś. Mnie jeszcze trzyma ;). Kurde a jak Manook stawiał szampana to zostałaś skreślona jako kierowiec . Znów plama :cool3:. To nic. Odbijemy w New Targu, bo się wybieramy. Prawie cały miot Jolkowy na N i oszywiście wujki Lupki.Do Zakopanego też.A wrażenie ktoś odniósł, bo nie było HODOWCÓw ,tylko tacy jak my :eviltong:.(a nawet jak byli to się nie wyróżniali :evil_lol:) Ogólnie było tak jak zwykle i o to chodzi. Ja tam kocham wszystkie malamuty i wszystkie Burki i dobrze mi z tym. A Królowej nieustające pokłony. Czuje sie zaszczycona poświęconą uwagą.
-
No tak, jak myślałam.:-( Jak byłam wolna to Martunia gdzieś fruwała. Jak Martunia warowała przy suni- ja miałam milion spraw. Ale.... hołdy zostały przez Królową łaskawie przyjęte (pod nieobecność właścicielki :loveu:) ,sunia nawet dała mi buzi :lol:. Ogólnie wystawa super jak zwykle i ludziki jak zwykle przesympatyczni. Aż ludziska się dziwili, że nie ma ducha rywalizacji i wszyscy się kochają ;) w tych malamutach. Słowo- sama słyszałam :multi: ) Całuje mocno i pozdrawiam. A nagadamy się chyba nie na wystawie tylko w bardziej kameralnych warunkach :evil_lol:
-
Wiem,że jestem nudna z tymi moimi malamutami ale...czesto spotykamy szczeniaki . I jest różnie, czasem trzeba tygodnia żeby szczeniak z radością i bez lęku powitał wujków, czasem zaprzyjaźniają się jeszcze przed kontaktem bezpośrednim.Teorię mam opanowaną na 5+. Gorzej z praktyką. I obserwując Lupka chyba zrozumiałam w czym rzecz. Kiedy były młode mamutki Lupak (za przyzwoleniem miał trzymać porządek) uspokajał towarzystwo a mnie wydawało się, że dzieciaki bawią się wybornie i właściwie nie rozumiem dlaczego je gnębi. I tylko raz przejęłam funkcję porządkowego. Młode tak się nakręciły,że nawet laik widział, że to już nie jest dobra zabawa.Grupa wyrównana, nic się nie stało, można było odwrócić uwage. Od tej pory wierzę Lupkowi kiedy uspokaja młodzież. W układach domowych - niejednokrotnie Anubis był sponiewierany jak stara ściera.Aż było mi go żal. I właściwie nie wiedziałam za co. Ale równie często bywało, że wydawało mi się że będzie jatka stulecia, a starszy tak pięknie odpuszczał, wywalał się kołami do góry i pozwalał młodemu szaleć. Zmierzam do tego, że trudno czasem jest zrozumieć te mechanizmy. Trener w przedszkolu powinien być jeszcze jednym psem w tym stadzie ;). Wiedzieć kiedy i komu pozwolić na ostrzejszą zabawę, kiedy uciąć swawole.Jak wprowadzić nowego do grupy. I całą masę innych równie ważnych rzeczy. Tylko skąd ma to wiedzieć ? Jak zweryfikować umiejętności trenera zanim pójdziemy do szkoły ?
-
[quote name='LALUNA']Mój na widok huskiego i malamuta nieustannie szczeka i trudno go uspokoić. Ale ja przynajmniej wiem skad to sie wzieło. Raz ją zaprzeg przejechał, jak się załatwiała na ich drodze. Ale kolega zaklinał się ze ją ominął. :mad: Ale od tej pory dziwnie hałasliwie na nie reaguje. A być moze i dlatego ze huski jakos inaczej się poruszają, a malamuty pewnie dlatego ze podobne do huskich i jej sie wydaje ze to to samo.[/quote] Zanim nas pogonią za offa szybko odpowiem co ja myślę. Husky i mamuty nie tylko inaczej się poruszają ale i inaczej pachną niż reszta psów. Czuje to nawet ludzki nos to co dopiero psi. A sunie mógł ominąć. Wystarczy, że przejechał zbyt blisko i z zaskoczenia (przy tak intymnej czynności :oops: ) po prostu przeżyła stres. A dlaczego ON ? Też wiem :mad: . Mamut pamięta do końca życia :roll: .
