00000
Members-
Posts
1391 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by 00000
-
No jesteś wreszcie:mad: - dawaj [FONT=Comic Sans MS][SIZE=4][COLOR=darkorange]FOTKI LEŁONKA !!![/COLOR][/SIZE][/FONT]
-
[quote name='malawaszka']:shake: kurczaki ostroo[/quote] Łe tam, spoko. One się dalej nie kładą. (Fortunki 27) A jako, że na pokładzie były same wilki morskie (z KŻW włącznie) to żagli się nie refowało...:evil_lol: Tylko należy pamiętać o uprzednim zaształowaniu wszystkiego, jak należy...:lol:
-
[quote name='Alicjarydzewska']:shake:oj mocno buja , widze krzywą wodę :cool3:[/quote] Już poprawiłam...:evil_lol: [IMG]http://img426.imageshack.us/img426/9229/mazury3kb.gif[/IMG]
-
[quote name='PIKA']Jak to w pione? :crazyeye: Dziobem do gory? :crazyeye:[/quote] Zmieniłaś tekst spryciaro...:eviltong: Powiedzmy - maszt wtedy jest prostopadły do linii wody :p
-
[quote name='PIKA']a to w poziomie tez się da na jachcie pływac? :crazyeye:[/quote] No.... może nie zupełnie w poziomie, ale w bardzo dużym przechyle tak! :lol: O takim na przykład (ta wisząca kurta jest w pionie...:lol: ) [IMG]http://img.photobucket.com/albums/v496/Pagaj/MAZURY/MAZURY_2002_05.jpg[/IMG]
-
[quote name='PIKA']Patrze na te zdjęcia i patrze i gdybym nie wiedziala to w zyciu z nich bym sie nie domyslila, ze Lejzuni cos jest :)[/quote] Ja pomyślałam dokładnie o tym samym!:lol: Śliczne zdjęcia. :loveu: Ściskamy z Pagajkiem:loveu:
-
[quote name='PIKA']taa tylko z tego co pamietam to Pagaj za jachtami nie przepada :lol:[/quote] Jachty uwielbia - ale tylko wtedy, kiedy stoją w pionie...:oops: Będziemy się więc starali pływać zawsze z wiatrem:razz:
-
[quote name='Alicjarydzewska'][I][SIZE=1]Marta czy Pagajek się załatwia czy robi koopalki [/SIZE][/I] [/quote] Robi. Niezbyt spektakularne, bo większość i tak zymiotowuje, ale dziś po południu zrobił.
-
Dzień bez wymiotów to dzień podejrzany...:razz: Dziś wymioty były dwa razy - po południu treść śniadania się opróżniła, a wieczorem coś innego tym razem. Ani nie jedzenie, ani nie ślina z wodą, tylko taka ślina z wodą i czymś czarnym. Jakimś śluzem jakby... Bez jakiegoś szczególnego zapachu...:roll: Z trwogą myślę o Mazurach. Śpimy na jachcie. Czeka mnie pranie kocy, śpiworów i matracy chyba codziennie....:roll:
-
No. Wiecie, co jest najciekawsze - że mam w sobie ogrooooomne pokłady cierpliwości, która niewiadomo skąd nagle mi się ujawniła...:evil_lol: Wcześniej jak się Pagaj przyssał do jakiegoś interesującego zapachu to stał i wąchał, wąchał, wąchał - a ja no chodź już, no dalej, no idź osiołku, a teraz stoję i tylko sokolim wzrokiem pilnuję, aby nic mu się do paszczy "przypadkiem" nie przykeliło od tego wąchania...:razz: Cerpliwość do swojego psa = 10 w skali od 0 do 10 :lol:
-
Mizianko dla Lazy od nas! Trzymajcie się dziewczyny ciepło! Fajnie, że byliście w lesie, też sobie myślę, żeby Pagaja zabrać nad jezioro - chociaż na 20 minut właśnie, ale niech sobie chłopak szczęśliwy pomoczył łapki...
-
Bokser Tekila już za Tęczowym Mostem/ Laluś - Brabantczyk
00000 replied to sylwiaskalska's topic in Foto Blogi
Kurde. :angryy: Wyszmeraj Tekilka od nas! Faktycznie, dobrze, że nie miał kagańca..:roll: -
[quote name='LAZY']I jak dzisiaj? Pagajek częściej wstawał? Dajesz Martus rade? My miałysmy ciezki dzien. Lazy od rana 40 stopni goraczki. Potem chemia. Wyniki krwi sa gorsze, brzuch wielki, sapanie i szybkie zmeczenie. Znowu dzis myslalam o rozstaniu. Mysle o tym po kilka razy dziennie...boje sie tego. Jak ja to poznam w jej madrych, brazowych oczach? Jak w nie spojrze i powiem żegnaj? Do cholery jak? Przeciez to jest niemożliwe...niemożliwe. Wiem, że Tobie jest równie ciężko...całuje mocno! [B][SIZE=4][COLOR=seagreen]Bądź silna![/COLOR][/SIZE][/B] [/quote] Tego samego i Tobie z calego serca życzę. U nas bez większych zmian. Wczoraj pół kubka karmy zjedzone, o czwartej w nocy zwymiotowane. Dzisiaj o 10 pół kubka zjedzone - jeszcze ciągle w brzuszku...:roll: Wiesz Paulina, tak sobie dzisiaj na porannym spacerze pomyślałam, że jak Pagajowi wysiądą łapy i będę go musiała po schodach znosić - to czy będę to dzielnie robić, czy odwiozę go do weterynarza... I nie wiem. Najgorsza jest ta NIEWIEDZA. Nie wiem, czy dam rade, nie wiem jak długo, nie wiem co będzie jutro, nie wiem, czy Pagaja boli, nie wiem, nic nie wiem....:shake: Póki co - jest wiosna i nasze spacerki mimo, że mało intensywne, wydłużyły się. Szwendamy się pomalutku, ale za to dłużej, coby mieć czas na obwąchanie każdego krzaczka w okolicy.;)
-
Gdzie Ona jest???:???:
-
Nieststy jestem tak zawalona obowiązkami, że wieczorami marzę tylko o wannie (a mam tylko prysznic:placz: ) i o ciepłym łóżku. Nie zdążyłam więc przeczytać tego Lazy, co napisałaś. Domyślam się tylko. Proszę odezwij się do mnie dziś wieczorem na gg, jeśli będziesz mogła. Tak około 22. Wiem, że to późno, ale tak na kilka słów. Numer 20338. [COLOR=red][B]Alicjo - dziękuję[/B][/COLOR]. Tak po prostu, bo jak się rozpiszę, to się rozkleję, a za pięć minut wychodzę do pracy...:roll:
-
[quote name='LAZY']Wiecie co jest "dobrego" w tej chorobie? To, że nie boli. Ona powoduje ze organizm jest słaby, ale nie boli. [/quote] Bardzo się cieszę z tego powodu. Bardzo. Pagaja też nie boli. Ta świadomość daje naprawdę dużą ulgę :roll: Nie dajcie się choróbsku, walczcie i bądźcie ze sobą jak najdłużej. Ściskamy razem z Pagajem.
-
[quote name='Alicjarydzewska'][COLOR=blue][I]To tak strasznie ciężko przekazać słowem .........:shake:[/I] [/COLOR][/quote] Właśnie. A najbardziej zaskoczyło mnie to, jak bardzo słowa ludzi, nawet tych, których w ogóle nie znam potrafią podnieść na duchu... To jest niesamowite. I wiecie co - jak poznałam Alę na wystawie w Katowicach, to miałam wrażenie, że znam się z nią i przyjaźnię kupę lat - mino, że się w sumie pierwszy raz widziałyśmy...
-
Pagaj też dyszy - przy jego anemii i braku czerwonych krwinek to normalne, o ile można tu o normalności mówić...:shake: I ta wątroba też mnie interesuje - bo dziś moja mama pytała mnie czemu Pagaj ma taki brzuszek wzdęty i w sumie nie wiem czy to wzdęcie od gazów, czy po prostu schudł tak mocno, że ten brzuch mu się tak odznacza, czy też mu wątrobę "wywaliło"...:roll:
-
[quote name='LAZY']Przykro mi czytac o tym, ze Pagajek opada z sił. Ja widze po Lazy jak ciezko jest jej wstawac i kłasc sie. Przyznam, ze ogół Twego cierpienia zrozumiałam dopiero jak zachorowała mi Lazy, wczesniej człowiek współczuje, solidaryzuje sie w bólu, ale nic o nim tak naprawde nie wiem. Wiedz, ze jestem z Toba teraz jeszcze bardziej niz kiedykolwiek. Jedziemy na jednym wózku...oby on toczył sie jak najdłużej![/quote] Dziękuję Paulina:buzi: . Ja to jestem kiepska jako pocieszycielka, choć empatii we mnie aż za dużo... I wiesz co - bardzo mnie na duchu wspierają Twoje słowa o zmaganiu się z chorobą Lazy. Czytam je i tak jak bym słyszała siebie.. Swoje wątpliwości, swoją bezsilność, wielki smutek i jeszcze większą miłość do psa... I wciąż mam w pamięci to zdjęcie, które robiła mi Aga. To miękkie futerko Lazy, kiedy się do niej przytulałam i najfajniejszy moment - jak pościeliłaś dla mnie materac, a Lazy władowała się na jego środeczek uznając, że to jej się należy, a nie mi takie wygodne spanie...:lol: Te chwile są bezcenne.
