-
Posts
2219 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Margo3011
-
Ale Szanti rosnie :) Wiesz ja mialam podobnie z moim rzucal sie na jedzenie, z rak chcial zabierac, jak byl drugi pies to swoje polykal w calosci szybko zeby zabrac drugiemu i znalazlam w necie takie cwiczenia na stronie Proste Szkolenie Psa ,ze bierzesz do reki ulubione zarcie pokazujesz jej i zamykasz reke i one bedzie probowala sie wgryzc (mozna robic w rekawicy ,ja robilam bez) jak sie odsunie to otwierasz reke jak sie zblizy zamykasz i tak kilka razy i po ktoryms razie jak sie odsunie mowisz OK i pozwalasz zjesc az zrozumie ze na komente OK moze wziac ,u mnie to zadzialalo wszyscy domownicy to cwiczyli i pies obecnie nawet z miski je na komende OK ,moze sprobuj powinno zadzialac :)
-
Oczywiscie ,ze kaganiec utrudnia prace z psem .Gdy widze czlowieka z psem na smyczy ,nie czekam az ktos mnie poprosi o odwolanie mojego tylko automatycznie przywoluje ew zapinam na smycz, 99% spacerowiczow ktorych spotykam i gdy moj jest na smyczy postepuje podobnie ,W takiej sytuacji nie widze potrzeby ubierania kaganca ,kazdy powinien swojego wolno biegajacego psa kontrolowac Nie zabraniam psu zapoznawac sie z innymi ale musza byc do tego odpowiednie warunki ,czyli psy powinny znajdowac sie na odpowiednim terenie . Owszem zakladam psu kaganiec ale tylko gdy jade do miasta i natezenie ruchu spacerowiczow jest duze i prawdopodobienstwo wyciagnietych lapek do glaskania ogromne ,wiem ,ze moj pies tego nie lubi gdzyz odwraca glowe czasem warknie,wprawdzie nikogo nie chapnal ale nie jestem w stanie w takiej sytuacj przewidziec jego zachowania wiec ubieram w namordnik
-
Slicznosci :) jaka elegancka w nowych szelkach :)
-
Berek ,bardzo podobaja mi sie Twoje komentarze ,mozna sie od Ciebie duzo dowiedziec ale co do ostatniego musze cos wyjasnic ,nie znam dzialalnosci SPCA z programu Animal Planet ale mozliwe ,ze jest tak jak piszesz ,gdyz organizacja o tej nazwie dziala w wielu krajach. Mialam okazje poznac osobiscie ludzi pracujacych w tej organizacji i przyjrzec sie ich dzialalnosci..Owszem usypiaja zwierzeta ale tylko te ktorych nie mozna uratowac ,nie usypiaja zdrowych zwierzat ,prowadza zajecia w szkolach podstawowych i organizuja cala mase imprez charytatywnych pozyskuja w ten sposob srodki oraz reklamuja zwierzeta w potrzebie i naprawde intereniuja .Dlatego napisalam ,ze dobrze by bylo gdyby taka organizajca i edukacja dzieci najmlodszych byla w Polsce :)
-
Czytam to i naprawde..slow brak .Mysle sobie ,ze dopoki bedzie moda i popyt na rasowe pieski takie fabryki psow beda funkcjonowaly,dopoki nie bedzie organizacji typu SPCA dokonujacych interwencji wszedzie tam gdzie zwierzetom dzieje sie krzywda (tak jak w niektorych krajach) biznes bedzie sie krecil, Mysle ,ze nalezaloby zmienic mentalnosc ludzi ,ktorzy chca przyjac pieska ,zeby pierwsze kroki skierowali do schronisk ,poniewaz jest tam tyle wspanialych psow ,ktore w niczym nie ustepuja tym rasowym i kazdy moze znalezc dla siebie odpowiedniego towarzysza . Rozumiem ludzi ktorzy chca miec rasowego psa z jakiegos powodu ,ale nie powinna to byc moda . Wiem ,ze wielu wspanialych Wolontariuszy pracuje w schroniskach i robia wszystko co moga ale czesto jest to walka z wiatrakami .Mysle ,ze moze schroniska powinny wiecej akcji reklamujacych psy schroniskowe przeprowadzac ,wyjsc do szkol ,jakos spowodowac ,zeby modna stala sie adopcja . Moze nie mam racji po prostu rozmyslam ,bo mnie to bardzo ....wkurza (nie chce sie wyrazac ale innego slowa bym uzyla) i nie rozumiem jak mozna taka krzywde wyrzadzac .
