-
Posts
5728 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Wind
-
pięciomiesięczny yorczek,mam szereg pytań...
Wind replied to karolina100's topic in Yorkshire terrier
Musze Cie zmartwic. Nie dla Twojego piecha jest kuweta. I to nie dlatego, ze ma rok tylko dlatego, ze jest facetem. A facet wiadomo, lapke podnosi i pewnie przy okazji obsikalby Ci sciane lub inny pionowy przedmiot ;) pozdrawiam, -
pięciomiesięczny yorczek,mam szereg pytań...
Wind replied to karolina100's topic in Yorkshire terrier
Preparat kosztuje ok. 20 - 30 PLN. Kuwete kupisz w chyba kazdym sklepie zoologicznym a nawet hipermarkecie. Pamietaj aby miala podwojne dno. Pierwsze dno na ktore piesek sika ma dziurki. Przez te dziurki mocz wplywa na drugie dno. Dlatego tam gdzie wchodzi piesek jest zawsze sucho i nie musisz myc kuwety po kazdym zalatwieniu sie suni, a tylko np. raz dziennie i to nie dokladnie - przynajmniej na poczatku. -
pięciomiesięczny yorczek,mam szereg pytań...
Wind replied to karolina100's topic in Yorkshire terrier
Kuweta ma miec podwojne dno. Niczym jej nie wypelniasz - to zbedne. Usuwasz z domu wszelakie gazety, dokladnie zacierasz miejsca na podlodze gdzie sunia lubi sie zalatwiac. Mozesz dodatkowo wypryskac je srodkiem Beapharu, odstraszajacym psy od fiziologicznych zaklusow. Po zabawie, po snie, po jedzeniu wsadzasz sunie do kuwety i wydajesz komende np. zrob siusiu, albo jakas inna. Oczywiscie sunia nie robi ot tak siusiu, tylko marudzi w tej kuwecie ... Musisz byc cierpliwa, baaardzo cierliwa. Ja czasami nad marudzaca Majka stalam 10 - 15 minut zanim ona zrobila to co miala zrobic. Potem pochwala i nagrodka. Przez pierwsze tygonie nauki, nie myj dokladnie kuwety. Ma ona pachniec tak, aby zachecic psa do szybszego zalatwienia swoich potrzeb. I pamietaj, minie troche czasu zanim pies zacznie sam chodzic do kuwety. Na poczatku to Ty musisz pamietac aby psa, albo wyprowadzic, albo wsadzic do kuwety. I nagradzaj, nagradzaj i jeszcze raz nagradzaj, pozdrawiam, -
Rotti: Strata czasu ... ja juz sie wczesniej wycofalam. Jedni sluchaja siebie i innych a inni tylko siebie. Ot ... prosta roznica ;) Sobol, Tiaaaa ... bo wszystko przez te kanapy ... pozdrawiam,
-
Sobol, Istnieja rasy, ktorych pewne uwarunkowania pielegnacyjne wymagaja czestych kapieli. Do takich ras naleza mi.in. yorki. Kapie sie je przecietnie co 7 - 14 dni i wierz mi nie dostaja ani lupiezu, ani zadnej innej choroby skory. Pewnie by dostawaly gdyby kapiele serowac im duzo rzadziej. Pozdrawiam,
-
Musze tu jeszcze cos dopisac. Czlowiek uczy sie na bledach no i niestety mnie te nauki nie ominely. Ostatnio zdarzyla mi sie taka oto sytuacja. Wychodzilam z domu zostawiajac swojego psa samego. Majka nigdy nie wyje, nie szczeka i niczego w domu nie niszczy gdy nas nie ma. Mozna by powiedziec "aniol" nie pies ... No ale nie do konca. No wiec wychodze z domu, zamykam drzwi na klucz ale przypomnialam sobie, ze czegos zapomnialam ... Szybko otwieram zamek, naciskam klamke i co widze ???? Mojego psa, ktory spokojnie siedzi na stole w pokoju i cos weszy w poskladanych gazetach ... Zdebialam, moj pies takze :roll: Przeciez nigdy nie pozwalam mu wlazic na stol i nigdy tego przy mnie nie robi. Nigdy nie karmie go przy stole. Ostro zareagowalam komenda "FE". Ale to chyba nie poskutkowalo, poniewaz teraz zawsze gdy wychodze wracam dla zmyly spowrotem do domu i zawsze widze albo mojego psa juz siedzacego na stole, albo spinajacego sie po oparciu fotela i przygotowujacego sie do skoku. Wlasciwie to wiem gdzie popelnilam blad wychowaczy ... Majka bardzo lubi siedziec na moich kolanach gdy pracuje przy komputerze (przy stole wlasnie). A ze jestem maniakiem komuterowo-internetowym i spedzam przy kompie wiele godzin to i pies rowniez siedzi tu ze mna, spogladajac z zaciekawieniem na obiekt swego pozadania czyli na stol ... I wiem, ze robila to duzo wczesniej o czym swiadczyly porozrzucane chusteczki higieniczne (ktore ona uwielbia), sciagnieta kosc, zepchniete dlugopisy ... Wszystkie te znaki przypisywalam balaganiarstu ludzkiego wspoldomownika co oczywiscie bylo bledne ... pozdrawiam,
-
pięciomiesięczny yorczek,mam szereg pytań...
Wind replied to karolina100's topic in Yorkshire terrier
No jasne, ze mozesz. Mam stale lacze wiec czekam :) -
pięciomiesięczny yorczek,mam szereg pytań...
Wind replied to karolina100's topic in Yorkshire terrier
Karolina, Ciesze sie, ze ta plamka to jakis maly "bzdecik" byl :) A i problem zebow jakos sie powoli wyjasnia. Co do wybarwiania glowki to roznie z tym bywa. Podobnie jak z wysrebrzaniem tulowia psa. U Majki przebiegalo to dosc szybko. Jak miala 4 miesiace to juz widac bylo, ze wloski robia sie zlote. To samo z tulowiem. Gdzieniegdzie zaczely wylaniac sie srebne nitki siersci. Majka niedlugo skonczy 8 miesiecy i glowke ma juz cala mocno-zlota a na tulowiu bardzo wiele srebrnych pasm. Jednakze to nie jest regula. Yorki wybarwiaja sie nawet do 18 miesiaca i bardzo czesto widuje sie starsze od Majki pieski, ktore sa jeszcze cale czarne na pleckach :) Nie ma wiec powodu do niepokoju. Moze sie jednak tak zdarzyc, ze yorczek sie nie wybrawi. Tak poprostu bywa, jesli mial przodka, ktory tez pozostal czarny. Flaire, Toz to cala prawda co napisalam o Wielkiej Ksiedze !!! Acha i juz oczami wyobrazni widze jak Misia wraz ze swoja Pania tarzaja sie w sniegu i obsmiewuja jak norki, gdy Majka na agiliti nie tylko w czerwonym golfiku, ale rowniez w czerwonej kurteczce, kapcioszkach na lapkach i spineczce we wlosach (aby horyzony rozjasnic) bedzie ganiac po przeszkodach ;) pozdrawiam w sloneczny dzionek, -
pięciomiesięczny yorczek,mam szereg pytań...
Wind replied to karolina100's topic in Yorkshire terrier
Oj Flaire ... a Ty nie wiesz, ze wiekszosc Dogomaniakow Twoje slowa zlotymi zgloskami notuje w Wielkiej Ksiedze Porad Flaire i Misi ??? Jak nie wiesz, to juz wiesz :) Pokornie czytam, zapamietuje, stosuje i dobrze na tym wychodze. Z wieczornym pozdrowieniem od mej domowej gromadki :) -
pięciomiesięczny yorczek,mam szereg pytań...
Wind replied to karolina100's topic in Yorkshire terrier
Yorkies, Dzieki za wsparcie. Masz zdecydowanie wieksze doswiadczenie w cieczkach yorkow niz ja ;) Wszystko jednak przede mna i przed Karolina. Karolina, Przykro mi z powodu Twojego pierwszego yorka. Ale tak to juz jest, ze zakup jakiegokolwiek psa z niesprawdzonego zrodla, moze okazac sie tragedia :( Twoj piesek wazy standardowo. Dobrze, ze nie nalezy do tych rachitycznych, karlowatych yorkow, ktore pare lat temu byly bardzo, bardzo modne. Niestety, ich przerasowione gabaryty odbijaly sie nie tylko na ogolnym wygladzie ale rowniez na ich zdrowiu. Co do zebow, to jak bedziesz u weta z ta plamka, zapytaj sie dokladnie ktore zeby zaczely wyrastac. Na samym poczatku wyrastaja siekacze, przynajmniej tak bylo w przypadku Majki. Nie sadze, aby Twoj piesek mial problemy z podwojnymi siekaczami ... To sie raczej nie zdarza. Najczesciej problemy wystepuja na poziomie klow. Maja do chwili obecnej ma wciaz mlecznego kla. Czyli tak naprawde ma dwa kly (staly i mleczny) tam gdzie powinien byc jeden. Jesli natomiast sunia bedzie musiala miec ekstrakcje mlecznych zebow, to sie nie przjmuj. Z doswiadczen Dogomaniakow wynika, ze nie jest to taki straszny zabieg dla piecha, a dzien po zabiegu nie ma nawet ranek po opornych zebach :) Pozdrawiam z rownie zakreconego domu na punkcie yorkow co Twoj :) -
pięciomiesięczny yorczek,mam szereg pytań...
Wind replied to karolina100's topic in Yorkshire terrier
Po pierwsze to witaj Karolino :) Fajnie, ze dolaczylas do grona osob zwariowanych na punkcie psow a w szczegolnosci yorkow. Postaram sie po kolei odpowiedziec na Twoje pytania. 1. Brazowa plamka na brzuszku. Przyjmuje, ze nie jest to sutek ;) Co do plamki powinnas skonsultowac to z wetem. Moze (ale oczywisicie nie musi) byc to jakas wczesna postac grzybicy. Dlatego lepiej za wczasu to zdiagnozowac i leczyc, zanim rozniesie sie po wiekszym obszarze skory psa. 2. Zeby. Czy te stale juz widzisz? Czy one wyrastaja obok mlecznych? Ktore to zeby (siekacze, kly, a moze trzonowce?). Nie sadze, aby sunia miala problemy z kazdym zebem. Dlatego dokladnie opisz jak to z tymi zebami u Twojego psa jest. I jeszcze jedno, napisz ile wazy Twoj piesek. Czestsze problemy z zebami maja yorki o bardzo niskiej wadze. Znam przypadek, gdy u yorka 9-miesiecznego usuwano az 6 zebow. Pies wazy obecnie tylko 1,2 kg. Poza tym 5 miesiecy to nie jest jakas graniczna data w ktorej psy traca zeby. Zdarza sie to i pozniej wiec byc moze zadne zeby jeszcze nie wypadaja bo nie nadszedl dla nich czas :) 3. Cieczka. Majka tez spi z nami w lozku. Niedlugo skonczy 8 miesiecy wiec termin pierwszej cieczki zbliza sie bardzo szybko. Po pierwsze to dostanie od nas specjalne majteczki (rozmiar dla yorkow), a po drugie to jak radzila kiedys Flaire, kocyk akrylowy okazuje sie zbawienny w takich momentach :). I nie ma co panikowac. Maly pies to male krwawienie i nie powinnas miec z tym wiekszego problemu. 4. Nauka czystosci. Na ten temat bardzo wiele napisano w topicu "wychowanie". Moze to nie bardzo po "psiemu" ale Majke nauczylismy zalatwiac sie zarowno na trawniku jak i w kuwecie. Tak samo chetnie korzysta z tych dwoch miejsc i wlasciwie od 5 miesiaca zycia pojela na czym to polega. Nauka wymagala ogromnej konsekwencji i cierpliwosci. 5. Wydaje mi sie, ze takie male psiatko powinno chodzic w cieplym ubranku od zera stopienkow. Jesli natomiast wybierasz sie na dluzszy spacerek, to ubieraj pieska nawet przy wyzszej temperaturze. Yorki nie maja podszerstka, co oznacza ze gestosc ich siersci jest zdecydowanie mniejsza anizeli psow z podszerstkiem. Wychlodzenie organizmu moze nastapic dosc szybko. Nie trudno wtedy o jakies chorobsko nerek lub drog oddechowych. Mam nadzieje, ze troche pomoglam. Jesli masz jakies zdjecia swojej suni to wrzuc nam do galerii abysmy mogli podziwiac Twoja Ineczke :) pozdawiam wraz z Majka, -
Oj Pati ... a skad wiesz, ze Robull nie jest niebieskooka blondynka z airedalem u boku ??? ;) Jesli jeszcze w kieszeniach pyszna kielbache nosi to jak nic, tylko nasza Flaire ;) pozdrawiam,
-
Czyli tak zle i tak nie dobrze ;) A na powaznie. Powiem o swoich doswiadczeniach. Rzeczywiscie nawet wetrynarze twierdza, ze obroza u yorka (ktory mocno ciagnie i sie wyrywa) moze miec wplyw na pozniejsze problemy z tchawica. Natomiast szelki rzeczywisicie powoduja wypaczenia lokci przednich lap. Wydawaloby sie, ze nie ma zlotego srodka, ale jednak jest :) Majke bardzo powoli przyzwyczajalam na poczatku do obrozy. Kupilam jej dosc szeroka (jak dla yorka) obrozke, ktora nie mogla sie jej wzynac w gardlo. Majka w tej obrozy zaczela paradowac pod domu juz w okresie kawrantanny. Potem dopinalam smycz i tak puszczala wolno sunie po domu. Uwazalam tylko aby pies w nic sie nie zaplatal. Pies mial duzo czasu na przyzwyczajenie sie do obrozy i do smyczy. Od samego poczatku uczylam psa aby nie ciagnal na smyczy. Szelki uzywam naprzemiennie z obroza. Czesto gdy spacerujemy po osiedlu mala ma szelki. I to z jednego prostego powodu. Gdy nagle zbliza sie do nas jakis duzy, bezpanski pies, ktory nie do konca ma dobre zamiary moge szybko zareagowac podciagajac swojego psa do gory. Ten gest wykonuje tylko w sytuacji rzeczywistego zagrozenia a nie w chwili spotkania z jakimkolwiek psem. I jeszcze jedno. Pies w obroze jest zawsze na szkoleniu PT. Tam nie mozna uzywac szelek, wiec obroza jest jedyna mozliwoscia zauczestniczenia w szkoleniu. Nie wiem czy dalam Ci prosta odpowiedz na Twoje pytanie. Wydaje mi sie, ze jak kazdego psa to i Twojego musisz potraktowac bardzo indywidualanie i zachowac umiar we wszystkich metodach :) pozdrawiam,
-
Suuuuper !!! Wobec tego od przyszlego tygodnia jestesmy do dyspozycji :) Bedziemy zaszczycone moc ciwczyc z Misia :) Juz nie mozemy sie z Majka doczekac. I teraz tak: poniedzialek, wtorek w przyszlym tygodniu mamy czas caly dzien (urlop) a od srody od 16.00 :) Stawimy sie gdzie trzeba!!! pozdrawiam,
-
Bardzo dziekuje za wszystkie rady. Oczywisicie wprowadze je w zycie. Tak jak zauwazyla Flaire, Majka wykonuje komende waruj-zostan na odleglosc i to nawet duza, bo zna tez komendy optyczne, wiec moge do niej nie mowic tylko pokazywac okreslone znaki. Mam tylko problem z utrzymaniem komendy gdy znikam z wizji i z jej niecierpliwoscia. Ale jak to zauwazyla kiedys Flaire, teriery dojrzewaja pozniej i pewnie to lezy u podstawy niecierpliwosci suni. Pewnie wiecie co mam na mysli - pies bardzo chetnie wykonuje polecenia, ale aby one trwaly jak najkrocej. Wydluzam wiec stopniowo czas wytrzymywania w roznych pozycjach (np. siad czy waruj). Staram sie zakonczyc cwiczenie przed zniecierpliwieniem psa, aby nie dopuscic do zlamania komendy wczesniej. Jednak nie jest to takie proste w szkoleniu grupowym. Gdy inne psy (nawet w tym samym wieku) poslusznie waruja przez 3 minuty, moj terier zaczyna skubac trawe, wydlubywac lapa dziury lub wrecz polowac na ogon lezacego obok sasiada ;) Utrwalanie komendy gdy znikam, zaczne tylko z pomocnikiem. Tak chyba bedzie mi latwiej, bo gdzie ja na szybko znajde kilka psow, ktore beda cwiczyc z nami ;) Potem postaram sie o towarzystwo na kontynuacji szkolenia na PT (ale to juz wczesna wiosna). Poki co, od dwoch tygodni wagarujemy w psim przedszkolu bo rankiem jest tak zimno, ze Majka komende "waruj" robi 5 cm nad ziemia. Dlatego sama z nia cwicze po 15 - 20 minut dziennie. I dlatego moje pytania co do pewnych metod szkoleniowych :) Jeszcze raz bardzo Wam wszystkim dziekuje za pomoc. pozdrawiam,
-
Bardzo dziekuje za podpowiedz :) Od dzisiaj bede probowac zgrac komende fe z dzwoneczkiem. Mysle, ze bardzo szybko powinna kojarzyc oba fakty z ZAKAZEM. Dotad, gdy Majka lamala komende mowilam "wroc" a nie "fe". Wiec pewnie powinnam przestawic psa na komende "fe". To tez malymi kroczkami powinno szybko sie udac. "Fe" wydawane jest przeze mnie wtedy, gdy pies bierze cos do pyska, gdy skacze po mnie zamiast wykonywac "rownaj" itp. Jeszcze raz dziekuje za rade. A co do zestawu z kamera, moze warto go przemyslec :) Pewna jestem, ze gdy nie poskutkuje "dzwoneczkowa metoda" to uzbroje sie w zestawaw do podgladania ;) pozdrawiam,
-
Wiele uwagi przykladam do precyzyjnego wykonywania komend przez mojego psa. I generalnie nie moge narzekac w temacie jego posluszenstwa gdyby nie pewne ale ... A mianowcie, gdy pies traci mnie z pola swego widzenia lamie komendy. Najczescie jest to komenda "waruj-zostan". Gdy tylko znikam w drugim pokoju pies albo siada, albo zmienia swoje polozenie wzgledem pierwotnego miejsca. Poszukiwalam rady na takie zachowanie psa we wczesniejszych topicach i czesciwo znalazlam to czego szukalam tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/viewtopic.php?t=6994 Jednakze, nie mam mozliwoscie instalowania w calym domu luster lub kamer, aby byc dla psa wszechobecna. Nie slysze tez jak zmienia swoja pozycje, poniewaz to bardzo maly pies (york), ktory porusza sie prawie bezszelestnie. Lamanie komendy nastepuje tez z poleceniem "fe", gdy np. nie pozwalam psu brac do pyska jakiegos smakolyka i pozostawiam go z nim w pustym pokoju. Wszystko jest dobrze, gdy pies ma mnie w polu widzenia. Gdy z niego znikam, znika rowniez smakolyk. I jeszcze jedno, pies nie lamie komend gdy mnie nie widzi ale slyszy polecenie powtarzajace. Czy jednak powinnam te polecenia powtarzac??? Czy jednak robie blad, bo raz wydana komenda powinna byc wykonana. Jesli jednak uznacie, ze jedyna droga jest podgladanie psa poprzez system luster, to coz ... sprobuje je jakos zamontowac ;) pozdrawiam,
-
Judyto, Na Twojej stronie bylam juz wczesniej, kiedy pierwszy raz pojawil sie jej adres na dogomanii. Musze przyznac, ze jestem nia zachwycona a w szczegolnosci galeria. Wiem ile pracy wlozylas w tak dobre zdjecia, swietnie wykadrowane w godnej takiego psa aranzacji :) Pomysl na takie zwiedzanie galerii, jakie znajduje sie na Twoje stronie jest wyjatkowo interesujacy i niebanalny :) Informacje na stronie sa bardzo wyczerpujace i precyzyjne. Widac, ze poswiecilas stronie wiele uwagi i dokladnie przemyslalas co na niej umiescic i w jaki sposob. Nawigacja jest w pelni intuicyjna, dodatkowo wspomagana odpowiednimi odnosnikami. Jak zobaczylam powaznie myslisz o hodowli. Wszystko juz masz zaplanowane, partnera dla suni wybranego, a nawet wyznaczony przyblizony termin krycia. Pewnie lubisz planowac i wyznaczac sobie cele... :) Milym dodatkiem strony moglaby byc "ksiega gosci". Ci, ktorzy ja odwiedza i zatrzymaja sie na chwile, moze beda chcieli uwiecznic swoja opinie i odczucia ... A co do rasy. Rasa piekna i dostojna :) pozdrawiam,
-
Absolutnie popieram w tym aspekcie moje zacne przedmowczynie :) Sama mam yorka i jak tylko skonczyl 5 miesiecy pognalam z nim do psiego przedszkola. Tak sie zintegrowal z innymi psami, ze teraz do kazdego (mniejszego i wiekszego) psa merda swym sprytnym ogonkiem. Czasami wolalabym aby wykazywal wieksza wstrzemiezliwosc w kontaktach ze swymi ziomkami (w szczegolnosci z duzo wiekszymi od siebie), ale teraz jest to chyba niemozliwe :) Ponadto Twoj piesek nauczy sie tam wielu przydatnych komend. Wczoraj ze swoim yorkiem buszowalam po sklepie obuwniczym. Wystarczyla mu komenda "siad-zostan" a juz przycupnal sobie obok polki z butami a ja swobodnie moglam przebierac w interesujacym mnie towarze :lol: pozdrawiam,
-
Tez kiedys bardzo interesowal mnie ten temat. Ja korzystalam z nastepujacych linkow: http://dogoterapia.fm.interia.pl/ http://www.therapydogs.com/ http://msoft.iq.pl/dogtor/index.html a tutaj zestaw linkow do stron o dogoterapii http://dogoterapia.toplista.pl/ pozdrawiam,
-
Czapla, Widze, ze maluch gustuja w lezakowaniu :) Piekna diabelkowa gromadka :) pozdrawiam,
-
Wloski miedzy palcami koniecznie musisz wycinac. Tak jak wspomnialas, szczegolnie wazne jest to zima, aby zamarzajacy na wloskach snieg i lod, nie utrudnial chodzenia i nie odmrazal poduszeczek. Musisz to robic bardzo delikatnie, najlepiej nozyczkami z zaokraglonymi koncami. Przycinajac wloski, lekko rozszerz poduszeczki i wycinajac wystajace wloski uwazaj na blonke miedzy palcami. Nie sadze aby to bylo trudne u Twojego psa, skoro ja sobie z tym daje rade u swojego (yorka), u ktorego te blonki sa naprawde bardzo delikatne. W zabiegu moze Ci ktos pomoc, trzymajac lape aby pies nie mogl jej nagle poruszyc. Acha, nie musisz tych wloskow golic zupelnie przy skorze. Krotkie moga pozostac :) Natomiast przed wyjsciem na mroz, aby jeszcze lepiej zabezpieczyc poduszeczki nasmaruj je wazelina albo gliceryna :) powodzenia,
-
Sylwia, Najlepiej zapytanie o rehabilitacje po takim zabiegu wrzuc na topic "weterynaria". Niestety nie mam doswiadczenia w tym zakresie wiec na pewno Ci nie pomoge. Ciesze sie, ze zabieg macie za soba. Teraz zycze Igusiowi szybkiego powrotu do zdrowia. No i czekamy na wiecej zdjec :) pozdrawiam,
-
Aluzja, Twoja stronke dokladnie sobie poeksplorowalam. Musze przyznac, ze bardzo ciekawa, chociaz niektore strony sa "puste" :( Mam nadzieje, ze wkrotce sie zapelnia np. szczeniakami :) Gratuluje sukcesow wystawowych !!!! pozdrawiam,
-
czapla, Chyba wszystkie teriery tak maja. One uwielbiaja jak sie czlowiek nad nimi lituje. W ubieglym tygodniu moja mala miala zatrucie pokarmowe. Owszem przez jeden dzien strasznie cierpiala, ale drugiego gdy niby wszystko juz wrocilo do normy, i tak chodzila ze smetna minka po domu, przy byle okazji pakowala sie na kolana. Wywracala sie na plecki i bezustannie kazala sie glaskac po brzuszku i za uszkami, a na dodatek nie chciala wogole wychodzic na dwor. Szybciutko zalatwiala swoje potrzeby i wdrapywala sie na rece aby ja zaniesc do domku bo ja brzuszek boli. Miarka sie przebrala, gdy na drugi dzien od tego rozpieszczania, chuchania i dmuchania na nia, w zamian zlala nam sie w kuchni :lol: Szybko wrocilismy wiec do normalnej gradacji w stadzie i kazdy sika w wyznaczonym do tego miejscu :lol: pozdrawiam,