-
[quote name='malawaszka']kochany Pagajek :loveu: najgorsze jest to, że nie możemy im wytłumaczyć dlaczego się tak źle czują :-([/quote] Dokładnie...:shake: Przecież nie powiem wniebowziętemu psiurowi, brykającemu ze szczęścia ze swoim małym kuzynem, że mu nie wolno, bo jest chory...:shake:
-
[quote name='Alicjarydzewska'][I][B]:razz:[COLOR=green]o Marta nam się na dogo objawiła :multi:[/COLOR][/B][/I][/quote] No nie wiem... na zdjęciach jest mój pies...;) :eviltong:
-
A ja dziś przeżyłam małe załamako...:-( Poszłam do mojej mamy na obiadek, wzięłam ze sobą Pagaja - moi rodzice mieszkają 10 minut spokojnego spaceru ode mnie. Tam Pagaj pobrykał ze swoim kuzynem - mieszańcem jamnika, poukradał mu zabaweczki, poskakali trochę, i wogóle tryskał energią i dobrym samopoczuciem. Byliśmy tam może dwie godzinki. Kiedy wracałam z nim, to pies dosłownie wlókł się noga za nogą...:-( Musiałam co chwila przystawać, wtedy on od razu klap na tyłek...:-( Po schodach do mieszkania się wczołgał ostatkiem sił i jak weszliśmy - to od razu położył się półżywy w kuchni i zasnął...:-( To zdjęcia sprzed tygodnia: Wpuścisz mnie na kanapę? [IMG]http://img309.imageshack.us/img309/899/img29513ts.jpg[/IMG] A może lepiej mi będzie na podłodze...:roll: [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/4457/img29523js.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/6711/img29533of.jpg[/IMG] [IMG]http://img240.imageshack.us/img240/9831/img29546ua.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/4791/img29573dd.jpg[/IMG] A to zdjęcia z dzisiaj [IMG]http://img240.imageshack.us/img240/91/img29581rq.jpg[/IMG] [IMG]http://img240.imageshack.us/img240/1538/img29592tx.jpg[/IMG] [IMG]http://img240.imageshack.us/img240/8344/img29610so.jpg[/IMG] [IMG]http://img51.imageshack.us/img51/6413/img29642bl.jpg[/IMG]
-
[quote name='madzia18sosnowiec']musze to zrobić, martusia wybaaaacz :diabloti: :diabloti: :diabloti: [IMG]http://img50.imageshack.us/img50/21/tndscn34646ga.jpg[/IMG][/quote] Ech, ale było fajnie....:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Jaka szkoda, że nie mieszkamy wszyscy bliżej siebie...:loveu: [quote name='Daga_i_Oskar'][FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=purple]Martusia jak się czujesz po wczorajszym :cool3: :cool3: [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=purple]Udało Ci się kogoś wyrwać na spotkanko we Wrocku :lol: [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Comic Sans MS][SIZE=3][COLOR=purple]Wyałuj od nas Pagajka :loveu:[/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] Było fajosko:loveu: We Wrocławiu spotkałam się z moimi przyjaciółmi niedogomaniakami ;) Pagaj wycałowany jak należy :loveu: [quote name='basiulka22tychy']dziewczyny milo bylo mi was poznac :):):) chwike sie widzialsmy ale i tak milo :):):) p/s bylam z mroweczka :):):)[/quote] Jaka szkoda, że nie mogłyśmy dłużej pobyć i porozmawiać - zawsze to jest tak, że jest za krótko...:roll: Może na zlocie dogomaniackim w sierpniu się spotkamy??? :multi:
-
[quote name='Agga'][B]Pagaj [COLOR=darkgreen]ja nic na to nie poradze, że rezerwacje były już wcześniej na domki.Nie możemy mieć do niego pretensji. Grunt, że wogóle są jakieś wolne. Mam nadzieję, że jednak uda ci się przyjechać.[/COLOR][/B][/quote] No ja też mam nadzieję, że mi się uda...:roll: Ja dzwoniłam do Morska dzisiaj i pogadałam sobie z panią od rezerwacji i powiedziała mi, że cały ośrodek jest zarezerwowany na ten ostatni weekend sierpnia już od lata zeszłego roku...:angryy: Ktoś nas najwidoczniej ubiegł:angryy: :angryy: :angryy: To ja sobie myślę, żeby zarezewować już na następny rok Morsko...:mad: :mad: :mad:
-
[quote name='Agga'][B][COLOR=black] [U]UWAGA! [/U][/COLOR][/B] [B]ZMIANA TERMINU ZLOTU NA TYDZIEN WCZESNIEJ [/B][B]: [/B] [B][SIZE=6][COLOR=red]16-20.08[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=darkgreen]Pay dzwonił do ośrodka w tamtym terminie nie ma wolnych domków. Więc mamy zlot o tydzień wcześniej.[/COLOR][/SIZE][/B][/quote] No to się organizator nie popisał....:mad: W tym terminie to ja już w ogóle nie wiem, czy będę mogła...:placz: