-
Posts
5728 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Wind
-
Skibi, Przesliczna :-) A jakie ma piekne stopinki ;) pozdrawiam,
-
Beata&Poswiata, To bardzo pokrzepiajace co ta mila pani z Russ'a stwierdzila :o :o :o Mam nadzieje, ze sie nie zrazilas i na przekor "milej pani" psa szkolisz :-) pozdrawiam,
-
Pati, Zaluj, ze Cie dzisiaj nie bylo :-) Bylo na co popatrzec. 100% radosc psow i wlascicieli, czyli najwazniejsze zalozenia CAVANO :-) Mokka, Niestety nie wstawilam wszystkich ujec Leona i Moni. Jesli chcesz przesle Ci je mailem (tylko wrzuc mi na PW swoj adresik). Zdjecia Twoich psow wyszly suuper. Samotny lot Leona nad przeszkoda to dopiero miodzio :-) Sajko, Juz mamy obfotografowana przeszkode "skok w dal". Pewnie Ci przeslac? Sylwia, Cos czuje, ze to cora bedzie ganiac z Drachma na torze :-) Wychodzilo jej to dzisiaj pieknie :-) pozdrawiam,
-
Jakos nie bardzo rozumiem. Skoro jest lakoma to smakolyki powinny jak najbardziej dzialac! Co do lenistwa to moze jest to raczej brak checi wspolpracy z Toba, a nie lenistwo :-? A moze zle dobrana metoda i Twoj pies szybko sie nudzi i nuzy, zbyt dlugo i zbyt monotonie powtarzanymi cwiczeniami. Opisz jak dotad szkolilas psa. No i co go motywowalo do tego, ze nauczyl sie tych kilku sztuczek. pozdrawiam,
-
Jesli chcecie wiedziec jak bylo na dzisiejszym treningu, to z pewnoscia mozemy liczyc na szczegolowy opis Flaire :-) Ja natomiast wrzucam Wam dokumentacje fotograficzna. I choc uwieczniona jest tylko jedna przeszkoda (skok w dal) to musicie wierzyc mi na slowo, ze cwiczylysmy rozniaste uklady, z roznymi przeszkodami w roznych kombinacjach. Na treningu cala grupa okazala sie bardzo grzeczna i bardzo zdolna :-) I Ela wreszcie byla z nas zadowolona :-) Bella: Drachma: Kecia: Monia i Leon czyli trening synchroniczny :-) Maja - najwieksza w rodzinie :lol: pozdrawiam,
-
A ja mimo wczesniejszych planow, ze bedziemy na sobotnim treningu, niestety przybede tylko w niedziele. Zbliza sie Dzien Kobialek i z racji tego zostala sciagnieta na jakis pokaz. Jestem troche zla, bo dopiero dzisiaj mi powiedziano, ze ma obecnosc jest obowiazkowa :( Musze popracowac od 12.00 do 17.00, wiec Flaire jesli nie sprawi Ci to klopotu, wpadlabym po 17.00. Ok? pozdrawiam,
-
Adiraja, Pozostaje mi pogratulowac. Fajnie, ze masz piecha ktory swoje wazy :-) Mozna prawie na 100% powiedziec, ze Twoj pies nie bedzie mial problemow z mlecznymi zebami. Pewnie wszystkie ladnie wypadna i zadna interwencja weterynarza nie bedzie potrzebna. Maja 13 marca konczy rok i teraz wazy dokladnie 2,4 kg. BTW na "ZYWIENIE" wrzucilam temat tabletek ktore mialy chronic przed kaprofagia (czyli zjadaniem przez psy odchodow). Wiem, ze dla Waszych malych pociech to nie jest jeszcze problem (albo wcale nie bedzie), ale warto przeczytac czego absolutnie nie kupowac ;) pozdrawiam,
-
Mnie tez :-) :multi: :buzi: pozdrawiam,
-
