Jump to content
Dogomania

Ula

Members
  • Posts

    452
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ula

  1. Dzieki Jacek za troske :D . Nie no nie łudzmy sie,ciezko mi bedzie wrocic,ale postaram sie...Zebyscie nie tesknili :wink: 8)
  2. Dziekuje za rady :) Zastosuje sie, i przy najblizeszej okazji powidadomie(albo i nie....)o efektach. 8)
  3. No akurat zgadzam sie z tym ze z damki mozna latwo zeskoczyc.Tylko problem w tym z eja mam meska rame 8) A mysle ze wozek jest uwaznay za bazbieczniejszy niz rower bo jest ciezszy i psom nie jest tak latwo go ciagnac. A mi zalezy na wozku bo na rowerku z 3 lub 4 psami na zawody to nie mozna, bo nie ma takiej klasy....A szkoda.... :cry:
  4. A czy ktos moze probowal jechac z 3 psiakami na rowerku?? I jesli probowal to czy jeszcze zyje,albo przynajmniej jest caly? :) Bo dopoki nie ma wozka ani sniegu to przydaloby sie na czyms trenowac,a ja do dyzspozycji mam tylko rowerek.Ale nie jestem pewna czy jestem wystarczajaco odwazna zeby jechac z 3. Czy moze da sie jakos obciazyc rowerek zeby psom bylo ciezej i zeby nie biegly zbyt szybko?? Moze oponke dopiac z tylu roweru?? Tak zeby psy ta najwieksz energie stracily,potem bym odpiela.Co o tym sadzicie??
  5. No andrew,moze sprobuje.To by bylo fajowe :)
  6. Jacek,dzieki ze zalozyles tamten topic o budowie wozka. Ja nie będę tego robic sama, tylko z wlascicielem tego drugiego psiaka,i może tate namowie żeby cos pomogl.Mamy starego bmxa,wiec czesc materialow już jest. Andrew,to fajny pomysl,tylko ze ja mam narty które maja niecale 2 miesiace wiec nie mogę powiedziec żeby były stare.J
  7. Fair Play,wiem ze to brzmi glupio ale trenuje na takich dziecinnych saneczkach :oops: na ktorych jade ja i koleznaka(razem 80 kg)a ciezar sie rozklada na 3 psy(na razie te trzy musza sie ze soba oswoic,potem dolaczymy czwartego :wink: ) Niestety nie wiemy jak zrobic wozek,prosilam o plany budowy od Jacka,bo wiem ze robil,ale nie odpisal wiec chyba nie ma.Trudno. Bo gotowy wozek jest za drogi :(
  8. No Andrew,tylko jest pewnien problem bo my nie mamy na czym startowac :( Nie mamy ani wozka ani san.Ale wozek chcemy zbudowac.Tylko jakos koncepcji nie mamy :wink:
  9. Dziekuje Wam bardzo za rady,na pewno sie zastosuje,i mam nadzieje ze psiaki sie naucza:jesli tak to moze za rok pojawimy sie na jakichs amatorskich zawodach.Oczywiscie jak dochrapiemy sie wozka albo san.Bo jak nie to juz gorzej :wink:
  10. Wiosna,anuka zapinam z 2 innymi psami:)Dziekuje za rady:)
  11. No napiszcie cos ludzie!! Bo sobie pomysle ze po prostu nie wiecie,a to przeciez nieprawda :) Bo wiem ze wiecie tylko nie rozumiem dlaczego nikt sie nie wypowie :( Forum jest podobno od tego zeby pomagac tym ktorzy czegos nie wiedza.A tu kicha :( Na pewno cos wiecie.Napiszcie :wink:
  12. No wiec tak. Jakos tak wyszlo ze uzbieraly sie 4 psiaki do zaprzegu. Tylko problem w tym ze wszystkie oprocz jednego sa coanjmniej 3 letnie i maja juz pewne nawyki i nie nadaja sie na liderow. Wiec jako lider biegnie najmlodszy(roczny) psiak.Ma ogromny zapal do biegu i wielka sile,i nadaje sie na lidera,ale problem w tym ze jest mlody i sporo rzeczy go rozprasza i co kilkaset metrow zbacza na pobocze i cos wacha,albo szuka tropow. I jest do dosc spory problem bo wszystkie psiaki sa "zielone" jesli chodzi o prace w zaprzegu.Oprocz momentow kiedy lider zatrzymuje sie bez pozwolenia to wszystko jest ok. Psy ciagna(nawet Anuk costam sie stara),biegna szybki i pokonuja czasem spore odcinki. Ale jak juz sie zatrzymaja to trzeba je wystartowac,bo same nie rusza znowu,tylko ktos musi przytrzymac lidera i go recznie wystartowac. Czyli na treningi musza chodzic 3 osoby,a przeciez na sanakch miesci sie jedna,i w takim razie 2 pozostale musza zasuwac na piechote,a to nie takie latwe,bo psy biegna szybko i ciezko dootzymac im kroku i w odpowiednim momencie skarcic lidera za zbaczanie z trasy. A osoba ktora jedzie na sankach ma problem bo nie moze jednoczesnie obciazac sanek ktore nie maja kotwicy(czyli trzeba na nich siuedziec zeby psy same nie pobiegly) i jednoczesnie pokazac psom ze maja biec skoro lider sam nie chce raczej startowac(sporadycznie to robi). Jak nauczyc psy zeby biegly stale bez przerw na wachanie a jesli juz sie zatrzymaja to jak zmusic je zeby pobiegly dalej bez ingerencjiu osob trzecich(bo przeciez na zawodach nie ma kogos takiego jak rozpedzacz lidera :D Bo zatrzymanie sie w przypadku naszego poczatkujacego zaprzegu oznacza 5 minutowe czekanie az dojda pomocnicy ktorzy sprowadza psy na dobra droge i wystartuja lidera. Bardzo prosze o odpowiedz. Aha i jeszcze jedno.Anuk jak ciagnie cos ciezkeigo to ciagnie i sie stara.Ale jak ciezar sanek i maszera rozklada sie na 3 psy to anukowi jest lekko i sie momentami opierdziela. Jak jedziemy w pierwsza strone to anuk powiedzmy ze nawet ciagnie.Ale w druga to juz kompletnie nie.Biegnie tylko.Jak nauczyc go zeby ciagnal nawet jak jest lekki balast,bo on mocno napina linke tylko wtedy gdy wie ze nikt mu nie pomoze,a jak sa 3 psy to linka jest napieta ale nie moge powidziec zeby dawal z siebie wszystko. Ostateczne pytanie:jak nauczyc anuka zeby ciagnal i napinal linke nawet kiedy ciezar rozklada sie na iles psow,a nie tylko wtedy gdy musi ciagnac sam.Bo to bez sensu ze on tylko biegnie a nie ciagnie. troche duzo tego,ale przeciez niektorzy z Was maja swoje zaprzegi i kiedys tez zaczynali wiec niech podziela sie swoimi spostrzezeniami i radami :) Innym tez sie to moze przydac :)
  13. No dobra,ja pisze bzdury.Spoko. A czy ty kiedys rodziles i byles w ciazy??Nie sadze :-? A jestes lekarzem??Jesli tak to moge zalozyc ze masz racje.A jesli nie to ja tez moge napisac ze ty bzdury piszesz. A ja swojej opinii nie zmienie:w czasie ciazy i po niej w organizmie suki zachodza rozne zmiany,jest ona oslabiona i w gorszej formie niz suka ktora nie rodzila.
  14. prosze bardzo Ciezarna suka zawsze jest w gorszej formie niz suka nieciezarna bo musi nosic dodatkowy balast,jesc wiecej,a po porodzie musi sie meczyc,karmic mase rozwydrzonych bachorow,znosic gryzienie,drapanie, i inne "przyjemnosci" zwiazane z byciem matka. Odnosnie ciazy zgadzam sie z metros.Jest ona dla suki duzym obciazeniem. I gdyby nie instynkt ktory zmusza psy do dalszego rozmnazania to prawdpodobnie wogole by one sie nie rozmnazaly,gdyz w czasie ciazy suka jest mniej sprawna,w sumie uzalezniona od swojego stada. I nie wmowisz mi ze Twoja rodzicielka caly okres kiedy targala Cie w swoim brzuchu,czuja sie swietnie,nie odczuwala zadnych boli,nie wymiotowala i miala zycie uslane rozami.Na pewno nie.W atkie cuda ja nie wierze. Naturalne sa bole zwiazane z ciaza i porodem,to fakt,ale na pewno ani dla kobiety ani dla suki nie sa one przyjemne. I zgadzam sie z metros :wink:
  15. Akurat husky jest rasa o normanlnej budowie,a nie jakiejs nieproporcjoalnej.A komplikacje porodowe wystepuja(najczesciej)u ras o nietypowej budowie np.buldogow angielskich(maja duze glowy i czesto konieczne jest cesarskie ciecie). I my tu nic nie nakrecamy , po prostu nas wkurza bezsensowne meczenie zwierzat i rozmnazanie ich tylko dla zysku,z wadami,chorobami dziedzicznymi i przez ludzi nieodpowiedzialnych.
  16. My na niego nie naskakujemy. Po prostu mozliwe ze autor tego pytania nie zdaje sobie sprawy z faktu,ze pojednyncza ciaza nic suce nie daje,ewentualnie moze spowodowac rozwoj roznych chorob,na ktore suka nie kryta by nie zachorowala. A swoja droga jesli zalozmy ze chcial sobie dorobic na boku.To co to za wlasciciel??Ktory dla szmalu meczy swoja suke ciaza choc wie ze nie ma to sensu.Jesli wie ze bedzie tylko wiecej biednych psow ktore moze wyladuja w schroniskach,albo beda nieszczesliwe z powodu braku ruchu albo milosci??? Jesli bym byla psem to nie chcialabym byc wlasnoscia tego czlowieka. A tak na marginesie to odchow szczeniakow(karma,zabawki,weterynarz) sa drogie i nawet jesli wlasciciel sprzeda wszystkie psiaki za cene 400 zl(bo wiecej nie pwinien zadac za psa bez zagwarantowanego pochodzenia), to pieniadze wydane na sam odchow szczeniakow beda bardzo duze,nie mwoiac juz o leczeniu suki w wyniku mozliwych powiklan zwaiaznych z ciaza. Np.suka znajomych zachorowala na ropne zapalenie sutkow i musieli wydac kolejne pieniadze na leczenie swojej kochanej suczki. I pomimo tego ze sprzedali wszystkie psiaki to koszty ich odchowu i leczenia suki nie zwrocily im sie. No chyba ze ktos chce byc takim bezmozgim zeby sprzedac nieodrobaczone i nieszczepione szczeniaki.Ale to juz jego problem.Tylko szkoda mi tych szczeniakow :evil: Wiec jak na moj gust mnozenie psow tylko dla kasy jest srednio oplacalne. Pozdrawiam
  17. Ja nie mam ani jednej suki hodowlanej :) Mam jednego samca z rodowodem ktorego nie rozmnazam,ani nie wystawiam. A Twoje pierwsze pytanie...hmm.Wg.mnie ludzie stworzyli tyle odmian i ras dla wlasnego snobizmu.Tyle ze jedne rasy mozna wykorzystywac do innych celow np.posluszenstwo albo agility,a huskiego raczej niebardzo,bo jest to rasa niezalezna ktora najczesciej slucha sie tylko iwylacznie komend w zaprzegu. I nie wszystkie rasy sa az tak wymagajace pod wzgledem ruchu.MOga sie dostosowac. A huky nie moze,albo nie chce.On chce biegac.I musi byc w odpowiedzialnych rekach.
  18. No Manu,z Ciebie to porzadny moderator 8) No dobrze ze napisalas o tych chorobach.Moze kogos to uswiadomi ze rozmnazanie suki raz nie jest dla zdrowia,a jesli juz to dla choroby. :(
  19. Nawet jesli Bijou juz tu nie zajrzy to i tak ten topic moze sie przydac jeszcze komus z takim pytaniem,niewatpliwie glupim. Przynajmniej moim zdaniem :wink:
  20. Po pierwsze:Czy suka ma rodowod?A jesli ma to czy byla wystawiana i ma uprawnienia hodowlane? Po drugie:Czy krycie Twojej suki wniesie cos do rasy?Ulepszy ja? Po trzecie:Z ajkiech powodow chcesz zeby Twoja sunia miala szczeniaczki?Moze ty po prostu wierzysz w opinie ze suka musi miec conajmniej raz w zyciu szczeniaczki? Jezeli twoja sunia jest papierowa,to njapierw wystaw ja kilka razy zeby przekonac sie czy nadaje sie do hodowli.A jak juz zdobedzie hodowlanke to po prostu zeby zwiekszyc prawdopodobienstwo ze miot bedzie dobry,poszukaj dla niej dobrego psa.Duzo jest dobrych reproduktorow husky. A jesli twoja sunia nie ma rodowodu to wogole jej nie kryj!!!!Bo po co???Zeby namnozyc kolejne niepapierowe szczeniaczki,ktore trafia(prawdopodobnie)do ludzi ktorzy zdecydowali sie na husky tylko dlatego ze sa sliczne,a nie maja pojecia co to za rasa. A jak juz ktos decyduje sie na psa z rodowodem to wie co to za rasa,wie jakie ma wymagania,ile ruchu potrzebuje i co najwazniejsze:jakie niedogodnosci wynikaja z posiadania psa danej rasy. Husky to uciekinier,czesto demolant,musi biegac,najlepiej w zaprzegu. A jak ktos kupuje huskiego zeby potem oduczac go ciagniecia i prowadzac go ciagle na kolczatce to przepraszam bardzo ale czy wie co za psa kupil. Husky to zaprzegowiec!!!!!!!!! I wiem ze jak ktos kupuje psa bez rodowodu za stosunkowo niewielkie pieniadze(w porownianiu z psem z rodowodem)to nie przemysla tak bardzo decyzji o kupnie. Wiec jesli Twoja sunia nie ma papierow albo ma ale jest niewystarczajaco dobra zeby wniesc cos dobrego do rasy to poprostu oszczedz jej meki wychowywania szczeniakow i ja wystreylizuj. Nie ma mozliwosci ze wtedy zdazy sie nieporzadane krycie i niechciane szczeniaki ,a suka bedzie zdrowsza i uniknie roznych chorob:ropomacicza,roznych chorob sutkow itp itd. I tak zrobisz co uwazasz,ale lepiej przemysl swoja decyzje.Bo mozesz suce bardzoiej zaszkodzic niz przyniesc korzysci. Pozdrawiam serdecznie Ula&husky
  21. Aha :) To fajnie ale to nie zmienia faktu ze bym juz z tamtad psa nie chciala;) Bo anuk ma chyba najdenniejszych przodkow jacy sa mozliwi :D
  22. No jesli ktos chce psa do kochania a nie do wystaw(i do kochania)to co za roznica czy pies bedzie zaslugiwal na dosk czy na CWC.Wazne zeby byl zdrowy o dobrej psychice i po badanych rodzicach. A jak ktos marzy o karierze wystawowej to niech kupi psiaka z hodowli po najepszych psach. JA swojego Anuka kupilam z hod."z andrzejowego ogrodu" i kocham go bardzo ale juz bym z tamtej hod psa nie kupila.(zwlaszcza ze juz chyba nie istnieje) :)
  23. Anuk-5,5 roku Gaja-3,5 Blacky-rok :)
  24. No jesli zaprzegiem nazwiemy dwa psy to ja moge cos napisac :) Ja pozyczam Gaje, ktora nie jest moja wlasnoscia. a)bardzo dobrze nam sie razem trenuje,ona mnie slucha,juz zna anuka i dobrze razem ciagna b)zeby mogly razem biegac musialam poczekac 2 tygodnie, do tego czasu psy sie poznaly,polubily.Na poczatku nie w glowie im bylo bieganie,tylko sie ciagle chcialy bawic a teraz jest juz dobrze. Teraz rowniez zaczelam treningi z innym psiakiem(samcem),juz dwa byly 3 proby: 1-kompletny niewypal :wink: 2-calkiem dobrze,przestaly sie gryzc i ciagnely,wpradzie z przerwami ale poza tym to bardzo ladnie 3-super,jak na tak krotki okres,ladnie biegly,szybko,nawet ten moj podrobiony husky ciagnal :) Ale nie sa zapiete obok siebie tylko tamten biegnie jako lider,a Anuk za nim na tyle daleko zeby nie mogl go siegnac.I jest OK. :wink:
  25. Ja rowniez uwazam ze takie doslowne okazywanie uczuc w miejscach publicznych nie powinno miec miejsca. Calus w policzek jeszcze nikogo nie zabil i mozna sie powstrzymac z wymiana plynow az para znajdzie sie w odosobnieniu. A najgorsze jest faktycznie udawanie na pokaz(udawanie bo naprawde kochajacej sie parze nie zalezy na tym zeby"pokazac sie" jak najwiekszej ilosci osob).Sa w prawdzie przypadki rozne.Np. moja powiedzmy kolezanka z klasy,czesto jest odwiedzana na przerwie przez swojego chlopaka.I slowa nawet ze soba nie zamienia tylko sie obsciskuja i oblizuja na srodku korytarza pod pokojem nauczycielskim.Nauczyciele wychodza i nie komentuja ale ostatnio bardziej wredna nauczycielka powiedziala tej dziewczynie ze moze by sie tak zajela nauka bo oceny pozostawiaja troche do zyczenia. Ja nie moge z takich ludzi,szkoda ze afisza nie wywiesza :evil:
×
×
  • Create New...