-
Posts
4837 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by saJo
-
A na mnie marudza, ze na Gnojka mowie Gnojek :eviltong: Jam tam jestem malo orginalna: qndle som i tyle :cool1:
-
[quote name='lizka']Łaaaadny qndel :loveu:[/quote] taki booorasss
-
mali = owczarek belgijski malinois. Taki oto qndel
-
W ciagu dwoch dni wystaw w Łodzi podeszlo do mnie kilkanascie osob z zapytaniem o mali. Tylko jedna osoba miala pojecie jaki to pies. W przypadku pozostalych byly dwie wersje: 1. pies do pilnowania podworka, koniecznie uzytek, bo jak nie uzytek to nie mali. 2. pies do gryzienia....
-
[quote name='ayshe']od nas:basia od gemmy,glonek od bu,mart@,agis [/quote] No dobra, to jak zobacza taka mala dziewczynke, z takim malym mali i dziewczynka bedzie darla sie jak gooopia do mali "CHCESZ W RYJ?????" albo "NORMALNY JESTES???" , a ten mali bedzie sie z tego cieszyl jak gooooopi, to moga w ciemno podchodzic, to bede ja :cool1: Gnojek kiedys zawiesil mi sie na drzewie gdy ukladalam slad, tzn okrecil sobie smycz wokol drzewka i lap, tak ze sie dusil, ale nie mogl sie ruszyc ani w jedna ani w druga. Ja w panike, pies prawie siny (juz oczami wyobrazni widzialam te zmiany anatomopatologiczne powstajace w jego ciele), zachrypniety....z 5 minut kombinowalam zeby go uwolnic. Po czym ja usiadalam, zeby sie odstresowac, a on.....pobiegl na slad :evil_lol: Mial wtedy 3 albo 4 miesiace :roll:
-
Pytanie z innej beczki: kto z tutaj obecnych bedzie na seminarium w weekend? :razz: :razz: :razz:
-
[quote name='Szira/Gosia']A może on tak specjalnie aby nie musieć chodzic na ćwiczonka:razz: :razz: :razz: [/quote] A moze mamusia za bardzo ropieszcza synusia podczas choroby i synus polubil chorowanie :razz: :razz: :razz: [quote name='Szira/Gosia'] Ogłaszam publicznie że to nie treser klakson mi zepsuł:evil_lol: to starość mojego gracika:evil_lol: niedługo to naprawię:lol:[/quote] :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
[quote name='LALUNA']Powiedz ze raczej niezrozumiałe. Jest tam taki fragment jak będąc szefem oswoić psa bojacego sie petard tak aby razem ze mną polubił patrzec na swiecace race w sylwestrowa noc. Fenell poświeciła temu troche tesktu i jej pies polubił sylwetrsa. Ale ja dalej nie rozumiem jak to działa i nigdy nie potrafiłam tego przekazać swojemu psu. [b]Mimo iż jestem dla niego niekwestionowanym szefem[/b] No ale może ktoś mogłby mi dokładnie powiedzieć na jakiej zasadzie metoda Fennel ma przyzwyczaic psa do huku.[/quote] Fennel zapewne powiedzialaby ci, ze sie mylisz :evil_lol:
-
Ale niunio sliczny :loveu:
-
AM Amyslisz ze ja za Gnojkiem nadarzam???? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Sztuka nauczyc sie kierowac psem, ktory jest kilka metrow przed Toba :evil_lol: Gnojek np zaczyna sie motac, jesli jestem zbyt blisko niego :diabloti: A z odleglosci kilku metrow reaguje na najmniejszy skret mojego ciala. Tylko jak sie ma 0,001 s na odwolanie psa (za szybko, pies zrzuci tyczke, za pozno, pies poleci na inna przeszkode) i psa w odleglosci kilku metrow to ciezko ucelowac z komenda :roll: A obediencowcy marudza, ze nie widza kiedy pies jest w kwadracie :roll: Z Bolsem nigdy nie liczylam na sukcesy w agility (co nie zmienia faktu, ze kilka medali na poleczce zbiera kurz :cool1: ), ale sprawia nam to frajde, wiec czemu nie? Teraz juz zupelnie cwiczymy dla satysfakcji tylko, gdyz z racji choroby nie wolno mu skakac, wiec cwiczy na pllotkach wysokosci 25 cm :lol: Ale mam radoche ze wspolpracy. Ja nie lubie sladow....zarowno ich ukladania jak i wypracowywania...ale widze radoche psa, wiec i ja sie ciesze z jego postepow. Gryzionko bardzo lubimy, a posluszenstwo tak troszke :lol: Chociaz od kiedy zaczelismy sie dobrze dogadywac na posluszenstwie, mam do niego coraz wiecej zapalu. Wszystko sprowadza sie do jednego: nie wazne co sie cwiczy, wazne ze psu i przewodnikowi sprawia to frajde.
-
B na koncu oznacza Bydgoszcz.
-
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
saJo replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
Ksieciunio tylko raz wytarzal sie w gownie...ale to przypadkiem, bo on lubi sie wyczochrac w trawie...bylismy akurat na terenowych zajeciach z higieny pasz....potem byla czesc teoretyczna w sali, ale nasza grupa miala wybitnie skrocona ta czesc :evil_lol: -
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
saJo replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='lizka'] Hmm...Gnojek mu pomógł z czystej dobroci serca :cool3:[/quote] Jesli probe staranowania w pelnym galopie mozna nazwac pomoca z dobroci serca.... Moje qndle na szczescie nie tarzaja sie w swinstwach.... -
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
saJo replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='lizka']Tak przypadkowo pewnie? :evil_lol:[/quote] Gnojek mu troche pomogl :loveu: -
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
saJo replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
[quote name='lizka']saJo wstręciucho, chcesz sie nasmiewac z biednego buraska?! :evil_lol: Z owczarkowatego dooopska całego w ciastolinie? :B-fly: Osz Ty! :cunao:[/quote] :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Leprze to, niz boczki wysmarowane qqqqqqqpalem, w wersji Ksieciunia :evil_lol: Poslizgnal sie chopaczek :loveu: -
Fotki naszych psiaków (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
saJo replied to doddy's topic in Owczarek niemiecki
lizka Dawaj qndla z duupskiem oblepionym ciastolina :razz: -
[quote name='ayshe']nie no w sumie ....no moze mam taki pesymistyczny ciag ostatnio ale...jasne ze sie staraja.wlasciwie to chodzi mi o to ze przychodzi taki ludz ze swoim psem i jakos tak przewaznie mysli ze jak juz przyszedl na szkolenie to piesek bedzie sie uczyl.:diabloti: .bo to w koncu piesek ciagnie albo zwiewa itd.a tu niespodzianka:cool3: .pies sie uczy ale wiesz dobrze ze tak naprawde uczymy przewodnikow.baaardzo lubie wszystkich kursantow:loveu: .smuci mnie tylko fakt ze chce do pracy ze swoim psem,spedzanie z nim aktywnie wolnego czasu jest takie ...hmmm....statystycznie rzecz biorac malo popularne.najbardziej fantastyczne w tej pracy jest kiedy taki posiadacz pieska zamienia sie w przewodnika i zaczyna naprawde pracowac z psem.:p[/quote] Widzisz, bo ja troche inaczej na to patrze. Praca z ludzmi nad codziennym posluszenstwem jest dla mnie praca zarobkowa. Owszem, bardzo mila, przynoszaca ogromna satysfakcje, ale nadal pozostaje praca. To tak jak weterynaria. Studiuje, bo chce leczyc zwierzeta, bo to mnie fascynuje, ale nie bede tego robic za darmo, bo to bedzie moja praca. Przyjemna, ale nadal zostanie praca. Natomiast sport jest moim hobby. Owszem, biore za to kase, ale biore dlatego, ze za cos musze splacic dzierzawe, zrobic przeszkody itp. Gdyby ktos mi to zasponsorowal, nie ma problemu, moge robic to za darmo. Z tym, ze mowiac sport, mowie o agility. Bo to kocham najbardziej. A zeby trenowac agility trzeba chciec pracowac z psem i miec sporo czasu. Bo jesli ktos opusci trening posluszenstwa, to moze sobie sam przecwiczyc. A agility samemu sie nie da, bo potrzebe sa przeszkody. I tu jest wlasnie roznica. Ja na zwyklym posluszenstwie nie zaraze ludzi hopkami. Owszem, zawsze wszystkich zapraszam na treningi, a od wiosny mam zamiar w ramach posluszenstwa zrobic tez kilka zajec na przeszkodach, zeby ludzie wiedzieli z czym to sie je. Ale sama chec pracy z psem nie wystarczy, zeby ktos zaczal trenowac agility. Natomiast sportowe posluszenstwo mnie jakos szczegolnie nie kreci. Moge to robic, jak widze efekty, czyli i pies i przewodnik maja predyzpozycje. Inaczej szybko sie zniechecam. Poki co robie je tylko ze swoimi psami i jeszcze dwoma psami. Ale tych osob jestem pewna, ze nie zrezygnuja po pol roku, kiedy ja odwale najtrudniejsza robote, czyli naucze ich jak pracowac. Bo przecierz to jest najwiekszy problem w szkoleniu ... nauczyc ludzi pracy z psem! Potem jest juz z gorki :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Przynajmniej dla trenera :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
-
pielegnacja onka-jak i w czym kapac,czym czesac,jak dbac o wyglad onka
saJo replied to ayshe's topic in Owczarek niemiecki
Ksieciunio po kilku dniach oceplenia stwierdzil, ze juz nadeszla wiosna i pora wyliniec :roll: Kumpel, ktory go bierze na weekend jest w siodmym niebie :evil_lol: -
ayshe Nie wiem, moze ja mam jakies szczescie, ale u mnie prawie zawsze wszyscy staraja sie, zeby rozbawic psa, nakrecic na aport. A jesli sie nie staraja, to widzac inne psy bawiace sie z wlascicielami, zaczynaja sie starac. Oczywiscie sa wyjatki potwierdzajace regule, ale tacy sie najczesciej szybko wykruszaja, albo maja psy, ktore naprawde nie maja pasji do aportu i o wiele latwiej cwiczyc z nimi na zarcie.
-
Wymagac, to ja wymagam od wszystkich. Ale tych zwyklych wiecej chwale, co by sie nie zniechecili :evil_lol:
-
[quote name='ayshe'] wychodze z zalozenia ze jak robia dobrze to po co im to mowic chyba ze mi sie wyrwie.natomiast jestem od tego zeby im mowic kiedy knoca.:diabloti: :diabloti: :diabloti: .[/quote] Oooo, o to tez maja do mnie pretensje :evil_lol: Tzn. na zwyklym kursie posluszenstwa to sie produkuje, bo sie potem ludzie zniechecaja. Ale jak juz ktos siem do sportu przygotowuje, to naprawde musi siee postarac, zeby uslyszen dobre slowo :diabloti:
-
Musze kiedys moich kursantow namowic na poczytanie Waszych rozmow. Bo oni narzekaja, ze ja (tylko) KRZYCZE na nich :evil_lol::evil_lol:
-
Ksieciunio wsuwam seniora, takze ci nie pomoge :shake:
-
Przyszedl nowy worek salomona. Psy slimacza sie w przedpokoju :evil_lol:
-
[quote name='rudaa1']ano ciekawe ciekawe, ciekawość to pierwszy stopień do piekła:roll::roll:[/quote] gdyby nie ciekawosc, nadal siedzielibysmy na drzewach, albo przy najmniej w jaskini :evil_lol: