-
Posts
5728 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Wind
-
[quote name='borsaf']Pisz, co z suczydłem, zmartwiłam się, to taka dzielna kruszynka,prawdziwy York, nie te malowane pomniczki z kokardkami i papilotami tfuuu.[/quote] Po tych slowach moja sucz nabrala nowej werwy i dziarskich sil :-) Oczywiscie nadal poleguje na cieplych kolanach pancia, ktory jak co rano daruje jej mnostwo pieszczotek :-)
-
[b]bos,[/b] Dzieki za rady :-) Bede ostrozna, ale i tak licze na mala przychylnosc aury :-) Z drugiej strony nie wyobrazam sobie jazdy przez caly rok na zimowkach ;) Pewnie ma wiedza w temacie jest kiepska (jborowy specu od zimowych opon w lecie popraw mnie ;)), ale doswiadczylam kiedys jak praktycznie zachowuja sie zimowki, gdy temepratura skacze np. do 12 - 14 stopienkow. Robia sie tak miekkie, iz przy troche ostrzejszym hamowaniu jedzie sie po nich jak na kisielu :( Dlatego zimie oddaje co zimowe a w lecie to co letnie :-)
-
Hej, hej :-) Dzieki za slowa otuchy i zainteresowania :-) O 5.00 poszlysmy spac i spokojnie przespalysmy do teraz :-) Tzn. ja przespalam, bo Maja jeszcze spi :-) Mam nadzieje, ze przeszlo na dobre, jesli nie i znowu pojawi sie bieguna to nie ma co zwlekac. Pojedziemy do weta. A wszystko zaczelo sie juz ubieglej nocy (wymioty piana), ale rano bylo ok, wiec uznalam ze pies zjadl jakiegos np. wlosa czy paprocha i stad podraznienie zoladka. Bylysmy nawet na treningu i Maja byla wesolutka i aktywna. Chociaz pod koniec odmowila konsumpcji nagrodki z indyka, ale rzucila sie na ser ... Niestety w drodze powrotnej dostala strasznych wymiotow, a w domu rozszalalo sie na dobre :( Teraz czekam w jakim zdrowku wstanie moje suczydlo ... [b]zadziorny,[/b] Mam nadzieje, ze stopnieje do srody, bo wybieram sie do Mamy ([size=1]do Sosnowca[/size]) i chce tam grzecznie zmienic opony, wiec lodowiska na drogach raczej malo wskazane :-) [b]Ali,[/b] Milego szkolonka :-) Pewnie pogoda postawila Cie na nogi ;)
-
Jak czlowiek potrzebuje w nocy towarzystwa to nie ma nikogo :( No doslownie nie zasne ... niby chce mi sie spac, jednak nie ... Ehhh to kobiece zdecydowanie :lol:
-
[b]Ali,[/b] Piekne, zimowe fotki :-) Ciekawa jestem jak psy dawaly sobie rade z taaaakim sniegiem? Moja sucz na sniegu waruje tak, ze unosi sie lekko na lakociach, aby golego brzusia sobie nie zamrozic ... Dlatego tez unikamy na sniegu tej pozycji, aby w glupi nawyk jej nie weszlo ;) A poza tym to jest prawie 4 rano, a ja nie spie :( Majka zlapala jakas wirusowke i od wczoraj na zmiane wymiotuje i biegunkuje :( Pielegnuje wiec moje stworzonko i chyba zaraz pojade do weta ...
