-
Posts
128 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kwleszek
-
Hej. Zawsze jak przeglądam boksery to żelazny post fotki boksiów. Wszystkie pikne. Czasem tylko fotka może gorsza. Badzo fajny pysio w szafce i rodzinka też pikna. Trzeba przyznać, że taka rodzinka to marzenie każdego bokseromaniaka. Poprawiłem troszkę stronę Demonka. Miałem chwilę czasu i teraz chyba troszkę lepiej wygląda, a i nowe zdjęcia są. Mam jeszcze takie, które wydają mi się nieco śmieszne. Za chwilę je dołączę. Zapraszam http://www.stronademona.republika.pl
-
Pierwszy raz zabrałem się za czytanie tego tematu. Nie sądziłem, że aż tyle różnych cech wyglądu psa można zdefiniować. Gratuluję Anastazji wiedzy. Demona nie wystawię do oceny, bo to bokser-kundel (choć trochę korci :D ). Ale jest z tych miłych i ładnych piesków. To mi w zupełności wystarczy. O ile będziecie ten temat kontynuować bardzo chętnie poczytam. Pozdrawiam. Leszek.
-
Crazy fotki śliczne. Pozdrawiam.
-
Hej. Tak czasem coś mi się nasunie. Siedzę w pracy, jeszcze wcześnie się położyć, czytam posty i wymyśliłem. Tym razem scenki ze spacerów dotyczące innych piesków. Dobezmanka coś ze 4 lata; chętnie bawi się z inymi psami, ale na smyczy bo zwieje. Bokser 7 m-cy też nie puszczany, bo zwieje. Puszczą jak jest Demon, bo da się złapać na Demona. Przywołam swojego i tamten przyjdzie. Bokserka 1,5 roku, też puszczana ze smyczy na Demona bo inaczej nawieje. Z moich obserwacji z połowa psów nie jest puszczana ze smyczy bo wieje. Demon nie był szkolony, ja nie jestem psim znawcą, czemu tyle psów nie chce wracać do właścicieli ?
-
:D Jasne wet zalecał prawie dokładnie jak to mówicie, tyle, że tydzień. Wcale nie namawiam by tak robić bo zwłaszcza nosówka jest mocno zaraźliwa. A potem powiedział, ale to już przy piwie, że jak bede miał pecha to coś i tak zawlokę na butach do domu i uzgodniliśmy tak jak wyżej napisałem. Dzięki temu może; Demon bardzo szybko przestał zanieczyszczać dom. A co do rodzajów szczepionek to był zaszczepiony tylko nie mogę się połapać co do kolejności - z nalepek w książeczce, ale chyba w tej kolejności Canivac FHP Vanguard 5 Leptoferm C-i i trochę późnie p/wściekliźnie Rabisin-R
-
Cześć. Fajnie Magda. Wreszcie ktoś z Gorzówka. Niech Twoja sunia zdrowieje, a chętnie Demon z nią pobiega. Ile Demon wytrzyma zobaczymy :D , ale będzie napewno zadowolony. Mieszkam co prawda w innej części Gorzowa, ale i tak codziennie jeżdże z Demonem na spacer za miasto. Możemy przyjechać na poligon. Jak Twoja sunia taki szatan to Demon będzie szczęśliwy. Do miłego.
-
Trzeba uważać przez minimum tydzień po szczepieniu. Demona wynosiłem na dwór by się nie załatwiał w domu. Nie pozwalałem jednak kontaktować mu się z innymi psami i na szczęście nic nie "złapał".
-
Już wszystko ok. Jednak muszę trochę uważać. Demon jak ma innego psa chętnego do zabawy to może zrobić sobie krzywdę. Zabawa do godziny max i koniec. W nocy nie mógł spać; chodził po domu i popłakiwał, ale teraz już wszystko gra. :D
-
Tak myślę, że jest to problem - niskie temperatury. Demon ma praktycznie łysy brzuszek i widać było jak marznie na mrozie. Skracał sobie wtedy spacery. Już u u mnie w Gorzowie zawitała wiosna i po tej ciężkiej zimie raczej ma problemy z przegrzaniem o czym pisałem w poście o zmęczeniu piesków. Pozdrówka.
-
Bynajmniej na wieczornym spacerku był w formie i nie było już widać oszczędzania zadu. Zresztą każdy z nas czasami się przeforsował i potem wszystko bolało. Mam nadzieję, że taki jednorazowy incydent mu nie zaszkodzi. Dzieki za słowa wsparcia, bo trochę się martwiłem, a zwłaszcza moja żonka mi dokuczała, że zrobiłem psu kuku. Pozdrowionka. :)
-
Dzięki za wsparcie. Faktycznie Demon już w dobrej formie, choć jeszcze więcej poleguje niż zwykle. Byliśmy na spacerku (przed spaniem ) i tak jak zwykle już "kicał :D ". Chyba się wczoraj przeforsował i mał mięśniowe zakwasy. Nie wiem jak u piesów z metabolizmem mleczanów, ale pewnie nie wiele się to różni od ludzi.
-
Zwykle z Demonem robimy jeden wyjazd na łąki za miasto (praktycznie codziennie) jakaś godzina, bywa, że spotka tam zaprzyjaźnione psy i 2-3 spacery koło domu, też czasem trafi się jakiś kumpel. Demon zawsze z innymi psami chce się bawić, a zabawa zwykle polega na szaleńczych gonitwach. I robi kilometry. Jakoś tak wczoraj się złożyło, że tych spacerów było więcej niż zwykle, a i przede wszystkim bywił się z większą ilością piesków niż zawsze. Nabił w związku z tym więcej kilometrów niż zwykle. Całą noc postękiwkał, na ostatnie "siku" wyszedł lekko kulejąc. Dziś też jakiś padnięty, choć nie kuleje. Jutro i tak zajrzę do wetów pogadać. Zobaczę co powiedzą. Może Wy drodzy bokseromaniacy coś na ten temat powiecie. Pozdrówka.
-
Z jednej strony odpowiem - można. To opowiastka zaprzyjaźnionych wetów: ON ośmio miesięczny przyszedł (ledwo doczłapał) z wyraźnymi oznakami bólu wstawów kończyn. Okazało się, że od jakiegoś czasu Pan gonił go na rowerze po kilkanaście kilometrów co dziennie, by pies się wybiegał i miał kondycję, sylwetkę itd. Obadali bo i stwierdzili, że stawy to ruina z powodu nadmiernego wysiłku. ??????
-
Cześć. U nas wszysko chyba, też ok. Choć mam pewne wątpliwości (nie do siebie, bo te zawsze miałem), ale tym razem co do Demona. Pewnie przesadzam i mam nadzieję. Zerknijcie na temat, czy można przemęczyć. I poradźcie.
-
Czesc Hohufka piękny. Śliczne fotki. Pozdrówka od pręgowanych. Mój poprzedni Atosik był żółty. Pozdrówka.
-
Ten temat był poruszany wielokrotnie. W żywieniu - ludzi, zwłaszcza niemowląt i dzieci są ustalone standarty -przez ekpertów - . I właściwie na tym problem się kończy. Można podyskutować, ale jest punkt odniesienia. Co z żywieniem psów? Każdy wet poleca co innego. Wydaję mi się, że brak jakiś ustaleń ekspertów (autorytetów). Są w końcu spotkania wetów nawet na globalnym forum. Muszą dyskutować o prawidłowym żywieniu - oceniać karmy, suplementację witaminami etc. Swojemu psu w fazie wzrostu dawkowałem wit D3 na zasadzie ekstrapolacji do wzrostu człowieka.
-
Skąd ja to znam !!!!! Demon przyprawił mnie nie dawno prawie o zawał. Na komodzie zostały dokumenty ZUS do zaopiniowania. Wszystko oryginały. Znalazłem to na podłodze, poszarpane. UUUUUUuuuuu. Po chwili okazało się że zjadł większość kartonowej teczki, a odpuscił zawartość. Kochany piesek.
-
Tyż mi przykro. Ale u mnie powoli ładaje z tego linka. Poczytam jeszcze, może będzie lepiej. Mówiąc prawdę spodziewałem się problemów. Parę godzin to mało na stronkę. Pozdrówka.
-
Witajcie. Znowu troszkę mnie nie było, ale jestem. U Demona wszystko ok. U mnie też. Zapraszam na post o spotkaniu bokseromaniaków. Pozdrawiam :D .
-
Na pierwszej fotce kumpela Demona Negra. Pięknie ułożona dorosła suka. Psy świetnie się bawią na spacerach o ile uda nam się spotkać.
-
Witajcie. Oglądam piesiowe i piesie - wszystkie piękne. Chciałem pokazać Demona i jak zwykle próby dostarczenia tu fotek spełzły na niczym, ale się nie poddałem. Znalazłem dziś jakąś książkę o robieniu stron www, poczytałem i... To straszne dzieło, ładuje się okropnie, ale to parę godzin nauki. Zamieściłem 4ry fotki demona na http://stronademona.friko.pl Może ktoś ma sporo cierpliwości i wyrozumiałości. Pozdrawiam.
-
szyje szma surowe i ze wszystkim. Nic nie zostałe.
-
Demon zje wszystko co i Ty właśnie jesz, jabłko też. A jaki jest sygnał na obudzenie się z najbłębszego snu ??? - otwierana lodówka. Ma drugie imię "RUMUN" :D
-
Dzięki za radę. Chyba karmy nie zmienię jednak, bo wszystko jest ok. Jak pisałam dostaje też Demon sporo mięsa, bo jakoś tak pies kojarzy mi się z drapieżnikiem, który głównie żywi się mięsem a nie trawą i nigdy go sobie nie gotuje :D Większość drapieżników zaczyna konsumowanie ofiary od podrobów więc i Demonowi to daję. Nie muszę mieć racji, ale Demon woli wątrobę od steku. :D
-
Ok wtargałem worek to faktycznie dog Chow Puppy/Junior. Z kurczakiem i ryżem. A wg jak poczytałem to co na worku to nic lepszego nie można psu dać, ale na pedigri czy chapi to samo piszą ))))