Jump to content
Dogomania

Ula

Members
  • Posts

    452
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ula

  1. Hehe, metros, ja tez myslalam o trzecim z kolei psie(orpcz drugiego huska),ze to bedzie wlasnie BC albo Aussie. Ale raczej BC,bardzo mi sie podobaja,ale najpierw musze miec jeszcze jednego hasiora. Ale nie zmienia to faktu ze BC to wg mnie swietne psy. Ja regularnie jestem na stronie borderkowa :)
  2. Anuk wyje okazyjnie.Ale ostatnio sie podciagnal,bo wyl calkiem sporo. Np wczoraj Anuk zostal wypuszczony na taras,polezal tam godzine,najpierw zaczal piszczesc a potem wyc. Najpierw to wycie bylo ciche,takie ze slyszeli je tylko mieszkancy ulicy. Ale po pol godzinie takiego wycia cichego zaczal tak sie drzec ze chyba na calym osiedlu go slyszeli. Wyginal szyje do tylu i zawodzil :) MI tam sie podobalo ale kiedy anuk zaczal naprawde glosno wyc to mama stwierdzila ze zglupial i zabrala go do domu,bo sasiedzi zaczeli wygladac przez okna :D Ja bardzo lubie jak Anuk wyje,wtedy go podgladam,zeby mnie nie widzial,bo jak zobaczy ze ktos sie na neigo patrzy to natychmiast przestaje. Ale ogolnie Anuk oprocz skomlenia to wydaje malo odglosow ale jak juz zacznie wyc to na dobre :D
  3. A za to Anuk jak nie ma przed soba kogos to na rowerze jest maksymalnie beznadziejny. Ciagnie tylko wtedy kiedy ma chec,i do tego slabo i musze mu pomagac. A w zaprzegu z innym psem to zasuwa jak motorowka,w pierwsza strone biegnie ladnie i szybko i ciagnie,ale w druga ta sama trasa to juz sie obija jakby mowil:co za bezsens wracac ta sama droga :roll: Ale ogolnie w zaprzegu jest ok. ,a sam jest wybitnie nie ok. :) Ale juz sie pogodzilam prawie z tym ze nigdy w velo nie wystartujemy :roll:
  4. Anuk też zimą biegał z 2 obcymi psami, biegaly co tydzien,o ile byl snieg,w sumie sie nie zapominaly,potem byla duza przerwa w spotkaniach,a ostatnio spacerek. :) Nie bylo tak zle,psy sie chwile popuszyly i potem byl spokoj. Ale mysle ze dla dosc nowego zaprzegu jeszcze nie za dobrze wycwiczonego 2 km przejazdzka rano jest dobrym wyjsciem(nie codziennie tylko raz na jakis czas zeby psy pamietaly jak sie razem biega). :)
  5. No wlasnie Anuk ma 61 cm w klebie okolo i wazy 23 kg.Ale ten kto go widzial raczej nie pwoiedzialby ze jest chudy. Anuk ma caly czas zarelko w miesce,wogole sie nie glodzi a jakis taki lekki jest. Czy to ok? Jak cos to na mojej stronie sa fotki i sobie mozna zobaczyc jaki gruby/chudy jest. www.husky-anuk.prv.pl I co wy na to? :roll:
  6. Prawdopodobnie bede wystawiac sowjego pieska i chcialbym wiedziec jak przygotowac go do pokazu. Jak szczotkowac zeby siersc na grzebiecie byla ladnie ulozona,bo jak ja go czaesze normalnie to siersc jest przyklapnieta i pomieta i wyglada delikatnie mowiac kiepsko. Poprosze o rady :)
