Jump to content
Dogomania

Katerinas

Members
  • Posts

    2067
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Katerinas

  1. :lol: :lol:No dobra, dobra... :wink: już nie narzekam :wink: Zapomniałam wczoraj napisać parę słów o stanie zdrowotnym Dorki. Otóż łupka została zdjęta gdyż niestety obcierała łapkę i porobiły się pod nią nieładne ranki, odpażenia, odleżynki czy jak to zwał. Pani doktór obmacała łapę i Dorki już kostka nie boli. Ale nie rezygnujemy z usztywniania, tyle że teraz będą to bandażowe usztawniania. Opatrunek zmieniamy codziennie. "Zestaw reanimacyjny" w ciągłym pogotowiu tj. woda utleniona, rivanol, zasypka na zagojenie się ran, gaza, lignina na usztywnienie, bandaże, lepce, na koniec łapa ubierana jest w skarpetkę. Także teraz przez najbliższe dni do wygojenia się zmiana opatrunków codziennie, później co 2-3 dni i tak do 4 tygodni. Łapa musi się porządnie zrosnąć. Nie ma to tamto. Mimo że łapa usztywniona nie przeszkadza to Dorce w harcach. Ciągle musimy ją hamować aby nie biegała, aby nie skakała. No... ale jest już dużo lepiej :)
  2. :multi: :multi: :multi: :multi: Super, super, super :D Strasznie się cieszę :D Wycałuj i wytarmoś białą kwokę mamkę od nas :D
  3. Pika Spokojna? No nie... spokojna to ona napewno nie jest :lol: :wink: Dziś zastałam w domu małą demolkę :lol: :o "Przeczytana" gazeta. Ale to tak, że nie wiem coż to za gazeta była. Przegryziony kabel do ładowania komórki. Nie wspomnę o zjadaniu stopnia schodów i dalszej konsumpcji kanapy (zaczęła swego czasu Gaja) :lol: Przyznać się? W którą ciotkę ona taka rozbójnica? :lol: :wink:
  4. Myślę, że wszyscy już napisali co trzeba. Ja tylko dodam, że stosowaliśmy Galastop i uważam że lek jest bardzo dobry. Nasza Saba miała koszmarne ciąże urojone. Zmniejszanie dawki jedzenia, zabieranie zabawek, więcej ruchu itd. - nic nie pomagało. Galastop pomagał.
  5. Ja karmię Nutra Nuggets. Sabę od przeszło czterech lat, Gajkę od małego tj. od 2.5 roku. Najmniejsze szczęście w naszym domu - Dora jest dopiero przyzwyczajana do suchej karmy i też nieźle idzie. :) Uważam, że karma jest bardzo dobra. Przeszliśmy przez prawie wszystkie jej rodzaje. Fioletowy wór dla szczeniaków, niebieski dla psów normalnie aktywnych, zielony dla psów o podwyższonej aktywności oraz różowy dla psów starszych lub na diecie. Psiaki są zdrowe, mają ładną sierść.
  6. Dziękujemy za miłe słowa :) MałGośka Układy między suniami polepszyły się. :) Saba jak to Saba... nic się już chyba nie zmieni. Jeśli Dorka za dużo sobie pozwala to burczy na nią. Ale dzięki temu Dorka uczy się, że nie każdemu psu można skakać po głowie (jak na przykład Szancie od Szantiny :lol: ). Gaja na początku bardzo mruczała i uciekała przed Dorką. Teraz nawet śpią koło siebie i nic. :) Ale jest jedno takie dziwne zachowanie, którego nie bardzo kumam. Mam na myśli psie zachowanie. :wink: Otóż zdarza się, że Dora wylizuje Gajce pyszczol, zagłębiając się wewnątrz paszczy. Gaja w tym czasie pokazuje swą klawiaturę ale nie wydaje żadnych dźwięków (na początku warczała, teraz nie ma już warczenia) ... hmmm... :roll: Może wiecie o co chodzi? Generalnie jest o niebo lepiej niż było na początku. :D I mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej. Przed nieszczęściem ze złamaniem, Gaja zaczynała zabawy z Dorką. Także myślę, że obie sunie będą wyczyniały z czasem niezłe harce na ogrodzie. :D
  7. :lol: A którz to wie? :wink: Cały czas rośnie jak na drożdżach :o :lol: Dziękujemy... przekażemy :D
  8. Oj ... dawno mnie tu nie było. Donoszę smutne (zaległe) wieści. :( Dorka ma złamana łapę. Stało się to ponad tydzień temu. Bawiła się z Gają i prawdopodobnie źle postawiła łapkę. Pisk był niemiłosierny... :cry: Po prześwietleniu okazało się, że pęknięta jest kość piszczelowa. Tak, jakby ktoś na kości rysę narysował... tak wyszło na zdjęciu. Na szczęście druga kość idącą rówlolegle do piszczelowej - strzałkowa jest w porządku. Noga Dorki została zapakowała w "łupkę" i porządnie zabandażowana. W najbliższą środę miną dwa tygodnie od pęknięcia... a tu trzeba jeszcze wytrzymać następne cztery. Jest ciężko. :( Trzeba bardzo uważać na obtarcia, odpażenia. Niestety... kostki Dorki są słabe. A spowodowane jest to dużym odwapnieniem, nad czym usilnie pracujemy (Dora dostaje batalię leków). Zaraz po wstawieniu nogi w "łupkę" A to najnowsze zdjęcia (dzięki uprzejmości Szantiny i jej cyfrówki). :)
  9. aha ... :) Super :angel: :D No ja, ja, wcale nie broiłam, a mnie pokarało ciężko :cry: no to pisz szybciutko do Admina po pomoc :wink:
  10. Przepraszam... ale ja tu czegoś nie kumam... :roll: :-? Gusia czy Ty jesteś Aga2?
  11. Teraz to ona ma apetyt jak lew :o :lol: Miskę opiernicza w takim tempie, że hej :lol:
  12. A któż to wie :wink: ło matko... :o :lol: a miał być mały piesek :lol: To znaczy strasznie dużych nie ma... tyle tylko, że te stawy (kolanowe szczególnie) są cały czas takie duże... Ale już jest lepiej :) Pani doktór dziś obmacała, wyściskała tam gdzie trzeba i wiemy, że stawy już Dorki nie bolą. :)I dziękujemy wszystkim za miłe słowa :D
  13. Najnowsze zdjęcia Dorki :D Czesanie to niezła zabawa :lol: można się zająć łapaniem szczotki :lol: Buziaki dla cioci Piki :D Ciocia Szantinka tuli do snu :wink: "Jestem sobe netoperek" :lol: Dwie ciotki rozpieszczają mi psa :wink: :lol: Dzień dobry :D Jestem Dora i mam 9 tygodni :D
  14. aaaaa... Nie wiedziawszy ... A co z maleństwem? Pojechało z nią?
  15. To super :angel: Bardzo się cieszę :D Dziękuję :oops: :D Ło matko :roll: A co ona Ci zrobiła? :lol: Fakt faktem, że dawno jej na dogomani nie widziałam :roll:
  16. Piękności :D Aguś - a jak tam łapki Viggo?
  17. Szantinka - Ty wiesz, że ja trzymam mocno kciukolce aby było wszystko oki :D A napewno będzie :D :kciuki: Nie mam zaprzęgowca ale z ciekawostek - nasza Saba jak była w ciąży jadła w miarę normalnie, natomiast dostała totalnego hopla na punkcie marchewek i jabłek :o Mięso jej tak nie ruszało jak marchew i jabłko :o Mogłam obierać, i obierać, i obierać... :lol: Teraz... zapomnijcie aby zjadła wyżej wymienione :lol:
  18. No wiem, wiem. :oops: Z dnia na dzień jest coraz lepiej jeśli chodzi o kontakty między-psie więc myslę, że będzie dobrze :)
  19. Manu -Dzięki :D Staram się aby zdjęcia nie przekraczały 450 pix.
  20. I uwaga :D Pierwsze przymiarki Gajki i Dorki do zabawy :D Gaja zastanawia się co Dorka miętli w pysku. A Dorka ubóstwia zbierać różne rzeczy. Trawę, kamyczki, patyczki... :lol: Taniec w wykonaniu Gajki i Dorki :lol: Gaja zachęca Dorkę do gonitwy... ale ta ma chyba ciekawsze zajęcie, na przykład niuchanie i gryzienie trawy :lol: "No poganiajmy się trochę ... " :wink: Wspólne gonitwy, podgryzanie i zapędzanie do stada w wykonaniu Gajki :lol: Dorka się zmęczyła :lol: A dla Gajki to był dopiero wstęp do zabawy :lol: ... i patrzy zdziwiona na rozpłaszczoną żabę w trawie :lol:
  21. Będzie, będzie i paru miechach :wink: ----------------------------- Następna porcja zdjęć. Dość duża... mam nadzieję, że modzi mnie nie zabiją z tego powodu :wink: Dalsza socjalizacja Dorki. Szanta wykazuje ogrom cierpliwości... bo wszak Dora na tym zdjęciu konsumuje jej ucho :o :lol: Tu konsumpcja białej sierści. Szanta dalej niewzruszona :wink: "No mała... dosyć tego gryzienia :wink: " Mamka Szanta sprawdza czy wszystko z Dorką OK. :D
  22. Oto następne fotki :D Ciotka Szantina rozpieszcza malucha :wink: No czyż nie jestem piękna :wink: Dorka miętosi piłkę a Gaja zastanawia się jak ją odebrać :lol: Próby przekonania Gajki, żeby podeszła blisko Dorki :roll: Postęp :D Leżymy blisko siebie :D W oczekiwaniu na smakołyczek :D Cała trójka :D Rodzinne zdjęcie :wink:
  23. Tak wyrosła, ze sie juz do budki nie mieści? :o :o :wink: eee... nie jest tak źle :wink: Ona tak czasami śpi, przyjmując dziwaczne pozycje :DDla potwierdzenia: śpiąca Dorka, cała w budce :D :oops: :oops: moje :oops: :oops: Zawsze jak siedzę, to wyczyniam "cuda wianki" ze stopami :lol: :oops: Dziękujemy wszystkim za miłe słowa :D
  24. Oj... dawno mnie tu nie było. Przepraszam wszystkich, którzy czekali na zdjęcia. :oops: Ale wiecie jak to jest, jak ma się maleństwo w domu. Do tego wszystkiego mieliśmy troszkę problemów z maluszkiem. :roll: Tak więc po kolei. Problem z niunią, to niestety problem zdrowotny. :( Dorka zaczęła szybko rosnąć, a ponieważ bardzo wolno, czy też jakby to powiedzieć - słabo - wchłania wapń, to ma bardzo bolesne stawy. Zdarzało się tak, że na przykład szła, po czym nagle upadała z piskiem, bo jedna z łapek strasznie ją bolała. Tylko przednie łapki są bolesne. Dostaliśmy leki i teraz jest już znacznie lepiej. :) Dorka ma już 31 cm. :o My do niej mówimy, żeby przestała tak szybko rosnąć, bo kurka wodna będzie jak wilczarz :lol: ... ale nie wiem czy nas słucha... :roll: :lol: Jadąc do Pani weterynarz wstępujemy zawsze do cioci Doroty (Szantiny), gdzie Dorka przy Szancie uzupełnia proces socjalizacji. :D Szanta to sunia anioł, anielska cierpliwość, prawdziwa mamka. :angel: Dorka może z nią robić prawie wszystko. Ciągnie ją za uszy, podgryza łapy, ciągnie za futro... a Szanta nic sobie z tego nie robi a wręcz nadal dopomina się "tortur". :o :lol: Będzie z niej super mama, za co trzymamy mocno kciuki :kciuki: gdyż te dni nadchodzą dużymi krokami. :D A teraz trochę zdjęć. Dora i Szanta odpoczywają po zabawie. :D "Halo? Co od nas chcecie?" :D Idziemy dalej spać... Pod odpoczynku, Dorka dostaje papu od cioci Doroty. Tu czekamy na michę. "Ciocia Szantinka bębni garnkami, tak więc na pewno coś będzie. Już się nauczyłam, że majstrowanie przy tych dziwnych urządzeniach oznacza pełną miskę" :D I po papu... "Może jak będę lizać i lizać to coś jeszcze wrzucą. Albo nie... będę przesuwać ten garnuszek... to na pewno pomoże..." :D "ojej... już idziemy od cioci? Zapewniają mnie, że jeszcze przyjdę... no dobrze ..." :D ---------------------------------- Także Dorka rośnie jak na drożdżach. I oby tylko te kosteczki dobrze się rozwijały. A to zdjęcie zrobione parę chwil temu. Dorka śpi ... :D Więcej zdjęć będzie na dniach. Tak więc proszę o dalszą ciepliwość. :D
×
×
  • Create New...