Jump to content
Dogomania

bogula

Members
  • Posts

    1197
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bogula

  1. [B]niedźwiedzica[/B]---cały dzień próbowałam dostać się do Was..., ale dogo nie chodziła...Tężęję w bólu.Najgorzej jest przy wchodzeniu do mieszkania...Nie potrafię nie ryczeć:-( :-( :-( .W swiecie zewnętrznym jakoś sobie radzę; ludzie pytają, gdzie mój "sztrykowany" pies...Robią się smutni i zmiesznai, kiedy krótko informuję...Nie wiem, czemu śmierć Fafika ma służyć, ale wierzę, że i ta śmierć i to w tym momencie/okresie nie jest bezsensowna...Pies mnie nigdy nie wykiwał, nie oszukał... Nie wiem co zrobię, jeśli chodzi o kolejnego psiaka...Boję się, że może znowu nie upilnuję, zawierzę szczęściu...Poza tym wcale nie chcę innego psa---ja chcę FAFIKA:-( :-( :-(
  2. [B]zadziorny[/B]---szczęśliwej drogi, błogiego odpoczynku i zawitaj do nas... [B]niedźwiedzica[/B]---napewno jest jak mówisz, tylko ja nadal jak mucha w rosole: zamiast się wzbić to macham do brzegu...rozpaczy...
  3. [B]niedźwiedzica[/B]--foty jak plaster z fentanylem na moją duszę; zawsze Ci piszę po obejrzeniu, że widzisz świat piękniej...i tak jest i teraz...; pozdrawiam...
  4. Jestem nauczona , że ludzie umierają..., ale nie zwierzeta:-( A Fafik darzył mnie bezwzględnym przywiązaniem/oddaniem---byliśmy dla siebie stworzeni: dwie niepokorne, czupurne istoty...I to jest ta skala pustki; nikt tak mnie nie kochał.........
  5. Wróciłam ze wsi...od Fafika...nie mogę w to uwierzyć, choć wiem! Jest mi fatalnie........:-( :-( :-( :-( :-( Dzięki za wsparcie...
  6. Przeszłam się naszą poranną drogą spacerową, doszłam do lecznicy, posiedziałam na ławce, przy której czekałam z Faficzkiem na ten czas...,pogadałam z wetem...On też poleca kolejną psiurę... Jest ciężko...nawet chodzić nie umiem--mam wrażenie ,że sie zataczam bez Fafika na smyczy...
  7. niedźwiedzica! jest coś w środku, co każe wierzyć, że ONE na nas czekają...dlatego wczoraj mojeju Tacie powiedziałam, aby nie odpinał obroży i smyczy...wiem, że kiedyś bedę z Fafikiem spacerować....Za TM jest też moja kochana sycz Jenny (PON), ale jej odejście przeżyłam łagodniej...:oops: , a teraz....:-( :-( :-(
  8. Witajcie......dziękuję za Wasze dobre słowa...dzisiaj jak "zrobię"chorych paliatywnych, to pojadę na wieś, posiedzieć obok na trawie...:-( :-( :-( Cały czas mam ochotę wołać FAFIK! - wołać, aby przywołać...śnił mi się jak chce złapać muchę na firance i jak idziemy przez rzekę a ja komuś mówię, żeby nie moczył Fafika, bo miał ranę na prawym boku........ Bardzo też jestem wdzięczna mojemu Tacie, który pomógł mi... Kochani! napewno jakaś psia istota zagości czy odnajdzie do nas czy my do niej drogę i serce.Moja Ania powiedziala, że teraz tylko drugiego pieska, bo tak się nie da...Jej przyjaciółka wzięła ją na połażenie po Bytomiu (Nicola pożegnała już 2 jamniki, a z jej kolejną sunią Fafik uwielbiał się bawić; wiedziała i chciała pomóc Ani). [B]niedźwiedzico![/B]---spakowałam to niebo do "moich obrazów"; dziękuję... [SIZE=4][COLOR=blue]Dziękuję Wam i nie pozwólcie mi zwariować--sama też będę się starać ukoić.DZIĘKUJĘ[/COLOR][/SIZE] [COLOR=black] [/COLOR]
  9. Och! [B]niedźwiedzica[/B]---klawiaturę mam spłakaną...boli mnie wszystko, w żoładku klucha, głowa jakby w garnku, duszności...; czytałam o Teqili... teraz się czuję jak nie własnym domu.......jak to przetrzumać?!
  10. niedźwiedzico! --- nie znałam twojej suni; chcę wierzyć, że Teqila czekała na mojego FAFIKA i razem pobiegli tam, za TM.......
  11. kochani1 wróciłam ze wsi...faficzek już pochowany...Tato wyjął go z worka do pudła i...do piasku...To takie irracjonalne , co sie wydarzało/wydarzyło. Płaczemy jak bobry; starsza córka dzwoniła z Ancony z płaczem--wraca za tydzień i już nie zobaczy Fafcia...Wszystko go nam przypomina.Inni ludzie spacerują ze swoimi urwisami...a my....:-( :-( :-( [B]nitencja[/B]---skontaktuje się z toba po weekendzie; ociecuję... [B]Ali[/B]---a gdzie mam zniknąc z tym bólem?! z Wami szybciej okrzepnę...
