Asdf
Members-
Posts
800 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Asdf
-
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Asdf replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
[quote name='HUSKYTEAM']Błąd jest u mnie - wpisałem ocenę bez zerknięcia w kartę oceny, więc przepraszam, zaraz wyślę zmianę na serwer. Ale i tak najbardziej cieszy mnie fakt wpisania przez sędziny następującego "minusa" Jokera: "zbyt mocno kątowany". Yeah, będzie DOBRY materiał na poprawianie kątów u stromych suczek ;-) Aga dzięki za zwrócenie uwagi![/quote] Myślałam ,że w tych wynikach jest bałd a nie na twojej stronie. Mi się raz zdarzyło,że ktoś wpisał na stronie z wystawami psów ,ze mój psiak został zdyskwalifikowany, Autorowi stronki musiałam wysyłać skan karty oceny, bo nie wierzyła mi w to, wrrr. -
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Asdf replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
Joker dostał db?? Na stronie Jacka pisze ,że bdb!!!???? -
Wiem,że pan Jamoroży miewa szczeniaki bez papierów i to dosyć często. Sprzedaje je zazwyczaj na giełdach.
-
Mam nadzieje, ze przedłuża chociaz o tydzień. Jutro w tej sprawie będe do nich dzwonić.
-
Byłam na wystawie w Leginowie, wystawiałam husky w klasie otwartej. Według mnie Yukon prezentował się świetnie , był w doskonałej formie (sama przegrałam z nim porównanie o NPwR i uważam ,że wyglądał porpostu lepiej niż mój psiak). Ruszał sie bardzo lekko i płynnie i jak dla mnie zasłużył na BOB i zwycięstwo z psem z klasy pośredniej.
-
Ma ktoś wolne miejsce dla 1 osoby i psa?
-
Ja bym chciała wiedziec kto na tych wystawach grupe V sedziuje, dokładniej husky. Ma ktos moze miejsce na jakąś z tych wystaw?
-
Ma ktoś wolne miejsce dla jednej osoby z pieskiem?
-
My będziemy z dwoma lub trzema huskimi.
-
Bardzo ładnie prosze o stawke Siberian Husky.
-
o mnie też :evilbat:
-
my dostalismy 1,5 tygodnia temu
-
[size=2]Flashka miałaś się uczyć... :evilbat: [/size]
-
wie ktoś coś osobie , która sędziuje grupe V, pan M.M. Bork - Grabowski
-
czy jedzie ktoś z trojmiasta lub okolic do opola??
-
[quote name='HUSKYTEAM']A jednak jeszcze jedno: [quote]siemka, z filmem jest drobna lipa, bo jak ujawnilismy cel w jakim chcemy go nagrac robert powiedzial "nie bede marnowal czasu na idiotów" [/quote] Słuchaj, nie lubię, jak się ze mnie robi debila. Chyba nikt nie lubi. Chwilę wczęsniej Agnieszka napisała, że ma problem z kompresją i wysłaniem tego filmu. Nie chcę się z Wami więcej kłócić, ale frajerów sobie znajdzcie gdzie indziej.[/quote] A ja nie lubie jak się robi ze mnie debilke i kłamczuche. Proszę czytaj uważniej. To kopia maila jakiego ci wysłałam wczoraj w nocy, apropos filmu: [quote]film bede miala jutro, tak sadze, ale nie wiem jak go zmniejszyc i nie wiem jak przeslac postaram sie zrobic jak najszybciej Tak sobie myslalam, ze moze udalo by ci sie wpasc do gdyni pojechalbys na jeden trening i sam sie przekonal, bo ja nie mam powodow do zmyslania[/quote] Z tego listu wynika jasno,że napisałam do ciebie, że film będzie JUTRO, a nie ,że już go mam. Napisałam tak bo wiedziałam,że JUTRO RANO ( czyli dzisiaj rano spotkam się z Robertem). Napisałam,że mimo iż jutro go nagram nie wiem kiedy uda mi się go tobie wysłać. Prosze wskarz mi, gdzie w powyższym mailu pisze ,że mam nagrny film i musze go tylko skompresować?? Z twojej powyższej wypowiedzi tak wynika. Więc jak?? [quote] bez problemu również zawraca zaprzęgiem z 16 psami, i jak zadarzy mu sie ze zaprzeg poleci bez niego, potrafi zawrócić go on na komende. [/quote] Chodziło mi o sytuacje opisaną wcześniej przez Popuś: [quote]mala historia ostatnio (3 lub 4 dni temu) zaprowadzilem psy na trening, jako