-
[quote name='Berek'] To jest topik o tym, że w większości psich przedszkoli zajęcia są prowadzone w fatalny sposób. A fakt, że psy wychodzą z nich bez dużych oznak ... problemów ... - nie świadczy o tym, że ich, tych problemów, nie ma. I żal, i złość na szkoleniowców którzy tkwią w epoce króla Ćwieczka...[/quote] No to znowu 2 pytania ;) 1. Dlaczego tak się dzieje ? (a znając przyczyny uda się ustalić) 2. Co z tym fantem zrobić ? Może da się to jakoś uporządkować i nie poprzestać na biadoleniu tylko coś ruszyć. [quote name='Berek'] "O.K. A jak malamuty na spacerze natykają się na wystraszonego pekińczyka ze starszą panią? "...[/quote] Tam gdzie bywają starsze panie z pekińczykami mamuty chodzą na sznurku ;) I nie dość, że zupełnie nie zwracają uwagi na mniejsze od nich, to jeszcze jak taki jazgocze, to omijają je wielkim łukiem poziewując ewentualnie się oblizując ;) . Ale nie jest tak różowo. Duży i pewny siebie pies (osobliwie ON) wyzwala w nich dziwne instynkta i probują dymić niestety :placz:
-
[quote name='LALUNA']Lupe tak nie pisałysmy. [/quote] Jeszcze raz. To nie ja napisałam tekst (Pogrubienia moje.) [quote name='LALUNA']Inna sprawa ze [B]świecie zwierzat nie ma litosci dla słabszych.[/B] Psy twarde w zabawach zaprawiaja sie na słabszych. Nie znaja uczuć litosci ze [B]taki słaby to naleza mu się względy i trzeba go chronić. Jest całkiem odwrotnie.[/B][/quote] Zastanowiło mnie, ze bywa odwrotnie do twojego odwrotnie.:evil_lol: I dziekuję Zofii za odpowiedź. piszesz : [quote name='LALUNA']Nigdy się nie włączała w akcje, jak i w zabawy, wszystko jedynie ograniczało się do aktu powitań. [/quote] A nasze dorosłe wlączały się. Kiedy wszystkie szalały jak szczeniaki koniec zabawy ogłaszał człowiek .I struktura stada wracała do normy. I uważam, że "przedszkole" (z tym dorosłym psem) było jedną z najważniejszych rzeczy w edukacji i socjalizacji mimo, że dużo było zabaw na żywioł (pod baczną kontrolą jednak) To rasa pierwotna, i niestety dominant na dominancie. I śmiem twierdzić, że to dzięki wychowaniu przedszkolnemu ostanio moje malamuty nie zjadły wiczaka na powitanie (albo odwrotnie ;) ) tylko zgodnie pobiegły na lączkę.