  12. dzi,eki za wszystkie słowa; wiem, ze muszę czekać aż to straszne uczucie pustki minie; nic i nikt mnie tak nie poruszyło (a miało co!) widzę Fafika wszędzie, dziwuę się, że nie biegnie, nie słyszę jego spiącego sapania.......sami wiecie; kosmiczny odjazd...Fafiku! Fafiku!
  13. to wszystko stało się przeze mnie! rano jak zwykle biegał za kocurkiem, tym razem pobiegł dalej i na spokojnej drodze miedzy blokami przejechał po nim samochód; żył nawet chodził, więc go na ręce i te pedy do weta; od 6 rano zaczęła się walka, ale już wiedziałam, że się nie uda...cała klata mi chrobotał a w rekach, krew z pychola, oczki zaszły, potem jeszcze kupka, siku, brzuch mu się powiększył(pewnie poszedł krwotok), wsystko trawł 15 minut, zmarł z łapami w moich rękach; wieczorem mój Tato go pochowa w ogdodzie......na wsi.......:-( :-( :-( swiat mi odjechał..........
  14. nie mogę...........zwariuję w tym pustym omu........
  15. [b]fafik Nie żyje.........:-( :-( :-( :-( :-( :-( [/b]
  16. [b]fafik Nie żyje..............:-( :-( :-( :-( :-( :-( [/b]
  17. [B]Wind[/B]---widziałam Majutka! Brawo!
  18. [B]aga_o[/B]---odpisałam; dzięki! nie zamartwiaj się! nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło! szukaj innej możliwości, napewno coś sensownego złapiesz ( masz czar osobisty, wykształcenie=podstawy kompetencji, głowę na karku i jesteś wolna:evil_lol: )---wszystko dobre przed Tobą! Przestało lać, nawet udał nam się spacer. A teraz sobie siedzimy przy kompie i czytamy, czytamy...
  19. Siemka! ratunku! zalewa nas...leje okropnie, a jako szczęściara z 4=ostatniego piętra mam atrakcje w domu:diabloti: ; przede mną kolejna INTERWENCJA:diabloti: :diabloti: :diabloti: Ale tak naprawdę, to mam dobry humor a do zacieków zdążyłam się przyzwyczaić, choć marzę o nowym dachu... Fafik pozdrawia wszystkich---macha mokrym ogonem. Zapraszam na gorącą :kaffee_2: [B]coztego[/B]---te kolorowe psie miesięczniki PP, MP,P......więcej ogladania niż czytania, ale to już taki zboczek:cool3:
  20. Też mam! najbardziej rozbrajają mnie opowiastki Artura Pałygi... Naklejki---urocze szczeniory popularnych ras:loveu: ; polecam cały numer!
  21. Siemka! ależ się rozlało i ochłodziło! brrrr! na szczęście zakupiłam "psie" czasopisma i zapowiada się miły wieczór. Nie wiem, co w Fisia wstąpiło, ale znakomicie bawi się piłką, aportuje; na w nosie "daj/zostaw", ale znakomicie rozumie "puść".Apetyt ma znośny---teraz przepada wręcz za pedigree:cool1: , które dostaliśmy w Chorzowie. Trzymajcie się cieplutko!
  22. Mam! w pracy nie wypadało czytać, ale rozbawiłam koleżanki zabawnymi rysunkami z książeczki. Do obiadu wzięłam się za opiekunkę goldenów...
  23. Siemka! no, mnie udało się do i z pracy dotrzeć do domu na rowerze; miedzy dzisiejszymi "smarkającymi" chmurzyskami to wyczyn! Fafik powitał mnie radośnie i znowu skory do zabawy:evil_lol: ...Przez telefon dał głos córci do Italii---też czeka na nią:loveu: ..... Pozdro!
  24. [quote name='zadziorny']Wylaszczyła, czyli zrobiła się z niej prawdziwa laska :cool3: :lol: :loveu: (mimo dosyć zaawansowanego wieku ;)).[/quote] Odchudziłeś ją trymerem? to dopiero bedzie sie działo na Waszych wczasach!;) :cool3: Siemka! ciemni, chłodno, mokro---na razie nie leje; może myknę do pracy na rowerze? Fafik wczorajsze popołudnie zachowywał się jak młody zbój: znowu tarmosił mi rekaw, iskał bluzę, bawiliśmy się "w psy"(Flaire:evil_lol: ), potem piłeczką... [B]Kasiu&Figą[/B]---witajcie! bądźcie z nami i dawajcie więcej o sobie... Pozdrawiasy dla wszystkich!
  25. Ja też wypatruję...
×
×
  • Create New...