Asdf
Members-
Posts
800 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Asdf
-
a według mnie ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem i interpretacje też masz błędną...
-
Jak pojawiłes sie na forum to atmosfera nie była zepsuta i cały czas ukrywałeś to ,że masz husky, dopiero teraz sie odzywasz, no no ciekawe. Bo ja w te szelki nie ubieram foxa, ani pudla ani wirtualnego szpica... A ty tak...
-
Ciekawe jak te psy z szelek się wyplątują?? Jak dla mnie to nieprawdopodobne. Sciemniasz i tyle, nie brnij w to więcej, bo tylko się mi płakać chce jakich ludzi mamy w naszym kraju.
-
Nie dziwi nikogo ta napastliwosc, bo nikt nie lubi jak sie z niego glupka robi i wciska kit w dodatku nietrzymajace sie kupy. Moze cofniesz sie teraz w starsze tematy i pozamieniasz lub pokasujesz posty jak ostatnio Manu zrobiła z moimi.
-
jak to... to nie ty pisales:
-
Tak jak pies zachowuje sie w stosunku do ciebie jest jak najbardziej pożądanym zachowaniem. Ciebie psiak uważa za swojego pana.. Natomiast twoja mama jest częscią stada, nie stoi na jego czele, pies cieszy sie ,że członek stada wrócił do domu. Na prawde polecam książke Zaginiony Język Psów, przeczytanie nikomu nie zaszkodzi, nie trzeba w końcu stosować się do metod w niej opisanych.
-
Chyba nie wiesz nic o tej rasie, one sa sprytniejsze niz myslisz, ale w tkwij w tej nie wiedzy modzie który lawiruje i sciemnia.
-
Podałam ją jako przykład, jeżeli ciebie to nieprzekonuje to poobserwuj wilki, albo stado psów, jak masz dwa husky widzisz jak sie psy zachowują. Ja mam 3 i wiem co jest i jak jest. Mów co chcesz ale przywódcą stada na pewno nie jesteś.
-
http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=1031&postdays=0&postorder=asc&start=68 http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=1031&postdays=0&postorder=asc&start=78 http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&p=116801&highlight=fox#116801 ETM, czy moglbys odniesc sie do tego, ze w swoich postach pisanych w 2003 roku nie wspominales nigdy nic o swoich SH tylko o foxie, a twierdzisz, ze jedna z suk masz juz od 4 lat a druga od 2? PISZESZ TEŻ Na OffTopic w temacie "dołek " na stronie cos około 64 : Więc jak to jest?? :-? Jakos to sie nie trzyma kupy... do tego akrobacje ze springerem. Sorry, ale jestem (i pewnie nie tylko ja) juz odrobine skolowana. :x
-
Wiesz twoje psy musza być niesamowicie posłuszne skoro biegają przy tym czymś....... A z tego co pisałes o ich przywitaniu wynika ,że jesteś na samym końcu w hierarchi stada, więc jak dla mnie przeczysz sam sobie. -------------------------------------------------------------------------------- Też to widziałam :evilbat:
-
ETM poczytaj sobie o wilkach lub ksiązki o psach północy dowiesz się wtedy ,że psy nie traktują ciebie jako szefa stada a raczej jako podrzędnego jego członka i dlatego ja wracasz to tak się zachowują. Jakbyś był szefem stada psy reagowałby inaczej. Poczytaj o tym bo husky to trudne psy a skoro masz je aż dwa to warto byłoby być autorytetem dla nich... Polecam książke zapomniany język psów.
-
A może jakieś fotki, prosimy, prosimy, taka ble by były... Zapraszamy do działu prezentacje, skoro już udzielasz się na szpicach, to na pewno wszyscy chcemy lepiej poznać twoje psiaki.. A z tym mocowaniem psa to nic nie rozumiem, wole standardowe metody.
-
Sorry Tajra :) Tak bierze kase za to,ze trenuje psy, w zależności od osoby itd Swoich ma 10, wiec nie potrzebuje pożyczać od innych,, inaczej jest z dogoterapią.... dużo pisania. Miałam również możliwość pozyczenia psów, do ludzi którzy potrzbowali je do zaprzęgu, ale treningi nie były regularne,chodziło o sprinty i ludzie nie wzbudzali we mnie ani troche zaufania, nie powierzyłabym im mojego psa ani na chwile... Ich podejscie było takie ,że wrzucą najpierw moje psy do klatki z ich psami i one sama sie ustawią w hierarchi... wiele miałam takich podejść i oj nie, ich poglądy mnie odstraszały.
-
szubienice, pudry, wystawy, zawody - wszystko w granicach zdrowego rozsądku Moje psy na poczatku biegaly po 20 km, nierozsadne byloby rzucac je na gleboka wode, jak nigdy wczesniej nie biegaly w zaprzegu. Teraz odbywają sie po dwa treningi dziennie i nie dwa razy po 20 km, bo tak nigdzie nie napisała, więc sobie Dan sam to dopowiedział. Psiaki biegaja regularnie w zaprzegu i ja nazywam to trenowaniem, nie sa przygotowywane pod kątem jakiś konkretnych zawodów, ale w Sopockich wezmą udział. Ja jako maszer sprawdze się mam nadzieje już niebawem.
-
W tym temacie jest chyba mowa o moim psie, który hmm, był przygotowywany na szubienic i jakoś nie zesikał się na ringu i uważam,że jest szęśliwym psem. Nie wiem czemu zaczęłam ten topic, może dlatego,że jak dowiedziałam sie o kolejnym absurdzie to ręce mi opadły i stwierdziałam,że chce napisać coś takiego, bo może niktórzy boją sie mnie wprost zapytać o to co się dzieje i wolą plotki, które mało mają do prawdy.
-
Moje psiaki trenuje Robert Cieśliński, mogę podać do niego numer telefonu jakby ktos był bardziej zinteresowany. To jest adres jego stronki: http://www.przystanekalaska.com.pl/ Moje psiaki nie są włanczane w stado i jak biegną to biegną a nie zadja sie z innymi psiaki, koleś ma swoje psy tak ułożone,że bójek tam praktycznie nie ma. Gdy odbieram psiaki z treningu w ogóle nie zwracają one uwagi na towarzyszy :D Robert ma niesamowicie posluszne psy, wszystkie moze puscic i wszystkie na zawolanie wracaja, ma na prawde super do nich podejscie i wiele sie od niego ucze. Jest dla swoich psiaków przywódcą satada. Zawsze przed treningiem moje psy są w osobnym kojcu aby oswoiły się z obcymi psami, przyzwyczaiły sie do zapchów i uspokoiły. Oba biegają w ostatniej parze jako wheel dogi Niedługo planuje jechać ponownie z nimi na trenig i wtedy postaram się zrobić jakiś ciekawy fotoreportaż. Dan przestan do mnie pisać z ironią jakby moje posty byly wymyślane. Nie wierzysz , trzeba było podejść w Poznaniu...
-
No odkurzacz a dokladniej suszara to moja nowa miłość, z resztą ja zawsze suszyłam moje boberki suszarką :) Tylko ta jest troche większa :wink: Używam jej do wyczesywania psów i po kąpieli, zdecydowanie lepiej mi z nią niż bez niej. Moje 3 psiaki są w domu trzymane a rodzice to pedanci, więc psiaki muszą zawsze być wyczesane i ani jednego kłaka, no i zapach :evilbat: , na szczeście mam swój własny pokój :D
-
:evilbat: jako narzędzie tortur wole szelki, fakt ze po treningach niesamowicie smierdza, nie tak jak na wystawie kometyki Jean Pierr Herry :lol: czy odrzywki Ive Sant Bernard dla psów o delikatnej sierści :lol: ale moge to im wybaczyć :D ten dziki błysk w oku :) nie wiem skąd takie brednie mi przychodza do głowy :wink:
-
No te zparzegi to dla nich masakra :) Moje tak tego nie lubią ,że jak widzą szelki to w jakiś dziki radosny amok wpadają :lol: Nie wiem co robić :-?
-
Moje psiaki zaczynały od 20 km w pierwzym miesiącu i był to duży wyczyn , bo jak na początek nie spodziewaliśmy się,że tyle pobiegną. Średnie dystanse jak napisała Tajra to od 40 km, czasami mają po 2 treningi jednego dnia lub dłuższe wyjazdy. Biegaja w 10-14 psów. Zawody - ja nigdy, moje psy owszem. Oba będą brały udział na zawodach w Sopocie. Moj pies w Poznaniu wisiał na szubienicy , mam mase zdjęć nawet jak sama siebie wieszam :) Ogolnie zniósł to bradzo dobrze i wygodniej było go wyczesać, wcale nie zauważyłam aby było mu jakoś zle i aby psiak bardzo zle sie czuł, jedyne co mu przeszkadzało to, to ze czasam chciał się rzucić na przechodzącego obok psiaka, ale ja i mój sztab kochanych pomocniczek ( dziękuje dziewczyny) drapaniem za uszkiem mu to wyperswadowałyśmy. Pudru uzywam głownie na łokcie, bo Shapali cały czas leży na czymś twardym i ma strasznie przybrudzone łokcie , nie moge tego doprać. Pies był kąpany wcześniej i zdązył sie ubrudzić, puder jakiego ja używam mam funkcje suchego szamponu i słyzy do wybielenia łap, nie widze w tym nic złego. Lepiej najpierw podejść i dokładnie zobaczyć co się robi psu, a potem krytykować, bo przyżekam,że to co mu robiliśmy nie było niczym nadzwyczajnym, podstawą było wykąpanie i dokładne wyczesanie, a mało kto po kąpieli wyczesuje tak psa,należy wiedzieć jak to robić. Ponoć Shapali był super przyygotowany na tą wystawe :lol: oj zdziwilibyście się,gdybym zdradziła wam ile w tym było pracy :evilbat: Trzeba poprostu robić to umiejętnie, starannie i dokładnie , dziękuje OLU za pomoć, świetna jesteś i te twoje czary :) Ale nie będe zdradzała sekretów :lol: , niech wam będzie ,że puder to podstawa :D :lol:
-
:D Tak Agacik Siembieda :) Dzięki
-
Dzięki dziewczyny, fajnie ,że jesteście. W Warszawie pan Grancarz - okulista, badania chce zrobić przy okazji wystawy międzynarodowej, biodra - prześwitlenie robie u weta w lecznicy, zdjęcie wysyłam do Wrocławia do specjalisty, nie pamiętam nazwiska, na Ś chyba. Kadziumia słyszałam,że w samojedach jadki się dzieją,że ach, ale żeby coś Azzisowi zarzucić, szkoda,że tak się dzieje, na prawde szkoda. No Szybszy schroniska czekają :)
-
Szkoda, ale fajnie byłoby jakby się zmieniło i ludzie stali się życzliwi, zamiast obgadywać i szukać sensacji zaczęli by udzielać swojego doświadczenia. Ja o Shapim nigdy nic nie ukrywałam i byłam otwarta na pomoc i rady innych bardziej doświadczonych, np Ewcia z postu wyżej na pewno pamięta tłusta kulke - Shapa. Jak go zobaczyła od razu się przejeła i podała swoje sposoby na odchudzenie małego boberka :) Dzięki Ale inni... szkoda słów. Apropos grzbietów, zaobserwowała taką wade ( nie genetyczną ) u wielu psiaków,szczeniaków kojcowych, czasami suczki po ciąży mają coś takiego i wydaje mi się,że one są bardziej na to podatne, ale mogę się mylić. Wszystkie moje przemyślenie dochodzą do tego,że te psiaki nie mają odpowiedniej porcji ruchu. Miesinie grzbietu najtrudniej wzmocnić u psa, szczególnie u szczeniaka, który nie może pracować w zaprzęgu, bo przecież nie rozkarzemy robić psu skłonów :o Ja z moim malcem chodziłam do lasu i ze stromych górek rzucałam mu patyka, bo wbiegając pod góre te mięsnie pracowały, również bieganie po plaży, piachu mogło coś dawać, ale widać na niego było to zamało i dopiero konkretny trening przyniósł pożądane skutki. Gdyby ktoś miał jakieś pytanie i wątpliwości prosze je kierować do mnie, będe wdzięczna, bo nie mam nic do ukrycia.
-
Hej, Przepraszam z góry,że pisze o tym co większość z was nie zainteresuje, ale po prostu ręce mi odpadają i nie wiem co zrobić. Chciałam zdementować plote o moim psie, Shapalim a mianowicie, ze ma wade grzbietu. Dowiedziałam się dziś, że krazy opinia, iz jest to wadą genetyczną , która ujawniła sie po jakimś czasie. Chciałam powiedzieć, że mój pies nie ma wady genetycznej. Miał on natomiast słabe mięsnie grzbietu. Jako szczeniak był grubaskiem a ja nie wiedziałam jak go odchudzić dostarczając mu odpowiednie witaminy, do tego ruch, jaki mu zapewnialam, polegal na swobodnym bieganiu i zabawie z innymi psami. Uważam ,że psy powinno się trenować gdy osiągają wiek 12 miesięcy. Teraz psiak regularnie trenuje, biega na średnie dystanse i jego mięśnie zostały wzmocnione. Kto go widział na żywo ten wie. Jezeli chodzi o biodra i oczy to pies zostanie przebadany.
-
czytałam wiele razy dla mnie to odnosi sie do dorosłych psów, a nie do szczeniaków i nie wiem skad jeszcze wiek 2,5 miesięcznych - Marta życze ci powodzenia, ty przed samą sobą wiesz o co ci chodziło. Jak ktoś chce wyjaśnienia apropos listu gdzie było tyle prawdy ile w jabłuszku banana to prosze do mnie na prv, lub gg 5794064 z przyjemnoscia powiem dlaczego moje imie zostało tam zawarte.