ze umowilem sie z agnieszka dopiero za 30 minut tak wiec rozmawialem z robertem podczas gdy on dopinal psy, nasze psy biegają w pierwszej parze przy saniach (nie wiem skad twoj pomysl ze to slabe cioty ) po czesci bo sa naprawde silne, szczegolnie szapek, a po czesci bo jeszcze maja glupie pomysly typu sikanie na krzaczki podczas biegu , po dopieciu wszystkich i przypieciu do sań ja stalem kawalek dalej z przodu na jedynym skrzyzowaniu po drodze do lasu i pokazywalem czy mozna ruszac, psy sa zaczepione lina do busa, dalem znak ze ok, robert odczepil line, ale reka zjechala mu z raczki od san i psy pobiegly same, wyobraz sobie, ja przerazony, ona biegna same, co mam robic ? ale nic, stoje, robert pobiegl za nimi jakies 10-20 metrow, krzyknal "zawróć" dwa razy i lider zrobil 180 stopni w lewo, maszer wskoczyl na sanie w biegu, kazal zawrocic im jeszcze raz, pozegnal sie i pojechal[/quote] Tak było i nie mam powdu aby kłamać. [quote]Ale tu chodzi o sytuację, kiedy zaprzęg się zerwie i nie ma na sankach/wozku maszera! To mnie po prostu zdziwiło. Bo wtedy jest sytuacja, o jakiej pisze NigdyNigdy: choćby leader się skichał, to nie powtrzyma reszty. Całość się w nalepszym przypadku splącze i pokotłuje[/quote] Zaprzęg zawrócił i maszera nie było na saniach. NigdyNigdy [quote]To dotyczyło psów REGULARNIE trenowanych. Nie wyobrażam sobie, aby JAKIKOLWIEK pies był w stanie ZA PIERWSZYM RAZEM i "BEZ PROBLEMU" przebiec 20KM. [/quote] To był ich pierwszy raz w zaprzęgu, wcześniej psiaki pokonywały dysntans 10 -15 km na rowerze. Zawsze brałam je na rower osobno. Taka odłegłość jest od mojego domu do molo w Spocie + powórt( jak nie więcej, krótka przerwa na molo). Do tego często jezdziałm z psami do Macieja do domu a do niego odległość to 10 km. Psiaki dawały rade bez problemu. Zauważyłam rownież , ze jak bralismy psiaki razem to oba się wzajemnie nakręcały i mogły by biec jeszcze więcej. Może to kwestie tępa w jakim biegły,że dały rade, albo nie wiem co, ale taką trase pokonywałam z nimi czesto ( z Artim biegałam więcej niż z Shapim) Pierwszy ich trening był dostosowany do nich, może tępo było bardzo wolne, nie wiem. Faktem jest,że tyle przebiegły. Sądze,że inaczej jest jak biegnie się dla siebie i nigdzie się nie spieszy, a inaczej jak na zawodach Nigdy Nigdy [quote]chociaż informacja o "kopnym śniegu" wydaje mi się, z mojego punktu widzenia abstrakcją. Kopny śnieg= bieg siłowy [tarcie sań, zapadanie się psich łap]= olbrzymi wysiłek[/quote] Kopny snieg to zle okreslenie,sorki , nie wiem jakto nazwać, swierza trasa, ze swierzym sniegiem, po której nie jezdzil ratrak, lekkie muldy... Gdzieś pisałas,ze psy mogą się gryzc w takiej grupie. Sądze,że miedzy jego psami, które mieszkają ciągle u niego dochodzi do takich sytuacji. Ale moje psy przychodza tam biegać i nie ustalaja hierarchi z jego psami. Gdy przyprowadzam je najpierw sa zamykane do jednego z kojców, osobno, albo do przyczepy, tak przebywają koło godzinki , dwóch... Potem są podpinane do zaprzęgu.... Wszystkie psy wtedy się drą, taki dzicz, coś niesamowitego, ale nie rzucaja się na siebie, chcą biec.... Gdy zaprzęg wraca i staje pod furtką psiaki się kładą, nie sa sobą zainteresowane...... Psy mają jasno okreslonego przywódce stada.. odpowiednią hierarchie... Według tego co tu piszecie ja nie powinnam wierzyć temu co widze.... Nie mam podstaw do fantazjowania i wymyślania. Jacku nie będe uciekać przed tobą na wystawach, ale nie lubie jak ktoś kpi sobie ze mnie w taki sposób jak ty to robisz. To co tu pisałam, pisalam na powarznie i brak w tym jakichkolwiek fantazji z mojej strony. Mimo to serdecznie zapraszam, uważam,że mile byś się zdziwił gdbyś zobaczył to w co tak trudno ci uwierzyć.... Jestem gościnna osobą i naprawde jakby ktoś był chętny zapraszam do siebie. Jestem pewna ,że wizyta rozwiałby wasze wątpliwości. Zapraszamy... [size=2]gdyby ktoś coś to na pw[/size]