  7. Rasa Anuka nalezy do tych wybitnie nieaportujacych :) Zreszta moze i by wiecej huskow aportowalo gdyby wlasciciele nie upierali sie przy schemacie niewyszkolonego zaprzegowca...ale tak jest prawie zawsze,nie bede z tym walczyc. :roll: Chyba faktycznie zmniejsze ilosc sesji do 1 dziennie.Chce zeby anuk aportowal szybko i sprawnie a nie na odczepnego. Anuk tez jak siedzi przede mna to podnosi wysoko leb i przerzuca koziolek do tylu :-? Ale na razie to chyba nie mam jak z tym wlaczyc...na razie uczymy sie samego aportowania. Aha,anuk nie chce sie nauczyc po cwiczeniu obchodzic mnie i siadac przy nodze.Musze go popchnac i wtedy dopiero obchodzi i siada,ale on to by najchetniej siadl jak popadnie i czekal na zarcie :roll: Jakies pomysly szeby ladnie obchodzil a nie siadal jak krowa???/ :D
  8. Myslalam ze bedzie gorzej.Na pocztaku owszem wypluwal,ale potem zrobial tak. On poszedl po koziolek,wrocil,podszel a ja mowie:siad,i zaczelam sie cofac.I anuk podchodzac zaczal opuszczac tylek i chcial wypluc,ale skoro sie cofalam to on nie mogl wypluc i podsuwal sie caly czas przy okazji obnizajac tylek.A potem siadl :) I na komende "daj" oddal kozla.Oczywiscie nagroda i tysiac buziakow. Potem wprawdzie kilka razy wyplul ale najczesciej siada i cioagle trzyma. Zreszta sie to wycwiczy,ale pierwszy krok za nami :wink:
  9. Ok, bede robic tak jak piszesz. Ja tego nie robie calosciowo,to jest efekt polaczenie pojednyczych elementow,po prostu napisalam jak to wyglada w calosci. Zaraz ide pocwiczyc siad z aportem.Mam nadzieje z sie uda,ale moze byc ciezko bo Anuk jak uslyszy siad to prawie na 100 % wypluje koziolek. :-?
  10. Wiec tak.Anuk juz pamieta na 100% to czego sie nauczyl. Aktualnie wyglada to tak.Troche pozmienialalm kolejnosc bo tak mu i mnie bardziej pasuje. :) Wiec tak. Anuk siedzi przy mojej lewj nodze,nastepnie ja zostawiam go,ide z koziolkiem,klade w jakiejs odleglosci(juz duzej),wracam,mowie "Anuk aport",on idzie,bierze do pyska i wraca i daje mi do reki bez siadu. Ale to sie wycwiczy jeszcze. Tylko on jak idzie po koziolek to nie robi tego w jakims zabojczym tempie,biegnie klusem. JAk zalatwic z nim zeby biegl galopem.Czy klus moze byc???
  11. No ja o tej lince czytalam w ksiażce o psach,nie pamietam tytulu lae ta ksiazka dotyczyla rozrywki i zajec z psami. I mnie tez sie wydawalo to wybitnie glupie,w koncu to tylko zwierzeta,a konie sa do tego plochliwe... :-? Dzieki za wszystko,jak tylko wyzdrowieje to pojade na konisie i zdam Wam relacje. :)
  12. Ula

    Velo-co i jak...

    Bardzo dobrze to on nigdy nie biegal niestety :-? Ale jak biegal sam ciagle to jakos jeszcze bylo tzn biegl przed rowerem i nie ciagal,ale teraz to juz wogole nie chce ani ciagac ani biegac samemu. Fochy strzela i biegnie obok,albo za :cry:
  13. No sie pochwalilam. :-? Anuk owszem robi to wszystko co napisalam wyzej,ale jest inny problem.Anuk jak skonczymy sesje wszystko zapomina!!!! Jak zaczynam nowa sesje to nie ma mowy o podnoszeniu aportu z ziemii,ba,musze mu przypominac jak sie z reki bierze. W sumie po 5 minutach powtarzania tego co juz bylo jest znow ok,anuk z radoscia robi i uczy sie nowcyh rzeczy.Ale w ciagu tego przypominania to jest lewy jak nie wiem.Upuszcza aport itp. Jak sprawic zeby on to pamietal,i zeby nie trzeba bylo wszystkiego powtarzac od zera????