-
[quote name='LALUNA'] Inna sprawa ze świecie zwierzat nie ma litosci dla słabszych. Psy twarde w zabawach zaprawiaja sie na słabszych. Nie znaja uczuć litosci ze taki słaby to naleza mu się względy i trzeba go chronić. Jest całkiem odwrotnie. Kolezanka odchowała wiele miotów amstafów. I opowiadała ze suka miała w zwyczaju gnębić najbardziej uległego szczeniaka. Nie przestawała dopóki szczenak sie nie umocnił nie zaczał odgryzać. Ona wiedziała ze tylko z takimi cechami jej dziecko najlepeiej sobie poradzi w życiu dorosłym.[/quote] Też tak myślałam i prosiłabym o wyjaśnienie 2 zachowań dla mnie niezrozumiałych. W nieformalnym przedszkolu spotkało się kilka szczeniaków- ok 3 miesięczne i 7 letni pies. Regularne spacery- 1,2 razy w tygodniu , troche pracy, troche na żywioł. Stworzyło się weekendowe stado. Jeden z młodych okazywał szczególne względy starszemu, chodził za nim jak cień, naśladował, uczył się. Po 4 latach, kiedy młody osiągnąl szczyt formy, starszy miał wypadek(operacja uda). Zgodnie z tym,, co pisałyście powinno nastąpić siłowe przejęcie władzy. A młodszy dalej witał wiernopoddańczo starszego- słabego, schorowanego, wręcz dbał o jego spokój. Każde spotkanie sprawiało im radość. Już będąc staruszkiem A ożywiał się i nabierał chęci do życia właśnie przy tych spotkaniach. I drugie - Ten sam pies, już dorosły i zestaw nowych, młodych. Młodzi dojechali na miejsce spotkania, jeden z nich z chorą łapą dokuśtykał do starszego, przywitali się, zawodząc coś opowiadał i... po spacerze. Starszy pilnował całej reszty, żeby nie brykała i maiał być spokój. Poleżeli (starszy obok chorego-jakby oddzielając go od zagrożeń), posnuli się i rozjechaliśmy się do domów. (A, gwoli wyjaśnienia , to nie pies rządzi stadem, trzymanie towarzystwa w ryzach jest przy naszej akceptacji , doskonale wie kiedy ma to robić).
-
[B]Na dwa lata więzienia w zawieszeniu na cztery i grzywnę skazał krakowski sąd mieszkańca Słomnik, oskarżonego o zabicie dwóch psów. [/B] Policjanci w jego domu znaleźli okaleczone zwierzęta i słoiki z psim smalcem. Kilkanaście innych zwierzaków było przywiązanych drutami do drzew i sprzętów rolniczych. Oskarżony przed sądem dobrowolnie poddał się karze bez konieczności prowadzenia całego procesu. Dodatkowo sąd orzekł, że wszystkie żywe psy znalezione na jego posesji zostaną przekazane Krakowskiemu Towarzystwu Opieki nad Zwierzętami. Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków
-
Proszę moderatora o przeniesienie postów dot kopiowania do wątku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=70841&page=16[/URL] :angryy:
-
Dzięki Ewaka. Rozmawiałyśmy w sobotę z Jolką o tym topicu i Jola prosiła : napisz... Nic nie musze pisać, bo odwaliłaś za mnie robote :multi:
-
to juz tylko 5 dni, i [URL="http://www.GratisSmilies.de"][IMG]http://www.GratisSmilies.de/smilies/sonstige/sonstige_12.gif[/IMG][/URL] osobiście. Martwi mnie tylko prognoza pogody. Znów ma być upał.:placz:
-
:shake: Takie niedopatrzenie. Taki wątek, a ja dopiero dzisiaj dotarłam. Ale już jest w subskrypcjach ;) :modla: :modla: :modla: dla Królowej. Czy będziemy mogli osobiście w Krakowie ?
-
[quote name='Ewelin@']O tą chodzi [URL="http://www.polarnalegenda.w.interia.pl"]www.polarnalegenda.w.interia.pl[/URL] ?[/quote] Nie, o tą [URL]http://rimo_solek.w.interia.pl/o_nas.html[/URL]
-
[quote name='GoniaP']Lupak, wymagania są duże ponieważ to pies po przejściach, do tego upośledzony. Ma piękny charakter, i marzy mi się dla niego dom z ogrodem, dużo miłości i spanie do wyboru... A on uwielbia spać w łóżku, wtulony w człowieka. Wierzę, że taki dom się znajdzie.[/quote] Gonia, ale ja to wiem, rozumiem i zgadzam się, że tak ma być. Szczególnie to spanie do wyboru mi się podoba ;) . Ze do stróżowania nie to oczywiste. Tylko odpowiedziałam na poganianie Donvitowa, żeby nie myślał, że przed monitorem czekam aż ten domek z nieba spadnie.:eviltong: