Jump to content
Dogomania

kwleszek

Members
  • Posts

    128
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kwleszek

  1. kwleszek

    Karma

    Wszedłem na stronę Puriny, ale po wyglądzie opakowania nie mogę znaleść tej karmy. Poświęcę się i przyniosę wór. :D
  2. kwleszek

    Karma

    )))) teraz nie odpowiem. Worek jest jeszcze w aucie, bo nie miałem inne zakupy. Wróci syn ze szkoły to go przyniesie, wtedy odpiszę. A nie trzymam karmy w worku, bo dostałem kiedyś taki fajny pojemnik i ją przesypuję. Chyba, że zerknę na stronę producenta.
  3. kwleszek

    Karma

    Jeszcze jedno moje doświadczenie ze zwierzętami. Śmieszne, ale o kocie. W domu jest też kotka Agata. Nie wychodzi z domu, wtedy nie było jeszcze Demona, niby bez możliwości zakażenia pasożytami jelitowymi. Nagle kot stracił apetyt, zmarniał, osowiał. W kale pokazywała się czasem domieszka śluzu i krwi. Odrobaczenie pomogło. Skąd robaki (przywry jelitowe - badany był kał). ??? Myślę że przyniesione na butach z piaskiem.
  4. kwleszek

    Karma

    Mądrala jestem, bo Demonowi to raczej trzeba ograniczać niż go namawiać. Zaczynał od Royala, bo to dostawał w hodowli. Bywały problemy z rozwolnieniami i nie specjalnie przybierał. Potem właścizielka sklepu i psiara namówiła mnie na Purinę. I waga i kupki wyraźnie lepiej na Purinie. Miskę miał i ma zwykle pełną. Nie przestrzegam pór posiłków, chyba, że musi zostać dłużej sam w domu to rano nie daję karmy. Ma tylko wodę. Bywają takie dni, że prawie nic nie zjada, potem nadrabia. Teraz pochłania 15kg Puriny Junior na miesiąc (waży ok 33kg; 8 m-cy). Koszt 15kg 95zł - myślę, że nie bardzo dużo. Dokupuję mu jednak mięso. Szyje indycze z 1-2kg w tygodniu, czasem wątrobę, nerki lub serca wołowe. W tych dniach kiedy dostaje mięso (surowe) daję witaminy dla psa i ludzką witaminę D3. Jasne, że każdy pies jest inny. Piszę to bo demon dobrze rośnie i jest zdrowy. A jeszcze jedna sprawa, która jest myślę istotna w żywieniu i rozwoju psa. Odrobaczam co 3 miesiące bez względu na to czy coś się dzieje czy nie. Gdybym zauważył coś w kale to oczywiście leciał bym po tabletki przed upływem 3 miesięcy.
  5. kwleszek

    Bokseromaniacy

    Surpr.. wyślę jakieś nowe fotki Demona. Jak znajdziesz czas to może je zamieścisz. ?? :D
  6. kwleszek

    Karma

    Mam dobre doświadczenie z Puriną. Demon to je od początku. Trochę jednak uzupełniam witaminy i minerały pomimo, że dostaje karmę dla szczeniąt. Cena dość przystępna, a i nie śmierdzi tak jak większość innych karm.
  7. kwleszek

    Bokseromaniacy

    wrzesień tez mi bardzo odpowiada. i bedzie trochę czasu by sie skrzyknąć. Polecam rozpropagowanie spotkania. Leszek
  8. Teksciory to masz fajne. Każdy dorasta do piesa. Tez zawsze moje zycie bez piesa, było niepełne. Jeśli masz czas to pies dla Ciebie. Nie jet potrzebny ogród i willa. Ci ludzie kupują psa do kompletu. Musi coś biegać po podwórku. Pies to mój największy kumpel i zawsze jestem dla niego. Cała rodzina jest zazdrosna.
  9. Mam nadzieję, że Dingo przemyśli wybór psa. Zwrócę uwagę na inny aspekt posiadania boksera. Jest szalenie towarzyski, bardzo się przywiązuje do właścicieli - chyba jak żadna inna rasa. Demon (jak i śp. Atos) jest wpatrzony we mnie (no wybrał mnie, bo mam dla niego dużo czasu) jak w obraz. Teraz kiedy piszę ten dost podsypia, ale ułożył się koło kompa i łapą dotyka nogi. Lubi się przytulać, niechętnie sam się bawi, na spacerach pilnuje się do określonej odległości, nawet jak bawi się z innymi psami. Z dominacją nie ma najmniejszych problemów (z Atosem też nie było - choć był bardzo dominujący w stosunku do obcych ludzi i innych psów). Jednak jaka z tego konkluzja; masz dużo czasu i chcesz go poświęcić psu to bokser jest dla Ciebie. Dzieci już mam prawie dorosłe, w domu mało obowiązków, do tego lubie spędzać czas na spacerach z psem, lubie z nim pogadać z nim, czasem nawet go biorę dopracy. Jeździ ze mną praktycznie wszędzie, nawet jak idę na piwo do baru to tam gdzie mogę iść z psem. Masz dużo czasu, to bokser jest dla ciebie, jak nie to wybierz rasę, która lepiej zajmuje się sama sobą.
  10. kwleszek

    Bokseromaniacy

    Cześć. Dawno mnie nie było, ale ponoć lepiej późno niż wcale. Pozdrawiam Wszystkich. Trochę się usprawiedliwię. Byłem na nartach, zresztę bardzo udany wyjazd na Słowację. Pogoda dopisała. Demon w tym czasie był na przechowaniu u dziadków. Ponoć nawet bestyja specjalnie nie tęskniła, za to dziadkowie się przyzwyczaili i oni teraz tęsknią za Demciem. Psies jak dotąd zdrowy jak rydz (ciewawe czy znacie te grzybki). Wróciliśmy z długiego spaceru i Demon dostał kilogramową "szyjkę" z indyka. Z kuchni dochodzi tylko chrzęst łamanych kości. Serdeczne pozdrówka. Za czytanie zaległości zaraz się zabieram. Leszek.
  11. Moi drodzy. Przenoszę pewne rzeczy z ludzkiej medycyny na psy. Mam w związku z pracą (ot dość wąska specjalizacja) kilkudziesięciu pacejentów wetów - którzy zawsze chętnie podpowiedzą i prostują ludzką weterynarię na psią. To co piszę wynika z chęci pomocy Wam i Waszym pieskom. Bywa, że z demonem wpadam do zaprzyjaźnionych wetów na kawę i obserwuję jak załatwiają swoich psich pacjentów. --------- sprawy zdrowia mojego psa załatwiam sam, a jak mam problem z którym nie wiem co zrobić - to idę do weta. Piszę o tym i o owym co wg mnie powinno się zrobić - kiedy pytacie - a ja mam wrażenie, że wiem co zrobić. Wasz jest problem czy skorzystać z tych rad czy nie, ale wierzcie, że wszystkie są pisane z najlepszymi pozdrowieniami dla waszych piesków.
  12. Abi nie straszę. Krzywicę u psa stwierdził lekarz weterynarii i to jest w poprzednich postach.
  13. kwleszek

    uszy

    :D może i mam trochę racji - "nadgorliwość gorsza od faszyzmu" - w końcu !!! nikt nie czyści uszu kojotom, dingo czy wilkom, a jakoś nie latają wszystkie głuche i na dwóch łapach - bo "rączki" są im potrzebne do drapania się po uszach. Może to mało śmieszne, ale dajmy naszym pieskom pożyć. ZZZZZYYYY wety będą na mnie złe :oops:
  14. Marglow twoja kruszynka też jest pikna. Już trochę czasu mineło jak Demcio był taki. Czeka Cię teraz najfajniejszy okres posiadania pieska. Tyle można go nauczyć, a on tak chętnie zrobi wszystko co mu w jego języku przekażesz (byle Cię rozumiał zrobi wszystko co zechcesz). Potem trochę nabiera charakteru i miewa własne zdanie. Bądz dla niego dobra, a będzie Twoim najlepszym przyjacielem. Czego życzę :D
  15. Aireedhelien dzięki za fotki Demona. Nie jest podobny do Rosi ? Gdyby nie biały pasek nad noskiem to pysie nie do odróżnienia. Ostatnio pojawiło się sporo bokserków w mojej okolicy i sporo jest tu pięknych psiaków w galerii. Pewnie nie jestem obiektywny, ale każdy jest śliczny i każdy może u mnie zamieszkać. Ot i "fiołek" bokseroluba. :D Pozdrowionka.
  16. Fotki posłałem jak będziesz uprzejma to zamieść. DZ.
  17. kwleszek

    Bokseromaniacy

    Kotka była pierwsza w domu. Ot szary dachowiec. Początkowa Demona straszyła jak był mały. Teraz się raczej tolerują. Demon czasem ją pogoni, ale dla zabawy. Nawet jak mu wyjada z miski to nie robi jej krzywdy, tylko postraszy. A co do kuwety to jeszcze myślę :D
  18. Zgrubienie jest jedno na połaczeniu części chrzęstnej i kosnej w (miejscu wzrostu). W krzywicy wynika to z zaburzeń kostnienia i wzrostu. Tak naprawdę to zawsze w czasie wzrastania kości to miejsce jest wyczuwalne bo sporo się tam dzieje ciewawych procesów. Jest kwestia tylko jak bardzo. Załatwiaj Vigantol i za miesiąc będzie wszystko ok. Napisz jeszcze czy dajesz mu karmę i jaką, czy sama gotujesz. A jak sama gotujesz to czy dawałaś mu witaminy.
  19. kwleszek

    ślinienie

    Ha śmieszne z tym zawijaniem języka. Właściwie to nie wiem jak zawija język Demon. On poprostu wkłada pysk do miski, słychać trochę chrobotania, nawet specjatnie pyskiem nie rusza i widać tylko jak w oczach niknie karma. Potem miska z wodą i to samo prawie nurkuje i woda znika. O ile usłyszę chrobot to lece po ręcznik i jakoś mieszkanie wygląda, jak nie to karma i woda są wszędzie. Całe szczęście, że za psem po jedzeniu rusza kot i zbiera karmę, która sypie się jeszcze z fafli dodrych pare minut. Zresztą kot to też nie całkiem głupie zwierzę !! Nauczył się wyjadać z psiej miski zapełnie bezgłośnie. Najpierw sprawdza czy Demon śpi, a potem idealnie bezszelestnie wyjada. Jak mu coś nie wyjdzie i wyda najmniejszy szelest pies momentalnie wali do kuchni i koniec kociej wyżerki :D
  20. A i jeszcze coś. W czasie leczenia zwiększa się zapotrzebowanie na wapń. Nie stanowi to problemu przy mlecznej diecie, ale piesowi można dać trochę jakiegoś preparatu wapniowego np. Calcium syrop 1 łyżeczk dziennie. Demon żywiony jest w zasadzie tylko karmą dla szczeniąt z witami i zbilansowaną, ale daje mu 2 krople Vigantolu raz w tygodniu.
  21. Biedne te Wasze pieski, ciągle problemy zdrowotne. Czytam tak sobie te posty i mam wrażenie że wety to niezłe czarusie ( i chyba troche Was naciągają). Co do krzywicy. Jej przyczyną jest niedobór witaminy D3. Jasne można zrobić fosfatazę (wg. mnie zasadową nie kwaśną ?? ) ale może się mylę. Trzeba pamiętać, że jest znacznie wyższa norma w fazie wzrostu kośćca. Poziom wapnia i fosforanów odbiega od normy w bardzo zaawansowanej krzywicy, więc w początkowych fazach będzie w normie. To co napiszę o leczeniu krzywicy przeniosę z mojego już sporego doświadczenia, ale nie dotyczącego psów. Stwierdzić różaniec krzywiczy jest łatwo i bez fotki. Pomacaj ktatkę swojego pieska na styku części kostnej i chrzęstnej a wyczujesz tam dyskretne zgrubienia. Przez miesiąc Vigantol w kroplach 1 kropla na 10 kg masy ciała o ile pies dostaje karmę dla szczeniąt (jest tam już vit D3), lub 2 krople na 10kg o ile ma gotowane jedzonko. To powinno wystarczyć, a nie grozi przedawkowaniem. Różaniec powinien zniknąć. Nie wykluczone, że i problemy z łapką. Pieskom przy krzywicy lubią robić się pałąkowate łapy i to może zaburzać statykę chodu. Na Vigantol trzeba mieć receptę, ale zawsze znajdzie się jakiś zanajomy dr.
  22. Aireedhelien przeglądałem fotki i trafiłem na Wasze ostatnie. Aż mnie w dołku ścisnęło. Niektóre to chyba podprowadziłaś z mojego kompa. :lol: Rosi ma pysio bardzo podobny do Demona. Oczywiście jest ładniejsza bo to panienka, ale są niesamowicie podobni. Jak ktoś mi Demona zamieści to wyślę fotki. Walczyłem sam, ale bez powodzenia.
  23. kwleszek

    uszy

    Czytałem już wcześniej o problemach boksów z uszami. Nie radziłbym usuwać namiętnie wszystko co zobaczycie w uchu. Przewód słuchowy naturalnie wydziela woszczynę, która ma właściwości ochronne i przeciwzapalne. Pogadałem kiedyś z wetem na ten temat. Odradzał czyszczenie uszu dla zasady. Demonowi jeszcze nie czyściłem uszu. Zaglądam dość systematycznie do ucha i czasami ma nieco więcej wydzieliny. Już następnego dnia sama się wykrusza i ucho jest czyste. Uważam w czasie kąpieli i jest myty tylko od szyi na dół. Staram się nie moczyć głowy.
  24. kwleszek

    ślinienie

    Farciarze. :D W przedpokoju wisi specjalny ręczniczek, jak się Demon wita (kiedy wracam do domu) daje mi on szansę (ręcznik), że spodnie nie trafią do pralki po tym powitaniu. :fadein: Jak jemy kolację to Demcio leży w pobliżu stołu i puszcza bańki spod fafli. Nawet to wygląda trochę śmiesznie. 8) Na spacer zabieram chusteczki, jak sobie pobiega to ścieram z kufy, oczu, czoła etc. :baby: Nie wspomnę o zbieraniu karamy po całym domu, która ma zwyczaj w sporych ilościach chować się nie wiadomo jak pod faflami i stopniowo się uwalniać po podłogach, dywnach etc. Czasem pięknie sobie wytrzepie pysio i wszystko w koło jest ...... Można przyzwyczaić się do tego. Widziałem jednak boksie, przy których Demon wcale się nie ślini.
  25. kwleszek

    Bokseromaniacy

    Sylwester. Obawiałem się tego strzelania. Demon raczej nie chętnie wychodził z domu, ale przeżył. Był trochę zdenerwowany, a jak mocniej huknęło to szczekł do okna. Myślę, że nie popadł w depresję jak to w tv postraszał jakiś wet. :P
×
×
  • Create New...