  14. Dzisiejsza sesja trwa;a 15 minut i oto czego pies sie nauczyl!!! PO pierwsze.Podnosi aport z podlogi i podnosi go wysoko zebym wziela. Po drugie. Zrobilam tak ze sadzalam psa,kladlam przed nim koziolek i stawalam przed koziolkiem(koziolek pomiedzym psem a mna) i anuk go podnoisl i dwal mi do reki.Potem robilam tak ze koziolek pol metra od anuka i on musoial podejs podniesc i dac.I stopniowo coraz wieksza odleglosc.Teraz sadzam psa na koncu dywanu w salonie,koziolek na drugim i ja pol metra od koziolka a nuk na komende podchodzi bierze do pycha i mi przynosi. Tylko jak koziolek jest w za duzej odleglosci ode mnie to anuk sie zapomina i go mija,dlategto na razie ja ciagle jesem blisko koziolka. Ale jest juz ok. :) Anuk potrafi trzymac koziol w ruchu bez zadnej laski,nawet nosi go po schodach :roll: A na koniec sesji(wiem ze sie pospieszylam :oops: ) zrobilam tak.Posadzilam psa.Stanelam z jego lewej strony.Odeszlam kawlek i polozylam koziol.Wrocilam i stnelam obok psa.Powiedzialam aport.Anuk poszedl,wzial koziol do ryja,obrocil sie i na slowa:do mnie, wrocil i dal mi koziol do reki(bez siadania).Wydaje mi sie ze jest ok w sumie....w koncu to huski i do tego 6-latek. :) Tylko nie wiem jak zrobic zeby on przychodzil do mnie z aportem i siadal przede mna i dopoiero wypuszczal.Bo on chyba mysli ze jak pada komenda kiedy on trzyma go w pysku to juz jest ok i moze wypluc.Moze po prostu powiem siad i przytrzymam tak zeby koziolek zostal w pysku a potem od razu nagrode.Bo on sie nie buntuje jak mu sie pysk przytrzyma. Po prosze o rade. :)
  15. Na razie mowie co osiagnelismy,znaczy ANuk,bo on sie troche pospieszyl Teraz uczy sie podnosic koziolek z podlogi i dawac mi go do reki.Z reki bierze juz perfekcyjnie. I doszlo do tego ze ja mu dalam koziolek do ryja i szybko musialalm podbiec po nagrode do biurka bo mi sie skonczyly,a on pobiegl za mna z tym koziolkiem,i jak ja sie obrocilam to on jak powidzialalm pusc to dal mi go do reki A odnosnie dlugosci sesji.Trwaja od 5-7 minut,tylko jest ich sporo w ciagu dnia bo Anuk siedzi przed szafa gdzie jest schowany koziolek i sie na mnie dziwnie patrzy... A jak wyjmuje go z szfy to dostaje skosnego rozumu,najpierw skacze dookola mnie a potem siada i merda ogonem i czeka az mu dam do ryja. Tylko jest pewnien problem.jak mu daje do pycha koziolek z reki na wysokosci pyska to on go bierze i trzyma przec chwilke bez wyglupow,a potem zaczyna morda wywijac i kierowac ja do dolu.Wtedy mowie pusc i on daje mi do reki. I zastanawiam sie czy on tak nie kreci morda bo to jest np.za ciezkie dla niego.Ale z drugiej strony jak wtedy dalam mu i on podbiegl do mnie z koziolkiem w pysku to biegl normalnie klusem i bylo ok. Wiec nie wiem. A jak ma wziasc z podlogi to czasem normalnie bierze na srodku i podnosi wyoko zeby mi dac do reki(to jest ok) Ale czasem zaczyna szturchac koziol lapa i popychac go pod siebie,i podgryzac.Wtedy nie ma nagrody i on chwile sie pogapi na mnie z wyrzutem,popiszczy i poszczeka,a potem po kilku probach takich w koncu normalnie mi go daje.Czyli wie o co chodzi i w koncu zrozumie ze tym sie nie bawi tylko trzyma?
  16. No nauczylam go tak ze najpierw koziolek lezal na kolanach moich,on go powachal :dobry pies/smakolyk.Potem nie dawalam za dotykanie i wachanie to sie wkuzryl i zaczal go gryzc.Potem chwycil i od razu wyplul. A teraz on bierze go zmoich kolan,trzyma chwilke a potem obniza leb i kladzie go na ziemii i che go gryzc. :-? To jak widze ze chce wypluc i sie za niego zabrac to mowie dobey pies i koniec cwiczenia. Ale on tak robi bardzo szybko i on chwile trzyma i chce polozyc a ja wtedy mu zabieram no ale i tak musze dac nagrode,w koncu trzymal chwilke. I tak to on nigdy nie zrozumie ze ma trzymac i go nie zuc i do tego nie wypuszczac.
