-
Posts
1197 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by bogula
-
Siemka! chyba będę we Wrocku :evil_lol: ; mam też szansę na psiora z wrocławskiego schronu...:loveu: Jeśli się uda----[B]zadziorny[/B] albo [B]bos[/B] weźmiecie nas?
-
[B]Rotti[/B]---w Świerklańcu jest dzisiaj wystawa chartów....myślę o Tobie! pamiętam!
-
Od piątku mam w antyramie dużą fotke Fafika...Kiedy wchodzę do mieszkania, zerkamy na siebie,często łykając łzy, drapię do pod brodą....:-( Moje życie bez Fafika zupełnie się poprzestawiało! Jeszcze tylko do konca września muszę znaleść/wybrać drzewko do posadzenia w ogrodzie... Kochane nasze psiury....czyniłyście nam ten dziki świat przystępniejszy, piękniejszy i bezpieczniejszy...Dlaczego nie mogliście być z nami jeszcze? jeszcze?.....
-
Siemka! kawa już parzy mi dziub...za oknem piekne narodziny dnia dla naszej strony, na niebie mrugają juz nie gwiazdy a światła samolotów.... [B]aga_o[/B]---urocze foty! czyżby "rycerz" zarzucił miecz? jak jego ramię? (jeśli można tak publicznie:evil_lol: ) [B]vigor[/B]---dzięki za życzenia! spełnią się...mam teraz kilka "ofert";sprawdzam je...Jestem jakaś głupia---mam wrażenie, że spotkanie z Fafolem odbyło się w sposób "magiczny" a teraz nie umiem tego czarodziejskiego pyłku poczuć...;pewnie to moja wina---zhardziałam nieładnie;) Pozdro dla wszystkich!
-
[quote name='zadziorny'] I na koniec trochę kiczu - welshe na plaży o zachodzie słońca ;): [IMG]http://img217.imageshack.us/img217/5725/bial120mvr0.jpg[/IMG][/quote] Prawie jak zimą...śliczności sunie!
-
Siemka! byłam na filmie "[EMAIL="S@motność w sieci"]S@motność w sieci[/EMAIL]", mam mieszane wrażenia, ale obraz plastyczny bardzo:cool3: ...Fragment o tym , jak Jakub odwiedza miejsce po "Katrinie"-wietrze w USA, spotyka kobietę z smyczą w ręku---szukała swojej Maggi...nie znajomych czy rodzinę...szła wśród zniszczeń na obcasach i ciągła za sobą pobrzękującą smycz...:-( [B]bos / zadziorny[/B]---będziemy w tzw. kontakcie.....;)
-
[B]Ibolya ---[/B] bierz cały przychówek! psiaki naprawdę swietnie sie zachowywały, awantur nie pamietam, tylko hasky na nas burczał...byleś znalazła cień, bo to ekscytacja spora i zmeczenie szybciej następuje. A wszystkie knajpki czynne dla ludzi z psami! bombowo!
-
[B]Hanysy![/B] czy ktoś jedzie do Wrocławia w przyszłą sobotę i ma wolne m-ce w aucie?
-
[B]bos[/B]---jutro w Świerklańcu klubówka PONów, chartów, ogarów i gonczych pol., i podhalanów:roll: .
-
W Chorzowie było 3 tygodnie temu. Fafik poznał wiele piesków z dogo i innych, dostał worek karmy "dla dorosłych i aktywnych", miał krótki przegląd weterynaryjny, poskakał przez hop!-ki,wykapał w fontannie, a potem wracał z Holką i Tymonem......To był piękny dzień............
-
[B]Ibolya[/B]---odpiszę do Ciebie później...... Zapraszam wszystkich na kawkę i co-nieco...Siedzę w ciemnościach! jak dzień "zmalał, skrócił się"...
-
:calus: ..........
-
[B]coztego[/B]---przygarnę każdego welsha! nie wiem dlaczego taka jestem zaparta i uparta-może to cierpienie..., ale chcę dać dom takiej czarodziejskiej zarazie jak TW..........Jak poznaję te różne psinki, to przekonuję się , jaki Fafol był JEDYNY i niesamowity!!! on nie mógł być inny ze mną--pewnie, że to działa w obie strony i spokojnie poczekam na "protezę", która wróci mnie do życia..........:-(
-
Kochane! mam wielką fotę Fafika...Jest na niej taki ŻYWY!!! :-( :-( :-( rita60---dzięki za link, ale ja czekam tak jakoś "inaczej"...Kiedy zobaczyłam Fisia po raz pierwszy, to on już chyba postanowił, że musi do mnie (wtedy jeszcze nas)...Czego on nie wyczyniał, abym to JEGO zauważyła w tej całej gromadzie kudłatego nieszczęścia...długo opowiadać, ale gdy nasze oczy się spotkały, to było TO---odnalezione istoty w kosmosie istnień....Wszyscy mówicie, że to się zdarza znowu, i znowu...Chcę, aby to była PRAWDA!!! Pozdrawiam! poślintam sobie troszkę...:-( :-( :-(
-
Siemka! przyniosłam wielkie zdjęcie Fafika...:-( :-( :-( ---patrzy prosto w moje oczy, nosek ma wilgotny, ogon postawiony....Fafiku! Fafiku!:-( :-( :-( A koło życia się kręci---dużo dobrego dla wszystkich "naszych" piesinków i niech te nowe 4 kluseczki [B]nitencji[/B] bedą dowodem na ŻYCIE, które jest niesamowitą wartością......
-
DWA tygodnie...........:-( :-( :-( Przeczytałam wczoraj jednym tchem nową powieść Olgi Tokarczuk "anna in w grobowcach świata"........przeczytajcie!
-
Siemka! jestem, jestem...czytam, uśmiecham się i obiecuję trzymać kciuki za wystawy.Prawdopodobnie będę w najbliższą niedzielę w Świerklańcu. Pozdro!
-
niedźwiedzica---pogody iście terierowe...a ja spotykam TW sunie-pocieszycielki,które jakimś trafem wyłaniają się z rzeczywistości...Dosłownie: rzucam się ku nim z radością, z tesknotą...Boli mnie, jak widzę warunki ich życia...Ta z uchami jak ONek ma się najfajniej...reszta tak sobie...ale są czyjeś... Mlodsza córka ciągle ma wrażenie, że Fafik w nocy leży przy jej łóżku; głupio jej wyjść "na spacer", bo bez psa...A ja jadąc rowerem leśną ścieżką, wołam ,wołam i ...Fafik nie przybiega, i napewno nie pobiegł za sarną czy zającem....:-( :-( :-( Możesz napisać na moj adres swój @? bogula63@gazeta.pl
-
Kochani! jestem, jestem...teraz budzik nastawiam na 6.30...:-( i szybko do pracy. Już dzisiaj łudziłam się, że znalazłam moje szczęście: jad ąc rowerem dostrzegłam ileś metrów przede mną znajomą linię, kolor, postawienie ogona i krok...Drobniejsze to, ale TW!!!:loveu: Nie dopatrzyłam się "jajcząt", więc wołam "Lola, chodź! czyjaś ty?!" psinka po teriersku do mnie podbiegła; obróżkę miała , ale (jak i ona cała) zapuszczoną...Już mi serce rosło, że zwiała, że się zgubiła (pal licho ew. szczeniaki!)...Już posadziłam ją w koszu na rowerze, ona czych! , ale lezie za mną klikając ogonem...:loveu: Przy zabudowaniach ujrzałam faceta; lojalnie zapytałam, czy zna tę psinkę?---jasne, że znał:diabloti: , pani wyjechała samochodem, więc "Lola" wybrała się na spacer...Byłam zawiedziona, upaprana, ale i mądrzejsza: do torby muszę dołożyć obróżkę i smycz; a nuż znajdę... [B]nitencja, [/B]bo---gratulacje! dużo zdrowia dla psiej rodzinki i wspaniałych dobrych domków...
-
Witajcie! Poznałam Mareę, ale to z różnych względów nie będzie moja psina... A dzisiaj dorwałam Emi, tą TW z uszkami jak ONek...!Wytarmosiłam zarazę, wytargałam za futro...Szczerzyłam do niej zęby, ona do mnie powarkiwała radośnie...Ona jest bombowa! teraz musi chodzić bezwzględnie na smyczy, bo zanurzyła ząbki w nodze pewnej pani:evil_lol: i obowiązuje ,bidulkę, obserwacja...(mimo udokumentowanego szczepienia). Moja starsza córcia wróciła szczęśliwie!
-
[quote name='Ali26762']Choć kawy nie piję, ale z Tobą, [B]bogula[/B], a szczególnie o tej porze - nie odmówię... Nic nie dzieje się bez przyczyny, tak więc chcę tylko powiedzieć, że Fafol mnie natchnął na wzięcie bidy, ale najpierw musi się ustabilizować nasza bida egzystencjalna... Może to był ten sens jego odejścia... Może nie tylko mnie natchnął... [/quote] [B]Ali[/B]---wirtualna adopcja? ja wczoraj cały niemal wieczór buszowałam po schronach...
-
Pozdrawiam! [B]bos[/B]--dajesz czadu... Zapraszam na kawę... Piszcie...piszcie...:-)
-
Witajcie! [B]welsh terier[/B]---dziwne? chyba przez ten łancuch.......
-
W zeszły piątek w piękny wrześniowy poranek o tej porze Fafik opuszczał mnie........:-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( i odchodził dokądś beze mnie:-( :-( :-( :-( :-( .........Faficzku! gdzie jesteś?! gdzie?!
-
Dzięki za kolejne życzenia, wierszyki i pokrzepienie! wszystko niby rozpedza się "na życie", ale przychodzi taki moment, taka ciemność... Byłam dzisiaj w zakładzie foto, aby zrobić wielgachne zdjęcie Fafisia.Pani zrobiło się przykro, że psa już nie ma...I zdecydowała, że powiększy inną fotkę niż tę, którą ja wybrałam...bo Fafcio na "jej" fajniejszy!:roll: Z Mamą siedziałam w knajpce, powiedziała, że codziennie z okna pokoju patrzy na grobek...Pytała, jak sobie radzimy?...Poradziła, aby do kolejnego psa podejść na spoko i aby wziąść ze schronu... Znajdę...