Jump to content
Dogomania

Wind

Members
  • Posts

    5728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wind

  1. [quote name='Madziara']Najleepsiejszy chleb jest z Żywca ;)[/quote] Najlepsiejszy to upiekla Dogomaniaczka Gosiek na Zlot Yorkofiolow, ktory mielismy w czerwcu tego roku :D [quote name='Ali']Bo jeśli chodzi o szkoleniowców, to u nas też nie jest źle - mamy na miejscu np. zachraniarkę, która chce budować tor agility i znając ją - pewnie dopnie swego [/quote] Otoz to! Tez pomyslalam o [b]zach [/b]i tym samym argument szkoleniowcow odpadl :D , ale argument pracy nadal pozostal :( A zabke tez poszukam :-) Bedzie jak znalalzl, gdy Majutek ozdrowieje :-) Poki co przespalysmy sie dwie godzinki. Sensacji zoladkowych nie bylo, ale w dzien nie ma nigdy, wiec obserwujemy dalej, co nam noc przyniesie :-) BTW Majutek dostal dzisiaj nowy kocyk. Kocyk dolaczony byl do gazety Naj, ktora ze wzgledu na zawartosc i te straszne zdjecia na okladkach z nieludzko wybielonymi zebami i bialkami, nie kupuje. Dzisiaj nastapial wyjatek i Naj, a wlasciwie kocyk trafil do domu :-) Polecam, dla psa full wypas :-)
  2. [color=red]:) Chyba wielkosc tych zdjec to lekka przesada! :evilbat: Bardzo prosze wyedytuj swoje posty i zmien wielkosc zdjec do regulaminowej, albo zamien je na linki! Mod[/color]
  3. [b]bos,[/b] Slyszelismy wiadomosci :( To straszne i bardzo smutne :( Modlimy sie za zasypanych gornikow ...
  4. [b]Aluzja, niedzwiedzica,[/b] Dziekuje za uwagi i ostrzezenia. Cos w tym jest co piszecie, bo mnie tez wet ostrzegl ze to okrutnie zarazliwe i nakazal obserwowac, aby nie przeszlo w jakies powiklania :( Zakazal tez kontaktow z innymi psami! Jutro mialam jechac do Mamy na poludnie, ale nie wiem jak to bedzie... Zobaczymy co nastapi w nocy ...
  5. [quote name='Ali26762'] A zresztą - zawsze można się przeprowadzić do Gdańska :D[/quote] Wyobraz sobie, ze mielismy taki pomysl, ktory byl zywotny az do wiosny tego roku :-) Chcielismy na stale osiasc w Gdansku i na codzien cieszyc oko, tym pieknym miastem i morska okolica :-) Jednak analiza rynku pracy kazala nam poki co zostac w Wawie :-) No i Maja ma tutaj swoja ukochana trenerke od obedience, cudowna trenerke od tropienia, i swietna instruktorke od agility 8) :D Nie mniej co roku wyjezdzamy w kierunku Trojmiasta, aby spedzic pare dni w miejscach, ktore uwielbiamy :-) [b] Ali,[/b] Foteczki cudne! :D Derylek ma wspanialy garnitur zebow i wspaniale zabawki 8) Majutek tez lubi te gumowe kuraki :lol: [img]http://img292.imageshack.us/img292/7239/mg0129xy0kv.jpg[/img] To zdjatko jest wlasnie z majowego lenistwa w Juracie :-)
