Jump to content
Dogomania

Katerinas

Members
  • Posts

    2067
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Katerinas

  1. No to pilnuj suni... co by tych szwów nie ruszała... i wydaje mi się, że powinna mieć kaftanik założony.
  2. Ojej... przykro :(
  3. Może to przejściowe... :( Daj znać co powie wet... No to super :D ... że ogonek zostanie :DTylko pewnie Ci smutno :(
  4. To się cieszę :D Dzięki Gosiu :DA wogóle to jak oczko Ala?
  5. To się cieszę :D Dzięki Gosiu :DA wogóle to jak oczko Ala?
  6. Aga: Jak Viggo?
  7. Dzurga: Jak Tessunia? :D
  8. Aga: Jeśli ją trzęsie, to ją przykryj kocem. Być może jest jej zimno. Co do leków przeciwbólowych, słyszałam że raczej nie powinno się ich podawać. Ból sygnalizuje suńce, że jest chora a tym samym musi spokojnie leżeć. Zaś leki przeciwbólowe mogą spowodować, że nie czując bólu uzna że jest zdrowa i że można szaleć, biegać, etc. Szwy mogą się rozejść i może być problem. Zdrówka życzę suńce :D
  9. :multi: tak, tak, tak :multi: bemowo lotnisko ja sie piszę ośmioma łapami :D (bo w miarę blisko mnie) :D .... tyle, że za jakiś tydzień może dłużej... bo Gaja niestety rozcieła sobie opuszek, ma łapę zabandażowaną i totalnie ograniczony ruch :( :(
  10. Trzymamy mocno kciuki :kciuki: Napewno wszystko będzie dobrze :)
  11. Dzurga - super te Twoje psiurki :D :D
  12. No to jeszcze dziś apteke zaliczę :)Dzięki Aguś :)
  13. Carry: Mina smutna bo mi smutno z powodu Gai... :( Narazie dużo śpi... widocznie "głupi jaś" zrobił swoje. Opuszek zszyty, łapa zabandażowana. Jak z nią wyszliśmy na siusiu to stara się wogóle na niej nie stawać. Musi ją boleć... :( Ja wpadam na chwilę do komuptra na górę, po czym lecę na dół do Gajki... kanapa znów rozłożona... jak się kładę Gaja zaraz się przesuwa tak aby łeb na mnie położyć... Ale będzie dobrze... dobrej myśli jestem ...
  14. Dzięki za słowa wsparcia :)Narazie Gaja ma łapę zabandażowaną więc nie mam co smarować... jutro jedziemy na zmianę opatrunku więc zapytam się weta o ten gel. A można go dostać w aptece... tak bez recepty? Dzięki :)
  15. Godelaine: Przepraszam, że piszę w Twoim topiku ale sprawa dotyczy tego samego i chyba bez sensu byłoby zakładać nowy topik ... Mam nadzieję, że opuszka Twojej psinki jest juz zdrowa :) Teraz padło na nas... a konkretnie na naszą Gaję :( Bawiły się z Sabą na ogrodzie i wszystko wyglądało jakby było oki... tymczasem jak Gaja weszła do domu to zaczęła zostawiać za sobą spore plamy krwi... Okazało się, że porządnie rozcharatała sobie opuszka przedniej łapy... praktycznie przecięty fragment opuszka trzymał się tylko na odrobinie że się tak wyrażę mięska :cry: :cry: No więc obłożyliśmy łapę podwójną gazą, zabandażowaliśmy i wio do weta ... nim dojechaliśmy cały nasz opatrunek był czerwony i mokry od krwi :cry: U weta Gaja dostała od razu "głupiego jasia", dodatkowo znieczulenie w opuszek łapy oraz nastąpiło szycie... Teraz Gajka śpi :( łapa zabandażowana... :( ... jutro na zmianę opatrunku :( No i niestety ograniczenie ruchu co w przypadku Gai (wulkanu energii) będzie pewnie trudne :( O co mogła sobie rozciąć łapę? Trudno powiedzieć... napewno nie było to żadne szkło bo ogród mamy czysty... podejrzewam, że musiałbyć to lód którego teraz jest u nas dosyć sporo (roztopy i potem przymrozki spowodowały że porobiły się grudy lodowe)... :cry: :cry: idę posiedzieć przy Gai :cry:
  16. A dziękuję :wink: :D Ja ze sterylizacji jestem bardzo zadowolona... mam nadzieję że Saba też :wink: To czego się najbardziej obawiałam (no... oprócz samej operacji), czyli charakter Saby, zmienia się na lepsze :D Więc tym bardziej sie cieszymy :D Zaczepia obce psy do zabawy (czego kiedyś nie było), biega i harcuje jak szczeniak... jest po prostu super. W sumie teraz dochodzę do wniosku że powinniśmy Sabę wysterylizować już dużo wcześniej. Niepotrzebnie męczyła sie tymi urojonymi ciążami i pełnymi mleka sutkami. Teraz jest wszystko oki :DGajka miała się dobrze do dzisiaj... właśnie wróciliśmy od weta z szycia opuszki którą sobie rozcieła... :( napiszę co nie co na wątku w weterynarii aby juz tu nie zmieniać tematu :cry: :cry:
  17. No więc ożywię temat. Napiszę parę słów o naszej "potforce" :D Nasza Sabcia w grudniu została wysterylizowana (przyczyny zdrowotne: regularne urojone ciąże, nieregularne cieczki i ciągle mocno powiększone gruczoły mlekowe). Bardzo się baliśmy aby wszystko było oki. Dodatkowo, ponieważ Saba jest raczej mocno anty nastawiona do innych psów, obawiałam się czy sterylizacja nie pogłębi tego jej zachowania. Operacja udała się i teraz już brzuszek pomału zarasta sierścią. Natomiast charatker Saby ulega zmianie, ale na lepsze, z czego się bardzo cieszymy :D Odmłodniała, więcej bawi się z naszą drugą psicą... zupełnie jakby była w wieku szczenięcym :D Do innych psów też już lepiej podchodzi... wprawdzie podejść od tyłu nadal nie znosi, ale już zaczyna merdać ogonkiem i czasami robi pozycję "żaby" do zabawy... czego kiedyś wogóle nie było :D Sterylizacja nie zmieniła jednak jej upodobania do kopania dołów w ogrodzie. Właśnie przedwczoraj wykopały z Gają następną gustownie dużą dziurkę w ziemi ... Ale nic... na wiosnę znów się zakopie doły i zasieje nowa trawę :D Tu - Saba po sterylizacji w białym kaftaniku wyleguje się na specjalnie dla królewny rozłożonej kanapie... towarzyszyła jej wówczas Gaja, która nie mogła pojąć dlaczego Saba jest taka spokojna, tak mało się rusza i nie chce się bawić :D Sylwestrer jak zwykle był ciężki... a może cięższy niż poprzednie. Obie suńki wariowały ze strachu... :( Poza tym Saba bardzo lubi jesień i zimę. W czasie spacerów do lasu wariuje i niucha nosem zapachy... szczególnie miejsca gdzie dziki ryją ziemię w poszukiwaniu pożywienia. :D Tu Sabcia na jednym z zimowych spacerów. Błagalna mina do Marka aby w końcu dał jej ten smakołyczek który trzyma w ręku :D :D
  18. Flaire: Bardzo dziękuję za odpowiedź :) Rzeczywiście... o tym nie pomyślałam :oops: , że podczas całej zabawy jak powiem "nie wolno", to Gajka musi się natrudzić w załapaniu o co mi faktycznie chodzi... Gaja ma dopiero dwa lata, więc na nauczenie jej jeszcze jednej komendy chyba nie jest za późno :) :lol: :lol: ... rzeczywiście musi być zabawnie :lol: Nice_girl: No to witamy w klubie psów pasterskich podgryzaczy :D To nasze psice mogłyby się nieźle bawić razem :lol: ... Twoja wygrazałaby mojej sierść i na odwrót :lol:
  19. ... No tak... :oops: tak to jest jak się ma kilka różnych stron otwartych i jak już napisałam posta to po fakcie (jedzenia szarlotki) :D No to super :D
  20. Dzurga: Super :D Trzymam kciuki za sunię aby jak najszybciej do zdrówka wróciła :kciuki: PS. Pewnie teraz z Rotti zajadacie się szarlotką :eating: :D
  21. Ale to znaczy że całkiem mam zabronić Gai na zabawę z innymi psami? :( Wiadomo, że jak pies X jest mały to stopuję Gaję między innymi z powodu różnicy wzrostu/wagi. Ale jeśli pies tej samej postury i chce się bawić z Gają? ... :(
  22. W sumie nie wiem czy powinnam to wrzucić tu czy na dział "Wychowanie"... wrzucam tu... jakby co proszę modów o działanie :wink: No więc piszę bo chciałabym się Was poradzić... Mam briarda, sunia ma 2 lata. Jest w sumie posłuszna, tyle że wulkan energii (tyle skrótowych info). Problemem jest podszczypywanie, tyle że nie nas w domu a innych psów w czasie zabawy. Wygląda to tak: Gaja zaczepia psa X do zabawy. Pies X zaczyna uciekać (oczywiście dla zabawy... takie sobie gonitwy). Ponieważ biegnie według Gai za wolno, więc Gaja go podszczypuje za doopę aby przyspieszyć. Podszczypywanie nie jest gryzieniem mocnym, tyle że takim sobie kąsaniem. Czasami pies X może nawet zapiszczeć (szczególnie jak jest krótkowłosy i nic mu doopska nie chroni). Zaczęło sie to jakiś już czas temu. Trudno żebym psiakowi zabroniła całkiem zabawy z innymi psami. Więc zaczęłam stosować taką taktykę: Jak Gaja ładnie się bawi to dostaje po zabawie smakołyczek i jest chwalona. Jeśli tylko podszczypie pieska X to mówię "nie wolno" i zabawa jest stopowana (słowa "nie wolno" dobrze rozumie). Pytanie czy to dobra taktyka... czy nie robię psu mętlika w głowie... :-? Taktyka przynosi rezultaty... wprawdzie wolno, ale przynosi. Ale chętnie dowiem się od Was czy mieliście takie przypadki (głównie psy pasterskie chyba tak mają) i jak sobie z tym radziliście. :)
  23. Flaire - super, super fotka :D
  24. o ja ciemna masa ... :oops: to jest tak, jak się czas dzieli między dogomanię i pracę (udaje się, że się pracuje... ale ciiiii :wink: ) Twój post tyczył się Gai...A swoją drogą co do Cerrego, to jestem pewna że tym razem wejdzie :D A jak nie to wniesiemy go na rączkach :lol: :lol:
  25. A co... martwisz się o Cerrego czy będzie chciał wejść? :(
×
×
  • Create New...