Witam ,bardzo prosze o porade :) Moj pies ma 8 lat ,2 miesiace temu zaadoptowany ,owczarek szetlandzki z domieszka innego ,bardzo sympatyczny ,lubi ludzi ale...Od samego poczatku rzucal sie na wszystkie napotkane na spacerze psy ,pracuje nad tym ze smakolykami ,w tej chwili jest juz lepiej ,rzuca sie tylko czasaem bo wie ze mu sie to nie oplaca czyli sa postepy .Wczoraj na spacerze zauwazyl za plotem psa ,doskonale wiedzial ze jest tam pies bo wczesniej juz go widzial i sie interesowal ,nie byl przestraszony tylko zainteresowany ,w ulamku sekundy szarpnal i na nieszczescie tamten pies wsadzil miedzy deski nos i moj go chapnal ,tamten piesek zapiszczal ,czyli go zabolalo i dostal zebami po nosie . Nie wiem ja zwalczac takie zachowanie ,a boje sie ,za jak jakis inny pies bez smyczy do nas podbiegnie ,moj moze mu zrobic krzywde .Pracuje z nim ze smaczkami nauczylam chodzic na luznej smyczy ,przynosic pilke ,czakanie na jedzenie ,szybko sie uczy ale nie wiem jak go uczyc ,zeby sie nie rzucal z zebami ,dziekuje :)