  6. Jestemy juz po konsultacji. Nic nie mozna wykluczyc, ale istnieje duze prawdopodobienstwo, ze jest to ostatnio czesty wirus (podobny do grypy zoladkowej), objawiajacy sie wlasnie biegunka i wymiotami. Jelita nie sa juz zagazowane (a tak bylo w nocy), nie ma temperatury, gardlo ok, brzuch miekki. Zalecenie: obserwowac, nie dopuszczac do wychlodzenia, czyli zadne tam eskapady na dworze a jedynie krotkie siusiu, nie glodzic, podawac trzy razy dziennie kleik ryzowy z kurczakiem w malutkich ilosciach. Wlasnie takowy Majutek teraz wchlonal z wilczym apetytem. Do tego trilac w pierwszej dobie 2 tab. na dobe, potem po jednej. Jesli to ten wirus, to nim musiala sie gdzies Majka zarazic i moze zarazac inne psy, wiec do piatku nie wolno sie jej kontaktowac z innymi czworonogami. Pocieszajace jest to, ze wirusem rownie szybko sie psy zarazaja i dosc szybko (3-4 dni) sie to paskudztwo leczy, a wlasciwie obserwuje. Teraz znowu wszystko jest ok, ale przyznam ze najbardziej obawiam sie nocy, bo dziwnym trafem wtedy nastepuje kumulacja tych okropnych objawow. Wszystkim dziekuje za wsparcie i bycie z nami w tych trudnych momentach :-) Mam nadzieje, ze diagnoza sie sprawdzi i nie bede musiala ponownie pedzic do weta :-) A zaraz chyba pojde spac, poniewaz noc spedzalam glownie na myciu podlogi, zmianie poscieli, wycieraniu psa, praniu futra na Majowej poopie i tak w kolko :roll:
  7. Lece, lece ... Ale powiem, ze z polknieciem czegokolwiek to bardzo, bardzo malo prawdopodobne. Po pierwsze zrobilam inwentaryzacje zabawek. Wszystkie sa i to w calosci. Po drugie od soboty jestem caly czas z psem, bo akurat slecze nad obrobka zdjec przy kompie i nawet do studia nie wychodze, aby zdazyc oddac prace do drukarni. Po trzecie, na spacerach mam Majke na oku i tez nie widzialam aby cos wciagnela :( A te kupy mimo, ze biegunkowe to w bardzo duzych ilosciach ... no takich normalnych.
  8. Kupy robi, ale strasznie wodniste. Az z niej wylatuja pod cisnieniem. W nocy miala tak zagazowane jelita, ze odczuwalam kazdy ich ruch i bulgotanie :(
  9. Rzeczywiscie chyba spac nie mozecie ;) Ja tez od 3 rano nie spie :( Koniec zartow idziemy do weta. Powtorzylo sie to co mielismy z soboty na niedziele :( Wymioty i to nie piana, tylko trescia z zoladka, oraz biegunka :( Niepokoja mnie te wymioty. Cale kawaleczki parowki po 9 godzinach od podania :o :( To nie jest normalne. Juz dawno powinno byc strawione, a nie wylatywac z psa w postaci plasterkow :( A przy tym wszystkim Majka nie ma goraczki, nie jest apatyczna, ma apetyt, pije normalnie ... Qrcze, co jest grane? :o
  10. [quote name='PIKA'] każdego psa przy czyszczeniu kamienia się usypia, inaczej weteynarze nie mielby palcow :wink:[/quote] a czasami i rak :lol: :lol: :lol: Pika, dobrze prawi:-) Dawaj kosci, wapniowe gryzaki i inne twarde scieracze :-) Moja Majka od pol roku jest TYLKO na gotowanym, ktore zagryza wielkimi cielecymi giczami i kamienia niet ... a podobno u wiekszosci yorkow to plaga 8)
  11. [quote name='jborowy'] Jeszcze dziś rano niejaki: [b]zadziorny, Flair, Wind[/b] zachwalali uroki śnieżnych krajobrazów, ale jak ja wspomniałem o łopatach do odśnieżania, to ich jakby wymiotło z forum. Ja rozumię: zaległe odkurzanie schowka na części do samochodu, sprawdzenie przewodów kominowych u sąsiadki, prasowanie odłożone od tygodnia, trymowanie psa i inne nie cierpiące zwłoki czynności.[/quote] [b]jborowy,[/b] Hmmm ... a juz myslalam, ze udalo mi sie z iscie angielska dyskrecja wycofac z tej dyskusji, a wlasciwie z dyskusji, ktora w czyn sie zamienia ;) Nie powiem, powinnam byc z lekka uspokojona, ze to Pania Borowa wyslales do schowka po lopaty, a nie nas :lol: Jak rozumiem to tylko z przeszkody geograficznej, bo jak wszyscy doskonale wiedza, solidarnosc jajnikow nie pozwalalaby nam spokojnie patrzec, na pracowita solowke Pani Borowej 8) W Warszawie tez mamy snieg :-) Ladnie jest :-)
  12. [url=http://psiraj.pl/sklep/product_info.php?cPath=10_186&products_id=2026]Tutaj[/url] sa fajne ubranka (ortalion z polarem) i w dobrej cenie :-)
  13. [quote name='Ali26762']Piszesz, że poza placem dużo ćwiczycie - fajnie, ale uważaj, żebyś Vigo nie przećwiczyła. Mnie się tak zdarzyło z Beruszkiem, który nie był zbytnio chętny do aportowania, a ja go tym ćwiczeniem katowałam codziennie, bo efekty były niezadowalające. [/quote] Mialam to samo :oops: :oops: :oops: Byly to poczatki szkolenia, jeszcze na zajeciach grupowych. Maja byla zupelnym 5-cio miesiecznym szczeniaczkiem, a ja za nic w swiecie nie chcialam zaakceptowac jej sceniackich wybrykow :oops: No i jak np. cwiczylysmy siad to na kazdym spacerze, w kazdej wolnej chwili, na ulicy, na lace, w pokoju, przed zasnieciem po spaniu itp. No i robila to siad, ale widac ze entuzjazm miala zaden :( Tylko wypatrywala swoimi bystrymi slepkami, jakby najszybciej zwiac, pokopac w ziemi, albo pobiegac za pilka ... Patrzac z perspektywy czasu, bardzo wiele bledow robilam w jej sceniackowym zyciu :oops: [b] Ali,[/b] Dzieki, chociaz pewnie [b]zach[/b] powie, ze wechowka jest zupelnie naturalna dla psa i tylko w przewodniku (tak jak w naszym przypadku) lezy slabosc takich treningow 8)
  14. [quote name='Ali26762'] [b]Wind[/b] - jak Majutek? [/quote] Dziekuje, ze pytasz :-) Wszystko juz jest dobrze z moim malym potfffforem :-) Dziarsko biegala dzisiaj za pilka, a nawet wystrzelala po pysku jamnika :oops: , ktory usilnie chcial odebrac jej zabawke ;)
  15. [b]zadziorny,[/b] Chyba dzisiaj nie uraczymy oczu Twoimi zdjeciami :( Marnie chodzi ten serwer i albo nie widac nic, albo tylko polowe :(
  16. [quote name='zadziorny'][quote name='Wind']Papieroski znajduje juz bezblednie, a dzisiaj wyciagnela je z szafki z ubraniami, gdy byly wepchniete pod jedna z bluzek :-) Znajduje, odkopuje, lapie do paszczy i przynosi :-)[/quote] A może ona daje Ci do zrozumienia, że czas najwyższy rzucić palenie :hmmmm: :niewiem: :wink:[/quote] Chyba, ze czas zaczac :lol: Ja nigdy nie palilam, zreszta u mnie w domu tez nikt nie pali :D
  17. Pochwale sie tutaj, bo pewnie duze teriery zrozumieja moja radosc :-) Pamiatacie moje wzloty a wlasciwie upadki z pracy wechowej? Po sobotniej lekcji i korekcie moich poczynan, Maja pieknie zalapala o co z tym poszukiwaniem (w naszym przypadku tytoniu) chodzi :D Jestem z niej baaardzo dumna, bo myslalam ze ten moj yorek to wech ma ... ale do wyszukiwania parowek na ziemi podczas treningu agility :evil: Teraz juz wiem, ze nie tylko do tego :-) Papieroski znajduje juz bezblednie, a dzisiaj wyciagnela je z szafki z ubraniami, gdy byly wepchniete pod jedna z bluzek :-) Znajduje, odkopuje, lapie do paszczy i przynosi :-) Mala rzecz, a bardzo mnie cieszy :-) [b] Ina,[/b] Zamienilam Ci ta fotke na link :-)
  18. [quote name='Azir'][quote name='Wind'] Dla innych natomiast najwazniejsze sa Zawody, czasami jako element szkolenia, czasami checi zaistniania, nie wazne co pokarzemy, byleby sie w ogole pokazac ;) Nawet w "niepozbieranej" formie :lol:[/quote] Najłatwiej jest krytykować. O wiele trudniej wystartować i nie dać się zjeść nerwom. Hala wielu osobom dała się we znaki - niesprzyjające oświetlenie, pogłos, śliska podłoga, skaczące i hałasujące płytki na zetce - zrobiły swoje.[/quote] No taaaakkkk ... :lol: Najlatwiej to w ogole nic nie robic :D Azir, bez urazy ale mowimy niby o jednym, ale z zupelnie o czyms innym :-) pozdrawiam,
  19. [quote name='AniaP'] No i pozostaje jeszcze pytanie czy: [quote name='Azir'] Grunt to się nie przejmować, bo można się niepotrzebnie zrazić.[/quote] czy może jednak: [quote name='Wind'] ...nie nie startuj jeszcze, to nie przyniesie Wam korzysci, dorosnijcie, potrenujcie, zapoznajcie sie z roznymi warunkami [/quote] No tylko gdzie i kiedy mają się zapoznać z warunkami panującymi na zawodach? :hmmmm: Póki co chyba tylko w ub. roku było trochę zawodów nieoficjalnych-towarzyskich, w tym roku chyba żadne takie się nie odbyły. :( Można ćwiczyć w różnych miejscach, w różnych sutuacjach, w różnych rozproszeniach, a jednak zawody to zawody: zawody to nowe miejsce, nowi ludzie, nowe psy, często zmęczenie oczekiwaniem na start i długą jazdą, zawody to podniecenie psów, to reakcja psów na nasze nastawienie psychiczne (nerwy przewodnika :evil: )... Jedni dają sobie radę od razu, inni muszą się trochę otrzaskać, a jeszcze inni się w końcu wycofują, bo wstyd tak ciągle zajmować ostatnie miejsce i robić z siebie :stupid: , a jeszcze jak inni im to wypominają, to :oops: , a każdy jest przecież wystarczająco sam zdołowany po takich zawodach. :bigcry: :motz: I co? Czy tacy, którym się raz i drugi i może kolejny nie udało, wrócą jeszcze potem spróbować swoich sił czy już na zawsze będą mieli dość zawodów? :( To dojdzie do tego, że same doskonałe psy będą startować albo żadne? :wink:[/quote] Jak widzisz kazdy ma swoje zdanie na ten temat :-) Z mojego punktu widzenia nie wyobrazam sobie [quote]Grunt to się nie przejmować, bo można się niepotrzebnie zrazić.[/quote] Trzeba miec wiele uwielbienia dla siebie i zero samokrytyki, aby "sie nie przejmowac". Bez wzgledu na to co robie, staram sie to zrobic tak dobrze na ile w danym momencie mnie stac :-) Jesli stac mnie na kiepsiutki poziom, to coz ... z jednej strony sie przejmuje, ale z drugiej to moje przejmowanie jest dla mnie motywacja do pracy nad soba i swoimi slabosciami :-) Gdybym sie nie przejmowala, bojac sie ze moge sie zrazic to strach myslec gdzie bym z tak dobrym i bezstresowym samopoczuciem doszla :lol: Nie mniej Aniu, masz racje ze tylko praktyka czyni nas odpornymi na rozne dziwne sytuacje, stres, daje swobode w zachowaniach i lepsza kontrole nad sytuacja :-) Czescia tej praktyki, sa niewatpliwie cwiczenia, treningi i szkolenia. Uwienczeniem osiagniecia jakiegos tam poziomu, niewatpliwie sa zawody. Oczywiscie, ze nawet przy ogromie pracy jaki wlozylismy w treningi i pozornej pewnosci, ze wszystko bedzie ok, to i tak zycie moze nam przyniesc pewne niespodzianki ... pewne ... ale chyba niezbyt czesto dyskawlifikacje ;) [quote name='AniaP']No właśnie, nie wyszło raz, a na treningach wychodziło, więc może wyjdzie następnym razem, ale następnym razem było jeszcze gorzej, bo dyskwalifikacja. :( A czy ktoś wie dlaczego, bo ja niestety startów zerówki nie oglądałam, a nikt też ich nie filmował. :shake: Czyżby ucieczka psa z ringu? Bo najczęściej to jest właśnie powodem. A jeśli, to dlaczego? Co się stało?[/quote] Niestety tez nie wiem :( Ogladalam filmy jedynie z niektorych wystepow "1" i "2". [quote name='Azir']Gdzie jak nie na zawodach początkujący zawodnik ma nauczyć się samokontroli i pracy z psem? Sorry, Wind, ale szkoleniowiec nie jest cudotwórcą i jak zawodnik jest niepozbierany to niestety musi sam wziąć się w garść, nikt inny tego za niego nie zrobi.[/quote] Swieta racja! :-) Trudno od szkoleniowca oczekiwac cudow :-) Przynajmniej od wiekszosci :lol: A co do samokontroli to chyba lepszym miejscem do nauki jest plac szkoleniowy :D Tez mam z tym ogromne problemy, przynajmniej w temacie prostego i rownomiernego chodzenia :-) Jednak postanowilam cwiczyc ten element na spacerach i treningach, a nie na zawodach do ktorych mi jeszcze straszanie duzo brakuje :-) Po Twojej wypowiedzi Azir, dochodze do chyba slusznego wniosku, ze jednak kazdy na trening i zawody patrzy troszke inaczej. Dla mnie wazny jest sam proces szkolenia, umiejetnosci rzeczywiste psa a dopiero na koncu tej drogi sa ewentualne zawody i zdrowa rywalizacja. Dlatego moze, wciaz upieram sie przy stwierdzeniu, ze na takiej imprezie chcialabym zobaczyc psy, ktore rzeczywiscie fajnie cwicza i pokazuja piekna wspolprace z Przewodnikiem :iloveyou: Dla innych natomiast najwazniejsze sa Zawody, czasami jako element szkolenia, czasami checi zaistniania, nie wazne co pokarzemy, byleby sie w ogole pokazac ;) Nawet w "niepozbieranej" formie :lol:
  20. [b]Ina,[/b] Fotka raczej za duza, wiec lepiej wyedytowac ja na link ;) A co do rad, to najlepsze bedzie Wam dawal szkoleniowiec :-) To On/Ona zna Ciebie, Twojego psa i wychwyci kazdy szczegol, ktory albo Wam przeszkadza w szkoleniu, albo wrecz przeciwnie :-) Dlatego te rady sa najcenniejsze :-) A my ... no coz ... i tak zawsze musimy wrzucic swoje trzy grosze :lol: Ina, bedziemy czekac na jeszcze jedno! Na fotki ze szkolenia! :D
  21. [b]INA,[/b] Widze, ze szkolonko baaardzo Wam sie spodobalo :D Troche atrybutow (PILKA!), pare dobrych rad i uwag od szkoleniowca a tak wiele staje sie prostsze, wspaniale i jakze motywujace do dalszych dzialan! :D Zobaczysz, ze jak porzadnie zlapiesz szkoleniowego bakcyla, to wciaz bedziesz chciala wiecej i wiecej :-) Uwazaj tylko z tymi sesjami. Ja tez na poczatku myslalam, ze wiecej znaczy lepiej ;) Nic bardziej mylnego. Sa dni, ze cwiczymy JEDNA sesje po 5 - 10 minut, sa ze nie cwiczymy wcale, sa tez takie ze robimy gora DWIE sesje po 5 - 10 minut, a raz w tygodniu cwiczymy pelna, bardzo intensywna godzine. Wazne tez jest nasze nastawienie i nasz humor podczas cwiczen. Jesli kiepsko sie czuje, nie mam zbyt wiele energii to nigdy wtedy nie cwicze z psem. Jestem tutaj sprawiedliwa. Od psa oczekuje ogromnej akcji, wiec i sobie nie odpuszczam :D Ineczko, powodzenia wiele radosci i mnostwa satysfakcji ze szkolenia psiaka :-)
  22. [quote name='Agnieszka76']A co do przeziębień- ja polecam Cebion, jest super! I czasem miodzik, ale nie wszystkie psy lubią.[/quote] [b]Agnieszko,[/b] Dziekuje za sugestie :-) Na szczescie z Majka jest juz o niebo lepiej :-) To byl jakis jedno-dwudniowy wirus i jak szybko nadszedl, tak szybko sobie poszedl :-) Ciesze sie, ze Pascalek nie cierpi juz na bol zebulka :-) Miejmy nadzieje, ze kielek sam wypadnie :-)
  23. [quote name='bos'][b]jborowy[/b] - daj już spokój [b]Wind [/b]z tymi oponami . Ona przed chwilą do mnie dzwomiła ,czy nie wiem gdzie można konia kupić na podkowach zimowych i z bryczką . Zdecydowanie sprzedaje samochód :lol: :D :D[/quote] [b]bos,[/b] A mialo to byc w tajemnicy :evil: :lol: [b] Madziara,[/b] Trzymam Cie za slowo! :-) Z pierwszym warszawskim sniegiem po kunia przyjade :lol:
  24. [quote name='jborowy'] no nie, od wstawiania bajerów na tym forum to jestem ja i [b]bos[/b]. [/quote] [b]jborowy,[/b] Po cos wymyslono opony letnie i zimowe prawda? I chyba nie tylko po to, aby wyciagnac od ludzi pieniadze. :roll: Nie mniej, moim standardom bezpieczenstwa, przynajmniej na chwile obecna, nie odpowiada Twoja teoria aby smigac przez caly rok na zimowkach. Nie po to mam w aucie, rozne wymyslne zabezpieczenia, aby podkladac sie na braku opon :-) Jednak bardzo zaintrygowalo mnie to co napisales i jak tylko pojade w srode do serwisu, aby dokonac wymiany opon, zapytam co i jak z tymi oponami :-) No i czy mozna swobodnie i bezpiecznie jezdzic nimi latem, przy moich optymalnych predkosciach :-) [color=red]GRATULACJE DLA PIEKNEJ DIUNY [/color] :laola: [b]Ali,[/b] Spoko, spoko ... Ty wciaz masz psie dziecie :-) A jak z dziecmi bywa kazdy wie :-) Raz jest lepiej, raz gorzej :-) Na doskonalosc jeszcze przyjdzie czas :-) [b]zach,[/b] Hugo sam wyzdrowial? Majka jakos sama doszla do siebie :-) Dzisiaj juz wszystko jest ok :-) Koopy piekne ;), co zje to zostaje jej w brzuszku a i dobry humorek ja nie opuszcza :-)
  25. [b]Flaire,[/b] Historia przykra :(, ale na szczescie z dobrym zakonczeniem :-) Ciesze sie, ze jest juz po wydobyciu pilki, ale jednoczesnie zdaje sobie sprawe co Wlasciciele Api, oraz Ty przezyliscie ... nie zazdroszcze ... Na szczescie pilka nie utknela w gardle i nie odciela psu mozliwosci swobodnego oddychania ... Ta opowiesci jest tez przestroga dla nas wszystkich, aby dobrze dopasowac zabawki do paszczy naszych psow i uwazac na to czym sie bawia. :roll: Przekaz Lenie, ze Dogomaniacy cieplo mysla o Api i zycza jej szybkiego powrotu do zdrowka :-) I juz zadnych sznaucerowych pilek :nono:
×
×
  • Create New...