-
[quote name='AniaP']Ej, a ładnie to tak się wyśmiewać? :nono: :wink: To ja też już dawno się powinnam wycofać :oops: [size=2][i] (i tak w końcu zrobię jak tej jedynki na wiosnę nie zaliczymy :motz: ) [/i] [/size], ale wiem jakiego mam lękusia, a z zawodów na zawody mała jest odważniejsza i o to mi też chodzi. A yorkuś jest jeszcze bardzo młody, ma w tej chwili dopiero 15 m-cy, a nie wszystkie psy w takim wieku potrafią zaraz zdobywać pierwsze miejsca. :shake: Zresztą... nie jeden zawodnik wie jak to bywa. Na treningach super, a na zawodach nagle... :flop: [/quote] [b]Aniu,[/b] Po pierwsze nie pisalam o "pierwszym miejscu" a jedynie o 20 pkt na pierwszych zawodach i dyskwalifikacji na drugich :-) OK :-) Super, ze piesek jest mlody, zdolny i dobrze rokuje. No coz nie wyszlo raz ... trudno, przeciez jest mlody, zdolny i na treningach wychodzi :-) Nie wyszlo drugi raz ... tez trudno, przeciez jest mlody, zdolny i na treningach wychodzi :-) I OK :-) Jednak nie ukrywam, ze zastanawia mnie tutaj rola szkoleniowca. Przeciez ktos tego pieska i przewodnika dopuszcza do Zawodow, mowi idz powalcz jestes gotowy, bedzie fajnie warto sprobowac. Albo wrecz przeciwnie, nie nie startuj jeszcze, to nie przyniesie Wam korzysci, dorosnijcie, potrenujcie, zapoznajcie sie z roznymi warunkami :-) Przyznam, ze zdaje sobie sprawe, iz szkolniowiec tez moze sie mylic w ocenie sytuacji i stad pierwszy wynik na zawodach ... Ale drugi ... To tylko moje zdanie:-) I nikt nie musi go podzielac :D :D :D BTW Mocno trzymam kciuki za Twoja "jedynke" :D :D :D I mam nadzieje, ze jeszcze na nie jedynych zawodach sie spotkamy :D :D :D
-
[quote name='borsaf'][b]Elu -h[/b] Tu nie same weszteriery bywają, erdelowcy takze. [/quote] Nie tylko weszteriery i serdelki ... nie tylko ;) Yorkowcy zmeczeni kokardkami i falbankami rowniez 8) :D
-
[quote name='Gosia&Luka'] Ostatnio wchodzę do pokoju, tata półleży na fotelu, na kolanach trzyma talerz z kanapkami, a biała leży mu niemal na szyi i poluje na "wędrującą" do ust kanapkę - dowiedziałam się, że jak udało jej się w miarę szybko doskoczyć i wyrwać tacie z ust - kanapka była jej. :o :roll: :-? Na mój ostry sprzeciw tata odparł: "przecież ja się tylko bawię z psem". :roll: I żaden blog tu nie pomoże, choćbym nim wytapetowała cały pokój. 8)[/quote] Gosiu, W naszej malutkiej rodzince ja jestem zlym policjantem, a Marek dobrym. Markowa dobroc polega m.in. na tym, ze kazdy posilek je z Majka wspolnie ... bo przeciez Majce wszystko sie nie zmiesci :lol: Zaczynaja rano od sniadanka, zazwyczaj jogurty i platki :-) Mala to uwielbia, a Marek od samego switu poprawia sobie humor wspolna konsumpcja ;) Wieczorem jest dlugie delektowanie sie kolacja. Marek siedzi na fotelu z talerzem w rece, a Maja poleguje na Jego kolanach, brzuchem do gory i wodzi oczami za smakolami, ktore czesto-gesto dostaje od swojego Pancia :-) Oduczyc jednego i drugiego powyzszego zachowania jest awykonalne i zdane na totalna porazke :evil: Dzieki Gosiu, to ja dam 1/2 :-)
-
[b]Gosia,[/b] No wlasnie piana :( Paulina (Berek), ktora byla u nas na wechowych konsultacjach, po wymacaniu migdalkow Majki, stwierdzila ze jeden jest dosc mocno powiekszony :( Na wieczornym spacerku znowu byla bieguna :( Wymioty przynajmniej ustaly, a Majka wykazuje ochote na wchloniecie jakiegos zarelka ... Jeszcze czekamy ... Gosia, podpowiedz ile dajesz Lukierkowi rutinoscorbinu? Cala tabletke? I ile wazy Lukier, bo musze to przeliczyc na mojego psa :-) Co do tytoniowego zajecia, to my tez niepalacy, ale jedna paczka papierochow uchowala sie z dawnych czasow kiedy to jeszcze palila moja Mama :-) Oddala wiec nam przyrzad szkoleniowy bez zalu :-) Oczywiscie odpytala mnie na okolicznosc ewentualnych, nalogowych sklonnosci ;) :lol:
-