  17. Ucze sowjego Anuka aportowac. Pies juz kojarzy komende z podniesieniem aportu z moich kolan.Robi to za kazdym razem.Tylko jest problem.On podnosi go na 2 sekundki a potem upuszcza na ziemie.I nie wiem jak przekonac zeby potrzymal go dluzej.A poza tym anuk jest bardzo rozbawiony i lekko gryzie ten koziolek(trzymajac go w pysku). A jak sprobowalam kazac mu podniesc koziolek z ziemii to on podbiegl do niego,polozyl sie na ziemii i zaczal gryzc koziolek!!!A przeciez nie bede go karcic za takie zachwanie. :-? Co mam zrobic zeby Anuk przestal bawic sie aportem,tylko trzymal go w pysku i podnosil go z ziemii?? Bo on jak czuje jedzenie i wie ze zostanie nagrozdzony to sie tak napedza i palma mu odbija. Jak mam wyplenic nieporzadne zachowania:gryzienie koziolka,wypuszczanie go z pyska po 2 sekundach i to,ze nie podnosi koziolka z ziemii tylko go zuje lezac. Z gory dziekuje za odpowiedzi.
  18. No wlasnie tez mi sie to zdziebko niebezpieczne wydalo :-? Najpierw oczywiscie musze sprawdzic reakcje Anuka na konie,a konie maja w stajni psa(doga niemieckiego)wiec powinny sie szybko przyzwyczaic do nowego przybysza. :) Postaram sie jak najszybciej sprawdzic jak Anuk na konik reaguje i zdac relacje. Bardzo dziekuje za wszystkie rady :) Pozdrawiam:)
  19. No niestety nie mam wlasnego konika :cry: Ale to jest moje wielkie marzenie,zaraz po 4 psim zaprzegu haszczakow :) Jezdze konno juz 5 lat,ale z przerwami,bo kolo koszalina nie ma porzadnych szkol jezdzieckich,gdzie mozna sie nauczyc skakac. Bo na razie ze skokami to u mnie cieniutko,ale przynajmniej nie spadam :) Kiedys mialam konika na ktorym jezdzilam tylko ja i jego wlasciciel.Ale ten wlasciciel na konaich sie slabo znal,bo zabral tego konia w teren(kon 15 lat ponad)i dal mu tak w kosc ze kon po tym terenie nie mogl chodzic,a teraz pomimo ze juz wstaje to nie mozna na nim jezdizc :cry: Anuk umie biegac przy rowerze bardzo ladnie,robi to od kiedy skoczyl rok(a ma teraz 6 lat prawie). Ale najpierw musze sparwdzic jak na samego konia zareaguje. W jakiejs ksiazce czytalam ze czasem jezdzie sie konno a pies jest przypiety linka do siodla...czy Wy tez tak robicie?? Poprosze o rady,piszcie co wiecie :)
  20. Yes sir!!! 8) Kupuje aport i zaczynam.Mama nadzieje ze sie uda.Tzrymajcie kciuki:)
  21. No bo chyba 6 latka juz sie nic wiecej nie nauczy chyba :-? A jesli da sie to zaczne go uczyc:)
  22. Sprobowac mozna:)Wprawdzie nie wsyztkie elementy da sie wykonac np.apotr odpada,ale reszta...czemu nie? :) Pozdrawiam :wink:
  23. Jasne :lol: Sama nie umiem wiec go nie naucze:D
  24. Mam huskiego,ktory sie slucha i nie ucieka. Jezdze te konno. Chcialabym nauczyc go biagac za koniem,zebym mogla zabierac go np.w tereny. Czy ktos z Was probowal tego z jakimkolwiek psem?Jesli tak,to jak psa(i konia) nauczyc tego zeby pies biegl kolo boku konia i nie pchal mu sie pod kopyta w galopie,a zeby kon sie psa nie bal. Z gory dziekuje za wszystkie rady :)
  25. Mikzz,biagac to on zawsze biega,codziennie po iles kilometrow przy rowerze,ale to nie jest zaden sport, na zawody nie pojade,bo husky musi biec przed rowerem a nie obok. :roll: A agillity....W sumie ja trenuje anuka w skokach przes lawki,przewrocone drzewa,strumyki,bo na trening na prawdziwym torze nie mam szans,bo koszalinski trener odmowil przxyjecia na treningi psa rasy husky,stwierdzajac ze nie wiadomo jak sie taki pies zachowa,ze moze uciec itp. :-? Wiec chyba pozostaje skakanie przez lawki w parku... :roll:
×
×
  • Create New...