-
[quote name='sh_maniak'][quote name='Artik&Shapali']Moje nie uciekają. Powiesz,że to też nie Syberiany??[/quote] Ja się nie chcę czepic, ale......... Gdzies pisałas jaki ci pies czy psy ( nie pamiętam) uciekł/uciekły szukałas ich przez taxówkarzy. Czyż bys zaprzeczała sama sobie :roll: :lol:[/quote] Chcesz się czepiać i sprawia ci to przyjemność. Tak pisałam, ze szukalam Shapa i prosilam taksowkarzy o pomoc, jednak to nie zaprzecza temu,że nie uciekają... Mój brat wyjezdzał samochodem otworzył brame,wsiadł do auta i nie zobaczył psa, który niepostrzezenie sam sobie wyszedł i poszedł na przechadzke, czyli zginłą. Ja byłam w kościele, jak wróciłam psa nie było i wszyscy zaczęliśmy go szukać.... Gdbym była przy tym i widziła jak pies wychodzi za bramke bym go zawołała i by wrócił. Nie sądze aby wrócił gdby wołał go mój brat... Pewnie powiesz, ze to tez wymyslilam....??
-
sh maniak: ograniczony w tym kontekscie znaczy,że uznaje swoją prawde i tylko jego prawde, a nie tak jak ty to odbierasz jacek: kasdan jeszcze nie biega
-
[quote name='HUSKYTEAM'][quote]Pamiętasz film o pudrze?? Taki sam ci wyśle i będzie pokazane jak psy zakręcają., co ty na to? Wycofasz wtedy twoje brednie??[/quote] Tak, jak mi pokażesz jak zaprzęg sam zawraca i jak 16 spuszczonych luzem psów rasy siberian husky wraca na zawołanie maszera do sań ( z czego nie wszystkei do niego należą) to tak, wycofam brednie i w dodatku przeproszę na tymże forum, oraz osobiście. W dodatku sam oddam temu panu psy do szkolenia. W koncu z tak wyszkolonym teamem to nic, tylko startować w jakimś lokalnym wyścigu... szkoda, że Iditarod leci od 3 dni. No ale nic, za rok też jest ;-)[/quote] Pokaze ci na filmie jak zawracają.Mam nadzieje,że to co zaprezentuje na filmie wystarczy, na mnie robi to wrażenie. No i jak oddasz psy Robertowi, one będą słuchać się jego a nie Ciebie.
-
[quote name='HUSKYTEAM']Słuchajcie, to ja opowiem Wam historię mojego powrotu z Wilna. Otóż po zakończeniu wystawy zapakowaliśmy się na sanie, podpieliśmy psy (niestety mieliśmy tylko 2, ale za to silne). Wyruszliśmy o 13:00, na szczęście śnieżne zamiecie nanosiły na asfalt dużo śniegu, więc dało się jechać drogą A2 Wilno-Berlin. Na 94 kilometrze mały postój, ale że psy wyrywały się do dalszej drogi, pomknęliśmy dalej. Granicę przekroczyliśmy na dziko, aż to raptem patrzymy, a jakiś koleś trenuje z Greysterami do Yukon Quest'u. No to podpieliśmy się do niego, i tak razem zrobiliśmy 140 km. Potem jego psy wymiękły, więc dalej jechaliśmy przez Łomżę. Po drodze McDonald, ale psy nie chciały nic jeść bo wolały już jechać. Tuż przed ostrołęką wysiadła suka, ale za to kronos cały czas palił się do biegu. Więc sam dociągnął nas wszystkich to domu. Szkoda, że w w-wie nie było już śniegu, więc miał trochę trudniej po asfalcie, ale jakoś dał radę bo kilka spotkanych przypadkowo na odbywającym się zlocie "Najpięknięszy kundelek wsi Babice Stare" osób pożyczyło nam swoje psy. Myślę, że kronos dałby radę sam, ale wolę go nie przeciążać, bo za dwa tygodnie jedziemy do Katowic - wyruszamy o 2 w nocy, zaprzęg będzie liczył 3 psy + to, co pożyczymy po drodze. Musimy być na miejscu o 7:00 żeby nie przegapić wejścia na ring. A i pytanie do Roberta: nie spotkał świstaka zawijającego czekoladki w sreberka? Bo my tak. Z maszerskim pozdrowieniem[/quote] Jacku właśnie tu potwierdziłeś jak jesteś ograniczony, nie mam powodów do wymyślania. A film jak zawracaja i tak wstawie...
