-
Posts
315 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Aleksandra
-
Co do niejadkowania to i ja mam spore diświadczenie - Chochmanowa jak zobaczyła Ramzesa na pierwszej wystawie to mi powiedziała, że ja powinnam charty trzymać, nie azjatę... :lol: wykrakało się jej... :lol: Ramzes bardzo długo nie chciał jeść, właściwie tak naprawdę zaczął dopiero teraz jak jest Pasja. Za to teraz zaczynam popadać w paranoję, czy on za bardzo nie tyje, Agata i jcebula musicie go zobaczyć, to mi powiecie, czy nie przesadziłam. tak się cieszyłam, że w końcu je, że w ogóle tego nie kontrolowałam i tak chyba te żeberka to trzeba teraz mocno wymacywać.... :wink:
-
No jesteście po prostu podłe!!!!!!!!!! Dlaczego mi nikt nie powiedział, ze tu jesteśmy?????? Bea - Bej jest śliczny!!!!!!!!!!! :D :D :D
-
Cześć Tomek! :D nie mogę wejść na Twoje stronki, pokazuje mi się, że adres nie istnieje! :(
-
Kontynuując zapomniany, a jakże wdzięczny temat, chciałabym się z Wami podzielić najnowszymi wyczynami Pasji. A są nimi: spijanie wina z kieliszków zostawionych na stole, potem zaś tańce na tym stole. :lol: Oczywiście w/w czynności były uprawiane w czasie mojej nieuwagi i moja dezaprobata spotkała się ze zdziwieniem i urazą ze strony suczy, która opieprzona udała się z dumnie uniesioną głową do swojej klatki. 8)
-
Rotti - gratulacje! Bardzo dobry to przecież BARDZO DOBRY, tak jak napisała Tilia. Z tymi kłakami to widzę, że same problemy, ale za to jak już urosną - jaki efekt! :D Bagi :o ale daliście czadu!!! :D :D :D
-
Rotti - tak też robię, choć cała dusza mi się wyrywa, żeby paść na kolana i towarzystwo wyściskać i wycałować :wink: Zatratowałyby mnie wtedy chyba :D :D :D Pasja z braku odzewu z mojej strony obskakuje i wita Ramzesa... :D
-
Maggie - witaj i gratulacje!! :D Ja Ci osobiście za dużo nie pomogę, do mnie ostatnio szczeniaki trafiają jak już są inne psy, więc wszystko łapią "automatycznie". Jedyne co mi się jeszcze nasunęło na myśl, w związku z "wywodem" Tilii, to coś o czym pisała Fennel - czyli, żeby po powrocie z "polowania" (czyli wracasz z pracy do domu) nie rozczulać się nad psem. Tzn. - pozostajesz obojętna, żeby pies się uspokoił i przestał Cię obskakiwać itp. Dopiero wtedy go chwalisz i się z nim witasz. Dla mnie osobiście jest to trochę trudne, no ale w jakiś sposób motywacja takiego zachowania do mnie przemawia. Jeżeli Jo bardzo się boi Waszych wyjść, to jest to podobny przypadek jak opisuje ten który opisuje w/w autorka w swojej książce.
-
Tilia :-? Paśka dzisiaj załatwiła kabel do zgrywania zdjęć z aparatu - poźyczony... :-? Co te dziewczyny się tak za elektronikę wzięły...??
-
Basia, masz rację - SPONIEWIERANI wrażeniem to to słowo, którego nie mogłam z naleźć! :D
-
Raz Wirka na Dogomanii Stworzyła cud-wiersz o charciej manii Aż reszta charciarzy z wrażenia przysiadła Temu i owemu szczęka na ziemię opadła Przycichli wszyscy wrażeniem ogromnym kierowani...
-
Wirka :eek2: Jesteś WIELKA :modla: :modla: :modla:
-
Gocha :lol: no zdecydowanie - wszyscy jesteśmy z jednej bajki :lol: :lol:
-
No popatrzcie, jakie te nasze życiorysy podobne.... Mój były konkubent tez jest były, bo nie mógł biedak zrozumieć, że: lepiej jest iść na spacer niż pozmywać (lub co gorsza ugotować cokolwiek), że jak sa kłaki wszędzie, to je po prostu trzeba olać i nie widzeć (no, z jedzenia można usunąć), że jak się pieski ładnie na spacerze bawią, to nie ma co im przeszkadzać (można pogawędzić z innymi właścicielami, kino nie zając) że jeden pies w domu to ZDECYDOWANIE za mało. i wielu innych rzeczy, których znakomitej większości szanownych uczestników tego forum nie musze pisać, bo pewnie mają sami tysiące przykładów 8) No i się skończyła lovestory :wink:
-
SAGITT, sama zobacz: nie ma zasłonek=więcej światła=natchnienie na Ciebie spłynęło! :wink: :D
-
Bagi - a która to Miszka? Smuga? Problemy ustalania w stadzie mnie baaardzo interesuję - u nas w rodzinie już 4 sztuki egzemplarza, po dojściu Paśki, więc liczę się z jakimiś problemami... Chociaz to suka, więc może nie będzie bardzo źle (chociaż nie tak jak było z dorastaniem ramzia)
-
charciara :D ufff, pocieszyłaś mnie że jestem daleko od choroby! Mogę spokojnie planować taką waniliową kuleczkę :wink: A tak serio - zobaczycie - będzie kiedyś wilczarz... tylko żeby żyły trochę dłużej... :roll:
-
Czy myślicie, że jakbym miała jeszcze taka właśnie kosmatą waniliową kuleczkę o jakiej pisze SAGITT, do mojej parki to by było za dużo..???? :lilangel:
-
No tak, to akurat skąds znam... Ale może jakoś spróbuj?
-
derwal - ale powiedzieli skąd to pogorszenie???
-
Ja załatwiam tutaj, jak się przeprowadzę na Wał, to i tak będę miała tyle roboty, że jeszcze bujanie się z tym pozwoleniem to by mnie wykończyło...
-
Uuuu, :( szkoda małej! A kto opisywał RTG? to na pewno dysplazja???? Tilia - ale takie zezwolenie to chyba wszędzie ważne?
-
Uuu, Derwal, co się dzieje? może się mała przemęczyła??? :(
-
Generalnie bardzo mi sie ta dieta podoba, ale nieco przerażają mnie właśnie te zakupy.... Mięso to bym mogła kupować tylko w marketach, bo na bazarki się nie załapuję czasowo, zresztą nawet jak zdążam na któryś, to już najczęsciej nie ma tych atrakcji dla psów... może jak kiedyś rzucę robotę... :lol:
-
Ja mam jeszcze pytanie co do BARFu - jak Wy mielicie te kości???? Są jakieś roboty, które są w stanie to zmiksować? Wybaczcie głupie pytanie, ale ja z urządzeń kuchennych umiem obsługiwać czajnik i toster. No i co robicie w razie wyjazdów, w miejsca gdzie nie ma lodówek itp??