[b]Gosiu,[/b] Czy ja juz Ci mowilam, ze fajny masz ten blog? Jesli nie to mowie: baaardzo fajny :-) Przygoda z pistacja wyjatkowo pouczajaca :-) A moze Twoj brat powinien czytac to co piszesz? Taki manual ulatwilby obsluge Lukierka :-) Jak widze, tez obawiasz sie nadejscia zimy :( Juz dzisiaj Majka odczula dyskomfort chlodu. Poza tym chyba zlapala jakas wirusowke :( W nocy wymiotowala, rano bylo niby calkiem ok, wiec pojechalysmy na trenig. W drodze powrotnej zaczely sie megawymioty. Dobrze, ze mam pod reka worki w ktore jedna reka (bo druga obslugiwalam kierownice i dzwignie zmiany biegow) naprowadzalam glowe psa, tak aby nie zapackal calego auta :( Godzine pozniej zaczela sie biegunka, ktora trwa do teraz :( Chyba w nocy przejedziemy sie do weta :( BTW jedynym pozytywem dnia, jest odkrycie, ze moj pies posiada jednak nos ... znaczy sie wech :-) Po ostatnich frustracjach przy szukaniu tytoniu, po dzisiajeszej lekcji weszenia zaskoczylo :-) Maja bezblednie odnalazla ukryty papieros, wziela go do pyska i przyniosla do mnie :-)
-
[quote name='zadziorny'][quote name='zachraniarka']... teraz najfajniej jest się rozpędzić do maksymalnej szybkości, wybić 2 metry przed celem i wskoczyć pańci w ramiona.. jak się wymierzy za wysoko i zderzy się z pańci twarzą to też jest super.. :-?[/quote] Extra zabawa :lol: :roll: :ylsuper: :wink:[/quote] Rzeczywiscie extra! :D :D :D Cos mi sie wydaje zach, ze masz wyjatkowego AT! :D :D :D
-
[b]Karka,[/b] Dokladnie tak :-) Gdy Majce sie to przytrafilo, to pomyslalam identycznie jak Wy teraz. Po co isc do weta, jak psa nie boli (nie dawala takich oznak), po co go stresowac, skoro zlamal sie mleczak, ktory i tak za tydzien lub dwa wypadnie. W naszym przypadku, moja diagnoza byla mylna :( Na szczescie skonczylo sie tylko malutka komplikacja a nie krzywym klem stalym :-)
-
[b]Agnieszko,[/b] Z Majka mielismy to samo :( Podczas zabawy, zlamal sie jej mleczny kiel :( Z wizyta u weta czekalam ok. 3 tygodni, myslac ze sam wypadnie, bo mleczny i troche sie ruszal. Jednak nie wypadl (mimo, ze wszystkie pozostale zeby Maja zmienila naturalnie) ... Pojechalismy do weta, ktory stwierdzil ze konieczna jest ekstrakcja zeba. Wszystko odbywalo sie w plytkiej narkozie. Jednak calosc korzenia nie mogla byc usunieta. Czekalismy zbyt dlugo i obumarly korzen w czesc ulegl wchlonieciu. Na szczescie bylo to obojetne dla kla stalego i nie spowodowalo wady zgryzu. Jednak na przyszlosc mam nauczke, aby bezwlocznie interweniowac w takich przypadkach.
-
[quote name='Flaire'][quote name='Wind']Wielce to bylo dla mnie intrygujace ... az zadzwonilam do ZK 8)[/quote]Widzisz, jakich ciekawych rzeczy można się na dogo dowiedzieć! :wink: Tylko Wind, ćśśśśśśś! :wink:[/quote] Baaardzo ciekawych .... baaardzo 8)
-
[quote name='LALUNA']Jakby co to polecam Ci jeszcze kontakt z zastępcą kierwonika, ten jest w zasiegu Twoich mozliwosci, nawet nie wychodząc z domu i nie dzowniac nigdzie.[/quote] Wielce to bylo dla mnie intrygujace ... az zadzwonilam do ZK 8)
-
[quote name='zachraniarka'][b]Wind[/b] a widziałaś: [img]http://www.airedale-kft.de/Ergebnisdienst/KFSP/KFSP05/a_Borchers1.jpg[/img] Tropiące Airedale na Mistrzostwach Niemiec 2005: [url=http://www.airedale-kft.de/Ergebnisdienst/KFSP/KFSP05/kfsp05.html]kliknij tutaj[/url][/quote] [b]zach,[/b] Miod na me serce lejesz :D Niestety w tropieniu (weszeniu) mamy o wiele mniej wiedzy/umiejetnosci niz w posluszenstwie :( Wynika to z faktu, niewielkiej ilosci sesji ktora mialysmy. Teren do tropienia mamy dosc daleko i trudno nam sie ostatnio zgrac z nasza instruktorka (tak, tak Berek to o Tobie mowa :D ). Jednak nie upadamy na duchu i stad np. ostatnie lekcje z wyweszania tytoniu. Mamy nadzieje, na weekendowa konsultacje, bo generalnie Majka znajduje tyton, gdy jest on w grupie innych przedmiotow, ale gdy ukrywam go np. w szufladzie to z lekka glupieje :o Co do sladow, to dosc dlugo mialysmy problem z tym aby Maja na sladzie samodzielnie poszla z nosem przy ziemi, np. 5 - 10 krokow ode mnie :o Praca przy nodze byla u niej tak mocno zakorzeniona, iz za nic w swiecie nie mogla zrozumiec, jak moze sobie pozwolic na taka samodzielnosc i niesubordynacje :o Dopiero sugestie Agnieszki i Pauliny pomogly usamodzilnic mojego psa :-) Po dwoch tygodniach chodzenia po osiedlu w szelkach i na flexi udalo mi sie uzyskac normalnie ciagnacego yorka :lol: :lol: :lol:. Od tego czasu (z braku innego deptacza) uczylam Maje na sladzie mojego Marka. Zaczynalam od 15 minut, a jakies dwa tygodnie temu czekalismy 40 min. I poszlo :-) Wiem, ze to zadne osiagniecie, ale jakos nie mamy ani czasu, ani takiej okolicy, aby ukladac dobre slady dla yorka :-) Oczywiscie nie ukladamy na sladach kielbasy, czy zabawek ... Po prostu na koncu sladu w krzaczorach siedzi Marek, ktory po znalezieniu szalenczo bawi sie pilka z psem :-) No dobra juz nie przynudzam ... bo to przeciez topik duzych terierow a nie kurdupli :lol:
-
Dudek, [img]http://pageperso.aol.fr/Ewelinea/images/Emoty/m1.gif[/img]
-
[quote name='Ali26762']Nooooo, jak się tak profilaktycznie znieczulimy, to ani się spostrzeżemy a już wiosenka przyjdzie :D[/quote] Dzisiaj sypiesz dobrymi pomyslami jak z rekawa :D Wlasnie sie zastanawiam co by tu zrobic, aby wiosna szybciej zawitala ... a tu nie nad kalendarzem trzeba sie zastanawiac, ale nad forma przetrwania ;)
-
[quote name='Ali26762']Od jutra wchodzę czynnie w profilaktykę :D[/quote] To jest mysl :D Uwolnimy sie nie tylko od zatruc, ale rowniez ewentualnych gryp, angin, bolu gardla, a odpowiednio lany trunek znieczuli nawet potencjalny bol zebow ... SAME KORZYSCI :D
-
[quote name='borsaf']On juz sie uraczył ta żołądkową gorzka, tak profilaktycznie[/quote] Przynajmniej obce ma choroby zoladka i inne niezyty :lol:
-
[quote name='bos'][b]Wind[/b] - jaki męski przewód i jakie masturbacje...... :question:[/quote] [b]bos,[/b] :oops: :oops: :oops: Kosmate masz mysli 8) :lol:
-
[b]borsaf,[/b] Przyznam szczerze, ze po nocy tez chodze w ubraniu "pozalsieboze" :lol: Byleby bylo cieplo ;) I koniecznie kieszenie na smakole musza byc :-) Lada dzien dojdzie ubieranie psa w jakis cieply kubrak, bo natura poskapila yorkom podszerstka, a pancia dodatkowo obciela psa na zime ;) [b]Ali,[/b] A widzisz ... moze to od tego zamrazania i odmrazania ... Masz delikatny zoladek, nie to co odporny meski przewod trawiacy i stad perturbacje :(
-
[b]Ali,[/b] Dobrze, ze sie zjawilas bo juz sie o Ciebie martwilam :roll: Wspoloczuwam z Toba ... sensacje zoladkowe to nic przyjemnego. Uwazaj Bidulko na siebie i powolutku, wprowadzaj kolejne urozmaicenia pokarmu :-) Wiesz co, moze te frytki byly pare razy odmrazane i zamrazane :-? A i Twojemu mezowi wspolczuje ... chory facet w domu to prawie szpital ;) [b]aga[/b], niech sie nie martwi :-) Super z niej dziewczyna i ma baaardzo fajnego psa :-) Jesli jeszcze wspolnie bedziemy mogly wyszalec sie na plazy, to juz bedzie pelnia szczescia :-) Wlasnie wrocilam z wieczornego spaceru ... brrrrrrrrrrrr ... bez rekawiczek i kaptura na glowie zamarza sie w ulamku sekundy :( Byle do wiosny ...
-
[b]zach,[/b] Zaserwuj sobie herbatke z rumem :-), a psy wyczochraj cieplym recznikiem :-) A skoro szukaliscie, to znalezliscie? Pochwal sie na czym te treningi polegaja :-) Chetnie poczytamy! :D
-
Co tak cicho na AT? :o Jak tam powitanie zimy? My postanowilysmy wykorzystac bezsniegowy dzien w Wawie i mialysmy druga lekcje z kwadratu :-) Majce bardzo sie podoba :-) Tak sobie mysle, ze najwieksza porazka w przypadku tak malego psa, bylaby sytuacja w ktorej wystawalyby jej lapy z kwadratu :lol: :lol: :lol: Jednak wszystko jest mozliwe ;) Tak jak przeskakiwanie stref z ktorymi dosc dlugo mialam problem :lol: