Jump to content
Dogomania

kwleszek

Members
  • Posts

    128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kwleszek

  1. kwleszek

    Bokseromaniacy

    Witajcie. Już parę dni tego roku minęło, ale serdecznie wszystkiego dobrego dla bokseromaniaków i zdrowia dla piesków. Zrobiło się zimno - ostatnio nawet bardzo, ale wbrew moim obawom Demon wcale nie marznie, jest może tylko bardziej ruchliwy na spacerach. Mieliśmy małą przygodę ze skaleczoną łapą. Wlazł na szkło. Już się zagoiła bez problemów. Nie wiem czy pisałem - w domu jest też kot. Ostatnio wyjada Demonowi z miski jego karmę, a Demon zjada jego odchody. Nie bardzo mi się to podoba, zwłaczsza, że pies od kilku dni ma luźnawe stolce. Muszę pomyśleć jak temu zaradzić. Kot musi mieć dostęp do kuwety, a pies nie. Mam nawet pomysł, napiszę o ile się sprawdzi.
  2. kwleszek

    Bokseromaniacy

    Witajcie Kochani. Występy w TV mam za sobą - było strasznie; puder, światła, gorąco, a nie można błyszczeć (dziewczyny to zrozumieją), stres etc. - nawet nie mam zamiaru tego oglądać, bo raczej gwiazdą TV nie zostanę. Demon coraz mniej rozrabia sam w domu. Może w końcu dorasta. Mieliśmy pierwszy problem zdrowotny. W pachwinach wysypało go trochę. Pęcherzyki i odczyn zapalny skóry. Byłem u weta. i zgodnie z zaleceniami pryskałem oxycortem. Bardzo szybko zmiany się cofnęły i wszystko już ok ( pewnie bez oxycortu, też by było dobrze :wink: ). 24go pieski porozmawiają z nami, ale z Demonem i tak się spoko dogaduję bez takich okazji. Wszystkiego najlepszego i Wam i Waszym pupilkom no Święta. Leszek.
  3. kwleszek

    Bokseromaniacy

    Witajcie. Nie będę pisać jak skończyła się sprawa tego kopania psa, bo mnie za bardzo poniosło :oops: A w pewnym wieku już nie wypada :lol: Lepiej było psa zabrać i olać zboczeńca. Dzieki mróweczko zaraz wyślę jakieś nowe fotki demona. Cieszę się, że u Was wszystko w porządku. I znowu siadam do książek buuuuu - wiecie nie łatwo jest przygotować taki materiał dla przeciętnego widza (nie ściśle fachowy). Trzymajcie jutro kciuki :P Pa.
  4. kwleszek

    Bokseromaniacy

    Czesc. Postarałem się i jest nowy emblemacik Demona. Mam nadzieję, że nie gorszy niż ostatni. Ostatnio Demon był trochę obfotografowany, ale nie wiem jak duże zdjęcia zamieścić i nawet nie bardzo chcę wiedzieć chyba, że prześlę komuś uprzejmemu. Jest w mojej okolicy łączka na której pieski się bawią. Ostatnio puściłem Demona (vel Maciuś - jakoś to imię chyba bardziej do niego pasuje :lol: ) i był wtym miejscu całkiem dorosły gość ze swoim psem. Spuściłem Demcia ze smyczy, a ten oczywiście pogalopował poznać się z tym pieskiem (też był puszczony bez smyczy). Piesek się nieco spłoszył (raczej niewielki) i zbliżył do właściciela. Szanowny właściciel pieska z którym Demon chciał się poznać - ocenił sytuację, ma do czynienia z większym psem, ale szczeniakiem zupełnie niegroźnym (to poprostu było widać) - więc zaczyna kopać mojego Demonka. Co było dalej ?? Lepiej nie będę pisał. Ale ciekawi mnie co byście w takiej sytuacji zrobili. Pozdrawiam i nie życzę podobnych zajść. Leszek.
  5. kwleszek

    Bokseromaniacy

    Za kilka dni muszę coś przygotować w temacie chorób przenoszonych ze zwierząt na ludzi. Ma to iść na jednej z ogólnopolskich TV. Może coś ciekawego podpowiecie. Chętnie skorzystam z wszelkich sugestii. Interesuje mnie zwłaszcza jeden temt. Kiedyś czytałem, że chomiki przenoszą na ludzi jakieś paskudztwo, ale nie mogę sobie przypomnieć co ? Pozdrawiam. Leszek.
  6. kwleszek

    Bokseromaniacy

    Ikonka zrobiła się bardzo mało aktualna. Demon jest dużo większy, i w wolnej chwili muszę ją zmienić. Zrobiło się zimno, ale pies specjalnie się tym nie przejmuje i wbrew temu co czytałem nie wydaje mi się, abym musiał kombinować mu jakieś odzienie na spacery :lol: . Znosi z powodzeniem nawet zimny deszcz - w przeciwieństwie do mnie - skacamy wtedy tylko spacery i w domku czeka na niego ciepły ręcznik. Kończy na dniach pół roku. Waży koło 27 kg i ma ze 49 cm w kłębie (choć tego nie jestem pewien - bo dość kłopotliwy jest pomiar). Weta odwiedziliśmy ostatnio w celu odrobaczenia i dobrze, że tylko w tym celu. Zrobił się ostatnio trochę niesforny, ale myślę, że to wiek dorastania. Pozdrawiam.
  7. kwleszek

    Bokseromaniacy

    Czesc, czesc, czesc. Pozdrawiam wszystkich. Zaniedbałem się, ale obiecujuę poprawę. Właściwie to nic się nie działo i może dlatego nie pisałem. Jednak w końcu zabrakło mi Was i postanowiłem zerknąć co się dzieje. Jeszcze raz uściski dla wszystkich.
  8. Raczej normalka. Demon wali łbem o kolana i próbuje skakać, ale wystarczy, że podniosę nad nim otwartą dłoń i odpuszcza. Jednak z radochy trochę posikuje. Co kraj to obyczaj, jakoś pies musi się nacieszyć. Trochę pozwalam, trochę hamuję te reakcje, bo bywają czasem bolesne. Pozdrówka.
  9. kwleszek

    Bokseromaniacy

    Trochę mnie nie było, ale jestem :D Cześć. No to w końcu Demon sam został, ucierpiał kojec-posłanko (poleciało trochę gąbi) i włamał się do kociego pokoju i pochłonął całe kocie jedzonko. I to właściwie wszystko. Jak na pierwszy raz to nie było najgorzej 8). Podejrzałem go jak forsuje drzwi do zamkniętych pokojów. Coś niesamowitego. Bierze rozpęd i wali bokiem, po którymś razie drzwi się otwierają :o Pozdrowienia
  10. kwleszek

    Bokseromaniacy

    Po strajku wywalą mnie, ale może przyjmą Demona. Na jedno wyjdzie.
  11. kwleszek

    Bokseromaniacy

    No to chwila ZERO nadeszła. Jutro Demon zostaje sam ze trzy godziny. Szkoda mi go, ale nie ma innego wyjścia. Biedne pieski. Jesteśmy zdominowani przez "nie psiarzy" i to oni nie pozwalają naszym pupilkom chodzić z nami do pracy. Może by tak zastrajkować i powalczyć o nasze prawa !!!!!
  12. kwleszek

    Bokseromaniacy

    Dzieki Ciociu Ago lecę całować Demona :D
  13. kwleszek

    Bokseromaniacy

    Właśnie wróciłem z ostatniego spaceru. Może to śmieszne, a nawet napewno jest śmieszne, ale jestem wręcz "przerażony" zachowaniem Demona. On jak na 4 miesiące jest za posłuszny i za spokojny. Chodzimy w zasadzie bez zsmyczy, obroża na karku, a smycz w pogotowiu. O tej porze wychodzi sporo piesków na ostatni spacer. Leci się bawić jak to bokser, ale wystarczy, że go zawołam odpuści każdą zabawę i posłucha. Ktoś szedł z jamnikiem, Demon poleciał się bawić (po zezwoleniu jamniko-Pancia i moim). Jamnik wpadł w panikę i zakoncentrował. Demon momentalnie odpuścił. Uczyłem przed wejściem na ulicę siadu. Wieczorem nie ma ruchu i sróbowałem bez smyczy. Na komendę piękny siad i poczekał na "idziemy" pomimo, że merdał mu ogon do jakiegoś pieska po drugiej stronie ulicy. To mój trzeci pies, ale tak "karnego" to jeszcze nie miałem. Nie jest karcony, wszystko załatwiamy za nagrodę, najczęściej wystarczy pochwała, ale czasem daję smakołyk. Czemu to piszę, bo zastanawiam się kiedy skończy się ten piękny sen i Demon pokaże rogi. Fakt mialem pieski, ale to było sporo lat temu. Jamnik jeśli chodzi o wychowanie to totalna porażka, choć razem upolowaliśmy parę lisów, potem bokser, ale nie było tak łatwo, chodziliśmy do szkoły i dopiero po tym było raczej dobrze. Nad szkołą się zastanawiam tylko po co mamy chodzić. Już bez problemu smycz i lewa noga, prawie bez ciągnięcia, siad, zostań, przywołanie, fee (zostawi śmieci). Nie jest rasowy, więc wystawy odpadają. Sporo tych wynużeń i nudno, ale troszeczkę sobie :drinking: i zachciało mi się pisać. Pozdrówka.
  14. kwleszek

    Bokseromaniacy

    Witam. Demon zaczyna śmiesznie zmieniać proporcje. Szybko rośnie w górę, a nie nadąża za tym tułów. Wiem, że tak jest u boksiów jak dorastają, spore łapy i nieproporcjonalna reszta. Tylko łeb i kark jakby jeszcze nadążał za wzrostem. W związku z z tym, dziś awansował już do trzeciej zmiany ubranka. Łańcuszek z klopotami się już zdejmował. Kupiłem nową obrożę, tym razem ze skórki, po waszych postach zrezygnowałem z łańcuszka (a kolczatka bbbrrrrrrr i ffffeeeeee). Obroża nic nadzwyczajnego, bo pewnie jeszcze nie docelowa ot rozmiar 53, a zostały tylko 3 dziórki do zapinania. "Szarpnąłem" sie jednak na smycz. Grażynka w sklepie (szefowa, właścicielka i miła psiara - trzy w jednym :D ) nazwała to pejczem. Obszyty w piękną skórkę sznur z karabińczykiem (pozdrawiam żeglarzy wiedzą o co chodzi). Zachowuje się dość sztywno podczas prowadzenia pieska i mam wrażenie, że Demon czuje każdy mój krok. Nie wisi jak tradycyjne łańcuchy, plecionki, czy skórzane pasy, ale tworzy coś w rodzaju łuku między nami i czuję psa i pies mnie (ależ ludziska są zmyślne - coś jakby sprężyna, w dodatku elegancka).Trochę nagród za wyczucie i pies faktycznie wie co od niego chcę, kiedy idziemy przywiązani. Może to pierwsze wrażenie po spacerku w nowym ubranku, ale napiszę jeszcze po jakimś czasie, co myślę o tym "pejczu". Buźki wszystkim bokseromaniakom i ich pupilkom :lol: .
  15. kwleszek

    Bokseromaniacy

    W poniedziałek, czyli dziś Demonowi się upiekło - nie został w końcu sam. Jednak w niedzielę był sam godzinę i wygląda, że ją przespał. Obyło się bez zniszczeń etc. Zresztą ma wyjątkowo spokojne usposobienie. Powoli bądę dalej go uczył pozostawania w samotności. Wydaje mi się, że im starszy tym łatwiej, ale bez przesady, bo potem, może być całkiem pod górkę. Pozdrawiam. Leszek.
  16. kwleszek

    Bokseromaniacy

    Wiem - mało czasu. Jakoś dotąd nie było potrzeby go zostawić samego. Muszę podumać którą część domu mu zostawić. Nie jest to proste bo kot jest przyzwyczajony jak zostaje mieć cały dom. Do poniedziałku potrenujemy trochę to zostawanie w domu. Będzie Demonowi strasznie przykro, ale takie już pieskie życie - widać.
  17. kwleszek

    Bokseromaniacy

    Demon w poniedziałek będzie musiał pierwszy raz zostać sam ze 2-3 godziny. Trochę się obawiam co zostanie z mieszkania. Zostawał troszkę sam, ale w aucie i nawet dość spokojnie. Może go zostawić w samochodzie na parkingu pod robotą. Czasem do niego zerknę. Ma tam swoje posłanko i zabiorę zabawki. W sumie to wrazie czego mniej mi szkoda pogryzionego samochodu niż mieszkania. Pozdrówka.
  18. Widzę, że wśród fachowców są rozbieżne poglądy na temat "przebiałczenia". Wszyscy weter., których znam zwracali uwagę na ilość białka w diecie i nawet podawali zalecone ilości 10g/kg mc./na dobę dla dorosłego psa. Ja na tym się nie znam i nie będę polemizował, oparłem się na opiniach wetów. Pozdrawiam.
  19. kwleszek

    Bokseromaniacy

    Bardzo przykre, że nie ma Crazy, i nie wiem co powiedzieć. Mam nadzieję, że sobie radzi i jeszcze się odnajdzie. A u nas wszystko w porządku. Chodzimy z Demonem na 2-3 godzinne spacery po lesie. Pies ma już coraz lepszą kondycję i radzi sobie świetnie na tych spacerach. Potem pięknie wcina jedzonko i po kilku godzinach snu znowu jest aktywny. Jest nam razem dobrze i tego Wam życzęczę. Pozdrowienia
  20. Dalej się z Tobą nie zgodzę. Uprawiam dość pokrewny zawód do wetów i swoje wiem na temat alergii. Poza tym byłem w niedzielę z wetem. na grzybach i rozmawiałem z nim o sprawie. Wet. twierdził, że jest to wina retencji resztek azotowych gdzie powszechnie wiadomo, że grupa aminowa występuje w każdym aminokwasie. Psy czasem nie radzą sobie z wydalaniem amoniaku, który jest pierwszym ( no prawie ) metabolitem spalania białek ( a dokładniej wchłanianych aminokwasów ). I to jest powodem zmian skórnych. Z mojej wiedzy dawka alergenu jest w przypadkach alergii mało ważna, nie chodzi o kilka cząstaczek, ale dawki rzędu kilku miligramów są wystarczające aby u nadwrażliwego (uczulonego) osobnika wywołać nawet wstrząs anafilaktyczny ( potocznie np. zapaść po ukąszeniu osy, czasem gorzej ) . W związku z powyższym nie mogę się zgodzić z Towoją wypowiedzią.
  21. AM bardzo kontrowersyjny pogląd wygłosiłeś. wszystkie wety mówią o przebiałczeniu. Fakt, że objawy "przebiałczenia" są bardzo podobne do objawów uczulenia, fakt, że psy wywodzą się od mięsożerców, ale też fakt, że zmniejszenie podaży białka w diecie pomogło już niejednemu pieskowi. Ja jednak będę uważał na bilansowanie ilości białka w diecie Demona. Mniej ważne czy to objawy uczulenia czy przebiałkowanie jako takiego. A mówiac szczerze to muszę wetów podpytać jak tłumaczą problemy skórne przy dużej podrzy białka.
  22. kwleszek

    Bokseromaniacy

    A'propos psiego spania. Myślę, że Demonowi czasem coś się śni (ma sny). Bywa że we śnie poszczekuje, skamle, przebiera nogami jakby biegal etc. Mam jeszcze kota taki typowo domowy, nie wychodzi z mieszkania. Ale sory Agatka (imię kotka), w porównaniu z boksem kontakt z kotkiem bardzo mały. Też czasem kot ładuje się do wyra, ale to nie to co piesek. Kot ma przeszło 2 lata. Demon jest w domu niecałe 2 miesiące. Ciekawie układały się stosunki pies - kot. Ale o tym jeszcze kiedyś napiszę.
  23. kwleszek

    Bokseromaniacy

    Dość podobnie. Szczerze mówiac to lubię jak się przytuli. Jest zawsze taki nieplutki. Narazie ma mało psiego zapachu, więc mi nosa nie podrażnia. W nocy zwiedza łóżka i trochę sobie pośpi z każdym :lol: Odgłosy ma jeszcze dość ubogie. Nie chrapie i dzięki bogu. Jak wychodzę do pracy, już się zorętował kiedy to co rano wycie ( podobne do wilka ) pod dzrzwiami. Nie zostawał jeszcze nigdy sam dłużej niż kilka minyt. Inne dziwne odgłosy nie notowałem. Szczekać umie i powarczeć też. Z dodatków tylko wycie.
  24. kwleszek

    Bokseromaniacy

    Śliczne maleństwa. Pięknie się przedstawiły na tej fotce. Widzę że już przerobiły sobie kanapę na kojec. :lol: Ale to normalka u bokseromaniaków. Ciekawi mnie kto z pełną konsekwencją nie pozwala swojemu boksiowi włazić do wyrka. Przyznaję się Demon wywalczył sobie łóżko :lol:
  25. kwleszek

    Bokseromaniacy

    Tyle nie ma, ale to plan na najbliższy miesiąc. :lol: Cieszy mnie, że widzę coraz więcej młodych bokserów. Chyba znowu jest moda na boksie. I fajnie. Będzie więcej szczęśliwych ludzi, bo nie ma psa który by był tak wspaniały jak boks.
×
×
  • Create New...