-
Ja rowniez nie chce przypadkowych kontaktow ,jestem uprzejma dla innych uzytkownikow miejsc publicznych ,kontroluje pieski i nie pozwalam podbiegac ani obskakiwac i tego samego oczekuje od innych . Denerwuje mnie gdy ktos podejdzie i od razu zaczyna pieska glaskac po glowie ,bo taki ladny bo ma mordke jak Lassie , piesek tez tego nie lubi na ogol odwraca glowe a gdy obglaskiwacz natretny jest to i zabki pokazac potrafi , natomiast gdy spotkana osoba najpierw pogada ze mna ,da sie pieskowi powachac piesek bardzo chetnie daje sie poglaskac
-
Nie wydaje mi sie zeby zwrot grzecznosciowy ,,dzien dobry,,byl czyms zlym ,osobiscie nigdy nie spotkalam sie z jakas negatywna reakcja . Spacerujac z moimi psami gdy widze ludzi ,ktorzy nie chca sie z nimi zaprzyjazniac lub sie ich obawiaja staram sie ustapic drogi lub usadzic pieski ,najczesciej reakcja na takie zachowanie jest usmiech i krotkie ,,dziekuje,, czasem ludzie sie zatrzymuja i pytaja o pieski czasem chca poglaskac ,kilka razy dalam takiej osobie smaczka ,zeby dal mojemu pieskowi jak chciala lepiej z pieskiem zapoznac .jak widze rowerzyste lub biegacza zachowuje sie podobnie i tez slysze ,,dziekuje,, :)
-
Witam :) ale fajna jest Sara ,super fotki :)
-
Ale piekna panna z niej wyrasta :) jak byla malutka to tez byla slicznym slodziakiem :)
-
Witaj bardzo ladnie z Twojej strony ,ze taka kolekcje dla bezdomniakow uzbieralas ,napewno bedzie to bardzo przydatne .Proponuje umiesczenie tego postu w odpowiednim dziale ,psy w potrzebie ,pomoge. Mozliwe ,ze osoby zainteresowane ,wolontariusze moga tu nie zajrzec :) pozdrawiam
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Margo3011 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Nie martw sie ja tez tak zostalam opisana a nawet jeszcze gorzej :P -
Nasze pieski nie lubia listonosza,traktuja go jak intruza i szczekaja .Nie mam mozliwosci oswojenia ich z listonoszem poniewaz jak wiadomo listonosz zabiegany przychodzi i szybko sie oddala wiec zamykam je w innym pokoju.Wszystkich innych gosci nasza sunia bardzo lubi ,cieszy sie lecz nie obskakuje powacha daje sie poglaskac a gdy ktos jest wyjatkowo przyjazny polize jest bardzo delikatna i spokojna. Natomast zachowanie psa jest inne ,musze troszke rozwinac temat poniewaz jego zachowanie najprawdopodobniej zwiazane jest z jego przeszloscia zanim do mnie trafil .Domyslam sie ,chyba jestem pewna ,ze byl to pies pracujacy z owcami i cos strasznego sie w tym jego dawnym zyciu wydarzylo .Jest odwazny ,madry ,szybko sie uczy ,wierny i posluszny ,ciekawski. Spacerujac po lakach na widok owiec wpada w panike ,kita pod siebie obled w oczach i chce zwiewac ,na widok zagrody gdzie przebywaja owce jeszcze gorzej . No wiec w domu gdy przychodza goscie jest zadowolony ,wacha merda ogonkiem daje sie poglaskac ,gdy goscie ida do kuchni jest niezadowolony stara sie wszystkich tak delikatnie skierowac do duzego pokoju na sofy gdy wszyscy siedza ,kladzie sie i jest spokojny czasem wystawia brzuch do glaskania ( ma sdadko w komplecie we wlasciwym miejscu ) gdy goscie wychodza jest rozpacz,gdy zamkna za soba drzwi szczeka i skacze na drzwi , wyglada to tak ze jest nieszczesliwy bo statko mu zwialo .Oczywiszcie pracuje nad tym ,odwracam jego uwage w takich momentach .
-
Psy powinny sie poznac na neutralnym terenie ,nie u Twoich rodzicow bo to teren Maxa .Znajdz jakies miejsce ,ogrodzone ,zeby Ci sunia w razie czego nie uciekla . Potem wez je razem na smyczach na dlugi spacer ,tak zeby szly obok siebie jako jedna druzyna . U mnie to zadzialalo pies ze schroniska z sunia sie zaprzyjaznil chociaz na poczatku warczeli na siebie .Powodzenia :)
-
Kiedys czasem zostawialam pieska pod sklepem na ,,szybkie zakupy,, ale od czasy gdy mi pewna osoba uswiadomila jak osoby (psychole) zajmujace sie walkami psow potrafia w kilka sekund ukrasc psa nie pytajac go o zgode ,widzialam nagranie video z takiej akcji ,sa to ludzie ,ktorzy znaja sie na psach i wiedza co robia podjezdzaja samochodem i po psie . Kradna psy niezaleznie od rasy i wieku (jak tu ktos powiedzial jako worki treningowe) Od tego czasu nie zostawiam psow pod sklepem nawet na chwile.
-
W zyciu pieska bardzo wazna jest rutyna ,jezeli jest ona zachowana piesek jest szczesliwy czyli Wasze wychodzenie z domu i wracanie powinno stac sie rutyna. Moj pies wie mniej wiecej o jakiej porze wroce do domu bo zaczyna nasluchiwac i czekac ,(syn mi mowil) czyli w pewien sposob mysli do przodu . Moze popracujcie jeszcze nad ta komenda zostan ,to sie da wycwiczyc ,troche cierpliwosci trzeba :) zostawiajcie go w jednym pokoju wychodzcie do drugiego potem go zamykajcie i wracajcie i nagradzajcie ,wszystko stopniowo ,wychodzcie z domu zostawiajac go w zamknietym pokoju i zachowujcie sie naturalnie ,pies wszystko wyczuwa i robcie to codziennie .Pisze to na podstawie moich doswiadczen z psem ze schroniska ,ktore okazaly sie skuteczne .Moj pies bardzo dlugo wszedzie za mna chodzil po domu ,pilnowal jakby sie czegos obawial .Teraz w jego zyciu jest rutana i jest spokojniejszy ,wie ,ze pancia zawsze wroci :)
- 15 replies
-
- lek separacyjny
- lęk
-
(and 5 more)
Tagged with:
-
Mysle ,ze ta zmiana rytualu przed wyjsciem to dobry pomysl . Czy piesek zna komende zostan? Napisze jak ja robilam ,uczylam komendy zostan oddalajec sie stopniowo coraz dalej za kazde pozostanie nagradzalam ,zaczelam psu znikac z oczu po czym przywolywalam lub wracalam i nagradzalam .Mam to szczescie ,ze mam drugie wyjscie z domu odzielone przedsionkiem gdzie sie ubieram i pies tego nie widzi ,nie szczeka ma wlaczone radio i kongi .Gdy wychodzilam glownymi drzwiami i widzial jak sie ubieram rzucal sie na drzwi i szczekal caly czas ( sasiadka zdaje mi relacje bo siedzi w domu non stop) Jezeli macie jedno wyjscie z domu to moze sprobujcie tak jak maciek777 radzi .Jakos trzeba pokombinowac ,ja sobie taki sposob wymyslilam i sie sprawdza
- 15 replies
-
- lek separacyjny
- lęk
-
(and 5 more)
Tagged with:
-
