No to ja tez coś na pisze o wyczynach mojej Sary....a zdolna jest....
Gdy była mała i zostawała sama w domu nachodziły ją różne pomysł na zabawę...nie zawsze było to mądre...
Kiedyś pamietam otworzyła sobie szafkę w której były mąka, ryż, cukier, bułka tarta. Wszystko to zaniosła sobie do pokoju rodziców ....Zapytacie gdzie....NA ŁÓZKO....Jejku jak ja to zobaczyłam....SZOK....całe łózko było w tych rzeczach...ledwo to doczyściłam.
Mam w domu duzo kwiatów i nasza Sarcia chciała zabwić się w ogrodnika....poobgryzała wiekszość kwiatów do zera...mama była niexle wsciekła... :evil:
Następnym razem drowała się do mojego łózka.......hmmmmmm zostały z niego szczępy....po całym pokoju latała gąbką z mego łóżka... :-? :o ...
Niezłą maiła zabawę.... :-?
Dobrze, że szybko z tego wyrosła...