-
Posts
452 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Ula
-
Wiec tak. Od 6 lat mam psa rasy siberian husky. Wbrew powszechnej opinii jest on dosc karny,nie ucieka(czasem za sarna ale rzadko), umie sporo komend:siad,waruj,zostawac w 3 pozycjach, troche komendy na odlegolosc :wink: Ale problemem jest to ze Anuk jest po nie biegajacych rodzicach,nie ma zbyt wielkiej woli ciagniecia.Owszem, lubi prace w zaprzgu,ale jak biagnie z innymi psami,jednak takie grupowe treningi sa trudne,bo nie posiadamy wozka ani san. Oczywiscie mam zamiar w miare mozliwosci trenowac zaprzegi. :wink: Po prostu chce Anukowi wypelnic czas pomiedzy sporadycznymi grupowymi treningami(bo jak biore go samego na rower to ciagnie pierwsze 300 metrow a potrem biegnie obok albo z przodu ale nie ciagnie). W czym mowgly sie realizowac nie -haszczy husky :) Bo mozna uprawic 2 rodzaje sportu, to sie nawzajem nie wyklucza. Jaki waszym zdaniem sport mogalbym uprawaic ze ze swoim psem oprocz zaprzegow??
-
Anuk wie po co sa szelkie,ale bardzoiej cieszy sie na ich widok kiedy slyszy slowo:"Blacky" nie kiedy slyszy"trening". Z balckim ciaga super,sam wogole nie ciaga. A nie ma mozliwosci treningu z 2 czy 3 psami bo nie ma wozka. Chcialam zaprzegowca,mam ON-a..... :cry: Musze znalesc mu inne zajecie
-
No Basia,chyba masz racje. Anuk tez sie tak zachowuje mniej wiecej(tylko na roerze to on nigdy nie startuje z impetem :wink: ).Ale jak jest przed nim lider to slicznie biegnie. Lider jest,liny sa,a wozka nie ma....A na zawodach nie mozna z dwoma psami na rowerze startowac,ale ja i tak nie jestem pewna czy chce w tak mlodym wieku umierac..najlepszym rozwiazaniem bylo by kupno wozka,albo zrobienie go samemu,ale jak wlasciciel Blackiego chcial znalesc kogos do spawania to powiedziano mu ze sama robocizna to 2000zl....wiec dzieki ale nie.... :-?
-
Anuk spuszczony luzem nie ucieka wogole,chyba ze za sarna.Pilnuje sie nawet,ale jak ma na komende przyjsc do nogi to musze krzyknac 10 razy noge zeby sie wogole zainteresowal,a wtedy on powoli, po drodze wachajac kwiatki podchodzi. :roll: Szamanie :) Anuk byl trenowany jak mial 2 lata,bo wczesniej nawet nie wiedzialam gdzie kupic uprzaz,ale ogolnie wczesniej jak mial rok i cos tam to pomykal z opona.Ale zawsze bylo tak ze musi miec ogon przed soba,samemu to nigdy nie wypalalo. :-? FP, No z tymi zawodami to jest calkiem niezly pomysl.musze to przedyskutowac z wlascicielem lidera naszego 2-psiego zaprzegu:) Ale dzieki za taka propozycje wogole:) Zreszta Ty jestes z Poznania wiec to tylko 3 godziny drogi od koaszlina :D
-
Jeszcze sie musze zastanowic. :wink: Ale to naprawde trzeba miec pecha zeby akurat wsrod setek miotow trafil ci sie psiak po rodzicach z instynktem ciagniecia=0. A ja kupowalam huska zeby miec psa niezaleznego.A wyrosl mi On-ek:nie ciaga ani mnie ani roweru,nie ucieka,slucha sie nawet,nie biega i do tego nie ma szans na wystawach. :) Czy wogole na forum oprocz rodzenstwa po Hakimie i Koyuk(Limka i moj smierdziel 8) ) sa jakies psy ktore wogole,ale to wogole nic nie ciagaja bo nie chca?? Moze mnie to pocieszy..... :-?
