Jump to content
Dogomania

Margo3011

Members
  • Posts

    2219
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Margo3011

  1. Margo3011

    Taki problem..

    Gojka ja jestem ciekawa jaki jest stosunek tego Pana do Twojego jamnika .Czy go glaszcze ,czy bawi sie z nim? Jezeli tak to mozliwe ,ze ma swoje ,,teorie,, ktore moglby zmienic gdyby piesek sie w domu pojawil . Jezeli jest oschly w stosunku do Twojego pieska to wydaje mi sie ,ze on po prostu nie chce miec psa w domu . Znam jedna rodzine ,ktora miala wesolego malego kundelka ( juz za TM) ,cala rodzina byla w piesku zakochana oprocz meza ,ktory od poczatku pieska nie akceptowal .Dosc czesto ich odwiedzalam i moim zdaniem pancio byl utrapieniem dla pieska .Piesek zawsze radosny ,uwielbiajacy ludzi wital wszystkich ,tulil sie ,gdy pojawial sie pancio uciekal na swoje miejsce z podkulonym ogonkiem i sie z niego nie ruszal .Nie mial prawa sie cieszyc .Pancio byl dumny z siebie ,ze pies sie go slucha ,a on sie po prostu go bal .Decyzja o zakupie/adopcji psa powinna byc podjeta przez cala rodzine.
  2. TySka ,ale ona jest sliczna ,taka borderkowata :)
  3. Przeczytalam tem watek i moim zdaniem jedna Pani tu bzdury pisze .Moje psy nie sa psami sportowymi i nie biora udzialu w zadnych zawodach ,ucze je komend ,roznych sztuczek ,chodzenia przy nodze itp i wiem napewno ,ze im wiecej sie z psem pracuje ( oczywiscie w granicach rozsadku ) tym wieksza jest wiez i posluszenstwo psa .Na krotko przed moim urodzeniem za czasow komuny jeszcze moi rodzice kupili szczeniaka suczke ON od czlowieka ,ktory szkolil psy dla milicji .Suka przeszla szkolenia obronne u tego czlowieka ,byla bardzo madrym zrownowarzonym dumnym psem ,nigdy nikogo nie pogryzla ,nie szarpala za nogawki ani rekawy .Wychowalam sie z tym psem ,pamietam ,ze byla opiekuncza i prowokowala mnie do zabawy .Podobno do wozka gdy bylam niemowlakiem nikt obcy nie mogl sie zblizyc,bez zgody rodzicow ale nigdy nikogo nie zaatakowala .Pamietam ,ze gdy ktos dzwonil do drzwi wydawano komende otworz dzwi ,biegla i otwierala ,znajomych wpuszczala a gdy byla to osoba obca siedziala w drzwiach i nie wpuszczala tylko czekala az podejdzie domownik i zadecyduje czy osoba moze wejsc.Byla przyjazna a jednoczesnie budzila respekt.