-
[quote]Hej, Powiedz mi jedną rzecz: jeżeli ktoś trenuje z 16 psami, to chyba raczej nie rekreacyjnie. Jeżeli nie rekreacyjnie, to w życiu nie podpina "przypadkowych" psów do swojego teamu[/quote] Robert kiedyś był założycielem Nordkappu, z tego co wiem. Trenuje z psami rekreacyjnie, bo to jego pasja i sposób na życie. Zaczął doczepiać dodatkowe psy do zaprzęgu, dlatego bo ludzie go o to prosili i pobiera za to opłate, ponieważ ma wystarczająco swoich psów, aby móc biegać. [url]http://www.przystanekalaska.com.pl/[/url] [quote]Nieprzyzwyczajone do szybkiego, długiego kłusu psy przeszkadzałyby reszcie, a tego się w treningu czy zawodach właśnie stara uniknąć.[/quote] Dla nowych psów są osobne treningi, biagają w mniejszej ilośći i dopiero po jakimś czasie dołanczają do reszty. Jak pisałąm kiedyś moje zaczynały biegać od 20km, tyle przebiegły na pierwszym treningu. Planowo było ,że przebigną około 10km, w połowie trasy byliśmy umówieni, ale psiaki ku naszemu zdziwieniu zrobiły całą trase. Robert biega rekreacyjnie, nie bierze udziału w zawodach. [quote]Jeżeli psy Twojego znajomego zawracają na komendę (ja ledwo sobie radzę z zawróceniem 4 psów, przy czym wybiegam przed zaprzęg, łapię za łączówkę i robię kółko tak, żeby się nie splątały, ew. wykorzystuje jakąś naturalną "pętelkę" w terenie) i nie uciekają, to nie są syberiany.[/quote] Pamiętasz film o pudrze?? Taki sam ci wyśle i będzie pokazane jak psy zakręcają., co ty na to? Wycofasz wtedy twoje brednie?? Nie radzisz sobie, bo nie jesteś przewodnikiem dla twoich psów, proste. Moje nie uciekają. Powiesz,że to też nie Syberiany?? [quote]Nie da się podpiąć psów biegających rekreacyjnie do profesjonalnego zaprzęgu, którego formę buduje się miesiącami żeby trafić ze szczytem na wybraną imprezę. Czy zaprzęg liczy 2 psy czy 16, to i tak nie zmienia to faktu, że musi się dostosować do nasłabszego psa. Stąd nie widzę sensu wykonywania treningów 150 kilometrowych z podpiętymi psami z przypadku. [/quote] Robert nie bierze udziału w zawodach, nie wiem czemu to sobie uroiłeś. Nie można mieć 12 psów i nie biegać w zawodach?? Moje psy już nie są podpięte z przypadku, zonk. Wiesz,że szkoda,że nie wierzysz, raczej tego ,że przebigały 150 km nie nagram na kamera, coż.
-
[quote name='creative_20'][quote]Minimum 6 razy w miesiącu(przeważnie 9 razy) biegają z robertem na średnich dystansach. Ile - około 50 km jednego dnia. Ostatnio w dwa dni zrobiły 150 km (kopny snieg, więc męczące bardzo). [/quote] A ja wierzę, że twój pies mógł przejechać 150 km, ale ... w toboganie :lol: A tak na serio, żaden pies, który na codzień nie trenuje średnich dystansów i nie biega od kilku lat nie jest w stanie pokonać takiej trasy. Maszerzy trenujący średnie dystansy nie robią tak masakrycznych treningów. A sama pisałaś, że Shapali biega rekreacyjnie, zatem nie jest przygotowany na tak męczącą trasę. Tak na zdrowy rozum, przy średniej prędkości zaprzęgu 15 km /h zaprzęg przebiegnie 75 km w 5 godzin bez odpoczynku - sorry ale nigdy w to nie uwierzę. Wynika z tego, że Twój guru robi Cię w konia :)[/quote] Na co dzień , czyli znaczy co dzień??? Wiesz one biegaja od wrześnie, wiec niedługo, ale zawsze na sednie dystanse. 20 km to był ich pierwszy trening i o dziwo dały rade bez problemu.... Bieganie rekreacyjnie dla mnie znaczy,że nie jest to przygotowanie do zawodów, tylko dla przyjemności. Napisałam,że przebiegły to wciągu dwóch dni, dokładniej wyjechały w niedziele póznym połydniem, wróciły w nocy we wtorek.. Nie musiały przecież biec non stop, róznie to mogło zostać rozłożone w czasie. Mogło wyjść ze biegały o świcie, potem wieczorem, potem o świcie, potem znowu wieczorem. Czyli według twojego myślenie w ciągu jednego dnia mogły być dwa treningi po 2,5 - 3h..., czyli koło 35km a tyle przebiegają bez najmiejszego problemu... Wynika z tego,że twoje myślenie nie jest zbyt szerokie....
-
[quote]Cytat: Minimum 6 razy w miesiącu(przeważnie 9 razy) biegają z robertem na średnich dystansach. Ile - około 50 km jednego dnia. Ostatnio w dwa dni zrobiły 150 km (kopny snieg, więc męczące bardzo). ??? A nie 300 km w ciągu jednego dnia? Są pewne granice wciskania kitu, litości!!! W 150 km w dwa dni w ciężkich warunkach nie wierzę, przykro mi. Zakładam, że Ci się pomyliło o jedno zerko [/quote] Nie pomyliło mi się. Zaprzęg liczył 16 psów jeżeli chcesz wiedzieć i to na jedne dzień wychodzi około 75. Jak ci wygodniej to moge napisać około 150 km. Z resztą nie musisz mi wierzyć, ale nie mów ze to ci pisze jest kitem, bo nie jest. Osoby znające Roberta wiedzą,że tyle biega z psami. Nie sądze aby twoje doświadczenie choć w 1% było poruwnywalne z jego, wiec nie możesz wydawać opini. Wiesz.z reszta sam możesz przyjechać i sie przekonać, sądze ,że Robert wziął by ciebie na taki trening, ale zapewne nie chcesz, bo wiesz lepiej i to i tak nie realne..., co nie?? Nie pisze kitów i nie mam powodu aby wymyślać bajki... Wiesz wszystkie psy jakie robert trenuje około 18, przychodzą na zawołanie, może je spuszać bez problemu, bez problemu również zawraca zaprzęgiem z 16 psami, i jak zadarzy mu sie ze zaprzeg poleci bez niego, potrafi zawrócić go on na komende. Może to też sobie wymyśliłam, albo to też kit??
-
[quote name='HUSKYTEAM'] No jak zobaczyłem to trochę zmiękłem, szczególnie jak sobie chwilę porozmawiałem i obejrzałem rodowód+osiągnięcia Baltica ;-) [/quote] Twój pies też ma świetny rodowód.
-
Gratuluje dwóch CACIBów i dwóch BOBów, sama byłabym dumna jak paw. Każdy byłby dumny. Oto jakie psiaki były w Wilnie "Bylo 5 husky PSY kl. otw. Arktogea BLACK DIAMOND - CAC, CACIB, Zw. Litwy, BOB, V BOG kl. champ. QUICK EYED Yukon Tanana - CAC, Res.CACIB Konuveres BALTIC FARAO (chyba) - 2 SUKI kl. Champ. Konuveres ARCTIC AURORA (chyba) 1, CAC, CACIB, Zw. Litwy POCAHONTAS Fortunatus - 2 drugi dzien PSY kl. otw. Arktogea BLACK DIAMOND - CAC, CACIB, Zw. Wilna, BOB kl. champ. Konuveres BALTIC FARAO (chyba) - CAC, Res.CACIB QUICK EYED Yukon Tanana - 2 SUKI kl. Champ. POCAHONTAS Fortunatus - 1, CAC, CACIB, Zw. Wilna Konuveres ARCTIC AURORA (chyba) -2" Skopiowałam to z listy wsh, autorstawo Żaneta [quote]wyhodowane w polsce psy nie dały szans wspaniałym importom ze stanów[/quote] Jaki z tych psów jest importem ze stanów?? [quote]Pozdrawiam i liczę na Was w konfrontacji z tymi, którzy się wybierają na Katowice po "łatwe Caciby w krainie białych niedźwiedzi". [/quote] Uważasz,że to będą łatwe CACIBY? Ja zgłosiłam Shapa do WILNA, bo liczyłam na właśnie łatwego CACIB'a , nie pojechałam nie dlatego, że bałam się konkurencji, ale z powodów osobistych. Każdą konkurencje należy szanować!!!! Jeżeli chodzi ci o Ciukci oni tak właśnie robią i nie sądze,aby jechali do Polski po łatwe CACIB y jak napisałeś. Ola jest Polką i wiem ,że teskni za krajem i za wystawami i za mną :wink: , w końcu tu wszystko się zaczęło...