Adiraja, Pewnie wszystkich nas troche ponioslo, chociaz moge i powinnam mowic tylko za siebie :-) Moja intencja nie bylo obrazanie nikogo. Jesli jednak odczucia byly inne, to serdecznie przepraszam ... :oops: Ale szlag mnie trafia jak jestem np. na gieldzie samochodowej a tam w przejsciach miedzy autami ustawiaja sie "hodowcy" z malutkimi psiakami, wcisnietymi w tekturowe pudelka, marznacymi na mrozie i wietrze :( Na pudelkach napisy: sliczne bokserki sprzedam tanio, przeurocze buldozki niedrogo, malutkie yoreczki miniaturki ... Bylam pare razy na Paluchu ... i tam rasowych psow bez papierow jest od groma ... :( Strasznie to dla mnie przykre, a tym bardziej ze nic nie mozna na to poradzic. Jest mi przykro i jestem tak zupelnie po ludzku zla. Moze dlatego ten gniew skierowany jest tez w kierunku kupujacych. Bo przeciez nie byloby podazy bez popytu, normalne prawo rynku ... Ale z drugiej strony, gdyby te psiaki nie trafily do takich jak Wy , troskliwych i opiekunczych to moglyby trafic do ludzi, ktorzy zwierzeta traktuja jak przedmioty, ktore po okreslony czasie uzytkowania mozna wyrzucic :( Nie mam watpliwosci, ze Ty, Gosiek, tygrysek i pozostali uzytkownicy tego forum jestescie najlepszymi wlascicielami na jakich mogly trafic Wasze psiaki. I to w konkluzji tej dyskusji jest najwazniejsze :D Mam nadzieje, ze nadal bedziemy wymieniac sie dobrymi radami i wlasna wrazliwoscia na wazne dla nas tematy :-) Jeszcze raz przepraszam za negatywne odczucia, ktore moglam wzbudzic. Nie bylo to moim celem, ani zamiarem ... Serdecznie pozdrawiam,
-
dzieki :-)
-
a jestescie, jestescie na liscie ... skazancow ;) pozdrawiam,
-
Nie ma zaklusow na wszystkie te laury ;) Bede w piatek i moze tez w sobote. Musze sie "naumiec" wystawiac swojego psa :-) Aha, a przy ktorym ringu spotkam pozostalych Dogomaniakow i Ciebie? No i kiedy zamierzacie przybyc? A poznasz mnie ... hmmm ... no nie wiem, chyba z tabliczka na piersi bede chodzila z napisem "Wind ta z Dogomanii" :lol: pozdrawiam,
-
Bede ja bez psa :-) Pies czeka na ukonczenie 15 miesiecy i dopiero wtedy ruszymy na wystawy. Poza tym wciaz czekam na rodowod, a to jest od 2004r. warunkiem przyjecia zgloszenia na wystawe :-? Carragan, no to jak moze mala pogawedke sobie utniemy??? :D pozdrawiam,
-
Dziewczyny, Rzeczywiscie artykul jest super. Zawiera bardzo fajna i zrozumiala argumentacje. Baaa ... co ja mowie, cala strona jest fajna. Gratulacje dla tworcow :-) pozdrawiam,
-
Carragan, No co Ty w metryce nie pisze sie info o kopiowaniu. Mialas chyba na mysli ksiazeczke zdrowia, ale tam tez nie ma takich danych. Sadze, ze do tego weta co mi to powiedzial, to nawet na szczepienia nie powinnam chodzic :lol: pozdrawiam,
-
Adiraja, To co napisalam we wszystkich swoich postach w tym topicu absolutnie nie jest przejawem snobizmu. Bylo stwierdzeniem faktu, co do ktorego jestem absolutnie przekonana. Ale do rzeczy bo pewne stwierdzenia w Twoim poscie mnie zaintrygowaly :-) To co piszesz: Ten poglad podziela chyba kazdy z nas :-) Pewnie jednak zdajesz sobie sprawe, ze tylko regulacjami prawnymi mozliwe bedzie chociaz czesciowe wyeliminowania handlarzy i "hodowcow". Inaczej tego zrobic sie nie da! Jesli nie bedzie kar pienieznych i traktowania takich "hodowli" jako wykroczenie to nie bedzie mowy o tym, ze znikna z naszego rynku. Nie jestesmy idealistami i doskonale wiemy, ze upominanie i uswiadamianie "hodowcow" nastawionych jedynie na zysk nie przyniesie oczekiwanego efektu. I kolejna sprawa. Nie wyobrazam sobie, jak mozna by bylo inaczej niz przynaleznoscia do ZK, klasyfikowac hodowle na dobre i na te zle. Moze to tylko ja sobie tego nie wyobrazam, wiec wyprowadz mnie z bledu odpowiedziami na ponizsze pytania: Zgodnie z tym co piszesz to hodowla szczeniat nierodowodowych w dobrych warunkach jest jak najbardziej ok, a hodowla w warunkach zlych jest beee. No to zadam Ci pytanie: kto niby mialby dokonywac tej klasyfikacji, na jakiej podstawie, jak czesto i jakiez zalozenia mialyby swiadczyc o tym, ze jest cos dobre a drugie godne potepienia. Pamietaj, ze wciaz mowimy o niezarejestrowanych hodwolach psow bez rodowodow. I jeszcze jedno: jak odroznic te hodowle??? Wydawac im certyfikaty, pozwolenia, rejestrowac??? Ja nie potrafie odpowiedziec sobie na te pytania, a bardzo chcialabym zrozumiec realne podstawy wprowadzenia Twoich zalozen w zycie :-) pozdrawiam,
-
Gosia, Co sie stalo to tak dokladnie nie wiem. Ale wiem, ze slina yorkow ma specyficzny odczyn powodujacy odkladanie sie kamienia nazebnego. Nie mam danych co do tego, czy w czasach gdy byly psami polujacymi na szczury i zywiacymi sie wszystkim co bylo do zjedzenia u wyspiarskiej biedoty, mialy podobne problemy z uzebieniem. Byc moze ze tak, ale ich zywot byl krotszy (wiec wszystkie powiklania nie mogly sie uaktywnic), a poza tym kto wtedy zwracal uwage na psie zeby :o A moze takich problemow wogole nie bylo, tylko ingerencja czlowieka zmierzajaca w wydelikacenia rasy spowodowala takie anomalia :roll: Wiec kto to wie, jak blo naprawde :-? pozdrawiam,
-
rubi, Dzieki za odpowiedz :-) Osobiscie musze przyznac, ze szkoda iz moj pies ma obciety ogon i to nie chodzi o zagraniczne wsytawy, poniewaz wcale sie tam nie wybieram. Naturalne ogonki fajnie wygladaja. Jak rozlozyste pioropusze :-) pozdrawiam,
-
carragan, Jestem na etapie konsultowania ogona :lol: Ale jednak zostane przy tym co powiedziala mi hodowczyni i pierwszy weterynarz, ze ogonek jest kopiowany. Fakt, jest dlugi ale poprostu mogl tak urosnac :-? BTW w ktorej dobie zycia szczeniaka nastepuje kopiowanie ogonkow? Jeszcze przed przegladem miotu, czy po? pozdrawiam,
-
Adiraja, Podtrzymuje to co napisalam Ci powyzej. Zaleceniem Margo bylo to, aby na Forum nie pojawiali sie uzytkownicy o podwojnej lub potrojnej wirtualnej osobowosci. Takie fakty sa albo od razu ustalane przez Administratora, albo zglaszane przez Moderatorow. Niestety nie podam Ci konkretnego punktu Regulaminu (lub cytatu), poniewaz zdanie to (napisane przez Margo) znajduje sie w komentarzu (Dzial dla Moderatorow) do postepowania w przypadku konkretnych sytuacji mogacych miec miejsce na Forum. Podobnie jak wiekszosc userow i Moderatorow ubolewam, ze Regulamin ktorym musimy sie poslugiwac i respektowac (bo przeciez Forum to, nie jest prywatnym folwarkiem zadnego z nas) nie jest do konca spojny, a jego zapisy znajduja sie nie tylko w "przyklejonym" topicu na kazdym Dziale, ale rowniez w komentarzach Margo znajdujacych sie w Dziale dla Moderatorow. I aby Ci dowiesc, ze moje stwierdzenie nie jest moja samowola, ani zla wola bardzo prosze skontaktuj sie w tej sprawie z Wlascicielem Forum. Mam nadzieje, ze Margo wyjasni Ci to ostatecznie :-) BTW nie ma sensu wylewac swojej zlosci na mnie, tylko dlatego ze poruszylismy tak newralgiczny temat. Kazdy z nas ma prawo do wlasnych mysli i przekonan, a forum jest miejscem w ktorym tymi przekonaniami sie dzielimy ... nawet wtedy, gdy nie sa one dla nas wygodne. pozdrawiam,
-
Adiraja, Bardzo rzadko pisze o yorkach PET-ach i jakos nie moge sobie przypomniec abym yorki-Pet'y polecala. Po pierwsze wady u yorkow zawyczaj ukatywniaja sie dosc pozno, wiec nie ma szans aby przeglad miotu wykazal, ze jakies szczenie jest niehodowlane. Po drugie PET'y w innych rasach wiaza sie z eksterierem a nie z wada zdrowotna. Mozna wiec takie PET'y spokojnie polecic, poniewaz nie wiaza sie one z przyszlym leczeniem lub kalectwem zwierzaka. Widzialam dwa szczeniaki niehodowlane yorka w sklepie Anna Zoo. Sprzedawca nie potrafil mi odpowiedziec na pytanie dlaczego pieski uznano za "wadliwe". Zapis ten widnieje w uregulowaniach Margo (wlascicielki Forum) skierowanym do Moderatorow. Wszelkie blizsze informacje, jak i zasady uzytkowania dwoch nickow spod jednego IP (przez jednego uzytkownika) wyjasni Margo w bezposredniej korespondencji. Bardzo wiec prosze o skierowanie PW do Wlascicielki Forum, ktora wyczerpujaco odpowie na Twoje pytania :-) pozdrawiam,
-
rubi, Milo mi Cie netowo poznac :-) Ciesze sie rowniez, ze moja argumentacja spowodowala, iz mAKU'uch sciagnal z odsiecza Rodzine. Szkoda tylko, ze Twoja rejestracja i ukatywnienie nastapilo w malo milym (ale rownie waznym) temacie. pozdrawiam,
-
rubi, Gosiek, Bardzo dziwne, ze rubi rejestruje sie zaraz po odpowiedziach mAKU,cha. Co wiecej pisze z adresu IP nalezacego do uzykownika Gosiek. Sadze, ze rubi i Gosiek powinni dojsc do porozumienia, ktory z nich zostanie na Forum. Zgodnie z Regulaminem pisanie postow przez te same osoby, o roznych internetowych tozsamosciach jest zabronione. pozdrawiam,
-
rubi - Gosiek, Zanim Ci odpowiem, ujawnij swoja prawdziwa tozsamosc. Zwaz, ze porownanie IP to dla mnie zaden problem :) pozdrawiam,
-
Rodowody od zawsze wywoluja emocje nie tylko na tym Forum, ale rowniez na kazdym innym, jak i w swiecie realnym. Do zakupu swojego psa przygotowywalam sie ok. 3 miesiecy. Dzwonilam do hodowcow, kupowalam ksiazki, zbieralam informacje z netu. Na poczatku wiedzialam tylko jedno: chce kupic yorka. Kolejnym krokiem bylo porownywanie cen szczeniat. Podobnie jak dla wielu osob, york w cenie 800 - 1000 zl, byl dla mnie o wiele bardziej kuszaca propozycja, anizeli york w cenie 2.000 - 2.500 zl. Jednak im wiecej czytalam o chorobach i obciazeniech genetycznych tej rasy, tym bardziej chcialam zminimalizowac ryzyko wystapienia korejkolwiek z popularnych chorob. Aby miec najbardziej obiektywny obraz tego aspektu odwiedzilam weta, ktory uswiadomil mnie, zarowno o chorobach gentycznych, jak i zaklusach wielu hodowcow i pseudohodowcow zmierzajacych do minimalizowania wielkosci yorkow. Opowiadal o dwukrotnym kryciu suk, przez kilka kolejnych lat, aby tylko osiagnac najwyzszy zysk z "hodowli". Mowil o wlasnych wrazeniach, gdy kolejny raz jest zmuszany do wykonywania cesarskiego ciecia suce, ktora z uwagi na swoje gabaryty nigdy nie powinna miec szczeniat. Wierzcie mi, ze nie w swych wywodach nie oszczedzal ani osob