Moj pies kiedys wykradal jedzenie ze stolu(miedzy innymi zdarzylo mu sie :pomidora brzoskwinie i pol kostki masla ) ,zebral przy obiedzie i szukal resztek na ulicy i je zjadal ,nawet peta znalazl ale na szczescie wyplul . Zaczelam z nim cwiczyc jedzenie tylko na moja komende OK ( jest to gdzies opisane w sieci ,moze na dogo) polegalo to na tym ,ze mialam jedzenie w zamknietej dloni ,on probowal je wydostac ,ja nie otwieralam reki ,gdy odsunal pysk otworzylam ,przysunal pysk ,zamykalam dlon i tak kilka razy ,po kilku razach zrozumial i czekal przy otwartej rece chwile wtedy powiedzialam ok i pozwolilam zjesc ,po kilku razach zrozumial ,ze moze ruszyc jedzenie na komende OK ,obecnie z jego jedzeniem w misce jest ta samo stawiam miske z zarciem i on czeka ,mowie Ok zaczyna jesc ( to tak w skrocie) W samochodzie piszczal drapal wszystko ,szalal po prostu ,wstawilam klatke nakrylam kocykiem od gory ,wyciszyl sie chetnie wchodzi do klatki nawet czasem spi ,zmiana z dnia na dzien ,az mi sie wierzyc nie chcialo ,widocznie poczul sie bezpiecznie .A na spacerach jak ma zajecie to zarcia nie szuka :)
-
Witaj,piszesz ,ze sunia nigdy nie byla ,,czyjas,, czyli nigdy nie wchodzila do zadnego domu a jedynym jej doswiadczeniem bylo wchodzenie do boksu w schronisku i dlatego jej sie zle kojarzy Pocwicz z sunia tak jak pisza wyzej to napewno zacznie kojarzyc ,ze wejscie do klatki wiaze sie z wejsciem do jej domu ,ona napewno jest z Toba szczesliwa ,Dziwie ,sie ,ze weterynarz takie bzdury gada. Powodzenia :)
-
Ale ona jest fajna ta Frida :) przybierze na wadze powolutku. Moj przez 2 miesiace byl taki cieniutki ,potem zaczal przybierac i z 14 kg zrobilo sie 25 ,chyba troche przeholowalam . Widac ,ze Frida jest szczesliwa :)
-
Bardzo sie ciesze i gratuluje . Frida ma dom :) Warto sie tym zajmowac ,wiadomo nie uratuje sie wszystkich psow ale kazdy pojedynczy pies jest wazny im wiecej takich ludzi tym wiecej uratowanych pieskow .Ja znalazlam dom jednemu pieskowi ,przekonalam rodzine ,ktora chciala kupic rasowego z hodowli ,ze warto zaadoptowac ,tez udana adopcja ,pancie szczesliwi i piesek tez :) pozdrawiam
-
Skad ja to znam :) dokladnie to samo mialam ,pies ze schroniska ,kastracja i dalej szczekanie na wszystkie psy nawet te po drugiej stronie ulicy . No wiec tak jak tu pisza smaczki w kieszeni musza byc atrakcyjne i duzo to co pies najbardziej lubi .Staraj sie skupiac uwage na sobie zanim Twoj pies zobaczy psa ,jezeli nie obszczeka nagradzaj go i chwal . Moj ma w tej chwili tylko 3 psy ktorych nienawidzi z ktorymi wdal sie w bojki na poczatku inne mija spokojnie ,po czym zatrzymuje sie i czeka na pochwale i nagrode bo wie ze zrobil dobrze (cwaniak)
-
Bardzo sie ciesze ,ze p Klaudyna daje rade i nie zaluje decyzji :) Zachowanie Fridy przypomina mi zachowanie mojego po adopcji , gdy chodzilam z nim na spacery jako wolontariusz w schronisku nie wiedzac jeszcze ,ze bede jego pancia ladnie chodzil mijal inne psy spokojnie poobwachiwal sie nawet z malymi i duzymi . Gdy juz trafil do mnie na spacerach zaczal szczekac na wszystkie mijane psy nawet te po drugiej stronie ulicy doslownie na dwoch lapach chodzil ,szal go ogarnial ,nie moglam sobie z nim poradzic ,az trafilam na szkolenie gdzie sie dowiedzialam ,ze musze byc bardziej stanowcza . Po prostu za bardzo sie nad nim rozczulalam na poczatku ,bo taki biedaczek chudziutki i uznal pewnie ,ze pancia cos slabiutka i trzeba jej bronic :) poczul sie juz pewnie bo wiedzial ,ze ma dom. Zaczelam go traktowac bardziej stanowczo (metodami pozytywnymi) Obecnie zachowuje sie juz prawidlowo ,jest przywolywalny ,lata luzem po lakach i wita sie z innymi psami jest super .Kapiel wygladala podobnie ,czyli nie dal sie kapac ,z synem nie dawalismy rady ,zeby na nas szczerzyl ,teraz sama go pakuje do wanny nie pytajac o zgode na smyczy ( wczesniej w kagancu) Wiem ,ze p Klaudyna to bardzo dobry czlowiek ale moze tak jak ja troszke za bardzo nad Frida sie rozczula . Ja jestem bardzo szczesliwa ,ze mam go u siebie ,jest wspanialym psem i wiem ,ze Frida tez taka jest :) i jej Pancia tez bedzie szczesliwa :)
-
Witam :) Dlatego wlasnie nie podaje gotowych ,,suchych bobkow,,czy innych puszek mojemu psu chodzby byly z najwyzszych polek ,tak samo jak dla siebie nie kupuje gotowego jedzenia . Gdybym miala mojego psa od szczeniaka karmilabym go surowymi koscmi z miesem tak jak poprzedniego ,ktory dozyl poznej starosci w zdrowiu .Obecnie mam psa ze schroniska ,w podeszlym wieku gdy go zaadoptowalam wygladal jak szkielet i biegunke juz zauwazylam u niego w schonisku jak go odwiedzalam potem to byla masakra ,nadal biegunka nawracajaca sie ,wymioty ,leczenie i oczywiscie zalecenie karmienia ,, bobkami,, w koncu sama mu ugotowalam dietetyczna zupe i sraczka przeszla :) i tak go karmie od 9 miesiecy oczywiscie poczytalam jakich produktow uzywac co by zbilansowane domowe zarcie bylo ,pies nabral wagi ,kupy prawidlowe ,chodzi usmiechniety, siersc sie swieci ( kelp dodatkowo podaje) Nie zamierzam juz niczego zmieniac bo jest dobrze . Jezeli bede miala nastepnego psa napewno bede stosowala Barf bo jest to moim zdaniem i nie tylko najbardziej prawidlowe karmienie psa .
-
Frida ma spojrzenie bardzo madrego i spokojnego psa ,na wczesniejszych zdjeciach to spojrzenie bylo smutne teraz widac ,ze czuje sie pewniej ,tak jakby zaciekawiona :) Znam Fride tylko ze zdjec ,ona ma cos w sobie widac ,ze to wspanialy pies, zwrocila moja szczegolna uwage .Trzymam caly czas kciuki ,zeby jej zycie sie dobrze ulozylo :)
-
Widac ,ze wszystko idzie w dobrym kierunku :)oby tak dalej Pancia bedzie miala super wierna sunie jak sie bardziej zzyja .Zdjecie spiacej Fridy jest rozbrajajace :) Wesolych Swiat :)