-
Tez o tym myslalam. :wink: Ale nieststy w koszalinie dogoterapie prowadzi pan Ziobro i on ma do huskow na odpowiedzialnych miejscach dosc specyficzny stosunek,a zreszta ANuk i tak jest agresywny wobec nowyo poznanych psow-samcow. Wiec tez odpada. Ja nie wiem co z tym psem,tylko utopic taka podrobe.... :cry:
-
No one to chyba rodzinne maja :wink: Tylko Ty FP masz lepsza sytuacje, bo masz wiecej piesow a nie tylko kanapowa Limke.A ja mam mojego jednynego lenia i to sie tak predko nie zmieni. A ja chcialam na zawody jechac jakies zeby sprobowac. Gdyby byl wozek to nie bylo by problemu bo Anuk by wtedy stratowal z Blackim i my ladnie szedl,ale sam to odpada. A na wystawy to tez nie bardzo bo ma za duzo wad.Za bardzo puchaty ogonek i brak trzech P1.Wiec anuk jest w obu kwestaiach wybrakowany:ani na zawody ani na wystawy. :cry: Macie jakies pomyslu co mozna robic z huskim ktory nie ciaga samodzielnie,a bieganie w parze jest niemozliwe ze wzgledu na brak wozka lub san,nie ucieka,jest tak leniwy ze nawet puszczony luzem zbytnio nie szlaleje.Od razu mowie ze agillity odpada bo nas koszalinskie trener nawet pod uwage nie chcial wziasc :bo to husky a husky sie nie sluchaja.... :roll: Jakies pomysly?? No chyba ze ktos ma wozek tanio sprzedac/albo oddac :D
-
No wiem że pisalas. :) Tyle ze ja nie chce sie z tym pogodzic, ze moj husky to podroba i nie ciaga i wagole jest taki spokojny nawet jak na smyczy idzie albo luzem biega. Normalnie jak owczarek niemiecki. :cry: Grzes, no wie co ma robic bo jak idzie z biegal z gaja i blackim to jak padala komenda to nie zawsze lider ruszal a anuk juz ciagnal caly balast przez chcwilke zanim ruszyla reszta pelna para. Wiec wie co oznaczaja komendy.Po prostu jak jest sam to jest zbyt leniwy zeby sie pofatygowac i biec.Woli sobie stac i wachac. A mnie to smuci bo nie po to kupilam huska zeby zavhowaywal sie jak ON. :cry: I chce go nauczyc zeby nawet sam biegal. Bo w zaprzegu biegnie i sie nie zatrzymuje,i duzo ciagnie dosc,tylko jak wracamy ta sama tras to sie obija.Ale ogolnie to ok.Tylko sam nie chce :-?
-
No wlasnie ja tez tak sadze. :roll: Prosze o pewniejsza rade dla ewidentnego lenia ktory najchetniej by tylko wachal i spal. No Jacek, dawaj, co bys z takim fantem zrobil?? :)
-
No ok Jacek,sprobowac moge.tylko ze Anuk jest taki ze bedzie stal tam dwa dni i nic.Bedzie wachal kwiatki a jesli juz ruszy to bedzie ciagnal z V= 5 km/h. Myslicie ze w koncu ruszy jak bede stala??
-
No to znow ja i moje glupie problemy. 8) MIanowicie. Anuk jak go biore na rowerek samego(bo niestety gaja na stale odpada z naszych treningow) to on raz biegnie slicznie przed rowerkiem ale nie ciagnie a raz biegnie przy rowerze. Jak go nauczyc zeby ciagle byl przed rowerkiem.Zajac odpada bo ANuk ma go gdzies,chyba ze zajac mialby kielbase w kieszeni :roll: Bo na zawody pojade jak ANuk zacznie biegac na stale przed rowerem,niech juz nie ciagnie nawet,po prostu moze jak raz wystartuje to zobaczy o co chodzi i zacznie ladnie ciagac. Sama nie wiem.Bo jak juz ciagnie nawet to robi to z V=10 km/h. A to troche powoli, nie sadzicie??? Jak go nauczyc ciagnac bez przerwy albo chociaz ciagle biec przed rowerem. Cwiczylam z opona ale anuk struga wariata i przeciagnie oponke 20 m i staje i sciema ze juz sily nie ma.A potem znow rusza naprzod 8)
-
Ja sie w 200% zgadzam z metros.Husky to nie wyscigowka,tylko pies do pokonywania dlugich dystansow, a nie do sprintow.Do sprintow to sa charty :D Ale wydaje mi sie ze kazdy husky przebiegnie 10 km w normalnym zaprzegu skladajacym sie z szybkich i wytrzymalych psow.Bo normalny "sredni" husky ma srednie szanse wytzymac dlugo tempo biegu huskych-wyscigowek,szybko sie zniecheci i to oczywiste ze nie bedzie chcial biec. No ale skoro moj Anuk(len patentowany) bez zadnej laski pobiegnie 10 km,to chyba wiekszosc normalnych psow tyle pobiegnie. :)
-
Szybszy,jakbys chcial wiedziec to pierwszy post napisalam w srode a w czwartek poszlam do weta zupelnie rano,nawet do szkoly nie poszlam przez to. Wet powiedzial ze skoro oczy nie lzawia a pies widzi i ma sie dobrze to zebym poczekala i przyszla na wizyte za tydzien. Wiec wiedz ze u weta juz bylam,a ty nie jestes moja nianka i ja nie musze cie o wszytskim co robie informowac. :P Nieprawdaz?? Dzieki wszystkim za zyczliwe rady. :)
-
Szybszy,wydaje mi sie ze to jak troszcze sie o psa jest tylko i wylacznie moja sprawa, i jakbys chcial wiedziec te objawy odkrylam w czasie kiedy wet juz nie przyjmowal,wiec jak niby mialam pojsc na wizyte? Skoro taki madry jestes to powiedz. 8) A ja pytalam o przychylna rade a nie o jakies czepliwe uwagi. :-?
-
Nea,niezbyt mnie to pocieszylo :lol: Ja strasznie boje sie o oczy psa i swoje od kiedy nadzialam sie okiem na galaz.NIby nic sie wtedy nie stalo,ale bolalo.. :( Do usuniecia tzn operacyjnie? O moj Boze... :o
-
Szybszy,ja nie prosilam o wredne uwagi,tylko o porade co to moze byc,czy ktos sie z takim czyms spotkal. Jak nie masz nic w tym temacie do powiedzenia to po co sie odzywasz? :-? Moze ty sie swoimi psami nie przejmujesz,ale ja tak. :wink: No do weta i tak pojde tylko nie jestem pewna czy on bedzie umial zbadac mu te oczy i czy wogole ma takie przyrzady ktorymi sie oczka bada. mam nadzieje :) pozdrawiam :)
-
No w zylach Anuka krew sie dopiero budzi troche :) Wczoraj poszlam z nim na rowerek,wzielam zajaca(kolege)i pojechalismy sciezka polna.I anuk w pierwsza strone ciagnal ladnie,nie za szybko okolo 17-20 km/h,i czasem sie jak bylo pod gorke to mu pomagalam zeby sie nie zatrzymywal i nie wybijal z rytmu,ale jak na niego to bylo ok.Zwlaszcza ze biegl sam,jakbym wziela Gaje to by caly czas ciagnal. Ale bylo bajerancko,pomijajac fakt ze jak musielismy sie wracac ta sama droga i do tego pod gore,to anuk odmowil ciagniecia,spojrzal na mnie jakby chcial mi powiedziec ze idiotyczne jest wracanie ta sama droga i ze on mi nie pomoze tak wracac.Byl obrazony ze nie pojechalam dalej przez to blotko,przez ktore musialabym chyba przeplynac :D
-
Ostatnio zauważylam ze oczy Anuka sa takie jakby leciutko zamglone,za taka biala mgielka jakby,i sie wystraszylam ze to moze jakas choroba. Co mam o tym sadzic??? Anuk nie sprawia wrazenia jakby mial problemy z widzeniem,widzi dobrze ale ja boje sie ze to moze byc jakas choroba( zwlaszcza ze anuka rodzice nie mieli chyba zadnych badac ani na oczy ani na dysplazje wiec jak sie okaze ze to dziedziczne to hodowcy zrobie duza krzywde :evil: ) Poradzcie mi co to moze byc,i czy przez to anuk moze stracic wzrok. Boje sie o niego... :cry: :cry: :cry:
-
No wlasnie my tez powinnismy pomyslec o stake-oucie,bo jak robimy z psiakami przerwy to jedna osoba siedzi na sankach na wszelki wypadek,jakby psy nagle zaczely biec :lol:
-
No szybszy,ale ty masz 3 regionalna Warszawy,i ma ten kanal inny program niz np regionlana 3 szczecin.A szkoda.....Juz sie cieszylam. :cry: Po co nam nadzije robiles... :evil:
-
Szybszy,znow jakis bajer wciskasz.Jakos u mnie na 3-ce nic nie ma. :cry:
-
Dzieki Andrew. Tylko ze z tymi uszami to bedzie ciezko bo Anuk nawet jak luzem biegnie to je kladzie po sobie wiec nie da sie po nich ocenic czy ciagnie czy nie,po ogonie juz predzej :wink:
-
Dzieki Andrew,bede patrzec na linke :) Kiedys czytalam gdzies ze jak pies naprawde ciagnie to trzyma ogon opuszczony,a kiedy sie obcyndala to nosi go normalnie.Czy to prawda? Bo ANuk jak ciagnie sam to ma ogon nisko dosc,ale nie zawsze bo czasem ma go nad grzbietem ,wiec nie wiem czy to jest wiarygodne,czy nie,Bo moze to zalezy od psa. ???? :wink:
-
A czy istnieje mozliwosc sprawdzenia czy pies naprawde pracuje czy tylko udaje? Sprawdzanie czy ciagnie w pojedynke odpada na wstepie bo Anuk sam wogole nie umie ciagnac ani biec do przodu,a jak ktos przed nim idzie to wiadomo ze ciagnie bo nikt mu nie pomoze. Ale jak jest wiecej psow to on sie nie musi zbyt wyslilac,wiec jak sprawdzic czy serio pracuje,czy po psa "wygladzie" w czasie prawdziwego ciagniecia da sie poznac ze serio ciagnie czy sie obija i sobie spaceruje?
-
Wera,chyba faktycznie sprobuje na bracie...tylko nie wiem czy sie zgodzi...wprawdzie zawsze mial sklonnosci samobojcze,ale nie wiem czy az takie :lol: