-
Posts
1197 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bogula
-
niedźwiedzica---wczoraj wieczorem dzwonił do mnie brat z życzeniami; na wiadomość o śmierci Fafika wstrzymał oddech, zaklął i niebyłby bratem, gdy, słysząc mój zapłakany głos, nie powiedział: "szukaj fafika... 2!" Jestem mu wdzięczna za "bezwzgledność"---oboje kochamy zwierzeta, zawsze w domku w dawnych czasach trzymaliśmy różne gatunki i przeżywaliśmy wspólnie różne sprawy więc: wierzę mu.... Kilka lat temu zaczęłam pisać o Fafiku w specjalnym zeszycie, wklejać zdjęcia i artykuły z gazet, itp.,itd. wiesz w tym zeszycie (grubym!) zostało kilka pustych kartek...w sam raz na opisanie końca....:-( :-( :-( Wybrałam -ostatecznie- fotę Fafika do sporego powiększenia i powieszenia na ścianie (w "galerii" nad książkami mam fotkę 17letniego Taty z psami, moją +brata+koleżankę z psami w Krynicy z 1968, mego śp.kochanego Dziadka Jasia z sunią Jenny)...Mam taki lęk, aby o Fafiku nikt nie zapomniał...i aby swoją pamięcią spłacać temu najikochańszemu psu dług....
-
Dziękuję za wszystkie życzenia! [B]jborowy[/B]---tak fajnie Cię widzieć znowu na dogo! pieski urocze i już widać w nich tego diabełka. [B]swallow[/B]---czy coś wiesz na temat psiny w Płocku?
-
[B]Elu-h[/B]---dzięki! ja nie pracuję: ja pracuję bardzo, bardzo dużo! Fafik bardzo czesto chodził ze mną do pacjentów, czekał grzecznie na klatce albo siedział w mieszkaniu.Zaliczał w ten sposób spacer i działalność "dogoterapeutyczną"....Wiele razy załapywał się na przysmaki...Byliśmy bardzo charakterystyczną parą...pogodnych i mężnych wariatów...Bez Fisia zrobiłam się przeźroczysta...
-
niedźwiedzica---moja stara przyjaciółka napisał mi dzisiaj w @: "Fafik biega po niebieskich łąkach i łapie Pana Boga za nogę - aniołowie się dziwują i Fafika aportują - ale Fafik dźwiga nogę, mysląc co ja tutaj robię - bedę biegał, hasał, szczekał aż rozstąpią się niebiosa - i na ziemi moja pani twarz swą jasno rozpromieni - i zobaczy jak się czuję ,i jak pięknie aportuję - i ze wszystko jest OK - będzie jej napewno lżej" polszczyzna jest trochę "poszturchana", ale łapiesz ideę, prawda? Tylko nikt "stamtąd" jeszcze nie dał sygnału.......Tylko sny, tylko sny... gdzie są nasze pieski? gdzie?:-( :-( :-(
-
Dziękuję za życzenia...smutne to urodziny! ale okazana mi dzisiaj sympatia i pamięć i delikatność dają siłę i nawet nieco optymizmu; dziękuję...
-
[B]nitencja[/B]---napisz do mnie, proszę, na priv w sprawie tej sunii z moich okolic albo/i podaj nr kom--pogadamy...:-( :-( :-(
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
bogula replied to a topic in Airedale terrier
[B]Terry, fjolka[/B]---kapitalne psy; cudne "problemy"--zwierzaki dobrze trafiły! [B]Anisha[/B]---Szaguś jest idealnym szczeniorem ( jak wszystkie) tylko troszkę inaczej...; problem koop : zjedzonych czy robionych przewija się na dogo od lat:lol: ; pozdrawiam! -
[B]Elu-h[/B]---dziekuję za Twoje starania, ale ja boję się brać szczeniaczka: bardzo dużo pracuję; jest tak, że mogę często brać psa z sobą, ale nie takiego szkraba; maluszkom trzeba tyle poświęcić serca, czasu, uwagi---nie mogę, a moje córki to edukujące sie panny, więc...tylko skrzywdziłybyśmy taką kruszynkę:-( . Myślę o dorosłym TW---to też egoizm z mojej strony, ale chcę ,aby moje życie toczyło się rytmem "fafikowym": o 5 czy 5.30 pobudka, kilka godzin bez siebie, a potem ciągle razem...Poza tym czekam na moją starszą pannicę-w sobotę przylatuje:loveu: ... Jakieś małe terierki śniły mi się...Kołdra częściowo leżała na podłodze i miałam wrażenie ,że leży na niej tuż obok mnie i Ani nasz Faficzek...:-( :-( :-( ...Takie piękne pogody panują, byłyby takie spacery....!:-( :-( :-( Pozdrawiam Was! Piszcie o waszych pieskach, co robią, jak psocą, czym was wkurzyły---mnie to tylko troszkę "pika" w serducho, ale nade wszystko cieszy....
-
niedźwiedzica---oby to wszystko, co sobie "wymyslamy" na temat, gdzie są nasze kochane psiaki, było PRAWDĄ....żeby Teklunia rzeczywiście czekała na Fafika...żeby moja dawna sunia opowiedziała Fafikowi o mnie sprzed 20lat...żeby naprawdę czekały beztrosko na nas i do nas dopadły skacząc, liżąc i żeby już nigdy, nigdy bez nich.......:-( :-( :-( :-( :-(
-
[B]swallow[/B]---proszę, sprawdź...nic nie obiecuję...czy to chodzi o ŁUSKĘ?
-
Przestawiłam kalendarz---od piątku czas się zatrzymał...W końcu posprzątałam, umyłam podłogi...w kuchni były jeszcze ślady łapek, jeszcze w kątach trochę sierści, spod łóżka w pokoju dziewczynek wykulała się zielona piłka tenisowa...Obejrzałam fotki Faficzka---wybrałam jedną na wielkie powiększenie...Jutro kończę 43 lata...śmierć Fafcia to najgorsze doświadczenie utraty-NA-ZAWSZE ....
-
[B]Ali[/B]---telefon azylowy milczy, ale czekam na odpowiedź tej dziewczyny... zastanawiam się ,dlaczego mówią na niego "foksterier"...
-
[B]Ali[/B]---popłakałam się...wysłałam do tej dziewczyny pytania...nie wiem...
-
Do kosz z "wypranymi" włożyłam swetr, do którego tuliłam Fafika po wypadku...przed śmiercią...Teraz ja się wtiliłam, ale nie czułam zapachu mojego Faficzka:-( :-( :-( :-( :-( Niedługo wychodzę na zewnętrzny świat, do pracy...Pozdrawiam Was! niech to będzie dobry dzień....
-
:-( :-( :-( :-( :-( ..............
-
Poniedziałkowa gonitwa; jestem juz w domu...Będąc w pracy podjechałam rowerem do facia, który ma terierkę(tę z uszami jak ONek)---nie zastałam nikogo; potem jeszcze zakręciłam do kobiety, która ma hodowlę a w niej m.in. walijczyki...też zamknięta furtka. Chciałam sprawdzić swoją reakcję a poza tym tęsknię za szorstkim włosem, tym smrodkiem "starej skarpety".... Dzisiaj przerzuciłam daty w kalendarzu--od piątku data "stała".Nie zaglądam do pamiątek--już teraz...--boję się sama siebie.Sporo pociechy uzyskałam od moich fajnych starych pacjentów---niemal wszyscy są naznaczeni doświadczeniem odejścia zwierzecego przyjaciela.Wszyscy staliśmy się sobie jeszcze bardziej bliscy...Pozdrawiam Was gorąco...
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
bogula replied to a topic in Airedale terrier
[B]INA, fjolka, niedźwiedzica[/B]---dzięki! Jestem koniolubna... [B]fjolka[/B]---bywałam niedaleko Munchen na wsi Markt Indersdorf ; pozdrawiam... [B]swallow[/B]---córeczki się wytrwałe i...zdolne; całuski dla młodej! -
Juz wstałam, obok pachnie kawa...Wstaje kolejny dzień bez mojego Fafika:-( :-( :-( ; ciągle o nim myślę...Dziękuję Wam za każde słowo i myśl skierowaną do mnie! Czuję sama jak powoli narasta we mnie niezgoda na rozpacz, totalny dół...Trzymam się Was, bo należycie do mego swiata---który stworzyłam sobie razem z Fisiem, dzięki niemu i...interkowi. Pozdrawiam wszystkie nasze dzieci="piórniki"---niech szkoła bedzie dla nich fajnym miejscem z fajnymi ludźmi.
-
Dzieki, [B]Terry[/B]! idę spać---może przyśni mi się znowu mój Fafol... Dziękuję Wam Wszystkim! [B]jborowy[/B]---odpowiem...
-
:-( :-( :-( .................:-( :-( :-(
-
[B]Gwarek[/B]---masz rację, czuję się jak po amputacji...obcięte, a boli jak cholera! o Marzenie nie wiedziałam, nie zgadało nam się... [B]nikit1[/B]---dzięki!
-
Kochani! dlatego tutaj jeczę i buczę:-( :-( :-( , sama czuję jak mi pomaga Wasza obecność, wiem, że jest masa ludzi po podobnych przeżyciach ...i to nie daje mi zwariować. Ufam, że dam radę, że przetrwam...Jestem przecież odpowiedzialna za dzieci, innych ludzi, którzy mi zaufali, muszę trwać i dla Rodziców, którzy w ciężkich chwilach są mi podporą...Świat mi odjechał, ale mam zakupione nowe buty sportowe---dojdę/ dogonię go znowu... [B]vigor[/B]---powodzenia! miej serce dla młodszych a oni niech darzą Cię zaufaniem, szacunkiem; odnoście wspólne sukcesy naukowe...Pozdro dla pani Basi.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
bogula replied to a topic in Airedale terrier
[B]niedźwiedzica[/B]---znowu foty pełne piekna i ŻYCIA...masz serce i rękę! dziękuję... -
Dziewczyny! poznałyśmy się tydzień temu, spedziłyśmy fajny dzień...Mam prośbę: jeśli komuś z Was wszedł w kadr mój kochany Fafik--terier walijski, to proszę o przesłanie na e:mail: [EMAIL="bogula63@gazeta.pl"]bogula63@gazeta.pl[/EMAIL] Fafik już NIE ŻYJE....:-( :-( :-( :-( :-(
-
niedźwiedzica---buczę:-( :-( :-( , ale do licha! zgadzam się na ten ból, choćby za to co ofiarował mi Fafik...mnie i dzieciom, znajomym, nawet moim pacjentom...Teraz przybiega do mnie nocą w śnie...Oby i dzisiaj, i jutro, i poytem, i potem mnie odwiedzał...Dzisiaj popołudniu trzasnął parkiet w przedpokoju..."chodź, Faficzku, chodź!"........:-( :-( :-( :-( :-(