-
Posts
5728 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Wind
-
[b]Ali,[/b] Na szczescie mamy Ciebie :D :D :D Chwala Ci za dostarczanie swierzutkich foteczek z "pola bitwy" :-) Wiatr, snieg i mroz Wam nie straszny! Wiedza najwazniejsza :-) Fajna macie grupe. Przy takiej malej ilosci kursantow, [b]zach[/b] moze na kazdym zogniskowac swoj wzrok i kazdego potraktowac indywidualnie :-) [b]Kliwia,[/b] Fajne zdjecia. Rudzielce bardzo fotogeniczne :-) [b] zadziorny,[/b] No to teraz sie juz nie dziwie 8) Spacerowicz o slabszym sercu, moglby leciutkiej zapasci dostac ;)
-
[b]Ali, [/b] Pewnie zrobie, ale wstawie dopiero w niedziele :-) Jutro rano wybywam do mamy i wroce wlasnie w niedziele. Mimo, ze bede miala dostep do kompa i netu (moja mama od obydwu tych rzeczy jest rowniez uzalezniona), to niestety nie mam tam mozliwosci wpiecia aparatu :( A jade m.in. fotografowac rozgrywki hokeja :-) Czas zmierzyc sie z halowymi warunkami i szybka akcja :-)
-
[b]niedzwiedzico,[/b] Widze, ze nie tylko ja popadlam w pulapke ochrony innych przed moim psem ;) Powiem Ci, ze wcale mi to nie przeszkadzalo, az do momentu w ktorym uswiadomilam sobie, ze na prostej socjalizacji mozemy sie totalnie wylozyc :-? Dlatego doskonale rozumiem, Twoj problem z wystawami :( Ale co ciekawe, jedyne ludzkie, obce osobniki, ktore Maja wita z aplauzem, to dzieci w wieku 10 - 12 lat :-). Dwoje takich urwisow, w Majutkowym szczeniectwie, wyprowadzaly swoje yorkowe szczeniaki z ktorymi Maja gorliwie sie przyjaznila :-) I tak jej juz zostalo :-) A co do eletrolitow, to raczej powstrzymam sie z operowaniem iglami ;) Moglabym zle wymierzyc i przywalic w kosc jakas, albo cus :lol: Zreszta i tak dzisiaj przeszlam sama siebie w eksperymentowaniu na psie i mam dosc :-) Wykorzystalam to ze z Majutkiem ok i ze nadmiar energii ja doslownie rozpiera. Wzielam wiec maszynke i obcielam mojego potffora :-) Wy same trymujecie, to ja moglam obciac :lol: Marek mowi, ze jest ok ... :lol: ale kto go tam wie ;)
-
[b]Gosia,[/b] Ta komende "naprzod" bedziesz miala jak znalazl podczas wysylania do kwadratu. Kwadrat cwiczymy dopiero od ubieglego tygodnia (w tym sie lenimy, bo Majka choruje), ale manewr z miska i smakolykami zadzialal blyskawicznie :-) Moze od razu ustawisz sobie kwadrat i bedziesz w Luce utrwalac, ze ma biec w to abstrakcyjne dla psa miejsce :-) Powodzenia w przyswajaniu statystycznej wiedzy 8) :D
-
[b]zach,[/b] Dzieki za wyjasnienie :-) Ale przyznaj, ze fajnie sie zyje z takimi pracoholikami 8) Niby drzemia na kanapie, a bierzesz tylko smycz a juz uchachane przy drzwiach stoja, nie mowiac juz co robia gdy wyczuja ulubiona pilke w Twojej kieszeni :-) [b]Ali, zach,[/b] Z ta socjalizacja ze wszytkim u nas bylo podobnie. Metro, pociag, dworzec centralny, sklepy, restauracje, miejsca ruchliwe i wiejskie sciezki, samochody i konskie bryczki ... jednym slowem Maja poznawala co sie dalo. Jednak, czego teraz zaluje, popadlam w pulapke co sie zowie "prosze nie glaskac". Chcialam wychowac psa, ktory nie biegnie do pierwszego lepszego obcego, nie obskakuje i nie wita sie, gdy go o to nie prosza. Najprosciej bylo, no wlasnie - "prosze nie glaskac". Co wiecej, gdzies musialam nawet utrwalic w sobie i w psie odruchy cofania, gdy zblizala sie inna osoba. Odruch sie utrwalil i teraz, gdy ktos obcy zwraca na Maje uwage i przymila sie "o jaki ladny piesek, chodz, chodz", Maja albo go ignoruje, albo i to nastepuje czesciej, skutecznie sie wycofuje. To samo dotyczy wyciagnietych rak. Nie wynika to ze strachu przed obcymi, bo zarowno nie warczy na innych ludzi, nie ma zadnych nawykow zmierzajacych do capniecia wyciagnietej dloni, tylko albo az to wycofywanie ... A dlaczego na to zwracam uwage ... ano pierwszy punkt "0" to socjalizacja :roll: Pies grzecznie siedzi, a wyciagnieta reka sedziego dotyka, poklepuje, glaszcze 8) Juz wiem, co mam robic aby nadrobic stracony czas i zmarnowany etap. Troche pracy przed nami ... ale mam nadzieje, ze damy rade :-) [b]Ali,[/b] Nie podaje elektrolitow ... hmmm ... A moga byc takie ludzkie, jak podaje sie po treningu areobowym? :D
-
[b]zadziorny, zach,[/b] Ale fajna macie zime :-) U nas raczej szaro, brudno a sniegu jak na lekarstwo. Noooo ale jutro sie zacznie. Jade na poludnie zobaczyc prawdziwy snieg :D [b]zadziorny[/b], dlaczego jeden pies jest na smyczy, a drugi na preferencyjnych warunkach moze swiat samodzielnie podziwiac, co? I gdzie tu sprawiedliwosc? :lol:
-
Witajcie Terierowcy :D [b] Aluzja,[/b] Wiele cennych rad nam dzisiaj zapodalas :-) Dziekujemy bardzo, zapamietamy i w waznych momentach wykorzystamy :-) Nie ma to jak praktyczne doswiadczenia :-) [b]Flaire,[/b] Jeszcze pare dni, a nikt nie bedzie pamietal, ze taki incydent nastapil :-) Jedyne co Wam pozostanie, to idealnie dokladne pilnowanie pilek i innych zabawek ;) [b]zach,[/b] Jak pomysle jak pieknie musialas wygladac tak przytulona do wielgasnego wora lub przyjazniaca sie z koszem na smiecie, to az zaluje ze nikt tego nie zarejestrowal na fotografii ;) Kocykowe Truflencjusze rozczulajace :-) Nie ma to jak szczesliwie umeczony pies, odpoczywajacy na miekkiej kanapie, co? 8) zach, a teraz pytanko szkoleniowe. Ze swoimi potfforami cwiczysz codziennie? A jesli tak, to stosujesz ... jakby to powiedziec ... zmiennoplod? Tzn. np. w poniedzialek wechowka, wtorek posluszenstwo, sroda wechowka itp? Pytam, bo moj pies najchetniej cos konkretnego robilby na kazdym spacerze. Wezmy np. takie aportowanie. Jej nigdy nie jest za duzo :o To samo dotyczy innych cwiczen, nie mowiac ze ostatnio zaczela wyczekiwac pod polka z papierosami, a jej wzrok mowi "no schowaj mi, schowaj, poszukam a potem dostane kielbache :lol: " Cwiczymy raczej niewiele, aby nie znudzic psa ... ale czy ja wiem, gdzie jest ta granica znudzenia :roll: [b] borsaf,[/b] Marchwianka zostala ugotowana i wchlonieta. Rano niestety czesc zostala zwrocona, ale raczej niewielka. Koopa jest juz jakby bardziej spojna, a pies dostaje w domu glupawki. Z nudow znosi wszystkie zabawki i namawia mnie do rzucania jej aporcikow :lol: Widac zdecydowanie idzie ku lepszemu :D
-
[b]Flaire,[/b] U ludzi po operacji zoladka, normalne karmienie zaczyna sie od kleikow ryzowych. Byc moze u psa jest tak samo :roll: Jesli tak, to polecam kleik ryzowy dla dzieci z Nestle. Zalewa sie tylko wrzatkiem i gotowe. Ja mojemu psu (gdy ma jakies perturbacje zoladkowe) zalewam woda na ktorej wczesniej gotuje troche kurczaka, bez przypraw oczywiscie. Bestia samego kleiku nie tknie, ale taki z zapaszkiem owszem :-)
-
[quote name='INA']Wind - w tym czasie jak pisałam ( za plecami szefa :evilbat: ) już zdąrzyłaś odpowiedzedzieć - o nocy 8) :lol: ale mam opóżniony zapłon :-? :wink:[/quote] [b]INA,[/b] Najwazniejsze, ze szef Cie nie przylapal ;) A teraz ide gotowac marchwianke, bo strasznie wyjalowione to moje psiatko, ale juz calkiem dziarsko zaprasza do zabawy :lol:
-
[quote name='Mokka'] LISTOPAD, reklamacji nie przyjmuje się.[/quote] Tyz fakt! A w sumie to tej jesieni nie jest tak zle. Snieg nawiedzil nas nie za wczesnie, mrozu trzaskajacego nie ma ... tylko ten dzien jakos tak, depresyjnie krotki jest :( Chyba w walce o lepszy humor zaczne sie doswietlac ... lampka z Ikea :lol: :lol: :lol:
-
[quote name='Ali26762'][b]Wind[/b], śpicie? Jak Majeczka ciemną nocą? [b]Flaire[/b] - pisz co z Apiszonem, proszę...[/quote] [b]Ali[/b], powiedz mi, Ty o tej godzinie jeszcze nie spisz, czy juz nie spisz? :lol: Dzieki Wam idzie ku lepszemu! Od polnocy nic sie nie dzialo i przespalismy, az do teraz :D :D :D A jak u pozostalych psiurow? Czy u Was tez jest tak bialo, mglisto i zimnoooo? :roll: Dla rannych ptaszkow :morning:
-
Widzisz [b]Flaire[/b], tak martwimy sie o nasze teriery o one w sumie silne som :D Bardzo sie ciesze, ze z Apiszonem znacznie lepiej! Jednym slowem goi sie wszystko jak na psie :D A u Majutka moze troszke lepiej. Jest bieguna, ale wymioty ustaly :-) Przed nami noc ... ciekawe czy ja przespimy, czy spedzimy na mopie :-?
-
[b]borsaf,[/b] Dzieki, ugotuje wiec marchew :-) Damy rade, a dla Majutka to i nieba uchylimy :D 8)
-
[b]Karka,[/b] Swietne masz te gole doopalki :lol: Podobnie jak u [b]Alutki,[/b] do zimy jestescie w pelni przygotowani! :D [b]Agnieszko[/b], dla Pascalka to pierwsza zima, wiec pewnie radoche ma na maksa :-) Po zasniezonym ryjku widac, ze lubi norowac w zaspach ;) [b]Gosiu,[/b] co tak wzielo Cie na zakuwanie? :o Do sesji jeszcze troche czasu, wiec moze warto wyluzowac ;)
-
[quote name='Teklunia']no prosze - uderz w stół a Wind sie odezwie :lol: czekam na fotki z niecierpliwoscia![/quote] :lol: :lol: :lol:
-
Hmmm ... przyznaje, zaniedbalam troche ta Galerie :oops: :oops: :oops: Mam nadzieje, ze juz wkrotce cos tutaj wrzuce :-) Moze bedzie to baaardzo zimowe 8)
-
[quote name='Ali26762'] [b]Wind[/b] - melduję posłusznie, że polarek zakupiony :D [/quote] Ali i jak? Fajny jest, co? 8)
-
[b]borsaf,[/b] Nagotuje, ale jutro :-) Dzisiaj zjadla juz kolacje z kleiku ryzowego, wiec dosc tego zarcia ;) A rano zrobie jej marchwianki :-) A czy nie moglabym podac takiej marchewki z Gerberka? Mam takowy sloiczek w lodowce, wiec... ? [b]INA, [/b] Swietna fotka :-) Vigus to ma dobrze u Was :-) Podusie, pluszaki, sesje zdjeciowe :D Majutek dziekuje za cieple slowa i pozostalym podupadlym na zdrowku terierom zyczy zwalczenia chorob i bakcyli :-) [b] Flaire[/b], jak Api?
-
[b]coztego,[/b] SUPER :D :D :D Szczesciarz z Malego :-) Powiedz lepiej gdzie mozna zobaczyc jego zdjecia i co potem z maluchem. Masz juz dla niego jakis domek?
-
[b]Aluzja,[/b] :o :o :o Nie wiem jak to sie stalo, ze umknela mi informacja o Twoim cudownym stanie :D :D :D Kciuki za szczesliwe rozwiazanie :-) Z niecierpliwoscia czekamy na info o pepkowym :-) U Majutka raczej bez zmian. Apetyt dopisuje, po jedzeniu biegunka, a po biegunce mycie futra :(
-
Hmmm ... ja rowniez gorskie okolice wspominam z ogromna nostalgia :-) Gdy jeszcze mieszkalam u Mamy, prawie co tydzien, gora dwa bywalam na sobotnich obiadach w Wisle lub Szczyrku, czesto zapuszczalam sie tez do Cieszyna i laczylam eskapade z mila wizyta u naszych poludniowych sasiadow :-) Z nieukrywanym sliniotokiem wspominam wisniowe paluchy, ktore mozna kupic w cukierni w Ustroniu, na drodze do Wisly, czy tez pyszne rolady w malutkiej jadlodajni na trasie na Kubalonke :-) Zywiec zdecydowanie mniej eksplorowalam, nie liczac letnich wypadow na deske na Jez. Zywieckie :-) Teraz mieszkam w polowie drogi miedzy gorami a morzem i wszedzie mi daleko ;), albo wszedzie blisko :lol:
-
[quote name='gugu']Mysle ze taki polarowy kocyk to tylko na kolanka,bo jakbym połozyła swojej na posłaniu to pożarła by go..... :roll: ,juz mi dwa załatwiła diablica..... :( :wink:[/quote] :lol: :lol: :lol: Moja na szczescie nie pozera kocykow :-) Zaakceptowala go w 100% i az po sam czubek nosa zakopuje sie w nowym nabytku :D
-
[quote name='Ali26762'][quote name='Wind'][quote name='Ali26762']A jakie rozmiary ma ten kocyk? ;) :D[/quote] Calkiem sporawe 160 cm x 100 cm :-) Koszt gazety z kocykiem 19,90 :-)[/quote] W takim razie rozważam zakup :) Były jakieś wzorki do wyboru?[/quote] Owszem, jeden! W taka bialo-szaro-czerwona krate, kolory stonowane. Kocyki jest polarowy, mily w dotyku, ladnie uklada sie z psem na kolanach :lol:
-
Wcale az tak bardzo nie nakrzyczal ;) Te z drugiej strony wstecz tez sa za duze (dlugosc 640 pikseli) ;). Niewatpliwie bardzo ladne, ale jednak troche za duze :-)
-
[quote name='Ali26762']A jakie rozmiary ma ten kocyk? ;) :D[/quote] Calkiem sporawe 160 cm x 100 cm :-) Koszt gazety z kocykiem 19,90 :-)