sprzedajacych yorki bez rodowodow, ani hodowcow ktorzy za swoj glowny cel stawiaja wyhodowaie jak najmniejszego (najlzejszego yorka). Weterynarz dal mi kilka konstruktywnych wskazowek, ktore pomogly mi wybrac psa rokujacego najwyzsze prawdopodobienstwo , ze bedzie zdrowy. I w tym wyborze nie chodzilo mi o to aby pies byl najpiekniejszy, tylko aby byl najzdrowszy. W glownej mierze chodzilo o dokladne sprawdzenie rodzicow szczeniaka. Niestety pseudohodowle absolutnie nie mogly udokumentowac pochodzenia szczeniat, a tym samym informacje przekazywane przez "hodowcow" nie byly wiarygodne. Nie mialabym nigdy pewnosci, co do wagi i wielkosci przodkow mojego psa, przebytych chorobach i co tez bardzo wazne cechach charakteru rodzicow. Zaczelam wiec szukac szczeniaka w hodowlach rodowodowych. Mimo, ze odwiedzilam 4 hodowle (w tym jedna renomowana), wybralam psa z hodowli domowej, majacej pierwszy miot u swojej 3,5 letniej suki, wazacej 3 kg (ojciec 2,5 kg), sprawdzilam ze u obojga rodzicow nie uaktywnila sie zadna "straszna" yorcza choroba, przejzalam oceny eksterieru i poznalam warunki bytowe suki i szczeniat. Kupilam szczenie z rodowodem, zaszczepione i odrobaczone. Ani przez moment nie zalowalam wydanych pieniedzy, bo realnie oszczedzam na weterynarzu. Moj pies nie choruje, jest aktywny, ma doskonaly charakter i swietnie sie rozwija. Nie twierdze, ze wszystkie psy bez rodowodow beda zaprzeczeniem mojej Majki. I nie twierdze, ze tylko psy z rodowodem bede zdrowe i ladne. Rozsadne i przemyslane kupno psa z rodowodem daje wieksze mozliwosci zakupu pieska bez dodatkowych obciazen zdrowotnych. Adirajo, mAKU, Przykro mi, ze dziwnym trafem odnosicie moje slowa, tak jakbym kupujac psa z rodowodem chciala psa lepszego bo piekniejszego :-? Mnie tez laury nie interesuja! Ale przodkowie owszem! Oceny eksterieru tez! Wszak chcialam kupic yorka a nie podobnego pieska do yorka! Zgadzam sie na 100%. Wszedzie sa oszusci i klamcy. Dlatego tak dokladnie zapoznalam sie z problemem hodowli i "pseudohodowli", oraz zwiedzilam 4 rodowodowe hodowle, z ktorych wybralam jedna, moim subiektywnym zdaniem najlepsza. I ciesze sie bardzo. Najwazniejsze aby pies byl zdrowy i kochany, a to Twoj pieske ma :-) Hmmm ... wada zgryzu uaktywnia sie zazwyczaj gdy pies zmienia zeby na stale, wiec tak kupiony szczeniak nie bylby PET-em. Musze przyznac, ze dwa razy spotkalam sie ze szczeniakiem yorka, ktory w metryce mial "niehodowlany". Raczej wszytkie cechy dyskwalifikujace yorka do hodowli ujawniaja sie duzo pozniej anizeli przy przegladzie miotu. Moje stwierdzenie brzmialo dokladnie tak: I nie ma w nim niczego obrazliwego (w swietle obowiazujacego prawa stwierdzenie to nie ubliza konkretnej osobie, ani osobom i nie narusza ich dobr osobistych i godności). Jesli chcesz sie ze mna pod tym wzgledem zmierzyc prawnie to bardzo Cie prosze. :D Pospolity przestepca, o ktorym piszesz, za swoje czyny podlega karze (pozbawienia wolnosci i/lub grzywny) z tytulu KK. Moje stwierdzenie dotyczylo Ustawy o ochronie zwierzat i potrzeby jej modyfikacji, a wiec nie KK a tym samym nie odnosilo sie do przestepstw, a uznanie takie czyny jako wykroczenia. Nic dodac, nic ujac... pozdrawiam,