  4. Walcz pieseczku z chorobskiem ,duzo sily Ci zycze ,mysle o Tobie codziennie i trzymam mocno kciuki ,zdrowiej przystojniaku :)
  5. Chyba kazdy wie,ze pies potrzebuje co najmniej jeden porzadny spacer w ciagu dnia ,nie liczac oczywiscie wyjsc na siku .Jak dlugo ten spacer trwa zalezy od psa ,wieku i od tego co na tym spacerze z psem robimy .Jezeli pies calymi dniami siedzi zamkniety w domu czy w schroniskowym boksie to jest nieszczesliwy i dziczeje dla mnie jest to rownoznaczne ze znecaniem sie .Dziwi mnie ,ze niektore schroniska w Polsce utrudniaja wolontariuszom dostep do schronisk .Schronisko w ktorym czesto bywam zacheca ludzi do wolontariatu ,glownie do spacerowania z psami ,codzienny spacer dla psa jest niezbendny ,zeby mogl w miare normalnie zyc .Widuje regularnie ludzi starszych emerytow ,rodzicow z dziecmi ,grupy mlodziezy niepelnosprawnej z opiekunami itp .Kazdy wolontariusz spacerowicz po krotkiej rozmowie i podaniu swoich danych dostaje psa na spacer odpowiedniego dla siebie czyli takiego ,z ktorym sobie poradzi i nie powinien nic z tym psem robic oprocz spaceru .z psami trudniejszymi pracuja wolontariusze z doswiadczeniem jest to weryfikowane .( nie jest to w Polsce) Patrzac na tych starszych ludzi ,ktorzy przychodza pospacerowac/pobawic sie z pieskami wpadlam na pewien pomysl .Niedawno zmarl kot mojej Mamy ,ktora mieszka w Polsce .Mama bardzo to przezyla ,nosila go na wizyty do veta i pewnego razu zmarl jej na rekach ,nie chce miec juz wiecej zadnego zwierzaka .Zadzwonilam do schroniska w poblizu miejsca zamieszkania mamy i zapytalam ,czy jest taka mozliwosc ,zeby starsza osoba,emerytka zostala wolontariuszem ,tzn moglaby pobawic sie z kotami ,wyglaskac ,cos przy nich zrobic ,ewentualnie jakiegos starszego spokojnego pieska wyprowadzac regularnie na spacer .Pracownik schroniska powiedzial ,ze jest zaskoczony i nigdy czegos takiego nie stosowali i zaproponowal adopcje .Zwrocilam mu uwage ,ze nie o adopcje mi chodzi tylko o bezintersowna pomoc na miejscu w schronisku ,niestety nie dogadalismy sie i nic z tego nie wyszlo a szkoda .
  6. Szkoda suni :( Nigdy nie zrozumiem dlaczego schroniska nie przyjmuja psow od wlascicieli ,dla mnie to absurd . Nasze schronisko apeluje do ludzi ,zeby nie porzucali psow tylko oddali do nich ,co ulatwi adopcje poniewaz nowy wlasciciel pozna historie psa ,ew choroby ,wiek oraz uchroni to psa przed ew wypadkiem ,czy wyglodzeniem .Byl kiedys u nas 19 letni pies ,ktory wrocil z adopcj i schronisko postanowilo juz wiecej go nie wydawac ,mieszkal w schronie do konca swoich dni na specjalnych warunkach ,naprawde mial dobrze .
  7. Ja bym chetnie z pieskami spala ale nie da rady ze wzgledu na moja astme alergiczna .Czasem lubia wskoczyc do mnie do wyrka ale gdy zaczynam kichac ,kaszlec i sie wiercic to im przeszkadza i ida do swoich wypasionych lozek ,w ktorych maja swoje koldry i poduszki .Nigdy bym ich nie wyrzucila z sypialni bo lubia spac blisko mnie .Rano wskuja sie powitac .Jesli ,jet alergia na psa to lepiej nauczyc go spac oddzielnie ale w sypialni ,pies sie nie obrazi wystarczy konsekwentnie go nauczyc (wskazac miejsce ,zechecic) w zadnym wypadku nie wyrzucac .U mnie pieski moga sobie siedzic na sofkach i wszedzie gdzie maja ochote ale wspolne spanie byloby dla mnie duzym dyskonfortem ,lubie sie porzadnie wyspac :)
  8. Moj pies ze schroniska zanim do niego trafil byl odlowiony na ulicy z waga 14kg gdzie jego obecna prawidlowa waga wynosi 23kg .Jakos musial sobie radzic .Pierwsze spacery ze mna traktowal jako misje poszukiwania zarcia ,pomimo ,ze zawsze go bralam na spacer najedzonego z kieszenia pelna smakow o czym doskonale wiedzial . Nauczylam go,ze nie wolno nic jesc bez mojej zgody ,wypluwac ,piesek posluszny ,kumaty .byl spokoj prawie 2 lata ,do teraz ,Zachorowal i dostal sterydy ,vetka mnie uprzedzila ,ze bedzie mial wiekszy apetyt .Pies oszalal ,caly czas chce jesc ,nawet po jedzeniu ,cala nauka poszla w las zezarl cichaczem papier po mufince ,wczoraj na spacerze kupe ,chyba kocia .Przed chwila sie dowiedzialam ,jak wrocilam do domu ,ze w ogrodku sobie kolejne kocie gowienko znalazl i polknal szybko ,zeby nikt nie zabral albo wypluc nie kazal .Peta tez na ulicy znalazl ale na szczescie wyplul.Chodzi zadowolony z paszczy mu cuchnie ,nie wiem czy mu podac tabletki na odrobaczenie na wszelki wypadek.
  9. Gotuje 1/3 miesa 1/3 ryzu 1/3 warzyw .Musisz wyczuc co twoj piesek lubi najbardziej i obserwowac kupy. Dodaje w zasadzie wszystkie warzywa ,ktrore mozna psom podawac, czasem dodaje kalafiora i brokuly ale nie za duzo ,zawsze marchewke ,jednego ziemniaka ,buraki ,posypuje posiekana pietruszka (po ugotowaniu , bardzo lubia) Sa rozne sposoby gotowania ja gotuje wszystko razem warzywa pokrojone ,jezeli ryba to wrzucam na koniec gotowania .Gdy wszystko jest ugotowane wyjmuje mieso,reszte miksuje ,mieso kroje na kawalki i mieszam .Moje tak lubia :) Jedza rowniez owoce ,teraz zajadaja sie jagodami ,ale z umiarem i nie mieszam z glownymi posilkami zeby rewolucji nie bylo .Owoce podaje czesto z jogurtem lub troche twarozku .Probowalam dodac zoltko ale kupy brzydkie byly .Dostaja glowne posilki dwa razy dziennie ,trudno mi powiedziec jak to wagowo wyglada ,zalezy od wieku ,wagi psa i od tego ile ma ruchu .Sunia ostatnio przytula 2 kg a to dlatego ,ze wczesniej byla maniaczka aportu i niestety w zwiazku z choroba musielismy jej troche ruch ograniczyc ,Dostaje troche mniej do michy i waga sie trzyma ,wczesniej byla za szczupla .Nie daje zadnych dodatkowych witamin staram sie dostarczyc im wszystko w jedzeniu .Psu podaje kelp i mam zamiar zapytac veta czy suni rowniez mozna podac . ZERO SOLI
  10. Witaj ,a moze domowe gotowane jedzenie? Nasz sunia jest tez sercowa i dostaje gotowane ,troche to uciazliwe na poczatku bo trzeba odpowiednio proporcje dobrac .Wiadomo gotowe jedzenie jest wygodniejsze ale ja i tak gotuje to nie ma problemu. Gotuje im ( drugi pies tez to dostaje) piersi kurczaka lub rybe plus brazowy ryz i warzywa .Sunia zalatwia sie 2 razy dziennie twarda kupa :P tez ma wrazliwy zoladek .Badania u veta ma regularnie i wszystko jest w porzadku ,wczesniej miala wode w plucach .Na ogol gotuje na dwa dni ale czasem wiecej i zamrazam porcje .
  11. Moze zupke z chudym mieskiem by zjadl ? Zdrowiej Semiku ,trzymam kciuki i mysle o pieseczku :)
  12. Mozesz zalozyc nowy watek w dziale Psy w potrzebie/ przygarne psa ,mysle ,ze dostaniesz propozycje od wolontariuszy lub osob prowadzacych DT .Jezeli chcesz o piesku jak najwiecej sie dowiedziec to polecam DT .Moim zdaniem nie ma wiekszego znaczenia czy zaadoptujesz psa czy suke ,zachowanie zalezy glownie od charakteru psa i od tego jak bedziesz z nim postepowac :) Czasem sie trafi piesek latwy w obsludze ,jak moje dwa poprzednie a czasem trudniejszy przypadek jak moj piesek obecny .Tak sie sklada ,ze z tym najtrudniejszym psiakiem chyba jestem najbardziej zwiazana (wyszedl na prosta z pomoca doswiadczonego czlowieka)) Dlatego nalezy sie zawsze liczyc z tym ,ze moze nastapic koniecznosc skorzystania z pomocy trenera. Rok temu pomoglam kolezance zaadoptowac 4 letniego JRT ze schroniska ,na poczatku troche chcial rodzinke poustawiac ale poradzili sobie bez pomocy fachowca ,piesek jest super.:)
  13. Odpowiem ,wprawdzie nie jestem czi_czi ale mialam taki problem i gdybym pozwolila na ta hierarchie to pies zgnebilby sunie ,ona byla zastraszona ,siedziala w jednym miejscu i nawet sie otrzepac nie mogla bo on natychmiast do niej startowal .Rozmawiajac z czlowiekiem ,ktory nam pomogl ,( bardzo skutecznie ) zwrocilam uwage ,ze pies rzadzi sunia, na to Pan odpowiedzial mi :,, To nie pies ma rzadzic i ustalac zasady tylko ty ,,Od tego czasu minely prawie dwa lata ,po ustaleniu dla niego zasad i wlasnie wzmocnieniu jej pozycji psy ,,dzialaja,, razem ,zadnych warczen nie ma ,ani kolejnosci wychodzenia itp Wiadomo ,psy sa rozne i wlasciwe metody sie do nich dobiera ,zeby byly skuteczne ,u mnie zadzialalo
  14. Moj adoptowany na samym poczatku tez probowal przepedzac rezydentke od jej miski ,warczal. Kradl jedzenie ze stolu. Zaczelam go uczyc komend ,skupilam sie na nauce jedzenia z reki na komende OK .Kawalek kielbasy w zamknietej dloni dalam mu powachac ,probowal sie do niej dostac ,lekko sie wgryzal ,gdy odsunal pysk otwieralam dlon ,gdy przysunal zamykalam i tak w kolko kilka razy az zalapal ,ze przysuwanie pyska =zamknieta dlon. Czekal przy otwartej dloni powiedzialam OK i pozwolilam zjesc .Powtarzalam to cwiczenie az psu sie utrwalilo ,przenioslam to cwiczenie rowniez na miche ,pies siedzial przy misce ,slina kapala ,zaczynal jesc na komende OK .Bardzo mi to pomoglo ,przestal przepedzac sunie .Czeka na swoja miche gdy pozwole zaczyna jesc ,miska suni stoi w odleglosci ok 1 metra od jego Wczesniej musialam dawac im jedzenie w oddzielnych pomieszczeniach . Probowal ,rowniez zapedzac sunie w jedno miejsce gdy chciala sie ruszyc warczal i na nia klapal ona tez czasem warknela ale raczej sie usuwala .Wyznaczylam mu zasady ,pokazalam czego sobie nie zycze. Za zle zachowanie wobec suni ostre ,,ej,, za dobre smaczek. Na poczatku duzo z nimi spacerowalam ,po kilka kilometrow dziennie ,razem na smyczach maszerowali leb w leb .Glaski i smaczki rownoczesnie. Psy sie oswoily ,spia na jednym lozku ,nie warcza na siebie ,pija z jednej miski ,bawia sie ,zasady i konsekwencja sa wazne ,zycze powodzenia :)
  15. Konrad nie koncz tematu jesli mozesz :) sa tu osoby ,ktore Ci sprzyjaja i napewno chcialy by wiedziec jak wam idzie z sunia .Mozliwe ,ze ktos cos sensownego Ci podpowie .Ja Ci nie pomoge ,poniewaz nie mam az takiej wiedzy .Tez jestem wolontariuszem i mialam podobny problem z jednym psem ,ktory sie ze mna zzyl najchetniej ze mna wychodzil a jednak nie rozumialam niektorych jego zachowan ( zupelnie inny niz Keisy) Okreslony przez schronisko jako trudny ,bardzo zle znosil pobyt w schronisku ,adoptowalam go .Sugerowalam Ci spotkanie z kims doswiadczonym ,poniewaz sama sie przekonalam jakie to moze byc pomocne .Pomogl mi starszy Pan z duzym doswiadczeniem ,ktory prowadzi dzienny dom opieki dla psow ,Powiedzial co robie nie tak ,na co powinnam zwracac uwage i dal mi wiele innych pomocnych rad ,zastosowalam i zadzialalo.Czasem zabieram psa ze soba z wizyta do schroniska i nie ma problemu,siedzi z Pania w biurze a ja z innym spaceruje .Moze jednak ktos Ci pomoze,zeby ulatwic prace z sunia ,jezeli nie to obserwuj sunie ,nie oddalaj sie z nia od boksu za daleko prowokuj ,zeby sama do Ciebie podchodzila ,moze zaprzyjaznij ja z innym spokojnym psem. powodzenia :)
  16. Wolontariusze to na ogol ludzie bardzo mlodzi ,czesto bez wiekszego doswiadczenia. Zdarza sie tak, ze chca sobie popomagac pieskom bo maja akurat takie kaprycho i wydaje im sie ,ze wszystko wiedza ale sa i tacy co od schroniska zaczyna sie ich praca z psami .Poprzez spacery ,zajmowanie sie psami sluchanie rad doswiadczonych nabieraja praktyki i w przyszlosci pomagaja roznym psom ,tym grzecznym i tym z problemami. Moim zdaniem Konrad nalezy do tych drugich .Zalozyl watek grzecznie sie zapytal ,poprosil o pomoc i uzyskal krotka odpowiedz ,ze ma dac troche spokoju temu psu .Odpowiedz zrozumial doslownie ,jest mlody. Jak ma dac spokoj psu skoro ma czas dla niego tylko dwa razy w tygodniu ? Potem wytknieto mu ,ze sie upaja wlasna dobrocia ,dla mnie to troche nie teges .Nie dziwie sie ,ze chlopak sie wkurzyl.Fajnie by bylo gdyby osoby, Autorytety wyjasnily mu na poczatku w czym twi problem psa i ze samemu bez pomocy kogos doswiadczonego kto zobaczy psa raczej go nie rozwiaze . Mozna bylo zapytac gdzie jest to schronisko ,doradzic kogos ,kto mieszka w poblizu .Wiadomo ,ze szansa na adopcje dla psa ,ktrory siedzi non stop w boksie bo ma problem jest niewielka .
  17. Konrad nie denerwuj sie ,masz dobre chceci ,chcesz pomoc suni ale to nie jest latwe w przypadku psa z agresja lekowa .Osoby ,ktore tu pisza maja racje ,chcesz pomoc ale nie masz doswiadczenia z takimi psami .Nie poddawaj sie jezeli zalezy Ci na ty psie ,popros o pomoc ,kogos DOSWIADCZONEGO w pracy z takimi psami ,kto pomoze ,Ci zrozumiec tego psa i da wskazowki jak z nim pracowac .Ciezko ocenic psa przez internet ale z tego co piszesz wynika ,ze sunia jednak Ci nie ufa ,ale Cie zna i moze to ulatwic prace z nia po konsultacji z wlasciwa osoba ,zycze powodzenia :)
  18. Witam :) Kiedys weszlam na watek Semika i od tamtego czasu odwiedzam go cichaczem trzymajac mocno kciuki za jego zdrowko . Prosze przekazac glaski cieplutkie z zyczeniami zdrowia dzielnemu chlopakowi :) pozdrawiam :)
  19. Mam cicha nadzieje ,ze to kwestia temperatury ,tego dnia bylo duszno. Obserwuje pieska ,wyprowadzam na lince i jak narazie takie zachowanie sie nie powtorzylo . Odwiedzilismy veta ale z innym problemem ,psa dopadly kleszcze pomimo zabezpieczenia i dostal paskudnej infekcji skory .Vet skupil sie glownie na tym problemie ,musial mu wygolic siersc i powyjmowac kleszcze .Powiedzialam vetowi o zachowaniu nad jeziorem ,vet go obejrzal,osluchal i powiedzial ,ze wszystko wydaje sie w porzadku ale bez badan nie jest w stanie niczego stwierdzic U naszej suni chorej na serce juz samo osluchanie zaniepokoilo veta Mialam problem z wyjeciem mu kleszczy chociaz wczesniej to robilam jak rowniez smarowalam chore miejsca mascia( jest alergikiem) i zawsze cierpliwie to znosil Teraz jest inaczej ,pies zrobil sie niedotykalski .Lubi sie przytulac byc szczotkowany i glaskany ale chorych miejsc nie daje dotknac ,Musze sie niezle nagimnastykowac ,zeby chociazby nalozyc masc .Zastanawiam sie czy ta zmiana nie ma zwiazku zachowaniem w lesie. Wykonamy niezbedne badania gdy tylko uporamy sie ze skora ,narazie obserwuje .
  20. Mialam raz do czynienia z piekna ,duza ,mloda akita .Podbiegla do moich psow a za nia wlasciciel i chwycila za kark maja sunie,ktora jest oaza spokoju i zaczela szrpac ja i rzucac na wszystkie strony .Wlasciciel nie potrafil jej odwolac a mimo to biegala luzem .Sunia oprocz ogromnego szoku doznala na szczescie lekkich obrazen.Dowiedzialam sie ,ze pies pochodzil z adopcji, gdyz pierwszy wlasciciel sobie z nia nie radzil. Zgadzam sie z Brezyl ,ze te psy powinny byc w wieku szczeniecym oswajane z ludzmi i innymi zwierzakami ,zeby nie dochodzilo do tego incydentow albo jeszcze gorszych
  21. Mozliwe ,ze ludzie tu czytaja i tez na fb udostepniaja ,ja tak wczoraj zrobilam. Im wiecej odostepnien tym lepiej .Moze zaloz jej odzielne wydarzenie na fb zeby zwiekszyc szanse ,ze ktos ja wypatrzy
  22. Udostepnilam i polubilam na fb , trzymam kciuki za sunie :)
  23. Poczytalam i najprawdopodobniej kupie certifect ,dzis znow bylismy u veta ( jeszcze inny dzis byl) przemywanie zainfekowanych miejsc nie pomoglo ,pies sobie w nocy powygryzal siersc .Dostal antybiotyk i masc sterydowa ,siersc wygolona .Vet zasugerowal pozostawienie tej obrozy jakis czas i obserwowanie ,odradzil tabletki i obroze rownoczesnie i jezeli znow cos zlapie zmiane na inny preparat .Czyli pozostaje chyba wymiana opini co dziala najskuteczniej i pewnie zalezy tez od regionu .Masakra z tymi robalami :(
  24. Tez mam malenki samochodzik :) 4 osobowy i jak zloze z tylu jedno siedzenie tez jest po skosie ale wypoziomowalam kocami klatka zajmuje siedzenie i kawalek malego bagaznika . Pies wlazi do niej tylnymi drzwiami (klapa) .Wszystko jest przymocowane. Moim zdaniem klatka jest bezpieczna ,w razie hamowania pies z niej nie wyleci . Moze sprobuj taka z materialu i wyloz czyms meciutkim . Moj pies wazy 22 kg .
  25. Zastanawialam sie nad tymi tabletkami ,ale obawiam sie ,ze nie sa one wlasciwe dla nas gdyz pies jest alergikiem i samo zlapanie przez kleszcza moze wywolac zapalenie skory .Podobnie bylo kiedys z pchlami ,pies byl zabezpieczony kroplami ,pchly zdychaly ale zanim zdechly ugryzly i pies to odchorowal .Ta obroza gdyby zadzialala bylaby super poniewaz z opisu i opini winika ,ze odstrasza .Sama juz nie wiem co robic :( Zastanawialam sie nad obroza i tabletlkami rownoczesnie ale to chyba za duzo chemi dla psa Dziekuje gryf80 szukam,czytam opinie ,zapytam tez veta :)
×
×
  • Create New...